Korg M50 Music Workstation - nowoczesna stacja robocza i syntezator do dance, hiphop, techno i pop
04.05.2009.

ImageNa rynku liczą się trzej japońscy producenci elektronicznych instrumentów klawiszowych – Yamaha, Roland i Korg. Yamaha czasy burzy i naporu, gdy wprowadzała nowe technologie syntezy ma za sobą i od czasu pojawienia się serii MOTIF ma się wrażenie, że o kolejnych generacjach instrumentów decydują... księgowi. Roland atakuje rynek coraz bardziej zaawansowanymi maszynami all-in-one, których możliwości są w stanie wykorzystać wykształceni i sprawni technicznie klawiszowcy. Korg sprytnie obrał inną drogę – zaczął proponować instrumenty, które aktywnie pomagają w procesie twórczym.

Radek Barczak

Image

Od premiery Karmy upłynęło wiele czasu. Niewielu specjalistów dostrzegło zalążek nowej idei tworzenia muzyki tak wcześnie, jak specjaliści Korga. Seria M3 ewolucyjnie stanowi przedłużenie dźwiękowej rodziny Korg Triton i Trinity, zaś pod względem filozofii pracy wiele zawdzięcza mechanizmowi Karmy. Korg M3 to instrument idealnie zaprojektowany dla współczesnych twórców muzy – producentów, którym pomaga tworzyć „podkłady” i aktywnie wspiera w procesie komponowania oraz klawiszowców, którym ułatwia i przyspiesza proces tworzenia. Korg M50 wyrasta z tej filozofii – pomagać i ułatwiać tworzenie muzy.

Image

Muzyka przeżyła w ostatnich latach istotną rewolucję. Do pewnego momentu by zagościć na szczytach trzeba było mieć za sobą pokończone szkoły muzyczne, a przynajmniej wieloletnią naukę i doskonalenie tak wiedzy, jak techniki wykonawczej. Od pewnego momentu czysty pomysł muzyczny, nietuzinkowy i odkrywczy, często wynikający z... braku „obciążenia” bagażem klasycznego wykształcenia muzycznego potrafił wynieść nowego twórcę muzycznego na piedestał. Spośród trójcy jedynie Korg dostrzegł potrzebę stworzenia instrumentów dla tej nowej grupy muzyków. Korg M3 to wyznacznik nowej filozofii pracy, jednak wysoka cena stanowi skuteczną barierę dla wielu zapaleńców muzycznych. Naturalną koleją rzeczy było pojawienie się na rynku tańszego instrumentu czerpiącego z innowacji M3. Tak narodził się Korg M50. I choć Korg w materiałach reklamowych powołuje się na pokrewieństwo z M3, to faktycznie M50 jest nową jakością. Do pewnego stopnia jest nową klasa instrumentu – stacją roboczą do kreowania muzyki na żywo, do live actu. I choć również jest „klasycznie” wyposażoną stacją roboczą (tzw. workstation) z sekwencerem, nośnikiem pamięci w postaci kart SD i zaawansowanym modułem dźwiękowym, to głównym atutem jest właśnie owa „lajfowość”.

Image

Korg pod jeszcze jednym względem dostrzegł i docenił przemianę sposobu tworzenia muzyki. Wprawdzie wyposażył Korg M50 w duży dotykowy ekran i dość zaawansowany sekwencer, ale udostępnił również komputerowy edytor działający jako wtyczka VSTi. Yamaha, która kupiła Steinberga z jego aplikacjami Cubase i Nuendo męczyła się latami (!), żeby udostępnić edytor działający jako wtyczka – i to jedynie dla topowych modeli MOTIX XS i MOTIF-RACK XS i jedynie pod kontrolą Cubase w wersjach od 4.5 w górę. A tu proszę – niskobudżetowa stacja robocza Korg M50 ma w komplecie dokładaną wtyczkę VSTi działającą z każdym hostem VST :-) Ten fakt sprawia, że w dobie komputerów Korg M50 jest doskonale wyposażonym instrumentem. W tym miejscu warto wspomnieć, że komunikacja z komputerem odbywa się za pośrednictwem wbudowanego interfejsu MIDI USB :-)

