Music Media 2010
tfpro p2
25.10.2004.

ImageKompresor jest niezbędnym narzędziem w każdym studiu. Do niedawna kompresory „występowały” jedynie w postaci sprzętowej (pamiętam jeszcze te czasy ;). Dziś rozmawiając o kompresorze z „młodym” pokoleniem muzyków i realizatorów domyślnie mówimy o programach typu plug-in. Na rynku zatrzęsienie jest wtyczek, które w sposób mniej lub bardziej sensowny obchodzą się z dźwiękiem. W dobie mody na sprzęt vintage wiele z tych programików w sposób mniej lub bardziej udany „udaje” działanie klasycznych kompresorów. Moda ta przeszła również na sprzętowe rozwiązania... Ale o tym w multiteście kompresorów ;) Na razie zajmiemy się tfpro p2.

Radek Barczak

Image

Model p2 to przykład na urządzenie typu single-end. Urządzenie to wyrosło na niwie popularności komputerowych systemów zapisu – tego typu procesory dźwięku mają stanowić z założenia jedyny analogowy tor w domowych i projektowych studiach. Stąd pełne wyposażenie w postaci:
• przedwzmacniacza mikrofonowego
• przedwzmacniacza instrumentalnego (np. do basu elektrycznego, gitary elektrycznej itp.)
• wejść liniowych
• kompresora
• korektora.
 

Imagetfpro p2 udostępnia dwa niezależne tory przetwarzania. Dzięki funkcji link można również wykorzystać p2 jako urządzenie stereofoniczne. Przedwzmacniacze mikrofonowo-instrumentalne zbudowane są w oparciu o układ MC33079P. Jakkolwiek producent zapewnia o szerokim paśmie przenoszenia (już od 12 Hz) i zapewnieniu ekspozycji transjentów, to brzmi ciepło i... dość ciemno. Pewnym wyjaśnieniem mogłoby być to, że pasmo przenoszenia przedwzmacniacza mikrofonowego zawiera się w zakresie 12 Hz – 16 kHz (wg danych technicznych +/-1 dB), ale to raczej nie o częstotliwości powyżej 16 kHz chodzi... Brakuje ich już ok. 6 kHz – 8 kHz. Ot, taka przewrotność – diabelski wygląd czerwonych urządzeń tfpro bliższa jest łagodnym anielskim śpiewom ;)

Image

ImageZaciekawieni tym zjawiskiem poddaliśmy p2 badaniom najwyższej klasy systemem pomiarowym firmy Brüel & Kjær (na zdjęciu Jan Marciniak). Okazało się, że pasmo jest rzeczywiście bardzo szerokie i wyrównane. Szydło wyszło z worka przy badaniu zniekształceń harmonicznych – powyżej 2 kHz zniekształcenia harmoniczne przedwzmacniacza wzrastają chwilami nawet do 2%! Co ciekawe, zwykle przy takich zniekształceniach powinniśmy odebrać brzmienie jako metaliczne – a tak nie jest. Postrzegamy je jako przyciemnione. Postarali się chłopaki z tfpro :-)
 

Image

jedna pionowa podziałka na wykresie to 2 dB

 

Oto przykłady nagrane na dwóch mikrofonach Neumann TLM103 – jednym podłączonym do tfpro p2, drugim do TLAudio Ivory2 5001:

wokal (tfpro p2)

wokal (TLAudio 5001)

I następne nagranie – również „surowe”, bez jakiejkolwiek obróbki:

wokal (tfpro p2)

wokal (TLAudio 5001)

Oto przykłady zmiksowanego nagrania (na wokal zastosowano wtyczki PSP MixPressor vocal1 + EasyVerb BasicPlate; na sumę VintageWarmer Mix lite driven tape) – okazuje się, że po potraktowaniu nagrania procesorami różnice się znacznie zniwelowały...

tfpro p2 + Neumann TLM103

TLAudio 5001 + Neumann TLM103

Image

O ile w muzie rockowej taki charakter brzmienia jest poszukiwany (choć można go oczywiście uzyskać na alternatywnych urządzeniach stosując korekcję), to w większości produkcji innych gatunków tego typu brzmienie nie jest tym, co tygryski lubią najbardziej... Ale w końcu i tutaj można posłużyć się korekcją ;) Oto zrealizowane przez YgreK’a na mikrofonie AKG C1000 nagranie testowe gitary akustycznej, na której zagrał ButtHead z zespolu Silo – w przypadku drugiego nagrania przy zgraniu zastosowano korektor wbudowany w p2 (parametryczny środek + 2 dB @4 kHz oraz filtr wysokich +1,5 dB)

gitara akustyczna

gitara akustyczna + EQ

Dość interesująco wypadło nagranie gitary elektrycznej wpiętej w wejście instrumentalne:

gitara elektryczna

Korektor działa bardzo ładnie – jest delikatny i nie-cyfrowy w brzmieniu. Dostępne są trzy pasma działające w zakresie +/-15 dB. Dzięki parametrycznemu środkowemu regulatorowi można „ukręcić” sporo, choć... nie wszystko. Przy próbach nagrywania gitary basowej okazało się, że filtr małych częstotliwości pracuje na 100 Hz, a jednocześnie ograniczenie przestrajania środka do zakresu 1 kHz – 4 kHz nie zapewnia pełnej ingerencji w brzmienia basowe. Również dość kontrowersyjne jest ustawienie półkowego korektora na górkę (@8 kHz). Tak naprawdę do pełni szczęści brakuje dodatkowego przestrajanego filtru w środku pasma... Ale tak sobie wymyślili konstruktorzy.

