Edirol PCR-80
25.05.2004.

ImageFirma Roland, przeciętnemu muzykowi w naszym kraju zasadniczo kojarzy się z kilkoma klasycznymi keyboardami oraz syntezatorami w wersjach modułowych i klawiszowych. Bardziej wtajemniczonym z elektrycznymi perkusjami, automatami perkusyjnymi, oraz współcześnie dość... nieużytecznymi klawiaturami sterującymi z serii PC MK2. Wraz z postępem technicznym korporacja pozyskiwała coraz to nowe marki. Na dzień dzisiejszy, najbardziej rozpoznawalnymi są Boss i Roland. Oczywiście można jeszcze wspomnieć o Rodgersie, ale grupa odbiorców produktów tej firmy jest dosyć wąska. Ikutaro Kakehashi zakładając firmę w 1972 roku zapewne nie przypuszczał, że rozrośnie się ona do takich rozmiarów. Roland ma znaczący udział nie tylko na rynku muzycznym, ale i drukarskim. Plotery, drukarki wielkoformatowe czy laserowe skanery 3D są od wielu lat w stałej ofercie grupy Roland DG. Ale wracajmy do muzyki.

Tomek ”REZIST” Nowak

 

W 1994 roku został otwarty strategiczny oddział Rolanda - Edirol. Na dzień dzisiejszy zajmuje się on produkcją projektorów, dedykowanych koncertowych kamer cyfrowych, interfejsów audio, mikserów dźwięku oraz obrazu, kontrolerów w postaci klawiatur sterujących (i nie tylko) i oprogramowania muzycznego wszelakiej maści.

Image

Z tej bogatej oferty dóbr interesuje nas dzisiaj nowa seria klawiatur sterujących z flagowym, najbardziej „wypasionym” modelem PCR-80. Jak wielu z was zauważyło, od kilku lat wykorzystuje się we wszelkich urządzeniach peryferyjnych port USB, oferujący teoretycznie prędkość 12 Mbps. W rzeczywistości wiele z nich działa w trybie Low-rate, co sprowadza transfer danych do prędkości 1.2 – 1.5 Mbps. W porównaniu do MIDI (bez zagłębiania się w wynalazki takie jak XMIDI) i jego 32kbps, USB faktycznie może wydawać się wystarczająco głębokim i szerokim gardłem dla zastosowań muzycznych. W przypadku zaawansowanych sterowników lub klawiatur sterujących, ważne jest by pakiety danych nie ginęły po drodze a transmisja przebiegała bez zakłóceń i „przytykania się” instrumentów. W tym przypadku naprawdę jest co wysyłać i odbierać.

ImageTestowany sterownik jest lekkim urządzeniem, o kolorze delikatnie wpadającym w srebro. Jak wygląda możecie z grubsza obejrzeć na zdjęciach - więc daruję sobie opis szczegółowego rozlokowania przycisków i kontrolerów. Łącznie jest ich 28, z czego 27 możemy dowolnie skonfigurować dla własnych potrzeb. Są to:
• suwaki (sztuk 8)
• gałki (sztuk 8)
• przyciski - które producent podzielił na dwie grupy (function/locator - sztuk 9)
• 2 gniazda na kontrolery nożne (Sustain/Expresion - 2 gniazda).

Image

Duży plus za ilość kontrolerów manualnych. Oczywiście pedały, przepraszam – sterowniki nożne, nie są dostarczane w komplecie. A szkoda. W kartonie znajdziemy jeszcze zasilacz dla sterownika przeznaczony dla właścicieli komputerów przenośnych, oraz (o zgrozo!) 1 metrowy kabel USB. Nie wiem dlaczego kupując tej klasy urządzenie, jestem skazany na dokupywanie dodatkowego przedłużacza lub nowego kabla USB (chyba rzadko kiedy ten jedno-metrowy znajduje zastosowanie), lub podłączanie urządzenia „na styk”. Tutaj niestety stawiam minus... Jedynym kontrolerem, którego z poziomu dostarczonego oprogramowania (o tym za chwilę) nie możemy dowolnie skonfigurować, jest bender z wajchą popularnie zwany joystickiem, obsługujący oczywiście funkcje Pitch Bend/Modulation. Przekonanie się przez zadeklarowanego „yamahowca” do tego wynalazku niestety nie jest łatwe, szczególnie jeśli ktoś przyzwyczajony jest do dwóch pokręteł lub zabawki typu Ribbon Controller. Poza tym, mamy oczywiście przyciski ułatwiające przestrajanie urządzenia poprzez Key-Transpose czy wędrówkę po oktawach, wybranie „z palca” banku, programu, kanału MIDI dla transmisji danych, wreszcie funkcje snapshot pozwalającą zachować aktualne ustawienia wszystkich kontrolerów oraz panic - przerywającą wszelkie niezamierzone transmisje danych.

