|
Kurzweil od kilkunastu lat zajmuje
czołową pozycję wśród producentów profesjonalnych
syntezatorów, samplerów i stacji workstation. Mało kto
wie, że w USA jest również bardzo popularnym i cenionym
producentem „domowych” pianin cyfrowych. Od jakiegoś czasu
pianina serii MARK PRO są dostępne również w Polsce. Do
testów otrzymaliśmy wyższy model – MARK PRO TWOi. Czy w
konkurencji do pianin firm Roland i Yamaha ma szanse zdobyć
popularność?
Radek Barczak

Żadnego profesjonalnego muzyka nie
trzeba przekonywać do syntezatorów, stage piano i
workstation Kurzweila. To kwintesencja najwyższej jakości
brzmienia. Od jakiegoś czasu Kurzweil atakuje również rynek
„popularny” oferując stacjonarne pianina cyfrowe „do dobrych
domów”. W USA te instrumenty są od dawna. Ale rynek
amerykański jest nieco inny, niż europejski. A europejski inny niż
polski :-) Bez wątpienia, nasz rynek jest najbardziej „wymagający”.
Uważamy – i słusznie, że jeśli
wydajemy pieniądze, to kupowany produkt MUSI być najwyższej klasy.
Ale niejednokrotnie „przeginamy”, bo przyzwyczajeni do
powszechnej chińszczyzny chcemy kupić profesjonalny instrument za
równowartość... najtańszego modelu. Nie pomnę, ile razy
mnie pytano, jakie profesjonalne pianino cyfrowe bym polecił za np.
2500 PLN... Ileż to razy w sklepie muzycznym słyszałem, że
Państwo szukający instrumentu dla dziecka/do salonu ma do wydania
3000 PLN i chce kupić pianino cyfrowe „wyższej półki”.
Jeśli głównym probierzem „jakości” jest niska cena, to
Kurzweil nie jest instrumentem dla Ciebie. To marka, która nie
będzie się zniżać do cen Casio. To nie rynek kalkulatorów
i zegarków. To instrumenty muzyczne. Rynek ekskluzywny – dla
wtajemniczonych. I z takiego punktu widzenia Kurzweil jest
interesującą marką. Bo doświadczenia i osiągnięcia z rynku PRO
przenosi bezpośrednio na domowe pianina cyfrowe dokładając jeszcze
wysoką jakość wykonania.
Nadesłane pianino MARK PRO TWOi bazuje
na konstrukcji modułu profesjonalnego stage piano Kurzweil SP2/SP2X,
a zasoby barwowe czerpie jeszcze z modeli PC88MX (do tej pory mam w
swoich bibliotekach dźwiękowych zsamplowany SLAP BASS i CLEAN
GUITAR z tego klawisza :-)). Mamy 64-głosową polifonie, 64 programy
barw, 64 pogłosy i 64 dodatkowe efekty. Do tego funkcja pozwalająca
łączyć dwie barwy (LAYER), 60 rytmów i sekwencer
2-ścieżkowy, 16-partowy Multitimbral do wykorzystania z komputerem,
bo pianino ma złącze USB jako interfejs MIDI. No dobra – takich
instrumentów na rynku o podobnej cenie i podobnych
możliwościach jest kilka, jak nie kilkanaście. Czy Kurzweil MARK
PRO TWOi czymś się wyróżnia?
Ma kilka atutów. Pierwszym jest
znana od lat barwa fortepianu bazująca jeszcze na module MicroPiano.
To od roku 1992 standard w wielu studiach, barwa wykorzystana w wielu
nagraniach, najbardziej znanych muzyków. Barwa, która w
każdym kolejnym instrumencie Kurzweila zajmuje poczesne miejsce.
Barwa „zaledwie” 3-warstwowa (3 płaszczyzny próbek), w
obecnym wydaniu o objętości 8 MB. Poziom dopracowania punktów
zapętleń jest na najwyższym poziomie. Najważniejsze, że barwa po
prostu brzmi naturalnie. Tacy producenci jak Yamaha zwiększają
objętość pamięci swoich instrumentów – Kurzweil ma tak
bogate zasoby dopracowanych próbek i tak zaawansowane
technologie syntezy (VAST), że stawiając obok siebie np. stację
MOTIF i PC3X, ten drugi „zjada” np., pod względem barw
orkiestrowych Yamahę na śniadanie. A pamięć MARK PRO TWOi zawiera
również barwy orkiestrowe z zasobów Kurzweila –
wprawdzie w niewielkim wyborze, ale jako smyczkowe uzupełnienie
fortepianu a'la Clayderman'a sprawdzi się bez zarzutu. Najważniejsze
jednak, że instrument wchłania swoimi brzmieniami... Łatwo się na
nim „preludiuje” jak to określano za czasów Chopina i
Liszta. Muzyka sama wychodzi spod palców – fajna jest
interakcja z tymi barwami. Są inspirujące. I chce się na tym
pianinie grać. Zasługa w tym nie tylko samych barw, ale i świetnego
procesowa efektów dysponującego nie tylko pogłosami (są
świetne), ale także kilkudziesięcioma efektami modulacyjnymi,
deleyami, a nawet przesterami (z pian elektrycznych wychodzi świetny
rasowy charkot).
