|
Byłem na pierwszym wielkim multiteście monitorów studyjnych w tym kraju – zorganizowanym z rozmachem bodaj w roku 2002 lub 2003 przez miesięcznik Estrada i Studio teście odsłuchowym kilkunastu par monitorów. Wygrały wówczas monitory ADAM. Ale... testerzy widzieli, czego słuchają. Zamarzyło mi się wówczas zorganizowanie multitestu „ślepego”, takiego, w którym odsłuchujący nie wiedzą, czego słuchają.
Radek Barczak

I po latach udało się :-) Oto zebrałem w jednym miejscu i w jednym czasie 12 par monitorów studyjnych. Częściowo nadesłali je dystrybutorzy, a częściowo są w stałej ofercie w dziale studyjnym poznańskiego sklepu Music Store. Sam multitest odsłuchowy urządziliśmy również w studiu Music Store.
Nie wszystko wyszło tak idealnie, jak sobie zaplanowałem. Po pierwsze, gdy zebrałem wszystkie monitory w jednym miejscu chciałem je zawieźć do komory bezechowej Tonsil. Niestety okazało się, że... firma już nie istnieje. A narzędzia pomiarowe zaanektował jeden z byłych pracowników firmy. Cóż... Będzie bez pomiarów :-(
Należało dobrać zacne grono „złotych uszu”. Głównym odsłuchem został Przemo Ślużyński – czynny realizator, redaktor miesięczników Estrada i Studio i MUZYK oraz naszego portalu. Zaproszenie przyjęli również Mirek Wdowczyk (realizator m.in. Lombardu), Sergiusz Supron (realizator m.in. Strachy na Lachy), Krzysztof Kowalewski (szef działu Studio w sklepie Music Store) oraz – służbowo :-) - Bartek Lewandowski z portalu E-MUZYK i E-GITARA. Chciałem ugościć na multiteście monitorów Bartłomieja Franka z EiS – zaproszenie przyjął, jednak w dniu multitestu nieprzyjemne (szpitalne) okoliczności osobiste uniemożliwiły mu obecność... Szkoda.
Dla zapewnienia profesjonalnej jakości odsłuchu jako źródło dźwięku posłużył interfejs Apogee Ensemble podłączony do iMaca. Monitory podłączaliśmy okablowaniem Vovox. Jako monitory referencyjne posłużyły nowe ADAMy S3X-H. Skorzystaliśmy z programu Logic 8. Zasłona ze sztucznego jedwabiu w kolorze czerwonym podświetlona od spodu lampami ledowymi PAR skutecznie zasłoniła widok na odsłuchiwane monitory. Wszelkie znaki rozpoznawcze typu podświetlane loga, limitery itp. zakleiłem gaffą. Najgorsze było to, że... sam nie mogłem wziąć udziału w teście odsłuchowym. Ktoś musiał te zestawy poukładać, popodłączać, uruchamiać poszczególne kanały odtwarzania. W moim zamyśle miał to zrobić Michał Wasyl, ale... sobie 2 dni przed multitestem wyjechał. Wwrrrrrr....
Przygotowałem kilka fragmentów – fortepian, klasyka, funky, rock, nowoczesny heavy, „audiophilski” Chris Jones i sinus basowy częstotliwości od 120 Hz w dół. Monitory zostały skalibrowane mikrofonem pomiarowym Brüel & Kjær do wyrównanego poziomu głośności na 1 kHz. Właśnie 1 kHz potraktowaliśmy jako punkt odniesienia, bowiem tę częstotliwość traktuje się jako punkt odniesienia w pomiarach.
Próba narzucenia jakiegokolwiek systemu oceniania spotkał się z czynnym sprzeciwem testerów. Okazało się, że każdy z nich inaczej sobie wyobraża sposób prezentacji własnych wrażeń z odsłuchu. Każdy z nas jest inny, ma inne doświadczenia i preferencje. Tak więc będzie to dość nieusystematyzowany multitest :-) Na szczęście zakończony... nagraniem wszystkich testowanych monitorów! Odsłuchiwane fragmenty nagraliśmy mikrofonem Avantone CK-33 w pomieszczeniu studyjnym Music Store. Naturalnie, nie można tego traktować jako wyznacznik brzmienia poszczególnych modeli. W żadnym razie. Można natomiast zweryfikować dwie rzeczy – po pierwsze, w odniesieniu do materiału wzorcowego możemy oceniać prezentację dźwiękową poszczególnych modeli w porównaniu do pozostałych. A po drugie możemy ocenić, co „testerzy” mieli na myśli dzieląc się swoimi wrażeniami z odsłuchu.
Najważniejsze na koniec. Ten multitest nie ma na celu wskazać najlepsze monitory. Najlepsze monitory to te, które znamy, na których pracujemy i jesteśmy z nich zadowoleni, bo pozwalają nam tworzyć dobre miksy. Ten multitest jest jedynie asumptem do tego, byście mogli się przekonać o różnicach między rzeczywistością i marketingiem... Różnicach w danych technicznych producentów którzy twierdzą, że ich monitory pracują w zakresie 40 Hz – 22 kHz z tolerancją +/-3 dB... Generalnie – im monitory droższe, tym bardziej możemy wierzyć w dane producenta. Choć też nie zawsze. Ale te nagrania pokazują główne cechy charakterystyczne poszczególnych monitorów. I o to chodzi.
