|
Jak dotąd miałem w swoich rękach kilkanaście (jeśli się nie mylę 14)
interfejsów audio/MIDI na złączu USB. Po trwających w sumie 3 miesiące
testach, po naprawdę wielokrotnym sprawdzeniu, użytkowaniu z różnymi
komputerami i w różnych sytuacjach SpeedIO wykazuje się najlepszymi
cechami tak w przypadku stabilności, jak funkcjonalności. A od chwili,
gdy miesiąc temu zostały udostępnione najnowsze sterowniki przygotowane
przez firmę Propagamma również pod względem wydajności interfejs ten
zachowuje się niemalże jak wewnętrzna karta PCI! Czy można chcieć
więcej?
Radek Barczak

Etapów testów było wiele. SpeedIO wziął udział
testowych nagraniach w MM Studio, gdzie nagraliśmy Wojtka Hoffmanna
(gitary) oraz Baśkę Maciąg (wokal) przez mikrofon Neumann TLM103, a
wzmacniacz gitarowy przez Shure SM57. Następnie zrealizowaliśmy
nagranie Serenady na orkiestrę smyczkową Piotra Czajkowskiego w
wykonaniu orkiestry Amadeus pod dyrekcją Agnieszki Duczmal (dwa
mikrofony AKG C2000B). Jakiś czas później skorzystaliśmy z okazji i
nagraliśmy (w ramach testów mikrofonów AKG C2000B) fragment utworu Przestroga
w wykonaniu Teki. W międzyczasie SpeedIO był wielokrotnie
wykorzystywany przy „pracy twórczej” z wykorzystaniem instrumentów VSTi
w programie Cubase SX 1.06. W każdym z tych przypadków interfejs
sprawdził się i bez zastrzeżeń wywiązał się z zadania. Oto przykładowe
nagrania:
gitara klasyczna
gitara akustyczna
wokal 1
wokal 2
Teka „Przestroga”
Czajkowski Serenada czIII
Czajkowski Serenada czIV

Jakość preampów nie budzi żadnych zastrzeżeń – jak na cenę SpeedIO jest
to nawet dość wysokiej klasy konstrukcja. Zbudowany jest w oparciu o
niskoszumowy wzmacniacz operacyjny LM837 stosowany przez wielu
producentów choćby w mikserach. W tym miejscu drobny komentarz Joachima
Krukowskiego:
Układy takie jak LM837 są zwykłymi wzmacniaczami operacyjnymi,
jakich tysiące w elektronice – głównie w obwodach analogowych. Tyle, że
są to wersje lepszej jakości, o lepszych parametrach (głównie chodzi o
szumy i szerokie pasmo przenoszenia, dość wysoki współczynnik slew rate
- natychmiastowej zmiany napięcia z wysokiego na niski i odwrotnie). LM
837 albo np. 833 jest spotykany niekiedy w torze wzmacniaczy
mikrofonowych, ale nie jest to aż taka jakość, jak specjalny scalak
zrobiony do mikrofonu (jak np. SSM 2015 czy 2017 firmy Analog Devices).
Oba układy w zdecydowanej większości przypadków mogą być zamienione na
inne układy innych firm, należy się wtedy liczyć z pogorszeniem
parametrów, jeżeli zamiennik byłby „jakiś zwykły” lub po prostu
kiepski. Ale można też zamienić na jeszcze lepsze „kości” (np. niektóre
układy firmy Burr Brown czy wspomniany Analog Devices – wtedy jakość
toru przedwzmacniacza może być jeszcze lepsza). W każdym razie – nie
jest to żadna rewelacja, ale dobre i solidne rozwiązanie na pewno
lepsze od tańszych, przeciętnych układów. To są po prostu solidne
elementy.
Również pod względem funkcjonalnym przedwzmacniacze sprawdziły się
świetnie. Fakt wyposażenia ich w diody informujące o przesterowaniu
toru analogowego (czerwone diody) bardzo ułatwił rejestrację materiału
przez mikrofony. Wartościowym dodatkiem okazały się niezależne dla
każdego kanału tłumiki –20 dB. Nie bez znaczenia jest również to, że
zasilanie Phantom jest załączane niezależnie dla każdego wejścia.
Zdarzają się sytuacje, że mikrofony dynamiczne lub mikrofonowe systemy
bezprzewodowe podłączone do gniazda zasilanego phantomem nie chcą
prawidłowo funkcjonować lub daje się zauważyć znaczące obniżenie
jakości sygnału.

