Roland RD-300sx
25.08.2005.

ImageRoland od lat należy do przodujących producentów pianin cyfrowych, w tym również instrumentów przeznaczonych na scenę. Seria RD od dziesięcioleci cieszy się ogromnym wzięciem wśród muzyków na całym świecie. Po modelu RD-170 będącym nieznacznie tylko udoskonalonym RD-150 najnowszy klawisz oznaczony symbolem RD-300sx to nowa jakość. Zarówno brzmieniowo, jak funkcjonalnie...

Radek Barczak

Ostatnie lata to okres popularności przenośnych pianin cyfrowych – nie mylić z kategorią stage piano. Moda zapoczątkowana modelami Technics P30, Yamaha P80 czy wreszcie Kawai ES1 paradoksalnie spowodowała, że liczba typowo scenicznych pianin cyfrowych nagle się skurczyła. Od niedawna lista praktycznie ograniczyła się do wspomnianych modeli Roland serii RD w cenach dość przystępnych oraz dwóch drogich modeli Yamaha P200 i P250. Korg przestał oferować swojego SG Pro X’a, a modele serii SP to już inna liga – na pewno nie są to rasowe stage piano... O Kawai MP9000 i MP9500 można w Polsce jedynie pomarzyć (drogie i praktycznie niedostępne). To wolne pole postanowił szczelnie wypełnić Roland wprowadzając piano sceniczne „dla mas” – RD-300sx oraz super-stage-piano RD-700sx. Do testów otrzymaliśmy tańszy model.

Image

Za punkt wyjścia konstrukcji nowego modelu posłużyły RD-150 i RD-170. Dodatkowo upchano w środek nowe funkcje i bajery pozostawiając jednak to, co dobre i sprawdzone. Poszerzono zestaw kontrolerów i manipulatorów – dalej są dwa suwaki dla szybkiego ustawienia proporcji obu warstw/programów barw, ale dodatkowo zyskujemy joystick PITCH BEND/MODULATION. Brawo!

Image

 Prócz tradycyjnych dla wcześniejszych modeli cech, jak wyselekcjonowany zestaw zawodowych barw fortepianów i pian elektrycznych uzupełnionych o podstawowy wybór stringów, padów, syntezatorów, gitar, basów, dętych i kilku zestawów perkusyjnych (w sumie 70 barw + 5 zestawów perkusyjnych) RD-300sx został wyposażony w pełnowartościowy moduł multitimbralny zgodny z GeneralMIDI 2 (czyli 256 barw i 9 zestawów perkusyjnych). Biorąc pod uwagę maksymalną polifonię – 128 głosów – ten instrument może „pociągnąć” nie tylko partie solowe, ale solidny podkład odtwarzany np. z sekwencera czy komputera. Do podłączenia RD-300sx z komputerem zastosowano port USB – instrument jest wyposażony w pełnowartościowy, 16-kanałowy interfejs MIDI na USB! I to działa bez pudła.

Image

Ponadto RD-300sx ma nową, próbkowaną na 3 poziomach barwę fortepianu koncertowego. Co do brzmienia tej barwy – co poniektórzy mogą mieć zastrzeżenia. Nie do jakości samych sampli, sposobu ich zapętlenia czy budowy samego programu barwy i jego „odzywania” się na klawiaturze. Wiele osób – zwłaszcza słuchających gry – w ogóle nie załapie, w czym problem. Chodzi o sposób ujęcia, zarejestrowania dźwięków fortepianu. Są dwie szkoły: „bliskie” nagrywanie sampli – w efekcie grając taką barwą mamy wrażenie, że gramy na instrumencie; druga metoda nazwijmy ją umownie „dalekie” nagrywanie próbek – grając na takiej barwie mamy wrażenie, że... słuchamy wykonania np. w sali koncertowej. Gramy na fortepianie Z PEWNEJ ODLEGŁOŚCI. Mi ta cecha nie przeszkadzała, ale dwóch z trzech zaproszonych pianistów orzekło, że dziwnie się czuli grając na tej barwie.