Oto lista monitorów:
|
ZESTAW 1
|
ZESTAW 2
|
ZESTAW 3
|
ZESTAW 4
|
ZESTAW 5
| |
ADAM P22A
|
Mackie HR828 mkII
|
Tascam VL-A8
|
Yamaha HS-80
|
Mackie HR828 mkII
| |
APS AEON
|
TLC PRO AMS-1
|
Fostex PM-2 mkII
|
KRK Rokit8
|
APS AEON
| |
JBL LSR7328P
|
Tapco S8
|
M-Audio BX8a
|
Mackie MR8
|
Tascam VL-A8
|
Zapraszam do lektury i odsłuchu :-)
***
Przemek Ślużyński
Wiedziałem, że idę na test odsłuchowy monitorów ośmiocalowych. Ale nie wiedziałem, że będzie to test ślepy! Może nie podwójnie ślepy, ale monitorów nie było widać na pewno. Początkowa niepewność ustąpiła miejsca entuzjazmowi - zobaczymy, czy rzeczywiście wybierzemy najlepsze (czyli najdroższe). Ze względów sprzętowych i lokalowych odsłuchiwaliśmy monitory w grupach po trzy pary - umożliwiło to przy okazji utworzenie czterech grup cenowych. Nie widzieliśmy, jakie monitory grają i w ogóle jakie są w "trzyosobowej" grupie - może poza Yamahami i KRK, których jasne membrany prześwitywały przez zasłonkę - ale czerwony kolor zasłonki i podświetlenie jej na kolorowo od tyłu uniemożliwiało odróżnienie białego od żółtego. Po teście każdej grupy, podsumowaniu notatek i krótkiej dyskusji odsłanialiśmy zasłonkę i jeszcze raz krótko, tym razem ze świadomością, odsłuchiwaliśmy porównując wnioski. Jako porównanie ustawiliśmy na widoku monitory ADAM S3X - ze względu na cenę nie brały one udziału w teście, służyły tylko i wyłącznie do "resetu" uszu i ułatwiały powrót do rzeczywistości.
Pierwsza grupa... nie wiedząc, ile mamy czasu i czego tak naprawdę się spodziewać, poświęciliśmy pierwszej grupie monitorów najwięcej czasu. Okazało się później, że słusznie - były to najdroższe monitory, a ich brzmienie różniło się od siebie w zasadzie w szczegółach. Zestaw 1, w ogólnej opinii raczej najlepiej brzmiący, doskonale przekazywał to, co w piosenkach najważniejsze - czyli wokal. Te monitory były też z całej trójki najbardziej dynamiczne - do tego stopnia, że pozostałe dwa opisałem jako "lekko skompresowane". Z drugiej strony, jeżeli chodzi o równomierność, to wprawdzie zestaw 1 i 2 brzmiały równie dobrze, to jednak 2 wydał mi się bardziej zrównoważony, głównie z powodu lekko podbitego wysokiego środka w zestawie 1. Monitory 2 miały zdecydowanie najczystszy i najniżej schodzący bas, a pasmo zdecydowanie najbardziej równomierne. Jeżeli chodzi więc o pasmo i brzmienie, to moim faworytem został zdecydowanie zestaw 2. Zestaw 3 charakteryzował się natomiast wręcz konturowym brzmieniem, z nieco sztucznie podbitym basem i mocną górą - całkowicie nie mój typ. Co ciekawe, zestawy 3 oferowały również najszerszą bazę stereo - istotnie szerszą od pierwszych dwóch zestawów - wydaje się jednak, że to właśnie monitory 1 i 2 oddawały ten aspekt właściwie. Jeżeli chodzi o proporcje, to palma pierwszeństwa w zależności od stylu muzyki przechylała się raz w stronę monitorów 1, raz 2, monitory 3 na skutek konturowego brzmienia niezbyt mi się podobały pod tym względem. Test tonu sinusoidalnego w zakresie najniższych częstotliwości pokazał prawdopodobnie niedokładności wykonania otworów i tuneli bass-reflex (oraz może właściwości materiału tłumiącego?) - monitory nr 2 najwięcej "dmuchały", ale też i lekko zniekształcały ten "czysty dół". Jeżeli tylko na podstawie tego testu (nie patrząc na cenę) miałbym dokonać wyboru, to zastanawiałbym się między monitorami 1 i 2 - nr 3 pozostaje jednak w tyle w każdym aspekcie, natomiast różnice pomiędzy 1 i 2 są niewielkie, w dodatku raz lepszy wydaje się ten, raz inny.
