|
Popularność lampowych urządzeń nie ustaje. Więcej – nawet się wzmaga. W
końcu po procesie digitalizacji studiów (zwłaszcza tych domowych)
dostrzeżono zbawienną moc analogowych „zniekształcaczy” brzmienia ;) Są
producenci, którzy oferują lampowe przedwzmacniacze, charakteryzujące
się tak specyficznym i rozpoznawalnym brzmieniem, że trudno w ich
przypadku mówić o uniwersalności... Nieco inaczej jest z produktami
firmy TLAudio, która od wielu lat stoi na straży tego, co analogowe i
lampowe. Od wielu lat konstruktorzy tej firmy umiejętnie łączą
tradycyjne elementy lampowe z wysokiej klasy układami elektroniki
tranzystorowej. Efektem prac są przedwzmacniacze i procesory dynamiki o
dość przeźroczystym brzmieniu – „lampy” jest w nim tyle, ile potrzeba,
bez zbędnej perwersji ;) Między innymi dzięki temu TLAudio stało się
sprzętem powszechnie stosowanym. I nie dziwi fakt, że do bogatej oferty
obejmującej przedwzmacniacze, kompresory, korektory a nawet miksery
dołączył niedawno mikrofon – jakże by inaczej, lampowy. Czy premierowy
produkt w nowym segmencie może być produktem udanym? Przekonajmy się!
Radek Barczak

Pomysł w sumie oryginalny nie jest... Mając w ofercie przedwzmacniacze
i ogromne doświadczenie z urządzeniami lampowymi aż dziwi to, że
dopiero teraz pojawia się mikrofon lampowy w ofercie producenta „lampą”
stojącego. Przedwzmacniacz został zbudowany w oparciu o podzespoły
znane z funkcjonującej od dwóch lat na rynku serii Ivory2 – nie dziwi
tym samym przednia obudowa w rozpoznawalnej kolorystyce kości
słoniowej. Nie brak również charakterystycznego dla TLAudio miernika VU.

Panel przedwzmacniacza pełniącego również funkcję zasilacza mikrofonu
jest dość ascetyczny. Z lewej strony widnieje sekcja przedwzmacniacza z
regulatorem charakterystyki pracy mikrofonu, regulacją wysterowania
przedwzmacniacza w zakresie od +16 dB do +60 dB, diodą przesterowania
PEAK i przełącznikiem fazy. Co do poziomu wysterowania - jak na
urządzenie lampowe przystało, chwilowe zapalenie się diody owocuje
jedynie nieco większą jasnością brzmienia mikrofonu, co niekiedy może
być pożądane. Spośród charakterystyk kierunkowych mikrofonu dostępne są
trzy główne – dookólna, nerkowa i ósemkowa oraz 6 charakterystyk
pośrednich.

Prawa część panelu to tłumik poziomu wyjściowego oraz wskaźnik VU z dodatkowym przełącznikiem pracy +10 dB.

Sam mikrofon jest dość spory, ciężki, wyposażony w dwumembranową
wkładkę o średnicy 1”. Wnętrze kryje triodę 12AT7 umieszczoną w
osłonie, której niestety nie można było zdjąć :(((
Mikrofon jest wyposażony w dwa przełączniki dostępne z zewnątrz -
tłumik –10 dB oraz filtr pierwszego rzędu o charakterystyce
dolnozaporowej odcinający częstotliwości poniżej 120 Hz.
Charakterystyka jest dość łagodna (6 dB/oct.) i filtr nie funkcjonuje
drastycznie, ale dobrze że jest – może się przydać.
W komplecie dostarczany jest elastyczny uchwyt i
7-żyłowy kabel ze złączami XLR 7-pin do podłączenia mikrofonu do
przedwzmacniacza/zasilacza. Mikrofon – choć lampowy, cechuje się niskim
szumem własnym. Zdarzało mi się używać tanie mikrofony lampowe i
niestety, szum bywał dość uciążliwy.
No, ale ten mikrofon tani nie jest – za komplet trzeba położyć na stół
równowartość 625 Funtów + VAT. Przy obecnym kursie (ponad 7,5 zł) to
suma ponad 5500 zł. Jak widać więc, TLAudio nie pretenduje swoim
mikrofonem do klasy niskobudżetowców, a celuje w poziom mikrofonów
profesjonalnych. Testy przeprowadzone zostały więc w odniesieniu do
klasycznego, uznanego mikrofonu Neumann TLM103. Aby przedwzmacniacz
TLAudio nie stanowił elementu który mógłby zachwiać równowagę sił,
TLM103 został podłączony do przedwzmacniacza tego samego producenta –
modelu Ivory 5001.
W czasie próbnej sesji nagraniowej skorzystaliśmy z możliwości
wokalnych Basi Maciąg (a także krótkiego „wtrętu” nie-chcącej-śpiewać
córki Baśki ;) oraz głosu Rocha Siemianowskiego, którego tembr jest
powszechnie znany z wielu reklam telewizyjnych. Do gitarowych zagrywek
zaprosiliśmy Lecha Janowskiego. Wszystkie przykłady zarejestrowano w
rozdzielczości 24-bitowej/44.1 kHz na systemie ProTools Mix|+ w MM Studio dzięki uprzejmości Przemka Ślużyńskiego – THX! Oto krótkie, „surowe” fragmenty bez jakiejkolwiek obróbki.
wokal żeński TLAudio 5000
wokal żeński Neumann TLM103
głos dziewczęcy TLAudio 5000
głos dziewczęcy Neumann TLM103
głos męski TLAudio 5000
głos męski Neumann TLM103
gitara klasyczna TLAudio 5000
gitara klasyczna Neumann TLM103
Wnioski?
Ocena brzmienia to niesłychanie subiektywne
zajęcie... Generalnie – TLM103 brzmi bardziej „hi-fi”, z podbitą bardzo
wysoką górką. TLAudio 5000 pokazuje lwi pazur przy niskich tonach, ale
również przy wysokiej średnicy. Wrażenie bliższego głosu dają przykłady
nagrane mikrofonem TLAudio 5000. Jak wiele zależy od samego mikrofonu,
a ile od konstrukcji przedwzmacniacza? Nie wiadomo do końca, jednak jak
na swoją lampową konstrukcję mikrofon okazał się być najprawdziwszym
dzieckiem TLAudio – lampa jest słyszalna w brzmieniu. Nie dominuje
jednak brzmienia w specyficzny, pożądany w wąskim zakresie stylistyk,
sposób. Czyli osoby poszukujące chropowatego, masywnego i ciężkiego w
brzmieniu mikrofonu raczej powinny szukać innego rozwiązania. Jeśli
natomiast potrzebny jest mikrofon uniwersalny o interesującym
zabarwieniu brzmieniowym wynikającym z konstrukcji lampowej, to TLAudio
Ivory2 5000 wydaje się być atrakcyjną propozycją.