Image

Pierwszy kontakt w instrumentem sprawia pozytywne wrażenie. Obudowa kolorem przypomina Korg N5 – swego czasu świetny niskobudżetowy klawisz (jakieś 10 lat temu). Pochylenie panelu pod kątem ułatwia czytelność. Ma się wrażenie, że siedzi się przed pulpitem sterowania maszynerią bojową :-) Centralne miejsce zajmuje dotykowy wyświetlacz – trzeba się przyzwyczaić do jego obsługi, ale też w krótkim czasie można się poruszać po menu instrumentu znacznie szybciej, niż za pomocą klawiszy funkcyjnych. Do testów otrzymaliśmy wersję z 5-oktawową klawiaturą. Warto wspomnieć, że w poprzedniej generacji niskobudżetowych stacji workstation – Trinity LE – klawiatura była najsłabszym elementem instrumentu. W przypadku Korg M50 nie zachodzi żadne podobieństwo do tamtych klawiatur. Wprawdzie klawiatura M50 nie realizuje Aftertouch, ale jest stabilna, dobrze osadzona, mechanika nie klekocze - no i klawisze nie są tak lekkie, jak w Trinity LE. Klawiatura jest zdecydowanie lepsza, niż choćby w odpowiedniku Yamahy.

Image

Niestety, na początku poznawania Korg M50 napotkałem na dwa zonki. Pierwszy – mniejszy – to brak możliwości zmiany polaryzacji pedału SUSTAIN w systemie operacyjnym instrumentu. Trzeba kupić pedał korgowski i już. Drugi zonk to brak klawiszy transpozycji oktawowej. Znaczy – większość zestawów barw w trybie COMBI ma przypisaną klawiszom SW1 i SW2 (nad joystickiem PITCH BEND/MODULATION) transpozycję oktawową, ale w trybie programów bądź z poziomu sekwencera już niekoniecznie możemy z tej funkcji korzystać... Wówczas trzeba wchodzić do trybu edycji systemu GLOBAL i tam wpisać np. wartość -12 półtonów.

Image

Dalej jest już tylko dobrze – a nawet bardzo. Pod względem brzmienia Korg M50 sprawia takie wrażenie, że trudno się od niego oderwać... Ale od początku. Korga M50 wyposażono w tor syntezy EDS (Enhanced Definition Synthesis) – możliwości są imponujące. Pojedynczy program barwy PROGRAM ma dwa oscylatory, może składać się z nawet 8 stereofonicznych (!) warstw multipróbek organizowanych funkcjami:

  • velocity switching - różne strefy aktywności pod względem dynamiki gry, rozdzielają wartości Velocit
  • crossfading – zakres przenikania/łączenia się i współbrzmienia multipróbek w pewnym zakresie wysokości dźwięków
  • layering – łączenie współbrzmiących warstw

Do tego mamy 4 filtry z czterema algorytmami - dolnoprzepustowy LP, górnoprzepustowy HP, pasmowoprzepustowy BP i pasmowozaporowy BR, inaczej wycinający Notch (wszystkie z rezonansem – warte zaznaczenia, gdyż „stare” instrumenty, choćby wspomniany N5 nie miały filtrów z rezonansem). Filtry można organizować wg 4 sposobów krosowania sygnałów, w tym możliwe jest zdublowanie dwóch filtrów LP i uzyskanie filtru o nachyleniu zbocza 24 dB/oktawę. Ponadto tor syntezy udostępnia dwa wzmacniacze, 5 generatorów LFO i 5 obwiedni. W pamięci o objętości 256 MB znalazło się niemal 1100 multisampli z których stworzono 608 programów barw (w pamięci jest maksymalnie 640 komórek na programy), w tym (niestety) monofoniczna wersja fortepianu z Korg M3. Co tam – barwa stworzona specjalnie dla Korg M50 (M50 Piano ) broni się przyzwoicie, więc nie ma co płakać, że zostaliśmy „poszczuci” połową jakości M3...

Korg M50 – przykłady dźwiękowe barw PIANO (mp3 192 kbps, 3,8 MB)

Image

Możliwości kreacji syntetycznych brzmień PADowych, basowych czy leadowych są ogromne. Ale domeną M50 są nie tylko barwy syntetyczne – silną grupą są również barwy instrumentów akustycznych, choć... nie wydaje się, żeby to właśnie były najistotniejsze atuty tego instrumentu :-) Bo co gwarantuje popularność instrumentu wśród współczesnych twórców muzy?