Odsłaniamy kotarkę i... tadaaa! Nr 1 to ADAM, nr 2 to APS, nr 3 to JBL. Ciekawe - to, że ADAM brzmiał dobrze, to zrozumiałe, cieszy natomiast wysoka pozycja APS - no bo i "nasze" i przede wszystkim niedrogie. Zastanawia "słaby" wynik JBL - z drugiej strony to jest jednak charakterystyczne brzmienie małych monitorów tej firmy.
Druga grupa monitorów, już wiemy, że tańszych - od razu ujawnia większe różnice i usprawiedliwia czas, jaki poświęciliśmy pierwszej grupie. W każdym aspekcie praktycznie najlepszy wydawał się zestaw nr 1. Przede wszystkim równomierność pasma - wprawdzie dół był mocniejszy w monitorach nr 3, ale był w nich też nieco rozmyty, natomiast monitory 1 miały bas twardy i konkretny, bardziej naturalny, mimo, że słabszy. Monitory 1 również najlepiej oddawały niuanse wokalu i dobrze przenosiły pasmo gitarowe. Wprawdzie zestaw nr 2 również nieźle przenosił środkowe pasmo, ale mniejsza dynamika i szczegółowość w połączeniu ze sztucznym nieco basem utrudniały ocenę proporcji. Dynamika i szczegółowość - to domena monitorów nr 1 w tym zestawie, wprawdzie zestaw 2 też dość wiernie oddawał szczegóły, to jednak słabiej, natomiast w zestawie nr 3 nieco rozmyty bas powodował, że dynamika była w porównaniu z dwoma pozostałymi monitorami nieco "sztuczna". Niestety, słychać, że testujemy tańsze monitory, zwłaszcza w zestawach 2 i 3 można brzmienie określić jako lekko skompresowane. Sinus najczyściej oddawały zestawy nr 1, pozostałe dwa dość konkretnie "terkotały" zamiast buczeć. Podsumowując, zdecydowanie najlepszy w tym zestawieniu są monitory nr 1, pozostałe dwa uzyskały sumarycznie podobną ocenę - pasmo i szczegółówość podobna, różnice w basie wprawdzie są, ale oba brzmią jednak dość sztucznie w najniższym zakresie pasma. Do miksu jednak wybrałbym zestawy nr 1 - dobry środek, zrównoważone pasmo, w miarę wierny, nie rozmyty dół, wyraźny wokal i dobre proporcje to istotne atrybuty mnitora.
Odsłaniamy i... zdziwienie. Wygrał nr 1 czyli Mackie, nr 2 to AMS a nr 3 to Tapco. Zawsze uważałem, że Mackie mają przesadzony i rozmyty dół,a tu niespodzianka. Dzielnie broniły się monitory AMS, praktycznie nawet remisując z Tapco - przegrały z droższymi zestawami Mackie, w dodatku AMS to dość stare rozwiązanie konstrukcyjne.
Trzecia grupa - jeszcze tańsza - i jeszcze większe różnice w brzmieniu, zarówno między sobą, jak i w odniesieniu do "rzeczywistości", reprezentowanej przez wzorcowe zestawy ADAM S3X. Testowane monitory, mimo niezłego nawet pasma, zaczynają nam brzmieć nieco "kartonowo", niestety. Znowu, tradycyjnie niejako, najlepiej brzmią zestawy nr 1. Przede wszystkim mają wyrównane pasmo, proporcje są prawdziwe, a wokal brzmi dobrze. Również najwyższe pasmo broni się bez problemu, oczywiście proporcjonalnie do całości. Dynamika wszystkich zestawów jest niezła, ale słychać, że to już nie ta klasa i kasa - zwłaszcza model 2 i 3 "dusi się", kompresując sygnał. Monitory nr 2 brzmią dziwnie - szeroka baza stereo, schowane środkowe pasmo wraz z wokalem i przede wszystkim dziwnie zaburzone proporcje – po latach pracy na NS-10 trudno by się na tym miksowało. Model nr 3 to "szerokie hi-fi" - konturowe brzmienie, w którym, o dziwo, wokal jest słyszalny choć schowany, a proporcje, uwzględniając "kontur", w miarę sensowne. Myślę, że tych monitorów można się "nauczyć". Ciekawe, że podobnie schowany środek w zestawach nr 2 daje zupełnie inny efekt (moim zdaniem gorszy) jak w zestawach nr 3 - wprawdzie nr 3 brzmi "taniej" i bardziej "hi-fi", to jednak wolałbym do miksu nr 3. Niski sinus terkocze na wszystkich monitorach.
Zdecydowanym zwycięzcą są zestawy nr 1 - w zasadzie trzeba uznać, że między nimi a dwoma pozostałymi jest przepaść. Monitory nr 1 nie zachwycają, ale bez problemu odtwarzają wszystko to, co trzeba, nie oszukując za bardzo. Nie brzmią "ładnie" - ta "ładność" to w monitorach nr 3 - ale moim zdaniem na pewno nadają się do pracy, czego już tak łatwo nie da się powiedzieć o zestawach nr 2.
