Multitest kompresorów - jak brzmią?
24.01.2005.

ImageMłode pokolenie muzyków i realizatorów na hasło kompresor w pierwszej chwili pomyśli o wtyczce programowej lub o tzw. procesorze single-end. W dobie nieprawdopodobnego wręcz rozkwitu zjawiska home recording’u klasyczne kompresory odeszły nieco w zapomnienie. Owszem, sprzętowe kompresory cały czas są szeroko wykorzystywane w instalacjach nagłośnieniowych – i małych, i dużych. Ale w domowych czy projektowych studiach królują przede wszystkim wtyczki lub sprzętowe procesory dźwięku łączące w sobie funkcje przedwzmacniacza, kompresora i korektora. Jest jednak firma, która postanowiła zawalczyć z takim stanem rzeczy – specjaliści z TFPro zaproponowali kompresor P8 Edward, który nie jest wyposażony w przedwzmacniacze mikrofonowe czy korektory. Oferuje za to aż 4 tryby pracy kompresora udostępniając klasyczny kompresor VCA oraz wierne symulacje sławnych kompresorów Teletronix LA2A, UREI 1176 i Joemeek Green Box.

Image

Gdy otrzymaliśmy do testów dwa urządzenia TFPro – P2 oraz P8 Edward – postanowiliśmy wykorzystać to do opracowania swoistego multitestu kompresorów. Rzadko zdarza się bowiem, by jeden sprzętowy kompresor oferował aż cztery różne charakterystyki pracy. TFPro P8 jest bodaj jedynym tego typu sprzętowym rozwiązaniem. Co więcej – P8 nie jest urządzeniem cyfrowym. Sygnał przetwarzany jest przez specjalnie skonstruowane układy optoelektroniczne. Czy jednak takie rozwiązanie może konkurować z programowymi wtyczkami kompresorów? Co może skłonić potencjalnych nabywców P8 Edward do zainwestowania ponad 6500 zł?

ImageBrzmienie. W wielu przypadkach motorem napędowym sprzedaży jest właśnie brzmienie urządzenia – czyli to, jakie odciska na nim piętno. A jeśli do tego pozwala zbliżyć się z brzmieniem do wzorcowych nagrań, to sukces jest niemal gwarantowany. Mimo wysokiej ceny. Tylko czy brzmienie P8 Edward uprawnia nas do wydania takiej sumy?



Najlepiej samemu posłuchać i porównać ;) I wyciągnąć wnioski.

Image

Przygotowaliśmy 9 różnych przykładowych sygnałów i „przepuśliliśmy” je zarówno przez sprzętowe, jak programowe kompresory. Wielkie podziękowania w tym miejscu dla Joachima Krukowskiego za próbki sprzętowych kompresorów, które stały się szkieletem multitestu.

Wspomagane „sprzętowo” próbki wtyczek Universal Audio UAD-1 przygotował Jacek Hajnrych.

Przez TC PowerCore'a próbki zgrał Dominik Bukowski.

W sumie lista przykładów będzie dość imponująca:
• dbx 166
• Drawmer DL241
• Drawmer 1960
• UREI 1178 (limiter)
• plug-in 1176 na platformie UAD-1
• plug-in LA2A na platformie UAD-1
• plug-in PSP MixPressor
• plug-in TC PowerCore 247C
• tfpro p2
• tfpro p8 (4 tryby pracy).

Ale to za chwilę ;) Na chwilę wróćmy do TFPro P8 Edward.

Image 

Osobom pracującym na wtyczkach programowych może się w pierwszej chwili wydawać, że jego budowa nie jest „klasyczna”. Prawda jest taka, że... nie ma jedynego prawdziwie klasycznego kompresora. Jest pewien zestaw funkcji, który przyjęło się traktować jako „klasyczne”. Tyle, że... większość właśnie klasycznych kompresorów udostępnia jedynie część z nich!

We współczesnych kompresorach znajdujemy zwykle regulatory:
• TRESHOLD – próg zadziałania
• RATIO – nachylenie kompresji
• ATTACK – czas załączenia kompresora po przekroczeniu poziomu progowego
• RELEASE – czas rozłączenia kompresora po przekroczeniu poziomu progowego
• GAIN – wzmocnienie
Ponadto spotykana jest w niektórych modelach funkcja KNEE (tzw. kolano) determinująca liniowość/nieliniowość załączenia kompresora – regulacja kolana jest albo płynna, lub z dostępnymi opcjami soft/hard (miękkie/twarde). Większość wtyczek programowych prezentuje właśnie taki zestaw funkcji, ale klasyczne kompresory są zwykle o wiele uboższe w ilość manipuladełek ;) Pełen zestaw funkcji dostępnych w poszczególnych kompresorach, na których nagraliśmy przykładowe próbki, znajduje się w pliku Excel, który zawiera również wartości poszczególnych nastaw każdego z kompresorów podczas nagrywania próbek.

