|
Jednym z najtrudniejszych do nagłośnienia lub nagrania instrumentów
jest zestaw perkusyjny. Ale to nie koniec problemów – perkusja jest też
instrumentem, którego nagranie lub nagłośnienie wymaga największych
nakładów finansowych. Kto choć raz próbował zawalczyć z tym
instrumentem w pracy nagłośnieniowca lub realizatora wie, że mnogość
problemów potrafi zepsuć humor na długo... A przecież we współczesnej
muzyce to właśnie perkusja stanowi w wielu przypadkach podstawę
charakteru brzmienia zespołu.
Radek Barczak

Nagranie lub nagłośnienie perkusji jest kosztowną zabawą. Zestaw
perkusyjny zajmuje najwięcej „wlotów” miksera lub systemu zapisu. Do
tego trzeba dysponować odpowiednią ilością przyzwoitych jakościowo
przedwzmacniaczy mikrofonowych. No i odpowiednią ilością mikrofonów
oraz – rzecz niby prozaiczna, ale kosztująca sporo – kabli i statywów.
A przyzwoity statyw kosztuje minimum 150 zł... Jeśli wziąć pod uwagę
globalny koszt „osprzętu” koniecznego do nagrania bębnów... bo zestaw
zwykle wymaga do nagrania czy nagłośnienia minimum 8 mikrofonów. Przy
średniej cenie kabla o długości 10 m (8 × 60 zł = 480 zł), koszcie
statywów (8 × 150 = 1200 zł) cena testowanego zestawu mikrofonów do
bębnów firmy Samson to żart (raptem 1300 zł!). Żart jest tym większy,
że... mikrofony do tomów i werbla maja zintegrowane uchwyty do obręczy
bębnów, czyli odpada nam koszt 4 statywów (- 600 zł). Może to i
naciągane, ale licząc w ten sposób zestaw mikrofonów 7KIT firmy Samson
kosztuje zaledwie 700 zł! Czego więc można się spodziewać po tak tanim
zestawie? Czy to-to w ogóle gra?

W skład zestawu wchodzi siedem mikrofonów:
• Q-Kick – do ujęć bębna basowego
• Q-Snare – do werbla
• 3 sztuki Q-Tom – do ujęć tomów
• 2 sztuki CO2 – do zastosowania jako mikrofony overhead’owe.
Wszystkie mają charakterystyki nerkowe. Model CO2 to mikrofony pojemnościowe wymagające zasilenia phantom, pozostałe to dynamiki.
Nie spodziewajmy się szlachetności brzmienia zestawów mikrofonów
perkusyjnych za 3000 zł i więcej – miejscem zastosowania testowanego
zestawu 7KIT nie jest i nie będzie wysokobudżetowe studio czy
nagłaśnianie super-hiper-grup z pierwszych stron gazet. Ale wszelkie
sytuacje koncertowe w małych klubach, czy nagrania w niskobudżetowych
studyjkach piwnicznych to najodpowiedniejsze miejsce dla zestawu 7KIT.
Nie znaczy, że mikrofony brzmią źle – mają
odpowiednio ukształtowaną charakterystykę przenoszenia (może poza
Q-Kick, który za bardzo ma zdecydowanie za mocno podkreśloną górkę...
ale do czego korektor?), nie sprzęgają z monitorami estradowymi (!).
Elastyczne zawieszenie faktycznie eliminuje wstrząsy od uderzeń w
bębny, a wkładki nie przenoszą przydźwięków związanych z uderzeniem w
instrumenty. Zresztą uchwyty do obręczy są genialnym rozwiązaniem –
pozwalają na precyzyjne ustawienie mikrofonów w pożądanej odległości od
membrany, pod odpowiednim kątem. No i ta łatwość instalacji! Do tego
unikamy problemów z ustawieniem na niewielkiej przestrzeni 8 statywów
mikrofonowych.
Zaraz, zaraz – właśnie, ośmiu statywów. W zestawie jest tylko siedem mikrofonów - zabrakło mikrofonu do hi-hatu. My w nagraniach testowych posłużyliśmy się klasycznym eSeMem-57, choć równie dobrze (a może nawet lepiej) sprawdziłby się pojemnościowy paluszek CO2. Co ważne, paluszki CO2 (kardioidy) wyposażono w pół-elastyczne uchwyty skutecznie tłumiące wstrząsy od podłoża, a do tego są sparowane – pomiary wykazały bardzo zbliżoną charakterystykę względną (+/-1 dB). Z charakterystykami całego zestawu można zapoznać się w multiteście mikrofonów.
Dla pełnego zadowolenia zabrakło ponadto drugiego mikrofonu do werbla
(dolna membrana). Można jednak te „niedociągnięcia” ominąć, gdyż w
ofercie producenta znajdują się również pojedyncze mikrofony wchodzące
w skład zestawu 7KIT.

solo perkusyjne
Dodatkowo fragment z gry miotełkami.

Ten komplet to jeden z najtańszych zestawów na rynku,
ale mimo to sprawdził się zarówno przy rejestracji, jak nagłaśnianiu
zestawu perkusyjnego na koncertach. W zasadzie zastrzeżenia można mieć
jedynie do brzmienia mikrofonu do „stopy” – to z pewnością nie jest
mikrofon typowo basowy (choć wielkość by na to wskazywała...).
Uzupełniając zestaw o wyższej klasy mikrofon dedykowany do ujęć bębna
basowego, dodatkowy mikrofon do hi-hatu i ewentualnie dodatkowy
mikrofon do werbla na dolną membranę i sprężyny, można pokusić się o
zbudowanie naprawdę dobrego zestawu mikrofonów perkusyjnych. Cena
kompletu jest śmieszna, a biorąc pod uwagę wyposażenie w zintegrowane
uchwyty do obręczy wydaje się być wręcz żartem ;)
Ze spokojnym
sumieniem możemy polecić zestaw 7KIT jako bardzo tanie, a przy tym
zupełnie przyzwoite rozwiązanie do nagłaśniania i nagrywania bębnów.
Radek Barczak
Dystrybutor: Mega Music |