Odsłaniamy... i nie znałem "ze słyszenia" żadnych monitorów z tej grupy. Nr 1, zdecydowany zwycięzca, to Tascam. Nr 2 to Fostex, nr 3 to M-Audio. Ciekawe - monitory Tascam są dość tanie. M-Audio to klasa budżetowa, ale jak widać, i w tej klasie można się postarać.
Czwarta grupa - przez kotarkę widzimy dwie jasne membrany głośników niskotonowych, aż dwie Yamahy? W tej grupie wybór jest niezwykle trudny - trudno wybrać lidera, bo każdemu zestawowi można coś zarzucić. Chyba najsłabiej brzmią zestawy nr 3 - przesadzony (choć nie rozmyty) bas, za szeroka baza stereo, konturowe brzmienie i mniejsza ilość pogłosu niż na pozostałych zestawach. Zwłaszcza ta mniejsza ilość pogłosu przy jednocześnie szerszej bazie stereo zastanawia - o co chodzi? Zestawy nr 2 też charakteryzują się nieco mniej konturowym brzmieniem, pasmo jest bardziej wyrównane, dołu jest mniej, choć nie jest on naturalny. Proporcje w miarę, choć wokal nie jest taki bliski, jak na lepszych monitorach. Zestawy nr 2 są w tej grupie całkiem niezłe, nie można im wiele zarzucić, ale też nie zachwycają. Monitory nr 1 mają z kolei najmniej dołu, ale najniższe pasmo można określić jako "prawdziwe", nieprzesadzone. Pasmo jest równomierne, choć zestawy te są nieco "skrzekliwe" - czyżby to właśnie były Yamahy? Tu mamy dobrą ocenę proporcji, ale z kolei dół nie dorównuje środkowi i górze, przez co pasmo jest nieco zachwiane. Co bym wybrał z tej grupy? Na pewno nie nr 3, więc drogą eliminacji 1 albo 2 - za zestawami nr 1 przemawia dobre oddawanie proporcji, za nr 2 lepszy bas, ale przeciwko 2 lekki kontur, a przeciwko 1 słaby bas i skrzekliwość... Nie wiem, trudna sprawa, jakby dało się dodać basu, to chyba 1...
Odsłaniamy - i te drugie jasne to KRK! Nie myliłem się, zestawy nr 1 to Yamaha, nr 2 to KRK a nr 3 - ciekawe - Mackie. Nie dziwi wynik Yamahy i KRK, idą "łeb w łeb" i są równie popularne, jednak trochę zastanawia dziwne brzmienie Mackie...
Na koniec z ciekawości porównaliśmy zestawy z różnych grup cenowych - niespodzianek raczej nie było, różnice w brzmieniu są ewidentne, choć warto podkreślić, że mimo dość "kartonowego" (w porównaniu z innymi) brzmienia monitory Tascam VL-A8 całkiem dzielnie się broniły. Niestety, im drożej, tym lepiej brzmi, nie uda się oszukać ucha erzatzem..
***
Mirek Wdowczyk
Partia no 1
FORTEPIAN
-
Pierwsze wrażenie – uwydatniona
wysoka średnica pasma, trochę mało przestrzeni.
-
Brzmienie „ładne”.
Szczegółowo bez wybijającego się pasma.
-
Ładna przestrzeń, spora
szczegółowość, wrażenie konturowości.
KLASYKA
-
„Płaskie” brzmienie bez
niskiego dołu i wysokiej góry
-
Bardziej szczegółowe niż
1, ładniejsza przestrzeń
-
Mniej pasma górnego i
środkowego niż 2,
FUNKY
-
„Płasko” - typowy monitor
-
Ładnie brzmiąca średnica pasma.
Więcej przestrzeni niż 2.
-
Więcej szczegółów
– trochę konturowo - „amerykańskie” brzmienie
ROCK
-
Sporo środka. Dobra kontrola,
gorzej z brzmieniem. Coś dziwnego w dolnym środku.
-
Ładniejszy środek niż 1.
Szersze pasmo. Brzmienie bardzo ładne.
-
Pojawił się niski dół,
troszkę przerysowany ale nie elektroniczny. Więcej szczegółów
CHARAKTER BRZMIENIA
-
Typowo „monitorowo” grający
zestaw. Uwypuklone średnie pasmo.
-
Grają „ładniej” niż 1.
Lepsza przestrzeń. Szersze pasmo.
-
Paczki grające po „amerykańsku”.
Nieco konturowe z podkreślonym dołem i większą ilością góry
niż 1 i 2
BAS
-
Poradziły sobie bardzo ładnie z
sinusem od 25-100Hz. Bez dodatkowych „wrażeń” akustycznych ;-)
-
Wyraźne furkotanie w dole
pochodzące z bass-reflex.
-
Najpotężniejszy dół z
całej trójki
OCENA
-
Jak najbardziej monitor bliskiego
pola. Podkreślona średnica daje kontrolę nad pasmem. Troszkę za
mało szczegółów i przestrzeni.