Image Regulacja poziomu wejściowego jest bardzo szeroka (65 dB) co przy zastosowaniu tłumika (PAD –26 dB) daje pełen komfort użytkowania. Możemy zapomnieć o konieczności własnoręcznego lutowania tłumików ;) Jednocześnie należy zaznaczyć, że w p2 zastosowano mierniki VU, których wskazówki nie prezentują poziomów szczytowych, a poziom średni. Czy to dobrze? Hmmm... Zależy, kogo tfpro widzi wśród swoich użytkowników. Jeśli celuje w realizatorów wychowanych jeszcze w czasach królowania analogów, to jest OK. Ale jeśli liczą na zainteresowanie swoimi produktami młode pokolenie „komputerowców”, to przyznam – nie rozumiem idei stosowania miernika VU. Przecież będzie to wymagać od potencjalnego użytkownika nauczenia się nowego sposobu pracy – odmiennego od tego, co wyniósł z pracy na oprogramowaniu, w którym nawet stylizowane wskazówkowe mierniki poziomu pracują jako peak meter, a nie VU.

Zastosowanie miernika VU oznacza w praktyce, że wysterowując poziomy nie należy dopuszczać do tego, by wskazówka wchodziła na czerwone pole. W rzeczywistości należy trzymać się zasady, że maksymalne wychylenie wskazówek to wartości między 5 a 3 na skali. Producent zaleca następujące ustawienia:
• fortepian: 6 dB
• gitara: 2dB
• śpiew: 7 – 4 dB
• mowa: 14 – 10 dB

Image

Przedwzmacniacz mikrofonowy udostępnia włącznik zasilania Phantom +48 V oraz filtr dolnozaporowy @75 Hz przy spadku 10 dB/oct. W zasadzie zabrakło jedynie przełącznika odwracającego fazę, ale tenże stosuje się dość rzadko.

Złącza mikrofonowe XLR umieszczono z tyłu p2. Mamy tam również dostęp do wejść liniowych, złącza insertowego oraz zdwojonych (po dwa na każdy kanał) wyjść liniowych. Wszystkie te złącza zrealizowano na symetrycznych gniazdach jack 1/4” TRS. Na przednim panelu umiejscowiono wejście instrumentalne dla np. gitar z pasywną elektroniką (gitary z aktywną elektroniką producent zaleca podłączać do wejścia liniowego).

Image

Pozostaje jeszcze kompresor. Ma nawiązywać do konstrukcji z lat 60. i 70. Jest to konstrukcja bazująca na układzie optoelektrycznym charakteryzująca się nieliniową charakterystyką kompresji, dzięki czemu brzmi bardziej miękko, niż wiele współczesnych konstrukcji kompresorów bazujących na technologii VCA. Czyli również i w tym elemencie brzmienie będzie raczej „przyciemniane”, aniżeli obojętne.

Image Kompresor nie udostępnia klasycznych regulatorów. Producent postanowił być oryginalny i np. zamiast regulatora głębokości kompresji zwykle oznaczonego RATIO z opisanymi wartościami (np. 2:1) udostępnił 4-pozycyjny regulator SLOPE. By dowiedzieć się, jakie ustawienia oferuje trzeba zajrzeć do instrukcji obsługi (na razie w wersji angielskiej, ale nad polską wersją dystrybutor już pracuje). I z niej dowiadujemy się niestety tylko wartości ustawienia minimalnego SLOPE 1 (1,5:1) i maksymalnego SLOPE 4 (6:1). A wartości SLOPE 2 i SLOPE 3? Od czego mamy słuch ;) Interesująca polityka, prawda?

Brakuje również regulatora progu zadziałania kompresora – posługujemy się w tym przypadku regulacją poziomu wejściowego. Możliwe jest regulowanie poziomu kompresji oraz ataku i zwolnienia kompresora. Regulacja ataku dostępna jest w zakresie szybkim i... bardzo szybkim (od 0.5 ms do 10 ms) zaś zwolnienie od 0,25 sekundy do 2,5 sekundy. W trakcie pracy okazuje się jednak, że z ustawieniem kompresora nie ma problemu – jest bardzo prosty w obsłudze. Choć owe 0.5 ms ataku to nieporozumienie – świadczy o tym choćby spóźniona reakcja na kompresję początkowych fragmentów wysoko energetycznych sygnałów jak np. „stopy” lub basu. Niestety – dochodzi do przesterowania, chyba że...

