MXL990 (3szt.) i MXL992 (2szt.)
20.03.2004.

ImageMarka Marshall doskonale kojarzy się chyba każdemu muzykowi. Jednak nie każdy wie, że od jakiegoś czasu na rynku funkcjonują dwie firmy o takiej nazwie – brytyjska firma Jima Marshalla, giganta gitarowych wzmacniaczy oraz amerykańska firma Marshall Electronics oferująca mikrofony pod marką MXL. Firma ta, istniejąca od 25 lat, usytuowana jest niedaleko Los Angeles w „zagłębiu” wysokich technologii. Mikrofony MXL są jednak produkowane w Chinach, a w Stanach przechodzą jedynie (albo aż...) kontrolę jakościową i są konfekcjonowane. Nie jest tajemnicą, że mikrofony produkowane w Chinach nie grzeszą wyrównana jakością – tak na prawdę najwięcej zależy właśnie od kontroli jakości. I bezpośrednio od przyjętych założeń jakości minimalnej zależy tak naprawdę jakość oferowana przez mikrofony markowane przez taką firmę, jak Marshall Electronics. Przez jak gęste sito przesiewane są mikrofony oferowane pod marką MXL? Postanowiliśmy to sprawdzić. Zapraszamy do lektury testów porównawczych przeprowadzonych na bazie trzech egzemplarzy cieszącego się w naszym kraju dużym wzięciem modelu MXL 990 oraz nowego modelu - MXL 992 w ilości dwóch egzemplarzy.

Radek Barczak

Image

Na początek duże gratulacje dla dystrybutora – za odwagę. W końcu tego typu testy mogą przyczynić się zarówno do utwierdzenia pozytywnego postrzegania marki, jak również totalnie zepsuć opinię... Co do wiarygodności przeprowadzonych testów na wstępie pragnę zaznaczyć, że mikrofony odebraliśmy „znienacka” zjawiając się niezapowiedziani w firmie – testowane egzemplarze zostały zdjęte na chybił-trafił prosto z półek magazynu (MXL 990), zaś z nowego modelu MXL 992 dosłownie ogołociliśmy dystrybutora zabierając pierwsze i jedyne dwie sztuki ;)

Testując mikrofony staraliśmy się zadbać o możliwie zbliżone warunki testowe. W każdym przypadku nagrań dokonywaliśmy poprzez identyczne przedwzmacniacze, ustawiając identyczne poziomy wzmocnienia, bez ewentualnej korekty różnic poziomów. Elementem, który mógł nieco zachwiać idealnością porównań okazał się straszliwe nagromadzenie mikrofonów... Ustawienie sześciu (i więcej ;) różnych mikrofonów tak, żeby były usytuowane w idealnej pozycji jest oczywiście niemożliwe, tak że pewne różnice mogą wynikać również z różnic w pozycji względem źródła dźwięku. Objawia się to niekiedy nieco inną zawartością transjentów wokalu, czy nieco inną zawartością wysokich alikwotów w nagraniach instrumentów akustycznych. Niemniej na każdym etapie staraliśmy się zadbać o możliwie zbliżone pozycjonowanie mikrofonów.

Image

MXL 990 jest pojemnościowym mikrofonem wyposażonym w pozłacaną kapsułę o średnicy 20 mm i grubości 6 mikronów. Mikrofon dostępny jest w cenie 599 zł. Dostarczany jest w walizeczce wykonanej z tworzywa sztucznego, w której wnętrzu prócz MXL 990 znajdziemy zarówno elastyczny, jak sztywny uchwyt.

Image

Model MXL 992 dysponuje pełnowymiarową, 1-calową złoconą membraną o grubości 3 mikronów. Dodatkowo mikrofon wyposażono w filtr o nachyleniu 6 dB/oct. odcinający częstotliwości poniżej 80 Hz oraz tłumik –10 dB. Dostarczany jest w efektownej i praktycznej aluminiowej walizeczce wraz z uchwytem antywibracyjnym w cenie 1049 zł.

