Yamaha P-60
21.06.2003.

ImageJeszcze kilka lat temu pianina przenośne określane mianem 'stage piano' cieszyły się wzięciem jedynie wśród koncertujących na scenach muzyków. I tylko profesjonalnych muzyków, gdyż instrumenty te były droższe od większych i cięższych „tradycyjnych” pianin cyfrowych. Ten stan rzeczy zmienił się za sprawą firmy Technics, która zaprezentowała w końcówce roku 1998 bardzo udany model P-30.

Radek Barczak

Image

Od tego czasu jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się w ofertach różnych producentów tego typu pianina - stage piano na kieszeń każdego muzyka. Yamaha będąca uznanym producentem również w kategorii pianin cyfrowych (także tych na scenę) zaprezentowała w końcówce roku 1999 model P-80. Funkcjonalność i spore możliwości uczyniły ten model przebojem rynkowym nie tylko w Polsce.

Image

Pojawienie się w roku 2002 modelu P-120 ustanowiło nowy standard brzmienia w tej klasie instrumentów. Trzeba jednak przyznać, że cena tego modelu została ustalona dość wysoko i o znaczącej popularności P-120 nie można już było w Polsce mówić. Wprowadzenie modelu P-60 ma szansę ten stan rzeczy zmienić - jest to instrument zbudowany na bazie modelu P-120.

Image

Yamaha P-60 jest bodaj najlżejszym instrumentem klasy stage piano dostępnym obecnie na rynku - waży zaledwie 16 kg! Obudowa - wbrew pozorom - jest dość masywna. Wykonano ją z twardego tworzywa sztucznego o wyczuwalnie porowatej powierzchni. W ofercie producenta są dwa modele P-60 - „klasyczny” w kolorze czarnym oraz „nowoczesny” w kolorze srebrnym oznaczony jako P-60S. Do testów trafił egzemplarz „podstawowy” (jak na zdjęciu).

Próbując sklasyfikować istotne cechy instrumentu tego typu wielokrotnie zapomina się o tym, że według założeń podstawowych ma on stanowić zastępstwo pianina lub fortepianu akustycznego. Ocenia się oddzielnie klawiaturę, oddzielnie barwy... Tymczasem to klawiatura (jej charakterystyka motoryczna) i przede wszystkim barwa fortepianu wraz z zachowaniem interakcji pomiędzy klawiaturą i generowanym dźwiękiem są wyznacznikami wartości konstrukcji. Jeśli w ten sposób podejdzie się do oceny P-60, to ten instrument stanowi bardzo interesującą propozycję dla osób poszukujących przenośnego, niewielkiego w sumie instrumentu.

Image

Już przy pierwszym kontakcie z P-60 rzuca się w oczy fakt maksymalnej dbałości producenta o... uczynienie testowanego pianina możliwie tanim. Wręcz zaskakuje niewielka ilość przełączników (dwa klawisze funkcyjne: DEMO, VOICE), jeden potencjometr (VOLUME).

Image

Przyznam, że pod jednym względem - moim zdaniem - oszczędności doszły do absurdu... Okazuje się, że niektóre funkcje takie, jak transpozycja (!) czy włączenie/wyłączenie połączenia klawiatury z wewnętrznym modułem dźwiękowym (LOCAL CONTROL ON/OFF) są przypisane do kombinacji klawiszy klawiatury fortepianowej. Jeśli kompozytorowi spodoba się kombinacja tercji A-Cis od najniższego klawisza oraz pochody melodyczne w oktawie razkreślnej, z instrumentu wydobędzie się „kociokwik”. Właśnie taką kombinacją klawiszy dokonuje się zmian transpozycji instrumentu... Na pocieszenie mogę jedynie stwierdzić, że takowej kompozycji w tonacji A-dur nie znam ;)

Zapoznając się z danymi technicznymi zauważyłem, że instrument ma tylko jedną charakterystykę „twadrości” klawiatury. Wątpliwości, czy aby producent i w tym względzie nie przesadził, okazały się być niepotrzebne. Spośród znanych mi i przetestowanych przeze mnie pianin cyfrowych (ok. 50 modeli z ostatnich 6 lat ;) Yamaha P-60 cechuje się jedną z najgenialniej dobranych charakterystyk w relacji klawiatura/moduł dźwiękowy z barwą fortepianu. To nie żart - klawiatura nie została wyposażona w liniowy wykres charakterystyki czułości, a w progresywny IDEALNIE zgrany z możliwościami brzmieniowymi barwy fortepianu przebieg.