-
Bardzo ładnie grające kolumny.
Wyrównany środek, szersze pasmo od 1. Więcej przestrzeni,
lepsza kontrola nad efektami
-
Typowo po „amerykańsku”.
Sporo szczegółów, jak dla mnie trochę za konturowe,
najwięcej dołu z całej trójki.
NO. 1 – kolumny nr 2
NO. 2 – kolumny nr 1
NO. 3 – kolumny nr 3
Partia no 2
FORTEPIAN
-
Ładne wyrównane pasmo
-
Wybijająca się średnica, mniej
szczegółów
-
Brzmienie konturowe.
KLASYKA
-
Wyrównane, ładnie
brzmiące, szeroka przestrzeń
-
Mniej szczegółowe niż 1
-
Sporo szczegółów,
trochę za konturowe
FUNKY
-
„Płasko”, ale przestrzennie
-
Mało czytelnie
-
Więcej szczegółów,
ładna przestrzeń, lepiej niż 2, bardziej konturowo od 1
ROCK
-
Monitorowo, ładny niski środek,
przestrzennie, lecz mniej przestrzennie niż 3
-
Wręcz nieładnie, nieczytelne,
tępe
-
Przyjemne brzmienie, dużo
przestrzenie – może trochę za dużo, wrażenie że troszkę
oszukują.
CHARAKTER BRZMIENIA
-
Bardzo fajnie grające monitory,
wyrównane pasmo, ładna przestrzeń, sporo szczegółów,
nie „przerysowane”
-
Ciemne, nieczytelne, zamulone. Ale
chyba da się na tym pracować.
-
Zbyt konturowe, przerysowana
przestrzeń, najbardziej otwarte lecz nienaturalnie
BAS
-
Lekkie furkotanie lecz bez
dziwnych „dodatków” akustycznych
-
Bez zakłóceń
-
furkotanie w niskim dole
OCENA
-
Sympatycznie brzmiący zestaw.
Najładniejszy z całej trójki. Wyrównany,
przestrzenny i szczegółowy.
-
Dziwne paczki, sporo środka, za
mało góry, ciemne, ale da sie na nich ustawić proporcje.
-
Konturowe, przestrzenne, jasne.
Trochę nienaturalne.
NO. 1 – kolumny nr 1
NO. 2 – kolumny nr 2
NO. 3 – kolumny nr 3
Partia no 3
FORTEPIAN
-
Ładny środek
-
Gorzej niż 1, ciemniejsze
-
Nie mam zdania, nie umiem ocenić
tych paczek
KLASYKA
-
Szeroko, bez niskiego dołu ale
równo. Fajnie.
-
Dziwna średnica pasma, brzmienie
„wycofane”
-
Chyba koledzy zapomnieli wyjąć
je z kartonu ;-) Więcej kartonu niż kolumn
FUNKY
-
Ładna przestrzeń, ładna
średnica, szerokie brzmienie – po prostu fajnie
-
dość równo, brzmienie
„monitorowe”
-
to chyba nie monitory, mam
wrażenie słuchania zestawu domowego
ROCK
-
Miło, ładne stereo, niczego nie
brakuje
-
płasko w porównaniu z 1,
trochę za spokojnie, trochę nosowe brzmienie bez góry
-
konturowo, domowo
CHARAKTER BRZMIENIA
-
Bardzo sympatyczne monitory. Ładna
średnica, ładna przestrzeń, niczego im nie brakuje
-
Dziwne wrażenia. Ciężko ocenić
te paczki, ale pracować bym na nich nie chciał.
-
Z monitorami studyjnymi te paczki
raczej nie mają nic wspólnego.
BAS
-
Poradziły sobie bardzo ładnie.
Bez zakłóceń
-
Masakra. Słyszałem ładniej
grające fagoty ;-)
-
Nie radzą sobie tylko z
najniższym dołem
OCENA
-
Bardzo sympatyczne monitorki.
-
Dziwne paczki. Nie do końca
jestem w stanie je ocenić.
-
Następnym razem będzie trzeba
wyjąć je z kartonu...;-)
NO. 1 – kolumny nr 1
NO. 2 – kolumny nr 2
NO. 3 – kolumny nr 3
Partia no 4
FORTEPIAN
-
Najjaśniejsze z całej trójki,
otwarte
-
Równo
-
Uwydatniona średnica pasma
KLASYKA
-
mało dołu, mało niskiego środka
-
Wąskie pasmo coś dziwnego z
dołem
-
Szersze pasmo
FUNKY
-
Brzmienie które określiłbym
jako spójne, ale otwarte.