Image

Bębny. A tych jest multum, do wyboru między znakomitymi samplami akustycznymi, świetnie przetworzonymi grungowymi brzmieniami, po szeroki wybór elektroniki i pociętych sampli rodem z najlepszych loopów we wszelkich możliwych stylistykach muzycznych. Dość powiedzieć, że w pamięci Korg M50 zaszyto ponad 1600 sampli perkusyjnych! To jednak dopiero wstęp – Korg M50 wyposażono bowiem w funkcję Drum Track – to rodzaj sekwencera patternów perkusyjnych wyzwalany z określonych w programach zakresów klawiatury i/lub przez określony zakres wartości Velocity (dynamiki gry). W pamięci jest 671 fabrycznych patternów i 1000 komórek na patterny użytkownika. Genialnym rozwiązaniem jest to, że swoje patterny można tworzyć w pokładowym sekwencerze i później je przekonwertować do postaci patternu perkusyjnego.

Image

Niezwykle interesującym uzupełnieniem są dwa polifoniczne arpeggiatory – prócz pięciu podstawowych „klasycznych patternów (UP, DOWN, ALT1, ALT2, RANDOM) w pamięci jest 1028 patternów użytkownika – fabrycznie wgranych do pamięci instrumentu, z możliwością edycji i zapisu własnych patternów.

Image

Ogrywając instrument doszedłem w pewnym momencie do interesujących – jak mi się wydaje – wniosków. Cały ten potencjał syntezy, funkcji i funkcjonalności... przewyższa możliwości topowych stacji workstation sprzed kilku lat! Przynajmniej w przypadku testowanego Korga M50. Samo spojrzenie na blok efektów przypomina potencjał takiego MOTIFa poprzedniej generacji :-) Testowany klawisz ma 5 efektów insertowych, 2 główne bloki systemowe uzupełnione o blok efektów masteringowych na wyjściu sumy – w tym ostatnim trzeba uważać, bo dość łatwo za dużo „dowalić” materiał i w niektórych fragmentach podczas grania na żywca może pojawić się przester... No i na każdym z 16 kanałów Multitimbral 3-pasmowy EQ! Najlepiej potencjał brzmieniowy prezentują przygotowane przez producenta programy COMBI, których w pamięci jest 384 – wybór jest bardzo szeroki. Oto kilka przykładów brzmienia programów COMBI.

Korg M50 – przykłady dźwiękowe programów COMBI (mp3 192 kbps, 35,7 MB)

Image

Jakieś pytania? Przykłady zostały nagrane za jednym podejściem, przełączałem tylko programy COMBI :-) To czysty żywy sygnał z M50 – bez dowalenia, korekcji czy jakiejkolwiek ingerencji. Brzmi to wszystko tak bogato i pełnie, że w czasie grania M50 człowiek wsłuchuje się w bogactwo brzmienia barw... M50 potrafi zauroczyć. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że programy COMBI w Korg M50 mogą mieć 16 kanałów/instrumentów z wykorzystaniem 2 polifonicznych arpeggiatorów i tracku perkusyjnego (DRUM TRACK). W czasie grania na wyświetlaczu możemy włączać i wyłączać poszczególne tracki programu COMBI, zmieniać głośność, modyfikować brzmienia za pomocą joysticka oraz wielofunkcyjnych gałek w lewej części panelu. Również z lewej strony znajdują się klawisze załączania arpeggiatora, ścieżki perkusyjnych DRUM TRACK, a także funkcja wartościowa zwłaszcza dla współczesnych producentów muzycznych – CHORD ASSIGN pozwalająca na przypisanie do czterech klawiszy na panelu akordowych bądź melodycznych zagrywek.

Image

Korg M50 nie tylko pomaga w produkcji muzy – jest świetnym partnerem przy improwizacji, komponowaniu i rejestrowaniu pomysłów muzycznych. Sekwencer umożliwia przygotowanie/wgranie gotowego podkładu perkusyjnego czy nawet gotowego zestawu barw w różnych stylistykach. Gdy najdzie nas wena wystarczy skopiować pattern perkusyjny do sekwencera, wybrać barwę do grania w łączyć zapis :-) Rewelka. Można tak godzinami.

Image

Przyznam, że zawsze lubiłem barwy PADowe Korgów. Ale nigdy zbytnio nie ceniłem barw pian elektrycznych. Jakoś te z Rolandów bardziej mi pasowały :-) Natomiast niektóre barwy pian elektrycznych z M50 zaskoczyły mnie baaardzo pozytywnie. Niezwykle inspirującą są barwy grupy ethno – pod tym względem M50 również jawi się jako lepiej wyposażony od konkurencji. Oto przykłady dźwiękowe.