Image

Instrument wyposażono w stereofoniczny 32-głosowy moduł dźwiękowy AWM2 ze stereofonicznym zestawem próbek fortepianu koncertowego, na bazie którego stworzono dwie barwy PIANO. Zrezygnowano z symulowania brzmienia pianina akustycznego - obie barwy PIANO to rasowe „grandy”. Kolejną ciekawostką jest, że PIANO 1 i PIANO 2 zostały „nastrojone” zgodnie z zasadami sztuki stroicielskiej - dolna partia klawiatury jest nieznacznie odstrojona w dół, zaś górna nieznacznie w górę. Efekt jest słyszalny i wyczuwalny tworząc klimat prawdziwego brzmienia fortepianu koncertowego. Dowód?

Image

Przez lata praktyki wypracowałem sobie (na własny użytek ;) procedurę testową pianin cyfrowych - zawsze gram te same utwory, w podobny sposób sprawdzam strojenie instrumentu. Najlepszym do skontrolowania na słuch (przynajmniej dla mnie) sposobem sprawdzenia stroju instrumentu jest granie w dolnych partiach interwałów oktawy oraz decymy wielkiej (oktawa + tercja wielka).
Według pitagorejskich zasad dźwięk C0 powinien charakteryzować się dwukrotnie mniejszą częstotliwością, jak C1. Oczywiście, fortepianu nie stroi się w ten sposób... Barwa fortepianu udostępniana przez moduł dźwiękowy Yamaha P-60 również nie jest tak strojona, co widać na załączonym rysunku. Konsultacja ze stroicielem potwierdziła ten fakt. Dzięki temu współbrzmienia tworzone przez instrument tak w dolnycm, jak w górnym zakresie klawiatury są bogate brzmieniowo, nie są „kostyczne” i „suche”. Zapraszam do wysłuchania kompletnie nieatrakcyjnego muzycznie przykładu dźwiękowego: decymy (zwykłe odległości decymowe ;).

Drugi przykład to nagrane oktawy. Prawda, że brzmią bardzo realistycznie?

Od czasu, gdy Yamaha P-60 zagościła u mnie w domu, zacząłem permanentnie odczuwać pracę mięśni i ścięgien obu rąk ;) Nawet teraz - podczas pisania na klawiaturze komputera! Wytłumaczeniem jest, że od roku na co dzień obcowałem w zasadzie tylko ze zwykłą klawiaturą syntezatorową... Teraz odczuwam tego skutki

Image

Klawiatura zainstalowana w P-60 jest ciężka - i to nie tylko dla mnie, ale również dla pianistów, którzy spędzają codziennie kilka godzin przy instrumencie akustycznym.
Tak. Zaprosiłem do siebie kilku znajomych pianistów (i pianistek ;), aby ocenili instrument. Ich opinie były jednoznaczne - to jedna z najlepszych „sztucznych” klawiatur, z jakimi mieli do czynienia. Zwracali zwłaszcza uwagę na świetne „zsynchronizowanie” klawiatury z barwami fortepianu - po prostu ta klawiatura „gada”. Tylko chwila wystarcza na jej „wyczucie” - zainteresowanych zapraszam do wysłuchania przykładu dźwiękowego (3 MB) prezentującego różne odcienie barwy fortepianu (Yamaha P-60: PIANO1; fxpansion DR-008: Acoustic Set; Audigy2 SoundFont: RB Bass).

