|
Firmy Korg nie zalicza się w Polsce do czołowych producentów pianin
cyfrowych. Owszem, w ofercie instrumenty te są cały czas dostępne,
jednak niewiele modeli zdobyło sobie szerokie uznanie na polskim rynku
zdominowanym przez dwóch producentów, Rolanda i Yamahę. Nie oznacza to
jednak, że Korg nie wie, jak budować pianina cyfrowe. Pamiętamy zapewne
model doskonałego piana scenicznego SG ProX – do tej pory jest to
poszukiwany i ceniony przez muzyków instrument. Jakby idąc tym tropem,
Korg dołączył do swojej oferty nową serię pianin przenośnych, do której
należą modele SP-200, SP-300 i SP-500. Pierwsze dwa to proste
instrumenty wpasowujące się doskonale w ofertę konkurencji dzięki
doskonałej relacji cena/jakość. Natomiast model SP-500 na pierwszy rzut
„kieszeni” przegrywa z konkurencją... Z ceną około 5700 zł nie należy
do najtańszych instrumentów na rynku. Co oferuje w zamian?
Radek Barczak

Oferuje za to takie atuty, jak od pierwszego kontaktu wyczuwalnie
doskonalsza mechanika doważonej klawiatury, niezwykle bogaty wybór
atrakcyjnych brzmieniowo barw, bardzo interesujący moduł automatycznego
akompaniamentu z 4 wariacjami na styl (!) i niezwykle łatwa obsługa
wszelkich funkcji dzięki zainstalowaniu dotykowego wyświetlacza. Czyli
– solidne stage piano z dodatkowymi bajerami ;)

Pierwsze pozytywne wrażenie po wypakowaniu instrumentu z kartonu, to
przyjemny dla oka, dopracowany design doskonale wpasowujący się w
nowoczesny wystrój mieszkania. Drewniane wykończenia po bokach i z
przodu (pod linią klawiatury) nie zioną tandetą – doskonale komponują
się ze srebrzystą płytą górną. Atrakcyjnym wizualnie i bardzo
funkcjonalnym dodatkiem jest pasek czerwonego filcu tłumiącego odgłosy
uderzeń przy powrocie mechaniki klawiszy. Klawiatura przypasowała mi od
pierwszego dotknięcia – jest ciężka, z wyczuwalnym punktem
„przeważenia” młotka, a do tego klawisze są dłuższe niż zwykle.
Prawdziwy lotniskowiec! Dzięki temu ma się wrażenie autentycznego
komfortu gry. Akcja klawiszy przy ich nieco większej długości niż
standardowo w pianinach cyfrowych jest również minimalnie głębsza (15
mm zamiast 13 mm).
Pozornie mogłoby się wydać, że gra na takiej klawiaturze w połączeniu z
jej ciężarem będzie trudniejsza, fizycznie bardziej wymagająca... Do
pewnego stopnia tak jest, jednak w istocie taka charakterystyka pracy
klawiatury skutkuje możliwością uzyskania zdecydowanie szerszego
ambitusu dynamicznego! Na pewno łatwiej jest uzyskać dynamikę piano, a nawet piano pianissimo. Uzyskanie pełnego forte fortissimo
wymaga za to pełnego zaangażowania aparatu wykonawczego. To nie jest
instrument dla „neptyków” ;) Muzyk wykształcony na lekkich klawiaturach
syntezatorowych będzie odczuwał dyskomfort. Jest to natomiast idealna
klawiatura dla pianistów! Jako, że odebrałem klasyczne wykształcenie
pianistyczne, na tej klawiaturze czuję się jak ryba w wodzie ;) Na
pocieszenie „syntezatorowców” należy zauważyć, że dostępnych jest 5
krzywych VELOCITY (HEAVY 1/2. NORMAL, LIGHT 1/2) oraz opcja wyłączenia
funkcji dynamiki klawiatury (FIX). Pozwoli to na dostosowanie czułości
klawiatury dla własnych preferencji manualnych.

Ciężar klawiatury ma istotne znaczenie dla charakterystyki motorycznej
klawiatury. Repetycja nie działa „ponadnormalnie”, jak to ma miejsce w
wielu współczesnych konstrukcjach (ze znanych mi konstrukcji mistrzem w
tym jest Yamaha P-60). Nie ma jednak problemu, by zrealizować partie
wymagające szybkiej repetycji – jest jednak konieczna większa
dyscyplina manualna. Dodatkowo, dzięki nieco większemu obciążeniu
klawiszy realizacja techniki piano jest przy wymagających technicznie
partiach łatwiejsza do uzyskania ;) Przykład dźwiękowy repetycji

Funkcjonowanie klawiatury bardzo przypomina fortepian akustyczny z
ciężką klawiaturą koncertową. Jedynie wyczucie momentu przeważenia
młoteczka jest nieco bardziej zauważalne, niż ma to miejsce w
klawiaturze instrumentu akustycznego. Charakterystyczną cechą jest
większe dociążenie dolnych stref klawiatury i mniejsze górnych. Korg
SP-500 jest wartą uwagi alternatywą również dla młodych adeptów sztuki
pianistycznej – ta klawiatura nie pozwoli na nabycie złych nawyków gry.
Na tej klawiaturze trzeba grać w pełni technicznie angażując w motorykę
nie tylko palce, ale cały aparat dłoni, nadgarstków i przedramienia. A
przy forte fortissimo można (a nawet należy!) nawet unieść...
„kuper” ze stołka ;) To nie przesada! I mi się to podoba. Ilustracją
niech będzie fragment hymnu olimpiady w Calgary autorstwa Davida Fostera - w dość dowolnej aranżacji.