Rozwiewając kolejną wątpliwość – nie ma możliwości dokładnego „przełożenia” ustawień z np. kompresora dbx na kompresor TFPro. I nie tylko dlatego, że inny jest zestaw funkcji, a potencjometry są skalibrowane według innych wartości. Tym samym po prostu każdy kompresor brzmi inaczej. A przynajmniej powinien... Czy oferując urządzenie typu cztery-w-jednym w postaci kompresora p8 Edward tfpro rzeczywiście zadbało o zróżnicowanie brzmienia? Czy owe „symulacje” trzech klasycznych kompresorów oraz realizacja kompresji „po swojemu” wg technologii VCA różnią się przynajmniej między sobą? A może nawet „udawanie” wychodzi kompresorowi p8 lepiej niż np. wtyczkom programowym? Na początek nieco historii - krótki rys historyczny przygotował Przemek Ślużyński.

***

Przemek Ślużyński


Każdy nośnik ma za małą dynamikę. W związku z tym od początków fonografii (a nawet i jeszcze wcześniej, pamiętajmy o radiu) twórcy i realizatorzy zmagają się z problemem - jak „upchnąć” dynamikę rzeczywistego zjawiska akustycznego na płytę, taśmę czy dysk. Z jednej strony szumi, z drugiej się przesterowuje, jakoś w ten „środek” trzeba się było wpasowywać. Mądrzy ludzie wymyślili kompresor, urządzenie automatycznie zmniejszające dynamikę sygnału i zaczęli stosować do zwiększenia poziomu głośności i jednoczesnego zabezpieczania toru przed przesterowaniem. Z początku było to zło konieczne i wszyscy - i muzycy i realizatorzy - marzyli o medium, które będzie miało wystarczającą dynamikę i pozwoli wyrzucić znienawidzone urządzenia. Fakt, że takie medium powstało już dwadzieścia lat temu, nikomu jakoś niestety nie przeszkodził w stosowaniu kompresorów, wręcz przeciwnie! Dopiero teraz z pełną dynamiką możemy podziwiać ich pracę.

Większość konstrukcji to urządzenia amerykańskie i być może stąd „tamto” brzmienie jest inne i wciąż cenione. Sterowanie wzmacnianiem czy osłabianiem sygnału może być realizowane różnymi metodami. Każda z metod ma swojego charakterystycznego przedstawiciela i oczywiście swoje niepowtarzalne brzmienie, ściśle związane z czasami ataku i powrotu i zniekształceniami wnoszonymi przez cały układ ze szczególnym uwzględnieniem elementów zmieniających wzmocnienie.

Image

Jedną z pierwszych koncepcji kompresorów był system zmiany wzmocnienia za pomocą sterowania jedną z siatek w lampie elektronowej - przykładem takiego rozwiązania jest Altec 436C. Jest to całkowicie lampowe urządzenie z dość ograniczoną możliwością ingerencji w parametry czasowe czy nachylenie kompresji, które jest, jakie jest. Kompresor tego typu charakteryzuje się dość łagodnym przejściem od „nie-działania” do działania, czyli jest kompresorem typu SOFT KNEE.

Image

Drugim sposobem zmniejszenia wzmocnienia jest wykorzystanie fotorezystorów, czyli elementów, których impedancja zależy od światła. Na taki fotorezystor można świecić różnymi rzeczami - mogą to być żarówki, diody LED, neonówki czy inne elementy. Na takiej zasadzie działa Teletronix LA2A – lampowa konstrukcja w której zastosowano fotorezystory; elementy wprawdzie półprzewodnikowe, ale z tych „szlachetnych”. Jak widzimy, stałe czasowe takiego urządzenia zależeć będą od fotorezystora, ale przede wszystkim od elementu oświetlającego - żarówki mają sporą bezwładność, diody LED i neonówki - bardzo małą.

Image

Nieco nowocześniejszą koncepcję reprezentuje w pełni półprzewodnikowy Urei 1176 i jego różne „mutacje” – w tego rodzaju kompresorze wzmocnieniem steruje tranzystor polowy, zwany też FET. I tu brzmienie takiego elementu jest dość charakterystyczne, dodać też należy często wykorzystywaną (a nieudokumentowaną) możliwość wciśnięcia wszystkich przycisków przełączających nachylenie naraz, co skutkowało ciekawą, silną „rokendrolową” kompresją.