-
Sympatyczne ale dziwny dół
-
Dość otwarte
ROCK
-
Szeroko, bezpiecznie, brak
niskiego środka, nieczytelny bas ale trudno ocenić w porównaniu
z innymi zestawami
-
Ciemniejsze niż 1 ale
sympatycznie, nieczytelny bas
-
trochę natarczywe, dziwny środek
CHARAKTER BRZMIENIA
-
Niby się zgadza, ale nie do
końca. Dziury w paśmie, dziwny niski środek a w zasadzie jego
brak,
-
Sympatyczne paczki choć trochę
nosowate w porównaniu z 1
-
Dziwne kolumny, napompowany dół,
trochę nienaturalne
BAS
-
Całkiem nieźle charczenie od
45Hz
-
„hałasują” w praktycznie
całym dole pasma
-
Nie radzą sobie tylko z
najniższym dołem (poniżej 30Hz)
OCENA
-
Trudno ocenić te paczki. Niby OK
ale jednak...
-
Chyba najlepiej grający zestaw z
tej trójki ale ciężko by mi było wybrać między 1 a 2
-
Nienaturalne, z cała pewnością
najgorsze paczki z trójki
NO. 1 – kolumny nr 1 i 2
NO. 2 – kolumny nr 3
Mirek Wdowczyk - muzyk oraz realizator studyjny i Live.
Współpracował przy wielu projektach z udziałem zespołów
i wykonawców z czołówki polskiej sceny muzycznej.
Zaangażowany na co dzień we współpracę z zespołem
Lombard, Maciejem Maleńczukiem i Psychodancing i z nową nadzieją
poznańskiej sceny - zespołem Amaryllis. Konkretnie "zakręcony"
na punkcie dźwięku i sposobach jego rejestracji i reprodukcji.
***
Sergiusz
„Randka w ciemno”
Dzięki Krzysztofowi K. trafiłem na
ciekawą imprezę- dwanaście tajemniczych dam ukrytych za ciemną
kotarą... Niestety należało je rozpoznać nie po kształtach, ale
po zwykłych lub niezwykłych dźwiękach, które wydawały. No
tak, chodziło o kolumny. Osobiście dla mnie to niezwykłe
doświadczenie, nie odsłuchiwałem jeszcze tylu kolumn w tak
krótkim czasie, a żadna z nich nie brzmiała nawet podobnie
do drugiej. Wolałbym wziąć nieznane na jakiś czas i wypróbować
w różnych sytuacjach...
Pierwsze, ogólne wrażenie jest
takie : muzyka klasyczna jest doskonała. Należy przyznać, że
brzmiała dobrze na wszystkich testowanych odsłuchach.
Wrażenia trudno opisać, jak i nie da
się przewidzieć, jak dane kolumny zachowałyby się w ulubionej
reżyserce, nie wiem, jak wypadłyby miksy. Moja punktacja jest zatem
subiektywna, dokonana z perspektywy odbiorcy dźwięku, a nie
akustyka. Może się okazać, że kolumny, których słucha się
z przyjemnością, nie nadają się do pracy.
Przyjmując skalę 1-3 ( proszę to
potraktować jako miejsca na podium ), przedstawiam poniżej swoje
wrażenia dość wybrednego ucha :
Partia I :
|
|
ADAM P22A |
APS AEON |
JBL LSR4328P | |
fortepian |
1 |
2 |
3 | |
organy |
3 |
2 |
1 | |
klasyka |
3 |
1 |
2 | |
funky |
3 |
1 |
2 | |
rock |
3 |
2 |
1 |
Partia II :
|
|
MACKIE HR-828mkII |
TLC PRO AMS1 |
TAPCO S8 | |
fortepian |
1 |
2 |
3 | |
organy |
1 |
3 |
2 | |
klasyka |
2 |
1 |
3 | |
funky |
1 |
3 |
2 | |
rock |
1 |
3 |
2 |
Partia III :
|
|
TASKAM VL-A8 |
FOSTEX PM2 mkII |
M-AUDIO BX8A | |
fortepian |
1 |
2 |
3 | |
organy |
1 |
2 |
3 | |
klasyka |
1 |
2 |
3 | |
funky |
1 |
2 |
3 | |
rock |
1 |
2 |
3 |
Partia IV :
|
|
YAMAHA H80M |
KRK ROCKIT8 RP862 |
MACKIE MR-8 | |
fortepian |
1 |
2 |
3 | |
organy |
3 |
2 |
1 | |
klasyka |
2 |
1 |
3 | |
funky |
3 |
1 |
2 | |
rock |
3 |
1 |
2 |
Kalibrację głośności na 1 kHz
uważam za nieudaną, jedna para odsłuchów brzmiała
głośniej, druga ciszej.
Końcowe uwagi : najciekawszy był
ostatni test – za kotarą znalazły się najlepiej brzmiące
kolumny z różnych partii. APS okazały się bezkonkurencyjne,
najwierniejsze i przyjazne . Ku mojemu zaskoczeniu dobrze ocenione w
pierwszych testach MACKIE w tym porównaniu nie miały szans :
|
|
MACKIE HR-828 mkII |
APS AEON |
TASKAM VL-A8 | |
fortepian |
- |
- |
- | |
organy |
2 |
1 |
3 | |
klasyka |
3 |
2 |
1 | |
funky |
3 |
2 |
1 | |
rock |
3 |
1 |
2 |
Pozdrawiam, miłego wyboru,
Serg.