Wiele dobrego można również powiedzieć o funkcjonowaniu repetycji - jest wyczuwalna, dobrze wyważona, łatwo „wskoczyć” w odpowiedni puls. Ilustruje to następny przykład dźwiękowy (450 kB) - proszę o wybaczenie Gershwina i słuchaczy... Jak wcześniej pisałem, już nie te lata, nie ta technika :(

Image

Ale może się to zmienić! Yamaha P-60 tak mnie „przyciągnęła”, że nawet do zabawy syntezatorami VSTi używam z klawiatury P-60 (stąd bóle mięśni ;) rezygnując tym samym z jakiejkolwiek kontroli nad dźwiękiem w czasie rzeczywistym, gdyż testowane piano nie zostało wyposażone w żadne kontrolery. Pod względem brzmienia barwy fortepianu nowa Yamaha w zauważalny sposób jest lepsza od konkurencyjnych odpowiedników poprzedniej generacji, jak Kawai ES-1 czy Casio PS-20. Ale nie samym fortepianem muzyk żyje...

Moduł dźwiękowy zainstalowany w Yamaha P-60 wyposażono dodatkowo w dwie barwy pian elektrycznych - dość specyficznie brzmiący odpowiednik pian z syntezatorów DX oraz dość udana symulacja brzmienia piana Fendera. Oto krótka prezentacja dźwiękowa. Obie barwy są dość dynamiczne, choć... nadal w uszach mam „żrące” barwy P-120. Trzeba jednak przyznać, że wydobycie szerokiego wachlarza odcieni brzmienia obu barw nie stanowi dużego problemu. Nie trzeba jednak rezygnować z wysokich oczekiwań - można postarać się uzyskać pożądane brzmienie. W barwie E.PIANO2 brakowało mi nieco charakterystycznego dla piana Fendera „klangu” w dynamice forte - dzięki funkcji łączenia barw (LAYER - jednoczesne wciśnięcie dwóch klawiszy wyboru barwy przy przytrzymanym klawiszu VOICE) dołączyłem barwę E.PIANO1 i określiłem proporcje głośności pomiędzy oboma barwami. Efekt brzmieniowy był bardzo zadowalający.

Jako uzupełnienie zestawu barw P-60 wyposażono w dwie barwy klawesynu (jak to klawesyn - producent zadbał, by dynamika klawiatury była odłączona ;), dwie barwy organów kościelnych (całkiem niezłe), barwę wibrafonu oraz sekcji smyczkowej.

Co do tej ostatniej - symfonii ani koncertu fortepianowego z towarzyszeniem orkiesty tą barwą nie zagramy. Jest dość „oszczędna” w brzmieniu, jakby stworzona jedynie jako dodatek do którejś z barw fortepianowych czy pian elektrycznych.

Testowany instrument podoba mi się coraz bardziej... Wcześniej wspomniane „oszczędności” w rozwiązaniu sterowaniem dodatkowymi funkcjami jak wybór kanału MIDI czy funkcji LOCAL ON/OFF ani razu w praktyce nie ujawniły swej teoretycznej ułomności. Może za bardzo się czepiałem?

ImagePod względem funkcjonalnym nowe piano Yamachy sprawuje się wyśmienicie. Jak dotąd nie wspominałem o tym - instrument wyposażono w zintegrowany system nagłośnieniowy zbydowany na dwóch eliptycznych głośnikach o średnicy maksymalnej 12 cm. Wzmacniacz o mocy 2 × 7 W absolutnie wystarcza do pracy w domu. Zaskakująco dobrze odtwarzane są niskie dźwięki - konstrukcja nagłosnienia została zaprojektowana bardzo dobrze, żaden z elementów instrumentu nie rezonuje, co pozwala całkowicie rozkoszować się brzmieniem barw. Ciekawostką jest, że reprodukowany dźwięk cechuje nieznaczne rozjaśnienie barwy na wewnętrznym systemie nagłośnieniowym, co skutkuje dużą czytelnością dźwięku. Sygnał wyprowadzony na zewnętrzny system nagłośnieniowy, np. na studyjne monitory bliskiego pola, jest nieco stonowany.

