Korg TP-2
21.06.2005.

ImageKorg robi nie tylko klawisze. Od dłuższego już czasu firma ta jest aktywna także na polu sprzętu studyjnego (choć może należałoby napisać „do nagrywania”), produkując karty dźwiękowe, monitory, miksery cyfrowe a ostatnio i najbardziej poszukiwane na rynku lampowe przedwzmacniacze mikrofonowe (na razie konkretnie jeden).

Przemek Ślużyński

Image

Korg TP-1 to sprzęt typu „desktop”. Nie jest przeznaczony do wmontowania do racka ani też nie można na nim nic postawić. Doskonale wygląda to na zdjęciach reklamowych, elegancko rozłożone na czystym biurku, na którym oprócz eleganckiego laptopa stoi (ewentualnie) kubek z kawą. W praktyce jest niestety trochę inaczej. Takie urządzenia mają sens tylko w przypadku małej ilości posiadanego sprzętu (czego nikomu nie życzę) albo podczas testowania – łatwy dostęp do gałek i wtyczek jest fajną rzeczą.

ImageCo to jest? Korg TP-2 jest to stereofoniczny lampowy przedwzmacniacz mikrofonowy wyposażony w optoelektroniczny kompresor i wyjście cyfrowe. Jest to więc poza mikrofonem i zestawem odsłuchowym jedyne urządzenie analogowe, którego potrzebujemy – cała reszta to komputer. Wszyscy producenci muszą mieć w swojej ofercie przedwzmacniacz mikrofonowy, a „gołych” raczej się nie spotyka – są to więc raczej procesory mikrofonowe, a minimalnym wyposażeniem jest kompresor. To, że jest to urządzenie lampowe widać od razu – są umieszczone pod przykrywkami z przeźroczystego plexi. Powstaje tylko pytanie, po co? Chłodzeniu lamp raczej to nie sprzyja, ale ponieważ nie grzeją się one za bardzo, niech będzie – ładnie to wygląda, podświetlone na niebiesko.

Image

Do obsługi urządzenia mamy dwa suwaki, cztery gałeczki i piętnaście przycisków. Pokrętła wprawdzie są dość małe, ale lekko „gumowe” w dotyku, co ułatwia ustawienia. Suwaki są metalizowane, ale tylko dla efektu wizualnego, nikt nie spodziewa się chyba, że się same ruszają. Przedwzmacniacz wyposażony jest w fajne mierniki wskazówkowe, ale... służą one tylko do kontroli poziomu wyjściowego, nie można przełączyć ich w tryb wskazywania chwilowego tłumienia kompresora. Fakt zadziałania kompresora pokazuje jedna dioda i nic nie pomaga, że jest niebieska. Do obsługi kompresora mamy jedną gałeczkę COMP SENS i przycisk FAST/SLOW, co w połączeniu z jedną diodą wskazującą działanie oznacza, że dokładnych regulacji musimy dokonywać „na słuch”. Przedwzmacniacz jest wyposażony we wszystko, co potrzebne (a często pomijane w innych rozwiązaniach) – odwracanie fazy, tłumik, filtr dolnozaporowy, zwiększanie impedancji na wejściu liniowym i wyłącznik zasilania phantom. Trochę denerwuje niekonsekwencja w rozmieszczeniu przycisków – część jest rozmieszczona symetrycznie, a część nie, co oznacza, że dwa kanały nie wyglądają ani tak samo ani symetrycznie – plastyk miał chyba lepsze dojścia niż konstruktor. Trochę blisko plastikowej obudowy lamp są gniazda wejściowe, a po włożeniu wtyczki dostęp do pokrętła regulacji czułości nie jest już tak komfortowy.

Image

Dziwnym rozwiązaniem jest też „umiejscowienie” suwaków – regulują one poziom tylko na wyjściu analogowym, wyjście cyfrowe jest od nich niezależne, także mierniki pokazują sygnał na wyjściu przed suwakami. Teraz trochę o gniazdach: wyjścia są symetryczne XLR i jack, cyfrowe zarówno optyczne jak i koncentryczne (z możliwością wyboru częstotliwości próbkowania 44,1, 48 albo 96 kHz), a zasilacz oczywiście niestety zewnętrzny, ale „stety” nie wtyczkowy tylko „na kablu”, w związku z czym nie zabiera sąsiednich gniazdek w przedłużaczu. Wyłącznik sieciowy jest i na zasilaczu i w urządzeniu.

ImageBrzmienie... na szczęście są przykłady i nie muszę szukać dziwnie brzmiących przymiotników ;-) Przykłady nagraliśmy w moim studiu na systemie ProTools MIX|+ na mikrofonach Neumann TLM103, AKG C2000B i Tonsil Mc265. Tradycyjnie porównawczym przedwzmacniaczem jest TLAudio Ivory5001. Śpiewa najpierw Paulina Leśna, a później Basia Maciąg.