Image

Pod błękitnym okiem, znajduje się również tajemniczy przycisk V-Link. Pozwala on zamienić naszą klawiaturę muzyczną w sterownik lub nawet mikser obrazu dla urządzeń trochę bardziej zaawansowanych niż rzutnik obrazu, służących np. do liniowej obróbki materiału video i kontrolowania jego prezentacji.

Image

Za obsługę urządzenia odpowiada przemyślany zestaw sterowników, instalujących aż 5 urządzeń.

ImageMIDI IN/OUT obsługują dodatkowe porty MIDI, dostępne z tylnej ścianki kontrolera, do których możemy podłączyć dodatkowy zewnętrzny moduł lub syntezator. Natomiast wirtualne porty PCR 1/2 IN/OUT służą już do bezpośredniej współpracy urządzenia z oprogramowaniem muzycznym.

 

Image

Każdemu fizycznemu kontrolerowi można przypisać zasadniczo dowolny rodzaj komunikatu: Control Change, Program Change (kilka trybów), RPN i NRPN (czyli tak zwane Non/Registered Parameter Numbers, o których kiedyś przeczytacie więcej ;), SysEX. Stwarza to dosyć duże możliwości sterowania parametrami gry - nie zapominajmy bowiem, że do czynienia mamy przede wszystkim z klawiaturą sterującą jedynie wzbogaconą o pokaźny zestaw kontrolerów, nie zaś z dedykowanym temu celowi urządzeniem. Inna sprawa, że opracowana przez Edirola technologia buforowania i systemu transferu danych MIDI nazwana FPT działa rewelacyjnie – z przesyłanych komunikatów nic się nie gubi, wszystko dociera do celu ;)

ImageJedynym kontrolerem pozbawionym możliwości przypisywania do niego odpowiednich komunikatów jest wspomniany już Bender/Modulation. Szkoda, bo jest czasem o wiele bardziej praktyczny niż suwak czy gałka... Wszelkie ustawienia możemy zapisywać na dysku komputera, poprzez dostarczony program PCR-Editor, lub w pamięci urządzenia. Do dyspozycji jest 15 wolnych komórek na presety użytkownika. Pierwszy, jest niejako odgórnie narzucony i dotyczy standardu ustawień dla trybu GM.

PCR Editor instalujemy z płyty CD-ROM dołączonej przez producenta - oczywiście aplikacja jest też dostępna w sieci. Program działa wyłącznie z kontrolerem Edirol, który musi być podłączony do komputera. Rzut na główne okno ukazuje nam wszystkie programowalne kontrolery. Kliknięcie na którykolwiek z nich otwiera nam okno edycji parametrów, gdzie możemy już dowolnie szaleć z ustawieniami. Zabawa w przypisywanie konkretnych komunikatów wymaga niestety (a może i stety) dość dobrej znajomości zagadnień związanych z programowaniem syntezatorów z poziomu aplikacji komputerowej lub sekwencera. Laikowi, klikającemu zwykle przycisk przewijający gotowe presety, skróty takie jak LSB czy MSB niewiele powiedzą. Dlatego też, PCR nie jest zabawką dla kompletnego laika, który nie potrafi nawigować po komunikatach MIDI i mapach programów.

Image

Edirol udostępnił w sieci kilkanaście presetów oraz tak zwanych "Control Maps" dla najbardziej popularnych programów, wśród których znajduje się co prawda Pro Tools, ale nie brakuje Fruity Loops czy Ableton Live. Warte podkreślenia jest, że w komplecie z instrumentem są dołączone szablony opisów funkcji poszczególnych presetów ustawień PCR-80 dla klawiszy przełączników, gałek i suwaków. Można również wydrukować sobie na czystym szablonie własne ustawienia.