Kurzweil MARK PRO TWOi jest wyposażony
w dość prostą mechanicznie klawiaturę doważoną firmy Fatar. To
model identyczny z PC3X – TP/40L, klawiatura w miarę lekka, nie
wymagająca dużej siły w palcach. Dla chcących poznać szczegóły
funkcjonowania tej klawiatury zapraszam do lektury testu
masterkeyboardu Kurzweil PC3X wyposażonego w identyczną klawiaturę.
Trzeba jednak powiedzieć w tym miejscu, że Kurzweil MARK PRO TWOi
nie jest instrumentem skierowanym do osób poszukujących
klawiatury mającej zastąpić klawiaturę pianina akustycznego. To
nie jest instrument „szkolny”. Kurzweil MARK PRO TWOi jest
kotem-salonowcem, jest instrumentem mającym dawać przyjemność z
gry, ułatwiać ją. Nie gram codziennie, nie ćwiczę gam i
pasaży... Nie jestem super-technikiem – podejrzewam, że pod
względem techniki dostałbym bęcki od każdego absolwenta klasy
fortepianu z liceum muzycznego :-) Jeśli mogę mieć w czymkolwiek
przewagę, to w przyjemności muzykowania i umiejętności grania
„właściwych” dźwięków. Oraz umiejętności sprawiania
muzycznych przyjemności innym. Ach, te romantyczne wieczory przy
instrumencie, z lampką wina, świecami i rozmarzonymi ślicznymi
oczami mojej żony... To środowisko naturalne tego instrumentu. Ma
sprawiać przyjemność gry.
I do tego cieszyć oko – nadesłany
model o wykończeniu palisandrowym doskonale komponował się z moim
salonem :-) Wykonanie jest naprawdę na najwyższym poziomie –
wiadomo, że obudowa jest wykonana z płyty wiórowej pokrytej
okładziną. Często się zdarza w tańszych instrumentach, że
krawędzie są pokryte resztkami kleju, niekiedy zdarzają się
nierówności. Kurzweil MARK PRO TWOi nie ma takich problemów.
Warto zaznaczyć, że w komplecie z instrumentem, w pudle z
drewnianym statywem do instrumentu jest dostarczany taboret. W
kolorze wykończenia pianina.
Przyjemność z gry wynika nie tylko ze
świetnie brzmiących barw. Interesująco jest rozwiązane
nagłośnienie. Ma wg danych producenta moc 2 x 30 W, choć
wrażeniowo nie jest głośne. Za to siedząc przy instrumencie ma
się wrażenie, jakby dźwięk nas otaczał. Od dołu są zamontowane
nisko-średniotonowe przetworniki o średnicy 6.5”, natomiast z
przodu, w panelu po lewej i prawej stronie zamontowano wysokotonowe
drivery. Wrażenie słuchowe jest świetne. Choć – dla
kronikarskiej dokładności – muszę stwierdzić, że te 2 x 30 W
mogłyby być nieco głośniejsze... Na salon o powierzchni 36 m2
głośność pianina była W-SAM-RAZ. Bez zapasu mocy, jeśli by
chcieć postawić instrument w większym salonie...
Oto nagrane przykłady dźwiękowe –
po raz pierwszy udostępniamy nie tylko przykłady nagrane liniowo z
instrumentu, ale również mikrofonem stereo (Avantone CK-33).
Można sobie posłuchać, jak sprawuje się wbudowane nagłośnienie.
Warto zaznaczyć, że to pierwszy taki nagraniowy test w Polsce :-) W
końcu – było nie było, jest to instrument, który będzie
stał w niejednym salonie. Trzeba więc posłuchać, jak może
zabrzmieć.
Obsługa instrumentu jest bardzo
prosta. W zasadzie wszystko jest „pod palcami”. Prawa strona
panelu udostępnia klawisze zmiany barw, włączanie drugiej warstwy
(LAYER) i dzielenia klawiatury na dwie części oraz klawisze
transpozycji i funkcyjne +/-. Lewa strona służy do obsługi
metronomu i maszyny perkusyjnej, 2-ścieżkowego rejestratora z
pamięcią na 2 utwory oraz konfiguracji procesora efektów.
Wyświetlacz umieszczony pośrodku to 3-cyfrowy LED wyświetlający
„szyfrem” – w razie chęci zagłębienia się w czeluści
ustawień systemowych trzeba posłużyć się instrukcją. Tyle, że
nie bardzo jest co ustawiać. No, warto dostosować charakterystykę
dynamiki klawiatury dla własnych upodobań – jest 7 ustawień, na
pewno każdy znajdzie odpowiadające ustawienie.
Pod względem przyłączy Kurzweil MARK
PRO TWOi wyposażono w wejście i wyjście audio na złączach cinch,
dwa gniazda słuchawkowe jack 1/4” TRS, tradycyjne złącza MIDI IN
i OUT oraz port USB funkcjonujący jako interfejs MIDI. Instrument
wyposażono w trzy pedały z na stałe przypisanymi funkcjami (jak w
fortepianie akustycznym).
Kurzweil MARK PRO TWOi do najtańszych
instrumentów nie należy. Kosztuje w wykończeniu
palisandrowym około 5000 zł. W cenie mamy klasyczny fortepianowy
taboret z regulowaną wysokością. Instrument brzmi świetnie, ma
duży wybór barw, klawiatura jest łatwa do opanowania i
szybka. Jako „mebel” Kurzweil MARK PRO TWOi prezentuje się
naprawdę atrakcyjnie. Można kupić tańszy instrument. Ale czy
czasem nie warto kupić lepszy markowy instrument?
Dystrybutor: Music Info
|