ImageSygnał wyprowadzany jest przez stereofoniczne wyjście analogowe (stereo jack 1/4") pełniące jednocześnie wyjście słuchawkowe i wyjście liniowe... Miałem spore wątpliwości, czy takie rozwiązanie nie spowoduje degradacji sygnału przy wyprowadzeniu go na zewnątrz instrumentu czy przy nagrywaniu. Okazało się, że obawy były płonne - co najlepiej ilustrują zaprezentowane we wcześniejszych częściach testu przykłady dźwiękowe. Nagrany sygnał nie był poddawany ŻADNEJ obróbce czy korektorem dźwięku, procesorem dynamicznym czy... bramką szumów. To rzeczywisty dźwięk nagrany za pomocą karty Creative Labs Audigy 2 Platinum EX. Przetworniki zainstalowane w Yamaha P-60 konwertujące cyfrowy sygnał na analogowy są wysokiej jakości. Nagrywając sygnał na kartę dźwiękową należy jednak pamiętać, by w P-60 ustawić poziom sygnału na poziomie 1/4 skali potencjometru wzmocnienia. Komplet złączy uzupełniają dwa gniazda MIDI (IN, OUT), złącze zasilacza z włącznikiem oraz złącze dla pedału SUSTAIN. W komplecie z instrumentem dostarczany jest wygodny w użyciu pedał - wprawdzie nie typu fortepianowego, ale wyposażenie dolnej części pedału w okładzinę z miękkiej gumy sprawia, że kontroler nie „ucieka” spod nogi. Warto również podkreślić stabilność pulpitu nutowego wyposażonego w specjalne wyżłobienie zapobiegające obsuwaniu się nut.

Image

Wbudowany procesor efektów pogłosowych brzmi bardzo dobrze. Pozwala wybrać jeden z czterech algorytmów (ROOM, HALL 1, HALL 2, STAGE) i określić poziom nasycenia efektem w zakresie od 0 do 19 poziomów. Jeśli miałbym ponarzekać, to... zabrakło mi efektów modulacyjnych dla przetwarzania barw pian elektrycznych. No, ale jestem zepsuty kontaktem z Yamaha P-120 ;), gdzie efekty te stoją na bardzo wysokim poziomie.

Nie koniec to możliwości instrumentu - system operacyjny umożliwia jednoczesne wykorzystanie dwóch barw wraz z regulacją proporcji pomiędzy nimi w zakresie +/-6 jednostek. Bardzo wartościowe jest, że można transponować zarówno pierwszą, jak drugą z zastosowanych jednoczesnie barw w zakresie +/-1 oktawy. Ważne, że również z poziomu sekwencera można wykorzystać dwie barwy - zarówno rozdzielnie, na różnych kanałach MIDI, jak w połączeniu na jednym kanale MIDI.

Instrument w Polsce kosztuje 1080 EURO, nie należy więc do absolutnie najtańszych instrumentów... Z drugiej jednak strony oferuje świetne barwy fortepianowe, doskonale zsynchronizowane z akcją klawiatury (dla mnie 5+), bardzo korzystnie brzmiące i użyteczne barwy pian elektrycznych i szereg barw uzupełniających. Możliwość łączenia dwóch barw będzie pewnie często wykorzystywana w domowym muzykowaniu. Zastanawiając się nad zakupem niewielkiego piana cyfrowego z pewnością warto zainteresować się tym instrumentem. Osobiście ciężko będzie mi rozstać się z P-60.

Radek Barczak

Dystrybutor: Yamaha Polska
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Gothart
CETi

 

PROMOCJE w Music Center Poznań Śródka

Yamaha HS-50 M - aktywne monitory studyjne

Image

Aktywne monitory studyjne 70 W RMS z przetwornikami 5" LF i 3/4" HF - teraz w Music Center Poznań-Śródka w super cenie i z markowym okablowaniem wysokiej klasy gratis!

Czytaj całość…
 

PROMOCJE w Music Store Poznań

Richwood RE-125 CS - świetnie wykonany Les Paul na którego Cię stać!

Image

Richwood RE-125 CS to interesująca propozycja dla wielbicieli gitar typu Les Paul posiadających ograniczone środki finansowe.

Czytaj całość…
 

Logowanie

Zarejestruj się, zyskasz możliwość wzięcia udziału w ankietach z nagrodami!





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
internetowy sklep Perkusje.pl
Interton
Roland
Music Center Poznań Śródka
APS Monitors
Case-Pack
AudioTech
T.Burton
Arcade Audio RCF
Music Store