ImagePierwszym etapem testów były nagrania dokonane w MM Studio przez Przemka Ślużyńskiego. Na pierwszy ogień poszedł wokal (Basia Maciąg) oraz gitary (Robert Kordylewski) – klasyczna, akustyczna oraz elektryczna. Studyjny purysta zawoła zapewne od razu, że przecież na pojemnościowe wielkomembranówki nie nagrywa się dźwięku z pieca gitarowego – chyba, że jako dodatkowe dalekie ujęcie. Na takie twierdzenie natychmiast przytaknę. Jednak w wielu przypadkach MXL 990 lub MXL 992 będzie pierwszym i... jedynym mikrofonem. Stąd pomysł, żeby również sprawdzić, jak sprawują się testowane mikrofony z tego typu źródłami. Nagrania o parametrach 24-bit/44.1 kHz na system ProTools MIX|+ były dokonywane przez 4-kanałowy przedwzmacniacz TLAudio Ivory 5001, a jako dodatkowy punkt odniesienia posłużył klasyczny mikrofon Neumann TLM 103. Na pierwszy rzut poszły 3 mikrofony MXL 990 i wspomniany TLM 103, a następnie 2 mikrofony MXL 992 oraz TLM 103. W każdym ujęciu poziom wzmocnienia w przedwzmacniaczu był ustawiony identycznie dla wszystkich mikrofonów tak. Szybko okazało się, że TLM 103 jest najcichszym z całej stawki mikrofonów. Najczulszy okazał się model MXL 992. Na początek proponuję odsłuchanie nagranych fragmentów.

Wokal, śpiewa Basia Maciąg (3 × MXL990, TLM103)
MXL990 egzemplarz 1

MXL990 egzemplarz 2

MXL990 egzemplarz 3

Neumann TLM103


Wokal, śpiewa Basia Maciąg (2 × MXL992, TLM103)
MXL992 egzemplarz 1

MXL992 egzemplarz 2

Neumann TLM103

Oto krótkie oceny autora testu dokonanych nagrań wokalu:

MXL990 – bardzo poprawny, wręcz zbliżony do wzorcowego Neumanna TLM103 wokal, choć pozbawiony niektórych smaczków; w przypadku egzemplarza oznaczonego symbolem v.3 nieco mniejsza zawartość wysokich tonów dając bardziej matowe brzmienie

MXL992 – delikatne wzmocnienie pasma w okolicach 3-5 kHz owocuje doskonałą słyszalnością wokalu w nagraniu – w trakcie procesu miksowania nagranie takie sprawdza się doskonale; choć jednocześnie cecha ta może powodować niejakie problemy przy nagrywaniu instrumentów akustycznych...

Image

Gitara akustyczna - wysoki model Takamine; gra Robert Kordylewski (3 × MXL990, TLM103)
MXL990 egzemplarz 1

MXL990 egzemplarz 2

MXL990 egzemplarz 3

Neumann TLM103

Gitara akustyczna - wysoki model Takamine; gra Robert Kordylewski (2 × MXL992, TLM103)
MXL992 egzemplarz 1

MXL992 egzemplarz 2

Neumann TLM103
Oto krótkie oceny autora testu dokonanych nagrań gitary akustycznej:

MXL990 – brzmienie nieco schowane, przyduszone, choć akceptowalne, a chwilami bardzo przyzwoite

MXL992 – brzmienie nieco nosowe, zakryte, zmasowane środkiem pasma i „przewalona” okolica 100-140 Hz – nie polecamy tego mikrofonu do nagrywania gitary klasycznej



Gitara klasyczna - wysoki model Esteve; gra Robert Kordylewski (3 × MXL990, TLM103)
MXL990 egzemplarz 1

MXL990 egzemplarz 2

MXL990 egzemplarz 3

Neumann TLM103

Gitara klasyczna - wysoki model Esteve; gra Robert Kordylewski (2 × MXL992, TLM103)
MXL992 egzemplarz 1

MXL992 egzemplarz 2

Neumann TLM103
Oto krótkie oceny autora testu dokonanych nagrań gitary akustycznej:

MXL990 – nieco dolno-środkowe brzmienie, ciut matowe, schowane wybrzmienie dźwięków

MXL992 – znacznie lepsze brzmienie, niż gitary akustycznej – pełne, okrągłe, choć z niedoborem najwyższych fragmentów pasma – niemniej uzyskać można bardzo zadowalający efekt przy zastosowaniu delikatnej korekcji



Gitara elektryczna – Gibson Les Paul Standard + Marshall MG30-DFX; gra Robert Kordylewski (MXL990, MXL992)
MXL990 - czysty kanał comba

MXL992 - czysty kanał comba

MXL990 - kanał przesterowany

MXL992 - kanał przesterowany Oto krótkie oceny autora testu dokonanych nagrań gitary elektrycznej:

MXL990 – nieco rozjaśnione brzmienie, mniej masywne w dole, ale zaskakująco czytelne