Oto przykładowe nagrania prezentujące brzmienie kompresora we wszystkich czterech trybach głębokości kompresji (SLOPE 1 – 4). W przypadku nastawy SLOPE 4 i SLOPE 3 konieczne było podniesienie poziomu na wejściu, by nie dopuścić do przesterowania przez zbyt późne załączenie się kompresora.

kontrabas

kontrabas SLOPE1

kontrabas SLOPE2

kontrabas SLOPE3

kontrabas SLOPE4

djembe

djembe SLOPE1

djembe SLOPE2

djembe SLOPE3

djembe SLOPE4

... oraz przykładowe nagrania wokalu poddane kompresji przy użyciu tfpro p2:

wokal (źródło)

wokal SLOPE2

wokal SLOPE4

Kompresor nie jest w brzmieniu nachalny, ale na pewno jest „inny”. Osobiście do pełni szczęścia zabrakło mi jedynie regulacji progu zadziałania – bo jednak pewne przyzwyczajenia człowiek w sobie wyhodował i nagła przesiadka na kompresor bez-progowy to prawie jak propozycja złożona basiście, by nagle przesiadł się z basu progowego na frelessa :) Inna sprawa, że dla osoby, która nie miała żadnych doświadczeń z kompresorami p2 będzie równie doskonałą propozycją, jak każdy inny kompresor – i tak będzie trzeba się wszystkiego nauczyć...

Image

Oto kilka uwag YgreK’a z grupy dyskusyjnej pl.rec.muzyka.bin, który testował sprzęt podczas nagrań demówki zespołu Silo.

Odczucia mam takie - P2 nie powinien kupować ktoś, kto chce mieć uniwersalne urządzenie do różnych rodzajów muzyki. Powinno to być jedno z kilku (dwóch?) urządzeń tego typu w studiu. Przyszły użytkownik P2 musi mieć świadomość, że urządzenie ma swój charakter - nie jest „przezroczysty”. Jego brzmienie kojarzy mi się najbardziej z brytyjską muzą z przełomu lat 60. i 70., a że takie brzmienie obecnie powraca... ;-)

Oczywiście nie jest powiedziane, że kupując P2 trzeba też kupić od razu inny preamp/comp. Można postawić właśnie na taki charakter nagrywanego materiału. Podobnie, jak rzecz ma się z gitarami - kupując Strata nie możemy oczekiwać, że zabrzmi jak LesPaul. Wybór jest świadomy.

Jeśli chodzi o mnie: Szczęśliwym zbiegiem okoliczności mogłem używać do moich nagrań właśnie P2, który był w tym konkretnym przypadku najlepszym sprzętem jaki miałem okazję używać do takiego rodzaju muzy. Przez to mogłem uzyskać to co chciałem - trochę „zagęszczone” brzmienie z miękkim kopem w dole pasma.


Biorąc pod uwagę fakty, że p2 jest kompletnym urządzeniem dwukanałowym i do tego umożliwia pracę w stereo cena na poziomie 750 Euro nie wydaje się wygórowana. Konkurencja w tej kategorii urządzeń jest bardzo silna i liczna, ale zwykle za 2-kanałowy procesor trzeba zapłacić więcej niż za p2. Tfpro udało się stworzyć wartościowe urządzenie o charakterystycznym brzmieniu – dla jednych o ciepłym i miękkim brzmieniu, a dla innych ciemnym... Na 100% nie można powiedzieć, że p2 jest absolutnie „przeźroczysty” dla brzmienia – nakłada na nie swe piętno i dotyczy to zarówno układu przedwzmacniacza, jak kompresora. Spośród wszystkich elementów procesora najbardziej przeźroczysty wydaje się układ korektora, choć pewne ograniczenia w przestrajaniu środkowego pasma również nie czynią z tego elementu narzędzia w pełni uniwersalnego... Tak naprawdę wszystko zależy od naszych preferencji brzmieniowych oraz od przyzwyczajeń. Jeśli lubimy miękkie, nieco „puchate” brzmienie, p2 będzie na pewno urządzeniem odpowiednim.

Radek Barczak 

Image 

Dystrybutor:  MusicToolz
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 

NAPISZ DO NAS! 

Jeśli brakuje w naszym wortalu testu instrumentu bądź sprzętu muzycznego którego szukasz, napisz do nas! Postaramy się przetestować urządzenie i opublikować test.

info@e-muzyk.net.pl

Ostatnio dodane linki

1. Sonodyne
    Kategoria:Sprzęt studyjny
2. Vermona
    Kategoria:Instrumenty klawiszowe
3. LTD Guitars
    Kategoria:Gitary i sprzęt gitarowy
4. Antelope Audio
    Kategoria:Sprzęt studyjny
5. Digico
    Kategoria:Sprzęt studyjny
6. Big Bends
    Kategoria:Akcesoria
7. Flame Guitars & Basses
    Kategoria:Gitary i sprzęt gitarowy
8. Mokafix Audio
    Kategoria:Plug-ins World
9. Echo Digital Audio
    Kategoria:Karty dźwiękowe i interfejsy audio
10. Pettin house
    Kategoria:Sample i barwy