Jak już wspominaliśmy w teście mikrofonów AKG C2000B kolosalną zaletą
SpeedIO jest, że w trybie monitorowania sprzętowego wchodzących
sygnałów (np. z mikrofonów) można go wykorzystać jaki typowy
przedwzmacniacz wychodząc od razu z sygnałem do innego interfejsu lub
karty w celu rejestracji. W takiej konfiguracji SpeedIO współpracował z
kartą EMU1820. Nie codziennie zdarza się taka sytuacja, ale warto mieć
świadomość, że i z takich zadań to maleństwo się wywiąże ;)

Początkowo, na sterownikach dostarczonych wraz z
interfejsem praca z projektami VSTi w Cubase SX była możliwa przy
najniższych ustawieniach latencji (highspeed = 4 ms) jedynie w
przypadku wykorzystania kilku syntezatorów i niezbyt dużego obciążenia
CPU. Praktycznie by móc pracować bez przeszkód, należało wybrać
ustawienie rapid (9 ms) co w sumie nie jest wynikiem złym... Sytuacja
zmieniła się na korzyść z chwilą wprowadzenia nowych sterowników –
nawet przy sporych obciążeniach CPU przez wirtualne syntezatory i
efekty dochodzącym do 70% można było pracować prawie bez przeszkód
(owszem, raz na dłuższy czas pojawiały się chwilowe trzaski – głównie
przy uruchamianiu odtwarzania projektu). Dla porównania mogłem
sprawdzić na tych samych projektach cztery interfejsy innych
producentów – żaden nie poradził sobie z ustawieniem latencji na
minimum, a jeden nawet przy ustawieniu latencji na 10 ms ogłosił
bojkot...
Co do bojkotu – SpeedIO w przypadku jednego z
komputerów typu notebook (Toshiba z zegarem 2.4 GHz/256 MB RAM) również
ogłosił bojkot. Objawiało się to tym, że tor audio funkcjonował
należycie, ale MIDI płatało psikusy bezczelnie „dławiąc się” i
przyjmując co któryś komunikat doprowadzany z klawiatury sterującej.
Panaceum na to okazał się hub USB – problemy wyniknęły ze zbyt niskiego
zasilania płynącego przez gniazdo USB. Uczulam na ten problem, bo może
mieć to wpływ na wartość użytkową SpeedIO, jeśli mamy zamiar
wykorzystywać go w terenie.
Praktycznie jedyną zauważalną wadą SpeedIO jest brak
cyfrowych złączy. W trakcie jednego z wyjazdów musiałem zgrać materiał
z E-MU Proteus 2000 – można to byłoby zrobić cyfrowo, ale niestety
testowany interfejs nie został wyposażony w takowe złącze.
Przetworniki analogowo-cyfrowe i cyfrowo-analogowe zainstalowane na
pokładzie interfejsu to najpopularniejszy w tej klasie układ AKM AK4528
gwarantujący – w przypadku dobrego rozwiązania toru analogowego –
bardzo przyzwoite parametry. Co ważne, w przypadku SpeedIO dzięki
faktowi, że jest to zewnętrzny interfejs, uniknięto wpływu na dźwięk
zakłóceń z jakimi mają do czynienia karty wewnętrzne. A dzięki
zastosowaniu dobrego jakościowo, selekcjonowanego układu LMC6034,
wyjściowy tor analogowy charakteryzuje się dobrym brzmieniem.
Podsumowując więc, jeśli przyjmiemy, że cyfrowe złącze nam
niepotrzebne, SpeedIO może okazać się właśnie tym, czego szukamy –
wszechstronnym, stabilnym i wydajnym urządzeniem dźwiękowym do pracy w
domowym studio i w terenie. Warto zaznaczyć, że dystrybutor wywalczył
korzystniejszą cenę oferując SpeedIO w wersji OEM za 990 zł! Lepszej
oferty obecnie na rynku chyba nie ma.
Radek Barczak
Dystrybutor: AudioTech
|