M-Audio Audiophile USB
18.11.2003.

ImagePo wielkim i uzasadnionym sukcesie rynkowym karty M-Audio Audiophile 24/96, zapowiedź pojawienia się w ofercie wersji tej karty na złączu USB wzbudziła oczywiste zainteresowanie. Zwłaszcza posiadaczy przenośnych komputerów... O zewnętrznych interfejsach audio USB kompatybilnych z mało wydajnym złączem wersji 1.1 mówiło się wiele. Najczęstszym tematem było jednak narzekanie na niestabilność sterowników powodującą sporą zawodność sprzętu oraz duże ograniczenia w możliwości wykorzystania najwyższych trybów pracy. Nawet, jeśli interfejs umożliwiał pracę w standardzie 24-bitowym przy częstotliwości próbkowania 96 kHz, to wiązało się to zwykle ze sporymi ograniczeniami wykorzystania takiego trybu. Nie inaczej jest w przypadku bohatera niniejszego testu. Nie umniejsza to jednak wartościowości Audiophile USB, gdyż mimo ogromnego hałasu marketingowego, standard 24/96 jest nadal martwym standardem – czyli standardem nie jest :) A jak zaczęła się moja przygoda z Audiophile USB?

Radek Barczak

Image

Źle. Baaardzo źle! Kartę w pierwszej kolejności podłączyłem do swojego komputera (system Win XP Home PL + PIII 1 GHz + ASUS CUSL2-C + 512 MB RAM + DIMM 133 MHz + PCI USB2 VIA 6202), na którym miałem zainstalowane:
- MOTU 828 mkII
- Creative Labs Audigy2 ZS Platinum Pro
- Creative Labs Audigy NX (USB 2.0 na sterownikach firmowych podłączona do interfejsu na karcie PCI)
- Creative Labs MP3+ (USB 1.1 na sterownikach Propagamma podłączona do złącza USB 1.1 na płycie głównej).

Zaznaczę, że w powyższej konfiguracji komputer funkcjonował wzorcowo, a zainstalowane urządzenia – choć ze sobą jednocześnie nie współpracowały, to nie przeszkadzały sobie wzajemnie. Inaczej zachował się Audiophile USB podłączony do złącza USB 1.1 na płycie głównej... Po instalacji najnowszych sterowników pobranych ze stron producenta (polecano mi NIE INSTALOWAĆ sterowników z dołączonej płyty, gdyż nieprawidłowo obsługiwały one port MIDI dostępny w interfejsie), restarcie systemu i wybraniu w opcjach NIEZAWODNEGO programu Cubase SX v.1.06 interfejsu Audiophile USB, komputer... stanął. Stanął tak skutecznie, że musiałem posłużyć się przyciskiem restart :(((

ImagePo „powstaniu” systemu i ponownym uruchomieniu programu Cubase, o dziwo karta funkcjonowała prawidłowo... No – do pewnego stopnia. Otwarta sesja, która bez problemu była odtwarzana przez wszystkie pozostałe karty (osiągając max. 70% wskaźnika PERFORMANCE), odtwarzana przez Audiophile USB po kilku taktach stanęła! Próba zmiany ustawień latency karty z MEDIUM na VERY HIGH nic nie dała – bunt na pokładzie. Zajętość PERFORMANCE już po dwóch taktach osiągała 100%, zapalała się czerwona dioda.

No dobrze – pomyślałem. Poświęcę się i zainstaluję czysty system...


ImagePoświęcenie nie było znowuż tak wielkie, gdyż mam obraz „czystego” systemu z Cubase i całym zapleczem plug-inów VST zrobiony programem Ghost ;) Po postawieniu w ciągu 5 minut „dziewiczego” systemu – bez zainstalowanej żadnej karty dźwiękowej, przystąpiłem do instalacji interfejsu Audiophile USB. Instalacja przebiegła bez żadnych problemów i po restarcie mogłem uruchomić Cubase i wspomnianą sesję. Tym razem wszystko obyło się bez problemów – poziom PERFORMANCE sięgnął 80% zajętości. Ponieważ wydało mi się to nieco za dużo, przełożyłem kabel USB interfejsu do karty PCI USB 2.0. Wymagało to ponownej – tym razem automatycznej – instalacji. Po restarcie (na wszelki wypadek ;) i ponownym uruchomieniu Cubase, odtworzyłem testową sesję. Tym razem PERFORMANCE sięgnęło 75% - czyli jest dobrze ;)