Oto kilka przykładów barw fortepianu:

Grand Piano

Grand Piano 2

Na pewno zestaw barw jest bogatszy niż w poprzednikach – zwłaszcza w stosunku do RD-150. Jest też zarazem ciekawszy, dzięki choćby świetnej barwie wokalowej Jazz Scat:

Jazz Scat + drums

I nie tylko o wybór chodzi, ale również o jakość. Barwy na pewno bazują na większej ilości próbek (mieliśmy możliwość porównia bezpośrednio RD-150 i RD-300sx), a do kształtowania brzmienia w większym stopniu wprzęgnięto procesor efektów. Ma to znaczenie zwłaszcza w brzmieniu barw pian elektrycznych, które zyskały w sposób zdecydowany na bogactwie i świeżości. Słyszalne są niuanse brzmieniowe wcześniej niedostępne, jak choćby sugestywna zmiana brzmienia w wysokich rejestrach, gdzie dźwięki nabierają charakterystycznej „szklankowatości” (przepraszam z słowotwórstwo – wszystkiego o czym piszę można posłuchać w nagranych przykładach dźwiękowych). Poniżej prezentujemy przygotowany przez

Dominika Bukowskiego króciutki aranż demonstracyjny zgrany z różnymi barwami fortepianów i pian elektrycznych.

Piano 1

Piano 2

Piano 3

Piano 7

E. Piano 1

E. Piano 2

E. Piano 3

E. Piano 4

E. Piano 5

Image

 Ogromną rolę w ukształtowaniu ostatecznego brzmienia może mieć dwupasmowy korektor. Zadziornego charakteru zyskują barwy po nawet nieznacznym dodaniu „wysokich”, natomiast po dodaniu niskich brzmienie zyskuje na „puchowatości”. Nie wszystkim musi się to podobać, ale też... nie trzeba wcale korzystać z korektora. To dodatek – przydatny i bardzo funkcjonalny. Oto przykładowe nagranie:

Grand Piano - zmiany EQ

ImageKlawiatura jest świetna. Szybka, głęboka, o łatwo wyczuwalnej akcji i stabilna – klawisze nie chwieją się na boki. Na początku może nieco denerwować wrażenie „gumowatego”, jakby spowolnionego odbicia klawiszy, ale nie powoduje to obniżenia szybkości repetycji i osobiście szybko się z tym oswoiłem. Klawisze są wyposażone w mechanizm młoteczkowy. W dodatku, jest to klawiatura tzw. progresywna, czyli w dolnych rejestrach jest cięższa, w górnych lżejsza – zupełnie, jak w akustycznym pierwowzorze. Najważniejsze jednak, że bardzo dobre czucie klawiatury przekłada się na kontrolę nad brzmieniem barw fortepianowych. Co do ich brzmienia nie można mieć większych zastrzeżeń – są naprawdę realistyczne, choć przy dużym nagłośnieniu scenicznym z kompresowanymi driverami na jasno brzmiących barwach fortepianowych trzeba było delikatnie ująć wysokich tonów, gdyż atak wysokich dźwięków sprawiał wrażenie zbyt wyeksponowanego. Trzeba zaznaczyć przy tym, że na słuchawkach lub monitorach studyjnych nie ma się takiego wrażenia. Skoro już przy temacie wykorzystania scenicznego jesteśmy...