MXL992 – dość środkowe brzmienie, pozbawione wysokiej górki, wrażenie większej masywności brzmienia, niż przy MXL990

Korzystając z uprzejmości Przemka Ślużyńskiego podłożyliśmy również mikrofony lektorom języka niemieckiego w czasie nagrywania kolejnej lekcji ;) W szranki stanęły:

MXL990

MXL992

Neumann TLM103

W tym nagraniu MXL990 zachował się niemal identycznie, jak TLM103, zaś MXL992 pokazał po raz drugi już, że to „charakternik” i nie z każdym typem sygnału – w tym przypadku typu głosu - sobie winszuje współpracować zmuszając w późniejszym etapie obróbki materiału do wprzęgnięcia korekcji dźwięku. Ciekawe też, że o ile w nagraniu wokalu MXL992 zabłysnął prezentując doskonałą, czytelną średnicę, tak przy nagraniu lektorskim (przez przedwzmacniacz mikrofonowy interfejsu Digidesign Digi001) najwyższe pasmo częstotliwości niemal nie zaistniało... Przypadłość ta miała jednak niejaką zaletę, gdyż znacznie łatwiej było „obrabiać” nagranie pozbawione „mlasków” i innych odgłosów wydobywających się z aparatu głosowego lektorów ;) Niezaprzeczalnie MXL992 dał najbliższy wrażeniowo sygnał, jednak nie zawsze ta cecha będzie poszukiwana przez nabywców w pierwszej kolejności. Gdybym miał dokonać wyboru mikrofonu do nagrywania głosów lektorskich, a nie byłoby mnie stać (hehe – właśnie, nie stać mnie ;) na Neumanna TLM103, spośród najtańszych „majków” wybrałbym chyba właśnie testowanego MXL’a 990.

Image

Następnym elementem testu porównawczego było nagranie kontrabasu akustycznego w poznańskim studiu Giełda. Nagrania realizował Joachim Krukowski.

Image

W teście tym użyliśmy całej baterii wysokiej klasy mikrofonów, w tym Sony C800G oraz Neumann M149. Skorzystaliśmy z przedwzmacniaczy stołu analogowego Amek Rembrandt (równe poziomy wzmocnienia ustawiliśmy za pomocą realizowanej komputerowo automatyki stołu), zaś sygnał nagraliśmy 24-bitowo na systemie ProTools LE przez interfejs Digi001. Na dwóch różnych kontrabasach zagrał Donat Zamiara.

Image Nagranie 1
MXL990

MXL992

Neumann M149

Sony C800G



Nagranie 2
MXL990

MXL992

Neumann M149

Sony C800G

To, co odróżnia testowane mikrofony MXL od dużo droższych mikrofonów uznanych marek funkcjonujących na rynku od wielu lat, to wyraźnie słyszalna mniejsza wrażliwość na niuanse. Prócz tego znacznie trudniej jest złapać „ambient” pomieszczenia. Okazuje się jednak, że w warunkach domowego studia, gdy bardzo rzadko mamy przyzwoicie wytłumione pomieszczenie do nagrań wokalu czy instrumentu akustycznego ta cecha testowanych mikrofonów okaże się... zaletą! Więcej – przy nagrywaniu wokalu właśnie brak wyczucia przestrzeni pomieszczenia studia owocuje subiektywnie odczuwaną bliskością wokalu.

Z pewnością wszystkich zżera ciekawość, jakie są różnice czułości testowanych mikrofonów? Okazuje się, że jest całkiem dobrze. Spośród trzech egzemplarzy MXL990 dwa charakteryzują się niemal idealną czułością (+/-0.5 dB), natomiast trzeci jest minimalnie cichszy – w zależności od typu źródła sygnału jest to od ok. 1 dB do prawie 2 dB (przy kontrabasie była największa różnica). Czyli w sumie na granicy słyszalności. Co ważniejsze, wszystkie egzemplarze mikrofonów tych samych modeli prezentują identyczną charakterystykę przenoszenia częstotliwości. Oba egzemplarze modelu MXL992 zachowują się identycznie, a pojawiające się w niektórych przypadkach różnice (naprzemiennie) wynikają z różnego usytuowania mikrofonów względem źródła dźwięku. W sumie (biorąc pod uwagę, że MXL990 kosztuje 599 zł ;) okazuje się więc, że kontrola jakości stanęła na wysokości zadania.