Paulina (Korg TP2 + AKG C2000B)

Paulina (Ivory5001 + AKG C2000B)

Paulina (Ivory5001 + TLM103)

Basia (Korg TP2 + AKG C2000B)

Basia (Ivory5001 + TLM103)

Na gitarze akustycznej zagrał Wojtek Hoffmann.
git.akustyczna (Korg TP2+Mc265)

git.akustyczna (Ivory5001+Mc265)

Na akordeonie zagrał Tomek Drabina.
akordeon (Korg TP2 + Mc265)

akordeon (Ivory5001 + Mc265)

Image

Brzmienie jest czyste, „przezroczyste” i na szczęście nic nie „ociepla”. Tutaj Korg TP-2 potwierdza, że cena – choć nie najniższa – wcale nie jest w stosunku do oferowanych parametrów zbyt wysoka. Po prostu przedwzmacniacz brzmi lepiej niż inne testowane przy okazji (fakt, że trochę tańsze, ale w sumie domowe) – czy też może inaczej, jest „najbliżej” brzmienia „dużego” przedwzmacniacza TL-Audio. Jest to ważna rzecz, bo tanie przedwzmacniacze lampowe (i nie tylko) lubią „zamulać” brzmienie, nazywając to w materiałach reklamowych „ocieplaniem”, a klienci to łykają. Jeszcze częściej zamula brzmienie kompresor, tu... jest lepiej, choć nie do końca idealnie. Kompresor jest mianowicie dość słyszalny, i to w niemiły sposób. Bez względu na ustawienia FAST/SLOW nie zmienia barwy, co jest sporą zaletą i odróżnia testowany sprzęt od podobnej cenowo konkurencji, ale czasy ataku wydają się być niezbyt dobrze dobrane, przynajmniej do wokalu. Być może powodem tego jest brak sensownego miernika tłumienia – kręciliśmy gałami, żeby usłyszeć i zapalić diodę, w rezultacie ustawiając najprawdopodobniej jakieś monstrualne tłumienie - a pamiętajmy, że kompresor działać może zanim dioda się zapala i w sumie tak należałoby go używać. W takich średnich ustawieniach kompresor „dusił” wokal, powodując słyszalną degradację. Z drugiej strony kompresor w tym urządzeniu wydaje się być swego rodzaju bonusem - możemy skorzystać, ale nie musimy.

Image

ImageBrzmienie przedwzmacniacza i przetwornika analogowo-cyfrowego jest na tyle dobre, że nie ma potrzeby kompresowania sygnału w czasie nagrania – w domenie dwudziestoczterobitowej lepiej zrobić to później, poziom szumów urządzenia jest i tak sporo mniejszy niż jakiegokolwiek środowiska akustycznego, w którym dane będzie Korgowi pracować. Zwiększenie impedancji wejściowej pozwala pracować z gitarami elektrycznymi – to w dobie różnego rodzaju coraz lepszych symulatorów wzmacniaczy staje się powszechną praktyką i dobrze, że gitary (i basy!) nie tracą dołu. Pamiętajmy, że jest to urządzenie stereofoniczne i ma wyjście cyfrowe, więc może służyć do wgrywania śladów z zewnętrznych instrumentów MIDI – omijamy często niezbyt dobre przetworniki w naszej karcie a dodajemy lekką kompresję – na śladach perkusyjnych może brzmieć ciekawie. Szkoda tylko, że poziom na wyjściu cyfrowym jest niezależny od położenia tłumików suwakowych – w przeważającej większości przypadków będą one po prostu niewykorzystane.

Image

Czy Korg TP-2 jest wart pieniędzy? Przedwzmacniaczy na rynku jest tak dużo, że można wybierać losowo – może się trafi ;-). My mamy przykłady brzmieniowe i wprawdzie nie znając źródła ani mikrofonu trudno być może o miarodajne oceny, to jednak test porównawczy mówi swoje. Na pewno jest to urządzenie lepsze od najtańszej „masówki” i nawet średnio działający kompresor nie zmienia tej opinii. Sam przedwzmacniacz jest bardzo dobry i pamiętajmy, że ma sporo możliwości – filtr, tłumik, pełne zasilanie phantom, odwracanie fazy, „gitarowa” impedancja wejściowa – komplet. Jeżeli cena wydaje się być wysoka, to pamiętajmy, że „na pokładzie” jest bardzo dobry przetwornik analogowo-cyfrowy – 24 bity i częstotliwość próbkowania do 96kHz.

Jeżeli ktoś tego nie potrzebuje, to niech szuka taniej, ale warto o tym pamiętać, porównując ceny. Wad niewiele i głownie „kosmetyczne” - dziwna konstrukcja typu „desktop”, niekonsekwentny układ przycisków, brak miernika tłumienia kompresora oraz nieaktywne tłumiki przy wykorzystaniu wyjścia cyfrowego. W sumie – zdecydowanie więcej zalet niż wad – i o to chodzi.

Przemek Ślużyński

Dystrybutor: MegaMusic
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
OSKAR

Logowanie

Zarejestruj się, zagłosuj w ankiecie i wygraj APS IO





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Music Store
Arcade Audio RCF
APS Monitors
Music Center Poznań Śródka
Case-Pack
Interton
AudioTech
internetowy sklep Perkusje.pl
Roland
T.Burton

Testy gitarowe

G LAB Dual Reverb - cyfrowy pogłos gitarowy stompbox

ImageNajnowszą propozycją ze stajni G LAB jest pogłos w postaci kostki podłogowej o nazwie Dual Reverb. Jak nazwa wskazuje jest to urządzenie 2w1 bo przecież wiadomo, że co dwie głowy, eeee... dwa pogłosy to nie jeden :)

Przemek Nacewicz

Czytaj całość…
 

NAPISZ DO NAS! 

Jeśli brakuje w naszym wortalu testu instrumentu bądź sprzętu muzycznego którego szukasz, napisz do nas! Postaramy się przetestować urządzenie i opublikować test.

info@e-muzyk.net.pl