|
Objawienie tegorocznych targów. Wielki duch w niewielkiej postaci mini-zabawkowego z wyglądu instrumentu. To złudzenie. We wnętrzu kryje się zaawansowany, o szerokich możliwościach syntezator z niezwykle użytecznym wokoderem.

Gdy na tradycyjnej klawiaturze chwyta się spokojnie decymę, a z niewielkim wysiłkiem tercdecymę, klawiatura microKORG XL jest torem przeszkód dla krasnoludków, na który wpuszczono koszykarza z NBA :-D Do małych klawiszy ciężko się przyzwyczaić, ale... można. I warto, bowiem możliwości brzmieniowe tego niewielkiego instrumentu są powalające. To chyba najlepszy kandydat na efekciarski drugi syntezator w naszym zestawie instrumentów. To instrument do generowania smaczków. Barwy są świetne, nawet w wysokich rejestrach - w stosunku do poprzedniej wersji KORG poprawił drastycznie filtry antyaliasingowe. Przegląd barw jest na tyle uniwersalny, że można nimi pociągnąć zarówno podkładowe harmonie, jak linie basowe czy leadowe solówki. Jak przystało na wirtualny analog, microKORG XL udostępnia wzorce fal - dla generatora OSC 1 SAW, PULSE, TRIANGLE, SINE, FORMANT, NOISE, PCM/DWGS oraz AUDIO IN, zaś dla drugiego generatora SAW, PULSE, TRIANGLE, SINE. Jako modulatory mogą posłużyć WAVEFORM, CROSS, UNISON, VPM (OSC1) lub RING, SYNC, RING+SYNC i Wave shaping (OSC2). W trybie syntezatora microKORG XL oferuje 8 głosów polifonii, zaś w trybie wokodera 4 głosy polifonii. Kwintesencją możliwości brzmieniowych jest właśnie polifoniczny wokoder akceptujący sygnał z wbudowanego mikrofonu bądź wejścia liniowego. Oto przykłady dźwiękowe.
Więcej informacji na stronie producenta.
Radek Barczak
Dystrybutor: Mega Music







|