To jednak nie koniec testów ;)

Image

Następnym etapem było nagranie fortepianu – najprawdziwszego koncertowego instrumentu Steinway. W profesjonalnych ujęciach fortepianu zwykle stosuje się specjalistyczne małomembranowe „paluszki”, jednak w tym przypadku zastosowaliśmy jako punkt odniesienia parę lampowych AKG C12VR. Oto efekty nagrań.

Przykład (drobny żarcik muzyczny ;)
MXL990

MXL992

AKG C12VR


Przykład 2
MXL990

MXL992

AKG C12 VR
Wyraźnie słychać bogactwo brzmieniowe i głębię nagrania zrealizowanego za pomocą mikrofonów AKG. W dźwięku dzieje się zdecydowanie więcej, niż przy nagraniu za pomocą mikrofonów MXL - jednak w sumie nie ma się do czego przyczepić (poza „poślednią” techniką pianisty, czyli autora niniejszych testów ;). Brzmienie jest wyrównane, osobiście bardzo przypadło mi do gustu brzmienie MXL992, choć nagranie zrealizowane na MXL990 jest jakby nieco głębsze... Ale to moja subiektywna ocena – nie ma jak samodzielna możliwość odsłuchania przykładów i własne wyrobienie sobie opinii.

Image

Dzięki uprzejmości Agnieszki Duczmal – dyrygenta światowej sławy orkiestry kameralnej Amadeus, mieliśmy okazję uczestniczyć w nagraniu Preludium i Fugi Witolda Lutosławskiego w jednej z najlepszych akustycznie sal koncertowych Polski – Auli UAM w Poznaniu. Nagrania zrealizowaliśmy na dwóch parach mikrofonów: MXL990 oraz MXL992 zainstalowanych na wysokich (4 metry) podwójnych „stereofonicznych” statywach usytuowanych trzy metry za dyrygentką. Mikrofony skierowaliśmy nieco w dół (ok. 15 stopni). Za przedwzmacniacz posłużyła cyfrowa konsoleta Fostex VM-200 podłączona cyfrowo do wejścia ADAT karty EMU1820. Nagrania o parametrach 24-bit/44.1 kHz zrealizowano w programie Steinberg Cubase SX 1.06.

 

Za punkt odniesienia służy wielomikrofonowe ujęcie zrealizowane przez Zbigniewa Kusiaka, pobrane z wyjścia cyfrowego magnetofonu DAT i nagrane równolegle na Cubase SX z wejścia cyfrowego S/PDIF na karcie EMU1820. Oczywiście, dwumikrofonowe ujęcia nijak się mają do nagrania zrealizowanego za pomocą ok. 20 mikrofonów, z których każdy kosztował minimum 3tys zł, a konsoleta Studera z przedwzmacniaczami – bagatela – ok. 80 tys. zł... Niemniej jako uzupełnienie testu zamieszczamy je. Co więcej – niektórym słuchaczom, w tym Piotrowi Madziarowi, w „ślepych testach” bardziej przypadło do gustu nagranie zrealizowane dwoma mikrofonami MXL992! Trzeba zaznaczyć, że pomimo znacznego oddalenia testowanych mikrofonów od źródeł dźwięku, zwłaszcza nagranie zrealizowane na MXL992 jest wrażeniowo bardzo bliskie. Niestety, jednocześnie pozbawione jest głębokiego ambientu cechującego salę koncertową UAM... Coś za coś. Więcej przestrzeni i odpowiedzi pogłosowych zawierają nagrania zrealizowane za pomocą mikrofonów MXL990, jednak osobiście nie przypadła mi do gustu ich charakterystyka przenoszenia pasma, nieco pozbawiona środka, za to z podbitą wysoką górką... W ramach eksperymentu zmiksowałem więc sygnały zarejestrowane za pomocą MXL990 i MXL992. Osobiście ta wersja realizacji przypadła mi bardziej do gustu – bliskość i wyraźne odwzorowanie kierunków od źródeł dźwięku MXL992 w połączeniu z większą czułością na odpowiedzi akustyki sali MXL990 wyraźnie uatrakcyjniło nagranie. A oto przykłady.

MXL990

MXL992

MXL990 + MXL992

MIX - 20 mikrofonów

Ostatnim etapem testów był udział mikrofonów MXL w nagraniach Krzysztofa Antkowiaka realizowanych przez Przemka Ślużyńskiego w Studiu MM. Na pierwszy rzut poszedł kwartet smyczkowy. Nagrań dokonano za pomocą dwóch mikrofonów MXL992 oraz dwóch Neumann TLM103. Płaszczyzny porównawczej w tym nagraniu za bardzo nie ma, gdyż celem było uzyskanie pożądanego brzmienia, a nie porównywanie mikrofonów – w końcu to była profesjonalna sesja nagraniowa ;) Na koniec i tak okazało się, że w nagraniu zostały wykorzystane tylko ślady nagrane przez TLM103...