Zwłaszcza, że w komplecie otrzymujemy mikrofon o pełnym zakresie
charakterystyk kierunkowych, do tego w komplecie z solidnym
przedwzmacniaczem i stabilnym zasilaczem szytym na miarę. No i jeszcze
dochodzi fakt, że całość to nie jest chińskie udawanie markowego
sprzętu, lecz „oryginalny” TLAudio, w charakterystycznym, od razu
rozpoznawalny kolorze obudowy sprzętu, właściwym tylko jednej marce na
świecie.

Ponieważ „surowe” dźwięki i tak nie podlegają zwykle
ocenie, przygotowaliśmy dwa podkłady, do których zaśpiewała Basia. W
końcu najważniejsze jest, jak nagranie głosu sprawdza się w miksie.
Wokal został podrasowany procesorami PSP Audioware – EasyVerb z algorytmem Medium Plate oraz wtyczką VintageWarmer.
Mix 1 - TLAudio 5000
Mix 1 - Neumann TLM103
Mix 2 - TLAudio 5000
Mix 2 - Neumann TLM103

Przeprowadziłem typowy „ślepy test”. W perfidny dość sposób „uruchomiłem” kilku najaktywniejszych uczestników grupy dyskusyjnej pl.rec.muzyka.bin
(dzięki za pomoc ;) podając linki do przedstawionych powyżej plików mp3
(320 kb/sek; 44.1 kHz) - oczywiście bez informacji o zastosowanych
mikrofonach. Na pytanie, która wersja wokalu wydaje się słuchaczom
lepsza, uzyskałem...

...od sześciu osób odpowiedź, że wersja oznaczona literką b
bardziej przypadła im do gustu. Tylko jedna osoba wskazała na wersję
nagraną mikrofonem Neumann TLM103, jedna natomiast stwierdziła, że...
nie słyszy różnicy ;)
Ciekawe... Bo zdanie większości pokrywa się z moim.
Nie zmienia to faktu, że nagrywając różne typy głosów zawsze należy
mieć alternatywę, możliwość wyboru optymalnego mikrofonu. Każdy głos
jest inny, do różnych gatunków muzycznych również pożądane są inne
cechy określające charakter wokalu. TLAudio 5000 okazał się być
uniwersalnym narzędziem pracy. Z pewnością jednak nie jest to
niskobudżetowe rozwiązanie... Czy zatem mikrofon ten ma szansę
znalezienia odbiorców? Czy taki jednostkowy w sumie test jest w stanie
przekonać kogokolwiek do inwestycji grubo ponad 5tys. złotych? Na pewno
nie spowoduje kolejek w sklepach, jednak przeprowadzone testy mają
szansę zwrócić uwagę potencjalnego odbiorcy na nowy, udany i atrakcyjny
produkt jakim jest TLAudio Ivory2 5000.

Okazuje się, że nie trzeba mieć koniecznie mikrofonu z napisem Neumann,
żeby uzyskać interesujący efekt nagrań wokalu czy instrumentów
akustycznych. Testy potwierdzają przydatność i wartość brzmieniową
pierwszego mikrofonu w ofercie TLAudio. Propozycja ta okazała się
mocnym i celnym uderzeniem. Czy będą następne? A może teraz dla odmiany
Neumann zaproponuje przedwzmacniacze i kompresory? Kto wie ;)
TLAudio Ivory2 5000 naszym zdaniem jest w swojej kategorii cenowej
doskonałym i kompletnym rozwiązaniem - stąd nasza nominacja. Ciekawe,
kiedy na tym mikrofonie zostanie nagrana pierwsza „złota płyta”...
Radek Barczak
Dystrybutor: AudioTech
|