|
„640 kB powinno wystarczyć dla każdego” – powiedział kiedyś największy
wizjoner branży komputerowej, Bill Gates (w tym miejscu autokorekta
Microsoft Word poprawiła na „Gatek” ;)
Zdanie to przypomniało mi się, kiedy dziś na dwóch płytach DVD o
łącznej pojemności 9 GB dotarł do mnie program, będący sample playerem
z biblioteką sampli obejmującą tylko mały wycinek muzyki – niektóre
etniczne oraz orkiestrowe instrumenty perkusyjne. Wydany przez firmę
Yellowtool plug-in nazywa się Culture i jest jednym z wielu produktów w
technologii MVI (Modular Virtual Instruments), jakie zapowiada ta firma.
Marcin Mastykarz
Słyszałem już parę dość dużych bibliotek dźwiękowych i wiem, że
niestety nie zawsze ilość zajmowanego miejsca przekłada się na jakość,
więc do testów przystąpiłem bez zbędnego podniecenia, zgodnie z hasłem
„nie tylko wielkość się liczy”.
Culture dotarł w dość dużym i bardzo estetycznym pudełku w którym
znajduje się instalacyjna płyta CD, dwie płyty DVD z danymi, 30.
stronicowa instrukcja w formacie zeszytu oraz karta rejestracyjna.
Użytkownik przez 5 dni ma możliwość korzystania z nie zarejestrowanego
programu, po tym okresie musi wpisać kod autoryzacyjny uzyskany od
producenta.
Instalacja jest dość dziwna, gdyż użytkownik sam musi
przenieść odpowiednie pliki z płyt CD oraz DVD na swój dysk twardy, a
ponieważ w przypadku tego pluginu jest to nie tylko sam plik .dll, ale
także katalogi z danymi, może to czasem powodować pewne zamieszanie
związane z lokalizacją poszczególnych plików na dysku. Dodatkowo należy
zainstalować specjalne drivery InterLok, które potrzebne są do
autoryzacji, a bez których program nie uruchomi się. Niestety czasem
okazuje się, że te drivery nie pasują do naszego systemu i użytkownik
sam musi ściągać najnowszą wersje z Internetu. Z dyskusji na forach
dyskusyjnych wynika, że niekiedy pojawiają się nieoczekiwane problemy
podczas procesu instalacji i dziwi fakt, że producent nie zdecydował
się na automatyzację tego procesu, oszczędzając problemów użytkownikom
i pracownikom działu pomocy.

Kiedy już z wypiekami na policzkach uruchomimy pierwszy raz Culture,
naszym oczom ukaże się estetyczny, przejrzysty i dobrze zrobiony
interface. Oczywiście jak najszybciej ładujemy jakiekolwiek brzmienie
i...
...jesteśmy w niebie! Jest to jeden z najlepiej brzmiących pluginów,
jakie słyszałem. Jakość dźwięku jest wyśmienita. Klarowność wody
destylowanej, połączona z delikatnością aksamitu, a to wszystko o smaku
migdałów. Większość instrumentów ma „duszę”, która inspiruje do grania.
W większości wypadków uzyskujemy efekt bardzo dużej przyjemności z gry
i nawet mało wprawny instrumentalista szybko uzyska ciekawe efekty.
Jest to głównie zasługą trzech elementów:
- świetnej jakości próbek
- ich mnogości (producent podaje, że same conga składają się z ponad 1000 sampli
- bardzo dobrego ich rozłożenia na klawiaturze.

W większości przypadków mamy klawisz „centralny” na przykład gis, który
stanowi oś symetrii. Klawisze po jego prawej stronie wyzwalają próbki
dla prawej ręki, a po lewej – dla lewej. Wśród sampli znajdziemy
zarówno pojedyncze uderzenia, jak też różne kombinacje uderzeń. Szybko
okazuje się, że jest to bardzo dobry pomysł i gra staje się płynna i
naturalna. Bardzo istotnym elementem jest też podział nawet do 16
próbek ze względu na siłę uderzenia (velocity split). Możliwe jest ustawienie krzywej siły uderzenia (velocity curve).
Wszystkie te cechy sprawiają, że granie Culture daje naprawdę świetne
rezultaty, zarówno jeżeli chodzi o brzmienie, jak i przyjemność i
łatwość gry.
Culture umożliwia stosowanie do 8 warstw. Warstwy mogą być przypisane
do różnych kanałów MIDI oraz wyjść audio, a aktywowane są w różnych
zakresach siły uderzenia (velocity)
bądź też podziału na klawiaturze. Na poszczególne warstwy możemy
wgrywać różne instrumenty, bądź ich wariacje, efekty. Sposób
przypisania sampli jest świetny i jestem bardzo ciekawy, jak będzie
brzmiał zrobiony w tej samej technologii plug-in Candy, który będzie
musiał sprostać chromatycznym saksofonom.
Nie przypadkowo nazwałem Culture „sample playerem”, gdyż jego
możliwości obróbki sygnału są bardzo ograniczone. Nie znajdziemy tu
żadnych filtrów, a jedynie obwiednię AHDSR i kilka innych ustawień, z
których według mnie najciekawszym jest „pitch via velo”. Jest to po
prostu uzależnienie wysokości dźwięku od siły uderzenia. W przypadku
Culture ustawienie tego parametru jest bardzo proste i polega na
przekręceniu wirtualnej gałki. W tym miejscu odkryłem pierwszą cechę,
która zarysowała nieco idealny wizerunek programu. Otóż najmniejszych
krokiem zmiany wysokości dźwięku w zależności od siły uderzenia jest
półton. Niestety uniemożliwia to uzyskanie efektu płynnego napinania
membrany. Oczywiście można to zrealizować za pomocą PITCH BENDERA, ale
wówczas musimy „poświęcić” jedną rękę, która mogłaby się przydać na
klawiaturze.
Kiedy przychodzi czas na pierwsze nagranie, wszystko przebiega
idealnie, program jest stabilny, wszystko działa tak, jak powinno.
Nawet zajętość Performance jest niewielka! Niestety podczas robienia
miksu z udziałem Culture zdałem sobie sprawę z cechy, która w pewnych
okolicznościach może być wadą. Otóż próbki zostały nagrane z jednej
pozycji mikrofonu, z uwzględnieniem akustyki pomieszczenia. Oznacza to,
że nie możemy uzyskać efektu całkowitej bliskości instrumentu. W
większości wypadków nie będzie to stanowiło problemu, ale jednak
rozwiązanie umożliwiające miksowanie sygnału z mikrofonów umieszczonych
tuż przy instrumentach z mikrofonami „ambientowymi”, zastosowane na
przykład w FXpansion BFD jest lepszym rozwiązaniem. Oczywiście
oznaczałoby to powiększenie rozmiarów programu, ale uważam, że warto.

