|
Pianino takie jak RD-170 zapewne zwiedzi kawał świata ;) Niejeden muzyk
będzie wykorzystywać instrument w różnych składach i zespołach.
Testowane piano sprawdzi się i w transporcie, i na scenie dzięki
przemyślanej konstrukcji i wielu użytecznym funkcjom.
Radek Barczak

Już w poprzedniej części pisałem, że zasadniczą
zaletą RD-170 jest szeroki wybór użytecznych i doskonale brzmiących
barw. By nie być gołosłownym przygotowałem kilka przykładów
dźwiękowych, które najlepiej zobrazują charakter brzmienia instrumentu:
Barwy grupy PIANO
Barwy grupy STACK PIANO
Barwy grupy RHODES
Barwy grupy E. PIANO
Barwy grupy CLAV
Barwy grupy HAMMOND
Barwy grupy STRINGS
Barwy grupy VOICE, PAD i BRASS
Warte podkreślenia jest również wyposażenie instrumentu w potencjometr
BRILLIANCE sterujący korektorem wysokotonowym. Dzięki niemu można
uzyskać na prawdę szeroką paletę odcieni tak pojedynczych barw, jak
jednego z 16 programów konfiguracji całego instrumentu nazwanych przez
producenta SETUP. Poniższy przykład dźwiękowy
prezentuje efektywność działania korektora BRILLIANCE w przypadku
użycia podstawowej barwy fortepianu. Pierwsze powtórzenie zostało
nagrane na minimalnym poziomie BRILLIANCE, drugie w pozycji środkowej
potencjometru, zaś ostatnie przy ustawieniu maksymalnego poziomu
BRILLIANCE.
Prawdą jest, że przy maksymalnym wychyleniu potencjometru BRILLIANCE
barwa staje się - przy solowej grze - nieco „przerysowana”. Jednak
możliwość podbicia wysokich tonów doskonale sprawdza się w grze
zespołowej pozwalając uwolnić więcej szczegółów brzmienia barwy piano.
Oto przykład dźwiękowy
różnych odcieni brzmienia podstawowej barwy fortepianu - wyraźnie
słyszalne są rezonanse powstające przy wciśniętym pedale SUSTAIN,
Owszem - również tę funkcję zaimplementowano w RD-170! Podobnie jak
funkcję „półpedału” pozwalającą uzyskać charakterystyczne krótsze
wybrzmienie przy wciśniętym do połowy pedale SUSTAIN.
Niezwykle istotne jest również udostępnienie przez
system operacyjny możliwości uaktywnienia typowo fortepianowego systemu
strojenia dla barw grupy PIANO - więcej na temat stroju fortepianu
można przeczytać w artykule Tomka Bonarowskiego Fortepian i jego tajemnice cz.2.

Klawiatura jest bardzo sprawna. Nie jest wprawdzie bardzo ciężka (jak
np. w Yamaha P-60), ale głębokość osadzenia i interakcja mechaniki
młoteczkowej sprawiają, że świetnie sprawdza się nawet w wymagających
technicznie partiach nie męcząc przy tym klawiszowca nie-pianistę ;)
W przypadku gry szybką repetycją łatwo wyczuć bezwładność mechaniki
młoteczkowej. Warto zaznaczyć, że grając na klawiaturze RD-170 nie ma
się wrażenia „sztuczności” klawiatury, ponadnormalnej szybkości czy
dziwnemu odbiciu klawiszy. Możliwości szybkiej gry repetycji obrazuje
kolejny przykład dźwiękowy.
W zasadzie w budowie klawiatury RD-170 można mieć zastrzeżenia jedynie
do nieco zbyt ostrych krawędzi czarnych klawiszy, co może skutkować
zdartym naskórkiem na palcach w przypadku częstej gry glissando, choćby
na barwach Hammondo-podobnych. Dla mnie nie jest to duży problem, gdyż
glissanda organowe gram spodem dłoni...

Programy konfiguracyjne SETUP pozwalają stworzyć gotowe do użycia
połączenia barw. W każdym programie można zapisać takie parametry, jak
aktywne barwy, zakres aktywności na klawiaturze, transpozycję oktawową
(+/-2 oktawy) czy funkcjonowanie kontrolerów nożnych. Co do tych
ostatnie, złącze DAMPER służy do podłączenia pedału SUSTAIN, natomiast
drugie złącze może obsłużyć zarówno pedał typu SWITCH, jak EXPRESSION.
Uaktywnienie trybu SWITCH dla pedału SOFT/EXPR. pozwala przypisać
sterowanie funkcją SOSTENUTO lub SOFT, natomiast EXPRESSION umożliwia
płynną regulację kontrolera CC011 lub CC007. Szczególnie przydatne
okazuje się to w razie wykorzystywania barw organowych.
Pewnym niedociągnięciem konstrukcyjnym (a właściwie systemu
operacyjnego) jest brak możliwości przypisania do drugiego pedału
kontrolnego funkcji załączania i wyłączania efektu ROTARY dla barw
organowych.
Instrument wyposażono w niezbalansowane złącza wyjściowe o poziomie
liniowym (2 × jack 1/4") oraz dwa wyjścia słuchawkowe. W realiach pracy
scenicznej istnieje możliwość wykorzystania wyjścia słuchawkowego jako
wyjścia na osobisty odsłuch klawiszowca.
Konstrukcja instrumentu jest bardzo zwarta, choć widać również dużą
dbałość o wartość estetyczną wyglądu. Na bokach instrumentu
zainstalowano świetnie prezentujące się wykończenia pokryte okleiną
drewnopodobną, klawiatura od góry została wytłumiona solidnym paskiem
pluszu. Przede wszystkim producent zadbał o to, by... nawet ze sporej
odległości było widoczne logo Rolanda ;) Jakże często producenci
zapominają o tym istotnym elemencie marketingowym... Na uznanie
zasługuje ponadto stabilność statywu nutowego. W trudnych warunkach
oświetleniowych nieocenione okazuje się podświetlenie klawiszy
funkcyjnych. W sumie Roland RD-170 kosztujący równowartość 980 EURO
okazuje się rewelacyjną propozycją dla często podróżujących muzyków
wymagających do tego od instrumentu pewnej uniwersalności tak w
brzmieniu, jak sposobie zastosowania. Czy jest obecnie na rynku
alternatywa? Może to dość ryzykowne stwierdzenie, ale... NIE MA! Innego
tak wyposażonego i tak brzmiącego instrumentu dostępnego w naszych
sklepach w cenie nie przekraczającej 4500 zł po prostu nie
uświadczymy...
Radek Barczak
Dystrybutor: Roland Polska |