Image

Po tych mrożących krew w żyłach opisach chwila relaksu – co Audiophile USB ma do zaoferowania?
Stanowi połączenie interfejsu audio i MIDI. Tor audio udostępnia:
- dwa monofoniczne wejścia analogowe na złączach niesymetrycznych jack 1/4”
- dwa równoległe wyjściowe tory analogowe – na złączach 2 × jack 1/4” oraz 2 × cinch
- wyjście słuchawkowe z oddzielną regulacją wzmocnienia
- elektryczne wejście i wyjście cyfrowe S/PDIF.

Interfejs MIDI to wejście i wyjście na standardowych złączach 5-DIN obsługujące 16 kanałów MIDI. W tym miejscu należy wspomnieć, że jeśli dokonamy zmian ustawień ilości wejść/wyjść, rozdzielczości karty z poziomu aktywnego programu sekwencerowego (np. Cubase SX), przestaje działać port MIDI. Konieczne staje się zrestartowanie aplikacji audio/MIDI.

Image W ogóle – producent zaleca dokonywanie jakichkolwiek zmian konfiguracji poza programem zapisu dźwięku i MIDI. W panelu sterowania dostępna jest ikona aplikacji sterującej Audiophile USB.

Image

Zarówno wejściowe, jak wyjściowe przetworniki pracują z dokładnością 24-bitową z maksymalną częstotliwością próbkowania 96 kHz. Jednak możliwość wykorzystania z trybu 24/96 jest możliwa tylko w przypadku uaktywnienia tylko jednego złącza wejściowego lub wyjściowego. Czyli możemy nagrać sygnał doprowadzany do wejścia analogowego lub cyfrowego bez możliwości odsłuchania go w trakcie zapisu, lub odtworzyć nagrany już materiał. W trybie 24/96 możemy więc również pracować w „wirtualnym studiu” na instrumentach i efektach VST i VSTi oraz DX i Dxi. Tylko... w jakim celu?

ImageAktywując dowolne z trzech portów wejściowych/wyjściowych, możemy pracować w rozdzielczości 24-bitowej przy częstotliwości próbkowania 44.1 kHz lub 48 kHz.

Bez ograniczeń można natomiast pracować w trybie 16-bitowym przy częstotliwościach próbkowania 44.1 kHz albo 48 kHz – czyli możemy jednocześnie skorzystać z wszystkich czterech portów wejścia i wyjścia. Czyli nie jest tak źle ;)

Jeśli pogodzimy się z powyższymi ograniczeniami, to czeka nas jeszcze jedna pigułka do przełknięcia – zdublowane wyjścia (złącza jack oraz cinch) nie mogą pracować jednocześnie. Jeśli w gniazda jack 1/4” włożymy wtyki, następuje blokada sygnału dla wyjść cinch. Natomiast złącze słuchawkowe jest „obdarzane” sygnałem w każdej sytuacji.

Należy jeszcze wspomnieć to tym, że jeśli uaktywnimy wejście cyfrowe, interfejs pracuje w trybie MASTER podając zegar synchronizacji sygnału. Na szczęście zegar Audiophile USB funkcjonuje bez zastrzeżeń i nie stanowi to jakiegokolwiek problemu.

Image

Można zarzucić konstrukcji Audiophile USB, że sztandarowe 24/96 ma w sumie tylko z nazwy. Można nie akceptować ograniczeń w ilości kanałów wejścia i wyjścia w wysokich trybach rozdzielczości. Ale pod jednym względem konstrukcja Audiophile USB stanowić może wzorzec. Chodzi o brzmienie. Jest ze wszech miar godne miana Audiophile ;) Zarówno nagrywany, jak odtwarzany sygnał jest niezwykle klarowny, czysty, dynamiczny, a jednocześnie... miękki w brzmieniu. Oczywiście – to bardzo subiektywne określenie, jednak potwierdzone również subiektywnymi odczuciami zaprzyjaźnionego, znanych i Wam – drodzy Czytelnicy – realizatorowi pracującemu na ProTesjonalnych, studyjnych systemach zapisu ;)

Image

Zresztą - najlepiej zapoznać się z wynikami pomiarów za pomocą programu RMAA 5.1.