Image Innym istotnym elementem jest procesor oznaczony jako SOUND CONTROL. To nic innego, jak... kompresor. W pierwszej chwili nadchodzi myśl – po co to?!?!? Po włączeniu kompresora pierwsze wrażenie jest takie, że klawisz gra po prostu głośniej. No tak... Drobne wyjaśnienie dla tych, którzy nie bardzo wiedzą, co to jest kompresor – w końcu klawiszowiec czy pianista nie musi się znać na sprzęcie estradowo-studyjnym ;) Kompresor – wyjaśniając w wielkim skrócie – działa tak, że podnosi poziom cichych dźwięków, a głośnych obniża; przy jednoczesnym ustawieniu globalnego wzmocnienia GAIN w efekcie powstaje wrażenie, że wszystko jest głośniejsze. Ale nie o to chodzi, by grać głośniej. I nie po to RD-300sx ma kompresor. Zagadka wyjaśniła się na jednym z koncertów, na którym podstawiłem RD-300sx pianiście – przy grze z całym bandem fragmenty, w których grał ciszej chwilami ginęły z planu na nagłośnieniu przodowym. Słysząc się w odsłuchu osobistym, przy uchu, pozwalał sobie na granie zbyt ciche. Po włączeniu kompresora okazało się, że... po prostu nie może już grać tak cicho, jak wcześniej bo mu kompresor nie pozwolił ;) Czy to dobrze, czy źle? Nie nam osądzać. Z pewnością jednak w warunkach scenicznych, gdy większość sygnałów i tak traktowana jest kompresorami warto wiedzieć, że nasz instrument również można potraktować kompresorem ;) I w tym momencie, nasza gra raczej nie zginie z przodów. Docenił to każdy z zaproszonych pianistów. Warto zaznaczyć, że do dyspozycji jest 5 nastaw kompresora – szerokopasmowe o silnym i słabym nachyleniu kompresora oraz trzy o ograniczonym paśmie: niskim, średnim lub wysokim. Do nas należy wybór ustawienia – wprawdzie nie można samodzielnie zmienić ustawień szczegółowych kompresorów, również za pośrednictwem komunikatów System Exclusive (ktoś jeszcze się w to bawi? :)))), ale nastawy kompresora są zaprogramowane bez zarzutu. Oto przykład nagrania, w którym na początku kompresor jest włączony, po chwili wyłączony i ponownie włączony:

Piano z kompresorem


I dodatkowo przykład demówki Dominika Bukowskiego z barwa Piano 1 i włączonym kompresorem:

E. Piano 1 z kompresorem


Do sekcji efektów należą jeszcze procesor pogłosowy z 4 algorytmami oraz multiprocesor z 78 algorytmami, pośród których znajdziemy zarówno pojedyncze efekty jak chorusy, flangery, phasery, distortion, rotary i delaye jak łączone algorytmy np. delay + chorus i inne. W tej sekcji jest dostępny również algorytm symulujący rezonans strun – efekt generujący dla granych dźwięków wzbudzające się harmoniczne charakterystyczne dla instrumentu akustycznego przy wciśniętym prawym pedale. Niuans, ale jakże podnoszący komfort gry... Można również skorzystać z 2-pasmowego cyfrowego korektora z dedykowanymi potencjometrami.

Oto kilka fraz zagranych barwami pian elektrycznych. Gra Jacek Winkiel z zespołu Dreamland:

E. Piano 1 - przykład 1

E. Piano 1 - przykład 2

E. Piano 2 - przykład 1

E. Piano 2 - przykład 2

E. Piano 3 - przykład 1

I kilka zagrywek organowych:

barwy organowe

Oraz kilka wariacji w moim wykonaniu ;)

przegląd barw E. Piano

To czym jeszcze różni się RD-300sx od poprzedników, to wbudowana maszyna perkusyjna. Przyznam, że jeśli miałbym do czegokolwiek w tym instrumencie się przyczepić, to właśnie do tego elementu. Fajnie, że producent zaimplementował 185 rytmów. Trochę mniej fajnie, że nie ma „przejść” pomiędzy rytmami. Można by sobie z tym poradzić zmieniając sąsiadujące stylistycznie rytmy. Tylko dlaczego nie ma możliwości zmiany rytmów za pośrednictwem kontrolera nożnego? Bo nie ma. Trzeba to robić ręcznie, z panelu sterowania. W czasie gry jest to wybitnie niepraktyczne rozwiązanie. Fajnie, ^#%$^@&^, fajnie. W efekcie podkłady perkusyjne są do wykorzystania tylko w czasie ćwiczenia, a o zastosowaniu na scenie – choćby w duecie z wokalistą – raczej nie może być mowy. Choć... Polak potrafi ;) Wszak niemal cała grająca imprezy Polska grała na „keyboardach domowych”...