Korg M50 – przykłady dźwiękowe barw E-PIANO 1 (mp3 192 kbps, 5,6 MB)

Korg M50 – przykłady dźwiękowe barw E-PIANO 2 (mp3 192 kbps, 4,1 MB)

Korg M50 – przykłady dźwiękowe barw ORGAN (mp3 192 kbps, 0,6 MB)

Korg M50 – przykłady dźwiękowe barw ETHNO (mp3 192 kbps, 4,6 MB)

Image

Jeśli miałbym się czegoś czepiać w Korg M50 to braku dodatkowego wyjścia audio, albo wyjścia z klickiem metronomu – producent wyposażył instrument tylko w jedno wyjście stereo. Chwilami we znaki daje się również jedynie 80-głosowa polifonia, która w trybie wykorzystania barw podwójnych (DOUBLE) zmniejsza się do 40 głosów... Ale o dziwo w czasie gry barwami COMBI czy tworzenia sekwencji rzadko się napotykałem z tym problemem.

Image

Sekwencer ma spore możliwości. Na przykład wspomniana wcześniej funkcja wzorców sekwencji (templatek) dla różnych stylistycznie utworów jest świetna i pozwala szybko przelewać to co nam w duszy gra na klawisze – prosto do potężnej pamięci M50 (pond 200 tys. zdarzeń MIDI). Ale... skoro mamy plug-in edytora działający jako VSTi, to świat komputerowy stoi otworem :-) Jedynym mankamentem – pewnego rodzaju uciążliwością właściwie – jest to, że przy uruchamianiu sekwencji z zapisanymi ustawieniami Korga M50 wtyczka edytora pobiera dane instrumentu, co trwa kilkanaście do kilkudziesięciu sekund. Ale mimo to warto zapłacić tę cenę i mieć ABSOLUTNIE pełen potencjał syntezy i efektów pod myszką :-) Sekwencer przyda się – i owszem – na występy. W M50 można zapisać 128 sekwencji i ułożyć z nich 20 „łańcuchów”, czyli schematów kolejności odtwarzania. Na imprezę jak znalazł.

Image

Korg M50 ma jako nośnik pamięci slot na karty SD – umożliwia zapisywanie programów barw, programów COMBI, ustawień globalnych, sekwencji, patternów perkusyjnych i templatek utworów. Nie ma natomiast odtwarzacza mp3.

Image

ImageKorg M50 to nowe zwierze sceniczne będące w opozycji do typowo klasycznej filozofii tworzenia muzyki prezentowanej przez instrumenty innych japońskich producentów. Ten instrument jest uszyty na miarę potrzeb współczesnych muzyków, dla których komponowanie nie tyle polega stricte na graniu, a na produkowaniu muzy. I pod tym względem Korg M50 pośród klawiszy w podobnych cenach nie ma sobie równych. Nie umniejszając przy tym ogromnemu potencjałowi brzmieniowemu tego instrumentu – te barwy i programy wielu zachwycą. Jak wielu do tego stopnia, że zdecydują się na zakup M50? Zachęcam do poszukania sklepu w którym M50 stoi i osobistego ogrania go. Zapewniam - wrażenie uczyni piorunujące :-)

Dystrybutor: Mega Music

Image

Image

Image

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 

NAPISZ DO NAS! 

Jeśli brakuje w naszym wortalu testu instrumentu bądź sprzętu muzycznego którego szukasz, napisz do nas! Postaramy się przetestować urządzenie i opublikować test.

info@e-muzyk.net.pl

Ostatnio dodane linki

1. Big Bends
    Kategoria:Akcesoria
2. Flame Guitars & Basses
    Kategoria:Gitary i sprzęt gitarowy
3. Mokafix Audio
    Kategoria:Plug-ins World
4. Echo Digital Audio
    Kategoria:Karty dźwiękowe i interfejsy audio
5. Pettin house
    Kategoria:Sample i barwy
6. Art Acc Music
    Kategoria:Dystrybutorzy
7. TAYE Drums
    Kategoria:Instrumenty perkusyjne
8. Daniel Stawczyk
    Kategoria:Sample i barwy
9. Ukaef
    Kategoria:Sample i barwy
10. Tone 2
    Kategoria:Plug-ins World