Kwartet smyczkowy:
MXL992

Neumann TLM103


Po kwartecie smyczkowym przyszedł czas na wokal. Przed Antkowiakiem stanęły: lampowy Neumann M147, Neumann TLM103 oraz MXL992. Po krótkim nagraniu próbnym do dalszego nagrywania Krzysztof zaordynował... MXL992! Co ciekawe, Krzysztof wiedział, że będzie śpiewać do mikrofonu za 1049 zł ;) Okazało się, że jego głos zabrzmiał na MXL992 w najbogatszy sposób, właśnie dzięki owemu wzmocnieniu wysokiej średnicy pasma.

MXL992

Neumann M147

Neumann TLM103

 
ImagePODSUMOWANIE

Mikrofony MXL okazały się użytecznymi narzędziami nie tylko w domowym studiu czy sesji „wyjazdowej”, ale również w profesjonalnych zastosowaniach. Pozytywnym zaskoczeniem jest na pewno „trzymanie poziomu” – dosłownie i w przenośni – nawet przez najtańsze modele MXL990. Więcej – przesłuchując wielokrotnie nagrany materiał testowy nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ten model okazał się bardziej uniwersalny w różnych zastosowaniach, niż MXL992. Ten drugi ma swój charakterek, przez który w pewnych sytuacjach może bez kompleksów zawalczyć z mikrofonami w wyższych półek cenowych, ale jednocześnie okazuje się mniej uniwersalny, mniej „przeźroczysty” w brzmieniu...

Jeśli traktujemy poważnie nasze hobby lub mamy aspiracje do profesjonalizmu, to konieczna jest świadomość, że wybraliśmy sobie drogie zajęcie wymagające nieustannych inwestycji. Tym, których to nie przeraża, na początek budowania „parku maszynowego” ze spokojnym sumieniem mogę polecić mikrofony MXL990 jako uniwersalne narzędzia realizatora nagrań. Jeśli „uniwersalne” mikrofony już mamy, model MXL992 będzie panaceum na poszukiwanie „tego” brzmienia, charakterystycznego, z klasą. Mikrofon ten jest głośny (nawet bardzo), więc w przypadku nagrywania głośnych sygnałów konieczne okaże się zastosowanie tłumika –10 dB, w który jest na szczęście wyposażony. Wyposażenie w filtr usytuowany na częstotliwości 80 Hz ze spadkiem 6 dB/oktawę jest dobrym wyborem – z pewnością będzie przydatny, zwłaszcza w nagraniach lektorskich i wokalu.

Przeprowadzone testy uświadamiają ponadto kilka prawd. Dobitnie uwidacznia się, że studio z jednym tylko mikrofonem nie może pretendować do miana profesjonalnego – choćby to był mikrofon bardzo drogi. Tak jak przy nagraniu kontrabasu dla mnie nie pobity okazał się Neumann M149, tak przy nagraniu fortepianu lwi pazur pokazał lampowy AKG C12VR. W nagraniu gitary klasycznej najlepiej sprawdził się Neumann TLM103 ze swoją – hmmm... – nieco „dyskotekową” charakterystyka przenoszenia. Równie niepomijalnym faktem jest konieczność zastosowania przyzwoitej klasy przedwzmacniaczy. Jednak nawet jeśli w pierwszej kolejności zainwestujemy w mikrofon MXL, a później „rzucimy się” na przykład na któryś z modeli AKG, to tani MXL nadal będzie przydatny i użyteczny. Nie będzie więc to inwestycja stracona. Osobiście do gustu przypadł mi model MXL992 ze swoim dość agresywnym, zadziornym brzmieniem sprawdzającym się w wokalach, ale również przy nagraniach klasyki. W końcu to wyróżnia sprzęt spośród dziesiątków i setek podobnych urządzeń - brzmienie. MXL992 spośród tanich mikrofonów to na dzień dzisiejszy mój faworyt – stąd nominacja.

Dystrybutor: Audiostacja

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
CETi
OSKAR

Logowanie

Zarejestruj się, zagłosuj w ankiecie i wygraj APS IO





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Music Center Poznań Śródka
APS Monitors
Arcade Audio RCF
Interton
Case-Pack
Roland
internetowy sklep Perkusje.pl
Music Store
T.Burton
AudioTech