***
Bartek Lewandowski
Grupa 1
Nr1
Grają zdecydowanie najjaśniej z tego zestawienia, mając przy
okazji najmniej dołu. Z przesłuchiwanych utworów najbardziej
wybijała partie gitar i wokalu, czyli na słuch – lekka górka
w paśmie prezencji. Wydaje mi się, że bardzo dobrze zadziała jako
odsłuch bliskiego pola w połączeniu z dodatkową parą średniego
pola.
Nr2
Gra najrówniej z trójki, co do tego nie ma dwóch
zdań. Obnaża bezlitośnie wszystkie błędy w nagraniu, jeżeli
czegoś brakuje, słychać to niemal od razu. Chyba najbardziej
użyteczny z porównywanych. Jako jedyne z tej trójki
bardzo dobrze odtworzyły kawałek Chrisa Jonesa „No sanctuary”
(nagranie zrobione dla tzw. audiofili, warto posłuchać z
ciekawości).
Nr3
Ten model posiada zdecydowanie najwięcej dołu, wydaje się, że
trochę trudnego do opanowania. W tym właśnie paśmie jest jakby
trochę „mulący”, nie ma takiego ataku jak w pozostałych dwóch
parach. Poza tym, w brzmieniu środka podobny do nr.2
Grupa 2
Nr1
Ta para gra bardzo jasno, nawet trochę piaszczyście. Kiedy
słuchaliśmy sinusoid, schodzących bardzo nisko, zdarzało się
trochę charczącego brzmienia, w innych utworach (Groove) wydawało
się, że jest trochę płasko, może to jednak taki charakter. Poza
tym – precyzyjne, bardzo dobrze przenosiły atak.
Nr2
Tutaj uśmiechy pojawiły się na twarzy i padło pytanie, czy przed
podłączeniem nie zapomnieliśmy przypadkiem wyjąć tej pary z
kartonu ;-) Brzmi fatalnie, ale pomimo tego chyba nadaje się do
pracy – w całym przesłuchiwanym paśmie grało bardzo równo,
także dynamicznie, więc jako narzędzie, jak najbardziej.
Nr3
Najbardziej ze wszystkich systemów osłuchiwanych do tej pory
dodaje przestrzeni, co szczególnie słychać w przypadku
nowocześnie brzmiących nagrań Tool-a. Podbija bas, ale nie tak
mocno, żeby wyglądało na to problem, każdy się chyba szybko
przyzwyczai. Wydaje się być całkiem precyzyjny w przenoszeniu
ataku.
Grupa 3
Nr1
Trzecie zestawienie wydaje mi się najsłabsze z wszystkich czterech
testowanych, a jednak ta para wydaje się być przyjazna we
współpracy. Dosyć mocno wybija wokale (4-6kHz), co
szczególnie dobrze było słychać w funk’owym kawałku.
Odruchowo ściszyłbym je, a przecież na innych monitorach brzmiało
naprawdę dobrze. Niemniej, z tej partii chyba najlepsze.
Nr2
Pierwsze wrażenie – bardzo ciemne w brzmieniu, dodatkowo dolne
pasmo jest trochę rozmyte i lekko zamulone. Albo trzeba się
przyzwyczaić, albo w jakiś inny sposób poradzić sobie z tym
problemem. Po krótkim odsłuchu już wiadomo, że
nieszczególnie dobrze wypadają nawet w porównaniu z
pozostałymi systemami z tej grupy.
Nr3
Jestem ciekaw jak wygląda charakterystyka tej pary, bo proporcje
między pasmami są naprawdę dobrze dobrane, z tą uwagą, że
mogłoby być trochę więcej środka. W dolnym rejestrze lekko
buczy, szczególnie przy sinusoidach w okolicach 40Hz,
dodatkowo są chyba jakieś braki w dynamice, bo brzmienie wydaje się
odrobinę płaskie i rozmyte. Może się jednak za bardzo czepiam
Grupa 4
Nr1
Najbardziej chyba piaszczyste brzmienie z wszystkich słuchanych
systemów, nie przeszkadza jednak w ogóle. Praktycznie
bez basu, a mimo to natrafiliśmy na rezonans w sinusoidzie w ok. 45
Hz. Niemniej – z trójki wybrałbym te, zapowiadają się na
dobre połączenie z jakimś większym zestawem średniego pola.
Nr2
Monitory dla gitarzysty;) Prawdziwie i precyzyjnie przenoszące
środek, więc brytyjskie wzmacniacze dostaną skrzydeł. Niestety
bas jest trochę zbyt okrągły i niezbyt prawdziwy (kawałek Chrisa
Jonesa jest bezlitosny). Co do dynamiki – chyba trochę zbyt
płaskie.
Nr3
Potężne ilości dolnego pasma, zdecydowanie najwięcej z tego
zestawienia. Do house, techno i wszelakiej elektroniki jak
najbardziej, w dole siła. Poza tym, w porównaniu wypadają
chyba słabiej od pierwszych dwóch par monitorów z tego
zestawienia, a to z uwagi na to, że niezbyt równo zachowują
się powyżej 500Hz, jest miejscami trochę płasko, poza tym chyba w
charakterystyce częstotliwościowej występuje kilka spadków.
