|
To było tylko kwestią czasu –
pojawienie się „krótszej” wersji Roland JUNO-Stage. No i
mamy świetnie brzmiący instrument o 128-głosowej polifonii w
wersji short.

Roland JUNO-Di jest doskonale
przygotowanym zwierzęciem scenicznym. Polifonia 128 gwarantuje, że
instrument się nam nie „zatka” nawet w skomplikowanych
aranzacjach. Bo pokładowy odtwarzacz nie tylko może odgrywać pliki
audio (mp3, WAV i AIFF), ale także pliki MIDI SMF (ktoś jeszcze
tego używa??? :-) ). Za generowanie barw są odpowiedzialne
skompresowane firmową technologia Rolanda próbki, które
po rozkompresowaniu miałyby 64 MB. Z jednej strony niewiele, z
drugiej strony – doskonały swego czasu moduł SC-88 miał 8 MB i
starczało :-P To, że Yamaha daje 355 MB próbek to dlatego,
że musi :-) Roland w JUND-Di daje 64 MB i to brzmi naprawdę dobrze.
A do tego mamy 1000 barw, 29 zestawów perkusyjnych,
kompatybilność z GM i GM2, pamięć na programy użytkownika (64
Performance, 128 Patch), bogato wyposażony procesor efektów
(3 SFX z 79 algorytmami, Chorus, Reverb) no i wejście mikrofonowe.
No właśnie – zintegrowany preamp z dostępnym pogłosem i
łączonymi efektami. Roland JUNO-Di wyposażono ponadto w
arpeggiator, patterny perkusyjne (dlaczego tylko 24 style, skoro w
JUNO-STAGE było ich prawie 10x więcej?), D-BEAM Controller,
joystick, 5 gał, no i dwa wejścia USB – jedno do podłączenia
pamięci USB (np. Pendrive USB 2.0) i drugie działające jako
USB-MIDI interfejs. No i jeszcze jedna informacja – Roland JUNO-Di
działa na baterie :-) Co w połączeniu z wejściem mikrofonowym z
efektami czyni z niego najlepszym chyba na rynku instrumentem
„bulwarowym”. Więcej informacji na stronie producenta.
Dystrybutor: Roland Polska

 |