Podczas używania programu znalazłem jedną próbkę, która była troszkę
urwana, oraz jedną ze stałym rezonansem, który powinien być raczej
alternatywą, gdyż takie charakterystyczne brzmienie nie zawsze jest
porządne (pisząc „próbkę”, mam właśnie to na myśli – nie brzmienie, a
próbkę przypisaną do konkretnego klawisza przy określonej sile
uderzenia, więc jest to właściwie pomijalne).
Nie podaję tu spisu instrumentów i wrażeń z ich odsłuchu, gdyż ich listę możecie zobaczyć na stronie producenta. A wszystkie brzmią bardzo dobrze, albo wręcz idealnie! Zresztą - proponuję posłuchać demo Culture, w którym wykorzystano m.in:
- Bongos - duo Brazilian
- Chimes - metal China
- Udu (reversed) - African large
- Crash (forward and reversed) - 18" oraz 15"
- Claps 1
- Finger Flips 1
- Triangle - triple set m1
- Timbales - duo high
- Cowbell - latin triple set
- Tambourine - half moon small
- Shaker - soft m1
- Vibraslap - medium 1.
Natomiast rzeczą, której nie bardzo rozumiem, jest
brak paru instrumentów, który były dla mnie oczywiste. Na przykład
tabli. Do Culture nie można wgrać sampli „z zewnątrz”, ale producent
zapowiada, że być może będą dodatkowe biblioteki. Jest to bardzo
wskazane, gdyż jeżeli program zostanie wzbogacony o brakujące
instrumenty oraz rozwiązany zostałby problem obecności akustyki
pomieszczenia, to z pełnym przekonaniem mógłbym stwierdzić, że poza
Culture nie będzie nikomu potrzebna podobna inna biblioteka. I tu
wracamy do początku tego krótkiego opisu, przypominając sobie, co
powiedział Bill ;).
Przydałaby się też możliwość kasowania brzmień z
dysku bezpośrednio w programie, gdyż może się okazać, że niektórych
brzmień nie używamy, a mimo wszystko prawie 10GB, to dziś jeszcze dużo
zajętego miejsca.
Jednak kiedy po paru godzinach grania różnymi
brzmieniami zaczyna świtać, a dziewczyna/żona pyta nas „Gdzie spędziłeś
noc?”, uświadamiamy sobie, że jest to bardzo dobry program. Niestety
wysoka jakość programu sprawia, że jak na polskie warunki jest bardzo
drogi, bo kosztuje prawie 400 EURO. Jeżeli jednak jesteś jednym z tych
szczęśliwców, którzy zarabiają na komponowaniu muzyki, to powinieneś
poważnie rozważyć zakup Culture, bo zaoszczędzisz na wynajmowaniu
muzyków sesyjnych grających na instrumentach perkusyjnych ;)
PODSUMOWANIE
Charakterystyka
Culture – wirtualny instrument typu sample player z 9GB biblioteką
sampli perkusyjnych instrumentów etnicznych, industrialnych i
orkiestrowych.
Plusy i minusy
+ rewelacyjne brzmienie
+ świetne organizacja sampli na klawiaturze
+ bogata biblioteka różnorodnych brzmień
+ niewielkie obciążenie systemu
+ kompatybilność ze wszelkimi standardami na komputerach MacIntosh i PC
- nie są to minusy dla każdego, ale... osobiście wolałbym mieć możliwość ustawienia pozycji mikrofonu
- chciałbym też, aby w bibliotece brzmień występowała tabla i inne instrumenty
OCENA KOŃCOWA (max. 100 punktów)
brzmienie: 100 pkt.
uzyskiwane efekty: 98 pkt.
możliwości: 80 pkt.
stosunek jakość/cena: 85 pkt.
ocena ogólna: 91 pkt.
Cena: 399 EURO
Marcin Mastykarz
Producent: YellowTools |