Grupa 5 (FINAŁ, FANFARY, TADAM TADAM!!!)
Nr1
Dorzucające sporo siarczystości do brzmienia przesterowanych gitar
(Tool i AC/DC), w charakterze pełen rockandroll. Wydaje mi się, że
lekko podbijają bas, ale to w żadnym wypadku nie jest tutaj wada. W
całym paśmie grają dość wyrównaną dynamiką, dobrze
przenosząc atak i trochę ocieplając barwę.
Nr2
Precyzja zdecydowanie najlepsza, słychać absolutnie wszystko, bez
jakiegokolwiek podbicia. Wygląda na to, że charakterystyka jest
albo zupełnie płaska, albo do tego zbliżona. Mimo to, grają
naprawdę naturalnie. Nie ma się do czego przyczepić, faworyt
całego testu.
Nr3
Brzmienie jest trochę kartonowe, zwłaszcza w porównaniu z
dwoma pierwszymi parami systemów w ostatnim zestawieniu.
Jednak w dalszym ciągu jednak grają bardzo dobrze, równo
dynamicznie, szeroko w stereo, wydają się więc być naprawdę
użyteczne zresztą, można tak powiedzieć o każdym z
przesłuchiwanych sprzętów z piątej grupy.
***
Krzysztof Kowalewski
Partia 1
| Adam Audio P22 | APS Aeon | JBL LSR4328P | | bardzo dobra baza stereo | bardzo dobra baza stereo | dobra baza stereo | | głębia dźwięku w skali 1 – 10 oceniam na 8 | głębia dźwięku z skali 1 – 10 oceniam na 9 | głębia dźwięku w skali 1 – 10 oceniam na 7 | | bardzo dobra dynamika | bardzo dobra dynamika | dynamika przymulona przez dół | | czytelna – rozjaśniona góra | czytelny każdy szczegół nagrania | ciemne brzmienie | | czytelny bas | bas czytelny nisko schodzący | bas przerysowany, miękki |
Partia 2
| Mackie HR824 | TLC AMS1
| Tapco S8 | | dobra baza stereo | przyzwoita baza stereo | dobra baza stereo | | głębia dźwięku w skali 1 – 10 oceniam na 7 | głębia dźwięku z skali 1 – 10 oceniam na 5 | głębia dźwięku w skali 1 – 10 oceniam na 6 | | dobra dynamika | średnia dynamika | dobra baza stereo | | precyzja na przyzwoitym poziomie | precyzja na dobrym poziomie | precyzja na dobrym poziomie | | czytelny ładny bas | bas płasko brzmiący | bas przerysowany |
Partia 3
| Tascam VL-A8 | Fostex PM-2 mkII
| M-Audio BX8a | | dobra baza stereo | średnia baza stereo | słaba baza stereo | | głebia dźwięku w skali 1 – 10 oceniam na 7 | głębia dźwięku z skali 1 – 10 oceniam na 3 | głębia dźwięku w skali 1 – 10 oceniam na 1 | | dobra dynamika | średnia dynamika | brak dynamiki | | dobra precyzja | precyzja na przyzwoitym poziomie | kartonowe brzmienie – brak szczegółów nagrania | | czytelny nisko schodzący bas | płaskie brzmienie basu | brzydki dół |
Partia 4
| Yamaha HS80M | KRK RP8 | Mackie MR8 | | przyzwoita baza stereo | przyzwoita baza stereo | przyzwoita baza stereo | | głebia dźwięku w skali 1 – 10 oceniam na 5 | głębia dźwięku z skali 1 – 10 oceniam na 5 | głębia dźwięku w skali 1 – 10 oceniam na 4 | | dobra dynamika | przyzwoita dynamika | przyzwoita dynamika | | monitory w miarę precyzyjne z wysuniętym środkowym pasmem | charakter brzmienia; schowany środek | przyzwoita precyzja – przebasowane | | bas czytelny – nie grający nisko | dużo basu | dużo basu |
Partia 5
| Mackie HR824 | APS Aeon | Tascam VL-A8 | | dobra baza stereo | bardzo dobra baza stereo | dobra baza stereo | | głębia dźwięku w skali 1 – 10 oceniam na 7 | głębia dźwięku z skali 1 – 10 oceniam na 9 | głębia dźwięku w skali 1 – 10 oceniam na 7 | | dobra dynamika | bardzo dobra dynamika | dobra dynamika | | precyzja na przyzwoitym poziomie | czytelny każdy szczegół nagrania | dobra precyzja | | czytelny ładny bas | bas czytelny nisko schodzący | czytelny nisko schodzący bas |
***
Radek Barczak
I co? Rozjaśniło się? :-D
Nagrania testowe zaprezentujemy w drugiej części multitestu. Zapraszamy już wkrótce! |