Firma pomyślała również o tych użytkownikach sterownika, którzy nie posiadają komputera (a są tacy???). Z sześcio-oktawowej klawiatury wydzielono dwie części. Pierwsza z nich pełni rolę klawiatury numerycznej, oznaczonej cyframi od 1 do 0 oraz dla trybu pracy w systemie szesnastkowym (warto wspomnieć że sterownik obsługuje wprowadzanie danych numerycznych na dwa sposoby dzięki przełącznikowi DEC/HEX) literkami A-F. Druga część klawiatury to konkretne komunikaty przypisane pod kolejne klawisze. Aby w ten sposób programować sterownik, należy przełączyć się w specjalny tryb edycji za pomocą jednego z przycisków i zaopatrzyć w dużą dozę samozaparcia. Niestety czasem podczas obsługi „z klawisza” dane wysyłane przez sterownik w trybie edycji nie trafiały do komputera. Może to być wina niedostatecznie przemyślanego systemu edycji - którego trybów jest kilka, lub konkretnej konfiguracji albo... nie wyćwiczonej w tej dziedzinie ręki ;) Oczywiście, w standardowym trybie Play Mode, wszystko działa jak należy. Jeśli jednak zależy nam na definiowaniu funkcji poszczególnych kontrolerów, poświęcimy temu zajęciu chwil kilka - nawet korzystając z edytora PCR.

ImageJak się na tym gra? Nie ukrywam, że rozpakowując PCR'a myślałem – ot, kolejny plastikowy gadżet z klawiaturą na poziomie tańszych modeli syntezatorów, z kiepsko zamontowanymi klawiszami. Jednak moje obawy szybko się rozwiały. Klawisze chodzą lekko, jednak daje się wyczuć pewien opór. Niektórym to przypadnie do gustu, innym nie - kwestia przyzwyczajenia. Nie ma, jak w przypadku niektórych konkurencyjnych kontrolerów charakterystycznego chrobotania klawiszy i gwałtownego odskakiwania po ich wciśnięciu. Klawiatura jest naprawdę dobra. Przyciski pełniące rolę kontrolerów oraz sterujące funkcjami klawiatury działają bez zająknięcie. Nie ma także problemu z suwakami czy gałkami, które przy pierwszym kontakcie sprawiają wrażenie wyjątkowo miękkich. Zęboleptycznie jednak stwierdziłem że nie są wykonane z miękkiego materiału typu kauczuk, dzięki czemu na pewno nie będą tak szybko zbierać brudu z paluchów.

ImageBiorąc pod uwagę znaczny koszt zakupu dość trudno jednoznacznie wydać werdykt na temat przydatności PCR-80 w domowym studiu. Do atutów należy bezsprzecznie zaliczyć fakt, że kot zaakceptował „intruza” :-) A co poza tym?

Na pewno zyskujemy połączenie wyższej-średniej klasy klawiatury syntezatorowej (czyt. lekkiej, ale bardzo solidnej) z pokaźnym zestawem kontrolerów. Swoiste dwa w jednym. Za ceną tego produktu (dość wysoką...) przemawia na pewno kuchnia, wypiek, ilość rodzynek w cieście i świeżość drożdży. Jeśli użytkownik jest przekonany, iż wykorzysta wszystkie 61 klawiszy i będzie umiał zapanować nad kontrolerami - nie ma się nad czym zastanawiać. Chyba że, nad zakupem dwóch oddzielnych urządzeń podobnej klasy. Warto pomyśleć o młodszych braciach PCR-80, czyli kontrolerach PCR-30 oraz PCR-50. To propozycja dla tych, którzy nie potrzebują tak szerokiego zakresu dźwięków lub używają kontrolera do dogrywania partii solowych jedną ręką. Mniejsze modele mogą również stanowić idealne uzupełnienie podstawowej klawiatury pod kątem sterowania parametrami kontrolnymi. Za wyborem klawiatury Edirol serii PCR przemawia zresztą nie tylko jakość wykonania, ale – co niesłychanie ważne – również stabilność i efektywność sterowników. Warunek: w komputerze musimy mieć zainstalowany jeden z zaakceptowanych przez Edirola kontrolerów USB.

W ofercie Edirola pojawiły się modne ostatnio hybrydy interfejsów audio z klawiaturą sterującą – modele PCR-1 i PCR-A30. Ale o nich, być może innym razem...

Tomek ”REZIST” Nowak

Dystrybutor: Roland Polska
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
OSKAR

Logowanie

Zarejestruj się, zagłosuj w ankiecie i wygraj APS IO





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
APS Monitors
AudioTech
T.Burton
Music Store
Arcade Audio RCF
internetowy sklep Perkusje.pl
Music Center Poznań Śródka
Roland
Interton
Case-Pack