Image

A jak sprawuje się Audiophile w pracy? Na razie trudno stwierdzić, jak ze stabilnością – będę musiał go przynajmniej kilka dni ostro pogonić. Ale jeśli chodzi o opóźnienie, to jest bardzo przyzwoicie. Nie genialnie, ale wystarczająco dobrze. Na komputerze PIII 1 GHz dla „lekkich” projektów na instrumentach VSTi, przy pracy w 16-bit/44.1 kHz można uaktywnić najmniejszą „wartość” latency (VERY LOW). Jednak przy przekroczeniu granicy 50% obciążenia PERFORMANCE w sygnale zaczynały pojawiać się trzaski – zwiększenie opóźnienia do ustawienia LOW zlikwidowało trzaski. Natomiast przy odtworzeniu dużej sesji 22-śladowej (w tym część śladów stereo) obciążonych kilkunastoma procesorami VST, dla swobodnej pracy przy miksowaniu konieczne stało się ustawienie opóźnienia przypisanego do wartości HIGH.

Próbnie Audiophile USB był uruchamiany również na notebooku z napędem rakietowym - Toshiba z procesorem P4 2.8 GHz + 512 MB RAM + WinXP Home Pl. Prawdziwe testy wydajnościowe dopiero się odbędą – po reinstalacji systemu (właściciel komputera zafascynował się ilością dostępnego oprogramowania muzycznego pochodzenia – nazwijmy to umownie – bliżej nieznanego, co spowodowało niezły bałagan w systemie ;) ) Jednak pomiary latencji dokonane na ProTesjonalnym systemie ProTools MIX+ wykazały, że przy częstotliwości 44.1 kHz opóźnienia wejścia-wyjścia (czyli pełnej drogi sygnału „przez” Audiophile USB) mieści się w granicach od 12 ms (dla VERY LOW) do 66 ms (dla VERY HIGH). Oczywiście, dla gry instrumentami VSTi lub odtwarzania sygnału z nagranych śladów latency jest o około połowę niższe. To wyjaśnia, dlaczego przy grze na instrumentach VSTi przy ustawieniu LOW nie wyczuwa się zasadniczo opóźnień – w takim przypadku latency oscyluje gdzieś ok. 12 ms.

Tyle na teraz. Za kilka dni aneks do niniejszych badań na Audiophile USB, w którym podzielę się wrażeniami z pracy na tym interfejsie pod kontrolą Cubase SX v.1.06 oraz Emagic Logic Platinum v.5.51.

Radek Barczak

Dystrybutor: Music Info

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
CETi
Gothart

 

PROMOCJE w Music Center Poznań Śródka

Yamaha HS-50 M - aktywne monitory studyjne

Image

Aktywne monitory studyjne 70 W RMS z przetwornikami 5" LF i 3/4" HF - teraz w Music Center Poznań-Śródka w super cenie i z markowym okablowaniem wysokiej klasy gratis!

Czytaj całość…
 

PROMOCJE w Music Store Poznań

T.Burton LE 2006 W-CE - gitara elektroakustyczna z litą świerkową płytą rezonansową

Image

Gitara elektroakustyczna dreadnaught Limited Edition 2006 z belkowaniem "scalloped" i litą świerkową płytą wierzchnią. 

Czytaj całość…
 

Logowanie

Zarejestruj się, zyskasz możliwość wzięcia udziału w ankietach z nagrodami!





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Music Center Poznań Śródka
Arcade Audio RCF
Music Store
APS Monitors
Case-Pack
AudioTech
Interton
T.Burton
Roland
internetowy sklep Perkusje.pl