Roland RD-170 - cz.1
11.09.2003.

ImageRoland od dłuższego czasu jest jedynym producentem, który ma w ofercie przystępne cenowo, klasyczne konstrukcje typu stage piano. Bo choć każdy producent „klawiszy” produkuje „przenośne” pianina cyfrowe, to nie są to pełnoprawne piana sceniczne...

Radek Barczak

Image

Przyznam, że kontakt z RD-150 miałem dość pobieżny... Ot, kilka razy usiadłem sobie do tego instrumentu w różnych sklepach muzycznych. Co mi bardzo przypadło do gustu w tym modelu, to możliwość kontroli proporcji brzmieniowych i „jasności” brzmienia za pomocą dedykowanych potencjometrów. Również i barwy były bardzo zadowalające - zwłaszcza wszystkie piana elektryczne i klawinety.

Gdy dotarł do mnie najnowszy RD-170 ucieszyłem się. Zwłaszcza, że nastąpiło to tuż przed zlotem grupy gitarowej PRMG, na której miałem być jedynym klawiszowcem... Tak wyposażony nie bałem się potyczek dźwiękowych na scenie nawet z trzema gitarzystami jednocześnie ;) Tak więc test zacznę nietypowo - od relacji z naprawdę ostrego grania!

ImagePodłączenie instrumentu do zestawu nagłośnieniowego nie stanowiło żadnego problemu - dwa typowe złącza jack 1/4" zostały wpięte do miksera. Drobne zastrzeżenie można mieć do braku opisów gniazd na górnej części panelu instrumentu - w trudnych warunkach oświetleniowych trafienie do odpowiedniej „dziury” bywa kłopotliwe ;)) Podłączając instrument w niemal kompletnych ciemnościach musiałem wspomóc się zapalniczką - faktem jest, że nie znałem jeszcze dość dobrze instrumentu... Teraz potradziłbym sobie „organo-leptycznie”.

ImageW sytuacji większej sceny do wyprowadzenia dodatkowego odsłuchu dla klawiszowca może posłużyć jedno z dwóch wyjść słuchawkowych (stereo jack 1/4") umieszczonych w tylnej części obudowy. Przyznam, że żałowałem, że nie miałem dodatkowego odsłuchu - konkurowanie z trzeba gitarzystami i basistą dysponującymi własnymi wzmacholami (a każdy chce być SŁYSZALNY...) sprawiło, że chwilami musiałem się opierać na manualnym wyczuciu w ogóle nie słysząc, co gram ;) Na szczęście podczas którejś z przerw między utworami zotałem „dogłośniony” (dzięki Koni ;) stosując sprytny chwyt - ustawiłem głośność w klawiszu na 1/3 tak, że później mogłem sam w razie potrzeby zwiększyć głośność swojego instrumentu ;P

Niestety - jedynym nagraniem z jammu (Leszek Cichoński + Vilq + Koni /gitary/, Soczewa /perkusja/, Grooveman czyli ja /hammond na RD-170/, basista-nie-rozpoznany /??/) jest zapis na telefon GSM o 8-bitowej rozdzielczości... Załączam link do fragmentu nagrania - nawet przy 8-bitowym nagraniu RD-170 jest słyszalny ;), choć jakość pozostawia BARDZO wiele do życzenia...


Image

Zacznę od tego, że Roland RD-170 NIE SZUMI! Wiele instrumentów określanych jako przenośne pianino, a wyposażonych w zintegrowany system nagłośnieniowy, po podłączeniu do dużego zestawu nagłośnieniowego objawia niezbyt porządaną cechę jaką jest dość znaczny szum własny. Wewnętrzne systemy nagłośnieniowe są tak skonstruowane, że owych szumów nie słuchać - cała prawda wychodzi na jaw dopiero po podłączeniu do zewnętrznego systemu nagłośnieniowego (choćby zestawu hi-fi). Roland RD-170 jest wolny od tej przypadłości. Duży plus na początek!