A oto demo fabryczne

Image

Prócz braku sterowania pracą modułu automatu perkusyjnego dopatrzyłem się jeszcze jednego „niedociągnięcia” producenta w konstrukcji RD-300sx – wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Z tyłu instrumentu znajdziemy tylko dwa złącza dla sterowników nożnych – dostarczanego z instrumentem pedału SUSTAIN (DAMPER) oraz CONTROL. Skoro instrument jest rozwinięciem poprzednika, to mógł zyskać choć jeden dodatkowy kontroler typu SWITCH tak, żeby można było np. przy barwie hammonda jednocześnie korzystać i z włączenia/wyłączenia ROTARY (z sekcji multiefekt), i z pedału głośności... A tak, w RD-300sx można podłączyć albo switch do włączenia ROTARY, albo expression do płynnego kontrolowania głośności... Chociaż i tak jest to postęp w stosunku do poprzednia ;) No właśnie – MOŻNA włączać ROTARY na hammondzie przełącznikiem nożnym. Więc co? Czepiam się?

Image

ImageRoland RD-300sx nie ma konkurencji na rynku. To jedyne tak rozbudowane i funkcjonalnie zaawansowane sceniczne piano na rynku. Do tego cena jest niezwykle kusząca – w niektórych sklepach można go kupić już za niewiele ponad 5000 zł (choć „oficjalna” cena detaliczna jest sporo wyższa). Ma joystick PITCH BEND/MODULATION, ma port MIDI USB i tradycyjne gniazda MIDI, zestaw świetnych barw i pełen bank GM2, sprawną klawiaturę młoteczkową, multiefekty no i kompresor! Czego na scenę trzeba więcej? No tak – zapomniałem o 128-głosowej polifonii i automacie perkusyjnym. I wreszcie można załączać pedałem efekt ROTARY! Wiem jedno – RD-150 był fajnym instrumentem. A RD-300sx jest bardzo fajnym instrumentem.

Radek Barczak

Dystrybutor: Roland Polska 
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Gothart
CETi

 

PROMOCJE w Music Center Poznań Śródka

Hofner HC-502 + GigBag GRATIS!

Image

Klasyczna gitara niemieckiego producenta cieszącego się doskonała opinię za wysoką jakość wykonania. Teraz pokrowiec GIG-BAG GRATIS!

Czytaj całość…
 

PROMOCJE w Music Store Poznań

T.Burton LE 2006 W-CE - gitara elektroakustyczna z litą świerkową płytą rezonansową

Image

Gitara elektroakustyczna dreadnaught Limited Edition 2006 z belkowaniem "scalloped" i litą świerkową płytą wierzchnią. 

Czytaj całość…
 

Logowanie

Zarejestruj się, zyskasz możliwość wzięcia udziału w ankietach z nagrodami!





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Music Center Poznań Śródka
internetowy sklep Perkusje.pl
APS Monitors
Case-Pack
Interton
AudioTech
T.Burton
Music Store
Arcade Audio RCF
Roland

Testy gitarowe

Box Electronics Taurus B-210

ImageOferta jednego z najpoważniejszych producentów sprzętu nagłośnieniowego do instrumentów muzycznych w naszym kraju powiększyła się o nową konstrukcję. Jest ona skierowana do kontrabasistów i gitarzystów basowych, choć drugi człon nazwy tego modelu z serii Taurus sugeruje akustyczne przeznaczenie testowanego sprzętu. Mimo to firma Box Electronics w instrukcji wyraźnie daje do zrozumienia, że korzystać z tego combo mogą zarówno „akustycy” jak i „elektrycy”. Często bywa tak, że jeśli coś jest „do wszystkiego”, to bywa że jest „do niczego”. Renoma producenta powinna jednak w tym przypadku stać się gwarancją jakości. Czy tak było, miałem okazję przekonać się podczas testu, który przeprowadziłem na Taurusie – bynajmniej nie w warunkach laboratoryjnych ;)

Donat Zamiara

Czytaj całość…
 

NAPISZ DO NAS! 

Jeśli brakuje w naszym wortalu testu instrumentu bądź sprzętu muzycznego którego szukasz, napisz do nas! Postaramy się przetestować urządzenie i opublikować test.

info@e-muzyk.net.pl