|
Strona 2 z 5
Drugą z testowanych kostek jest Echo Park

Jako użytkownik rackowego delaya Line 6 – Echo Pro już przed
podłączeniem byłem niemal pewny, że będzie nieźle i nie zawiodłem się.
Echo Park to chyba najciekawsza propozycja z całej serii Tonecore,
ponieważ w swojej niewielkiej obudowie ukrywa większość możliwości
swojego starszego rodzeństwa – DL4 i Echo Pro, a przede wszystkim nie
odstaje od nich brzmieniem.
Efekt ma dwa wejścia i dwa wyjścia i jest prawie w pełni
stereofoniczny. Prawie, ponieważ w trybach Multi i Ping Pong sygnał z
wejść jest w powtórzeniach miksowany do mono.

Na panelu czołowym znajduje się pięć gałek: Mix –
kontrolująca stosunek poziomu sygnału nieprzetworzonego do powtórzeń,
Repeat – czyli ilość powtórzeń, Time – czyli odstęp między oryginalnym
dźwiękiem i powtórzeniem, Mod – poziom efektu modulacyjnego
przypisanego do danego rodzaju delaya (Vibrato dla trybu Analog, Chorus
dla trybu Digital, Wow & Flutter dla trybu taśmowego), oraz gałka
wyboru trybów: powtórzenia na ćwierćnutę, triolę ósemkową, ósemkę z
kropką, Slap – szybki delay od 10ms do 150 ms, Swell – atak powtórzeń
jest wyciszony, Sweep – na powtórzenia nałożony jest filtr trochę
podobny do kaczki, Ducking – delay jest ściszany w czasie kiedy gramy,
Multi 1 i 2 – dwa różne delaye nałożone na siebie – patent stosowany
np. przez The Edge z U2, Ping Pong – odbicia na zmianę w lewym i prawym
kanale oraz Reverse – powtórzenia są odtwarzane wspak. Dodatkowo możemy
wybrać jeden z trzech charakterów brzmieniowych delaya – Analog,
naśladujący delaye analogowe (niespodzianka!), Digital, czyli delay
cyfrowy oraz Tape – o brzmieniu ciepłym, zbliżonym do delayów
taśmowych. Sympatycznym dodatkiem jest przełącznik trails, za pomocą
którego możemy wybrać, czy po wyłączeniu efektu powtórzenia mają zostać
ucięte jak siekierą, czy odtwarzane do końca.
Minimalny czas powtórzenia wynosi 10 ms (dostępny w trybie Slap),
maksymalny 2500 ms, czyli znacznie mniej niż produkty konkurencji,
które oferują 4000-5000 ms. Pytanie tylko po co komu tak długi czas
powtórzeń? W praktyce rzadko kiedy sięga się po czasy dłuższe niż
sekunda. Opcją, która często występuje w konkurencyjnych delayach jest
możliwość zapętlenia krótkiego fragmentu, innymi słowy mini-looper.
Przy wyborze efektu warto się jednak zastanowić co właściwie można
zapętlić w ciągu tych 4-5 sekund? Kilka razy próbowałem robić użytek z
tej opcji w posiadanych przeze mnie urządzeniach, ale rezultaty były
bezsensowne. W każdym razie, w Echo Parku oficjalnie takiej możliwości
nie ma, a nieoficjalnie można to obejść poprzez ustawienie repeats na
nieskończoność i trails na ON.
Te małe braki z nawiązką rekompensuje mnogość trybów pracy efektu
niespotykana na taką skalę w stompboksie. Szczególna uwaga należy się
funkcji Ducking – znanej na przykład ze znacznie droższych procesorów
TC Electronic czy wspomnianego wcześniej (również droższego, a do tego
wycofanego z produkcji) Echo Pro. Działa ona w ten sposób, że w czasie
kiedy muzyk gra, powtórzenia są ściszane do takiego poziomu, który nie
zagłusza oryginalnego sygnału. W czasie, kiedy oryginalny sygnał znika,
powtórzenia zostają podgłośnione do normalnego poziomu. Dzięki temu
linie solowe są jednocześnie czytelne i nie pozbawione przestrzeni.
Właściwie dla samej tej opcji warto rozważyć obecność Echo Parka na
podłodze. Połączenie tego z symulacją echa taśmowego można skwitować
tylko jednym słowem – bomba.
Echo Park to aktualnie chyba najlepszy delay stompboxowy na rynku.
Oto kilka przykładów - gra Krzysiek Inglik.
EchoPark 1
EchoPark 2
EchoPark 3
|