Image

 

Następną zaletą w pracy scenicznej jest wyraźne podświetlenie klawiszy funkcyjnych. W ciemnościach nie ma większego problemu z trafieniem w odpowiedni klawisz zmiany barwy czy klawisz funkcyjny. Dodatkową zaletą jest różnokolorowe podświetlenie barw przy podziale klawiatury (na pomarańczowo oraz na zielono).

Image

 

Najważniejszą jednak zaletą tego instrumentu jest udostępnienie szeregu KONKRETNIE BRZMIĄCYCH BARW - wybór jest na tyle szeroki, że na potrzeby muzyka estradowego więcej nie trzeba. Każda z grup instrumentów jest wyposażona w 4 wariacje, mamy więc do dyspozycji 4 barwy fortepianu, 4 barwy backgrund'owe łączące fortepian z padami lub z pianem elektrycznym, 4 barwy piana elektrycznego a'la Fender Rhodes i 4 o klangowatym charakterze barw rodem z syntezatorów serii DX firmy Yamaha. Do tego 3 ŚWIETNE klawinety (no i klawesyn...). Rewelacją okazały się barwy organów nawiązujących do brzmienia Hammondów. Użytecznym dodatkiem okazały się barwy gitar basowych - na początku jammowania nie było „odważnego” basisty na sali (wstyd, panie i panowie basiści z PRMG ;) Więc musiałem podzielić klawiaturę na dwie części i samemu realizować partię basisty i „klawisza”.

ImagePrzygotowanie instrumentu zajęło mi 8 sekund - wybór barw dla trybu podziału + ustawienie proporcji pomiędzy basem i pianem elektrycznym + dostosowanie globalnej głośności. Na koniec jeszcze musiałem nieco rozjaśnić barwę piana - naturalnie wszystkie parametry dostępne były za pośrednictwem dedykowanych potencjometrów bądź klawiszy (np. określenie punktu podziału dostępne jest po 3-sekundowym przyciśnięciu klawisza SPLIT).


Przesłuchując barwy w warunkach sklepowych (najczęściej na słuchawkach) nie mamy tak na prawdę pewności, czy w aranżu barwy te zabrzmią dobitnie i w rozpoznawalny sposób... Scena i ćwiczenie w domku lub praca w studiu rządzą się odmiennymi regułami. W domu czy w studiu można doszukiwać się finezji brzmienia poszczególnych barw. Na scenie liczy się konkret - brzmi, albo nie. Albo barwa „przebija” się przez inne instrumenty, albo nie. Jakkolwiek w brzmieniu barw RD-170 można doszukać się wielu subtelności, to i na scenie barwy są doskonale słyszalne. Przychodzi mi na myśl pewnie dziwne skojarzenie - po prostu dźwięki RD-170 brzmią na tle kapeli jak gwoździe. Są mocne, dźwięczne i rozpoznawalne. W ustawieniu fabrycznym dotyczy to wprawdzie „jedynie” 70% wszystkich barw (na szczęście tych najważniejszych - bo kto na scenie gra na klawiszu partię gitary akustycznej ;), ale... od czego potencjometr BRILLIANCE? Podnosząc jego ustawienie na maxa, na scenie bronią się już wszystkie barwy (choć nie zawsze jest sens je wykorzystywać ;).

Image

Radek Barczak

Dystrybutor: Roland Polska
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Gothart
CETi

 

PROMOCJE w Music Center Poznań Śródka

Hofner HC-502 + GigBag GRATIS!

Image

Klasyczna gitara niemieckiego producenta cieszącego się doskonała opinię za wysoką jakość wykonania. Teraz pokrowiec GIG-BAG GRATIS!

Czytaj całość…
 

PROMOCJE w Music Store Poznań

T.Burton LE 2006 W-CE - gitara elektroakustyczna z litą świerkową płytą rezonansową

Image

Gitara elektroakustyczna dreadnaught Limited Edition 2006 z belkowaniem "scalloped" i litą świerkową płytą wierzchnią. 

Czytaj całość…
 

Logowanie

Zarejestruj się, zyskasz możliwość wzięcia udziału w ankietach z nagrodami!





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
AudioTech
Music Store
Interton
APS Monitors
T.Burton
Music Center Poznań Śródka
internetowy sklep Perkusje.pl
Arcade Audio RCF
Case-Pack
Roland