Najdoskonalsza klawiatura nie zaistnieje bez dobrze brzmiących barw – w
tym przypadku zestaw nie ogranicza się tylko do programów fortepianów i
pian elektrycznych. Zainstalowany 64-głosowy moduł wyposażono w bogaty
zestaw 332 barw fabrycznych i 64 barwy użytkownika, w tym również bank
zgodny z GeneralMIDI oraz 16 zestawów perkusyjnych (14 fabrycznych i 2
użytkownika). Najważniejszy jednak jest fortepian – barwy tego
instrumentu bazują na stereofonicznych próbkach. I trzeba przyznać, że
barwy fortepianowe doskonale współpracują z klawiaturą. Zestaw
programów grupy PIANO zawiera nie tylko „zwykłe” barwy – trzeba
przyznać, że w szerokim zakresie bardzo wiernie reprodukujące brzmienie
fortepianu. Uwagę zwraca charakterystyczny dla fortepianu sposób
„nastrojenia” barw imitujących fortepian koncertowy. Znajdziemy również
takie perełki, jak nawiązanie do klasyka Korga (M1 Piano),
„ugrzeczniony” fortepian o miękkim, jedwabistym brzmieniu (Gentle
Piano) oraz wersje „podkładowe” jak 90’s Piano i New Piano, jak również
połączenia fortepianu z barwami typu PAD. Zresztą – najlepiej posłuchać
powyższe przykłady ;)

Pewien niedosyt odczułem po zapoznaniu się z wyborem
pian elektrycznych... W pierwszej chwili – okazało się bowiem, że o ile
ustawienie czułości klawiatury na NORMAL sprawdza się w przypadku barw
fortepianowych, to dla uzyskania pełnego dynamizmu gry na barwach pian
elektrycznych musiałem przestawić czułość na LIGHT 1. I choć brakuje w
zestawie barw ostrych, modulowanych pian fenderowskich, zestaw powinien
zadowolić większość właścicieli, choć wybór liczebnie nie jest
porywający („zaledwie” 6 programów w banku E.PIANO/ORGAN).
Barwa E.Piano 1
Barwa E.Piano 2
Barwa MIDI Grand
Uprzedzając fakty wspomnę, że SP-500 wyposażono w
bogaty bank barw użytkownika, w którym znajdziemy dodatkowo wiele
interesujących propozycji – w tym również piana elektryczne.
Barwy E.Piano z banku USER

Istotną zaletą instrumentu jest, że przy zmianie programu barwy
trzymany akord wybrzmiewa do końca, a dopiero następne dźwięki są
odtwarzane przez nową barwę. Skoro jesteśmy przy kontynuowaniu
brzmienia – w przeciwieństwie do wielu instrumentów typu pianino
cyfrowe, barwy np. sekcji smyczkowych brzmią w sposób ciągły po
wciśnięciu pedału SUSTAIN. System operacyjny instrumentu umożliwia przy
tym uaktywnienie dla klawiatury dwóch stref – albo dwóch programów barw
dla całej klawiatury (LAYER) albo z podziałem dla klawiatury na dwie
części (SPLIT).

Co ważne, ekran wyświetlacza reagujący na dotyk (!) ukazuje opcje
regulacji proporcji brzmienia obu barw, jak również udostępnia
bezpośrednio możliwość transpozycji jednej z barw w zakresie +/-2
oktawy. Wystarczy dotknąć wyświetlacza! Nie trzeba wchodzić w żadne
menu ;) Okazuje się to przydatne zwłaszcza na scenie, gdzie szybkość
działania jest bardzo wskazana...
Korg SP-500 nie jest standardowym przenośnym pianinem cyfrowym. Prócz
takich – skądinąd bardzo użytecznych – „bajerów”, jak dotykowy
wyświetlacz instrument wyposażony jest z zaawansowaną sekcję
automatycznego akompaniamentu. Na pokładzie znajduje się 128
fabrycznych i 64 użytkownika standardowych styli muzycznych
zaszeregowanych w kategorie widniejące na fotografii oraz 26 stylów
pianistycznych. Gdy zapoznałem się z listą styli, włączyłem sobie w
pierwszej kolejności styl Groove (wtajemniczeni wiedzą, dlaczego :) i zagrałem sobie taki temacik.

W następnej części relacja z najprawdziwszego, knajpianego grania - oczywiście na Korgu SP-500. Zapraszam ;)
Radek Barczak
Dystrybutor: Mega Music |