Image

I tak dochodzimy do czasów „nowożytnych” - a tam czekają na nas kompresory firmy dbx (w tym model dbx 166), które wykorzystują wzmacniacze sterowane napięciem, czyli VCA. Tego typu kompresory są urządzeniami w pełni półprzewodnikowymi i w dodatku VCA są to dość skomplikowane układy elektroniczne, złożone z dużej ilości tranzystorów - wprawdzie teoretycznie wszystko jest w porządku, to urządzenia tego typu od początku uważane są za „zimne” i bardzo „elektroniczne”.

Image

Na podobnej zasadzie działania oparte są konstruowane w Europie kompresory firmy Drawmer, takie jak na przykład DL 241.

Image

Drawmer produkuje też lampowe kompresory - model Drawmer 1960 jest znany i ceniony na całym świecie mimo, że jest to dość nowoczesna konstrukcja.

Kompresory produkowało i produkuje wiele firm, jednak te wymienione są jednymi z głównych przedstawicieli różnych koncepcji elektronicznego wpływania na wzmocnienie i każdy z nich charakteryzuje się specyficznym brzmieniem, właściwym zastosowanym rozwiązaniom technicznym. Stąd też biorą się próby twórców oprogramowania i wszelkiego rodzaju symulatorów do uzyskania możliwie wiernie działającej kopii tych klasyków. Czy udanych?

Przemek Ślużyński 

*** 

Image

TFPro P8 Edward udostępnia cztery charakterystyki kompresji. Oto, jak mniej więcej „opisuje” je producent w instrukcji obsługi swojego topowego modelu.

Ustawienie VCA
Ustawienie to jest przeznaczone dla purystów, którzy oczekują dokładnej, kontrolowanej kompresji przy redukcji zakresu dynamiki pojedynczego lub wielu sygnałów muzycznych. Atak kompresji jest gradacyjny i ściśle kontrolowany dzięki temu, że stopień kompresji pozostaje stały w dużym zakresie dynamiki, a zwolnienie posiada krzywą charakterystyki (curve), który nie drażni uszu. Kompresja jest transparentna (przeźroczysta) i nie jest natrętna, podobna do tej stosowanej w najlepszych kompresorach sotfware’owych, stosowanych do kontroli dynamiki i końcowego miksowania.

Ustawienie „1176”
Jest nawiązaniem do klasycznego projektu z rodziny kompresorów/limiterów produkowanych przez Universal Audio ze Stanów Zjednoczonych. Oryginał urządzenia był „100% hardware’owy”, z elementami typu FET realizującymi kompresję. Genialne rozwiązania w pętli kontroli spowodowały, że rozwiązanie to stało się niejako klasyką. P8 jest w stanie powielić szczególne właściwości 1176 z dużą dokładnością, dotyczy to również szybkiego ataku, wielofazowości zwolnienia (release) oraz „przyciętej” odpowiedzi kompresora, co pozwala na uzyskanie gładkiej kompresji w dużym zakresie materiału.

Ustawienie „LA2A”
Jednym z najbardziej znanych na świecie kompresorów był LA2A firmy Teletronix. Opracowany w latach 40-tych, był to jeden z pierwszych kompresorów optycznych. Pracował on na zasadzie panelu opto-elektrycznego, którego światło padało na siarczkowo-kadmowy rezystor optyczny. Kompresja bazowała na charakterystykach ataku i zwolnienia (release) zainstalowanych elementów. W swojej oryginalnej wersji, charakterystyki urządzenia były bardzo nieliniowe, a stopień kompresji zależał od rodzaju poddanego obróbce materiału (można było dokonać swego rodzaju korekty za pomocą przełącznika). Krzywa zwolnienia (release) była w tym kompresorze bardzo dziwna, w początkowej fazie szybko opadała, by potem zwolnić i łagodnie dojść do oryginalnego gainu. Atak był bardzo wolny w porównaniu do aktualnych standardów i zwykł wzrastać wraz z nagrzewaniem się urządzenia! Niemniej, w rękach pomysłowych realizatorów dźwięku kompresor brzmiał cudownie, wzmacniany jeszcze oryginalnymi wzmacniaczami tubowymi (tube aplifiers). Do imitowania „nietypowych” charakterystyk LA2A w modelu P8 wykorzystywane są foto-diody w nowoczesnej wersji siarczkowo-kadmowego opto-rezystora oraz serwo-mechanizmu. To pozwala na odpowiednie ukształtowanie zarówno ataku jak i zwolnienia (release). Miało to na celu dokładnie odtworzone zostało ciepło i atak LA2A. Czy to się udało?

Ustawienie „Green Box”
Wprowadzony na rynek w roku 1993 przez Teda Fletchera kompresor Joemeek CS2 stał się natychmiast wielkim sukcesem. Kompresor zawierał ciepło i „grubość” brzmienia kompresora LA2A lecz dodatkowo dołożona została możliwość kształtowania charakterystyk ataku i zwolnienia oraz nowe możliwości przy silnej kompresji. Wydaje się, że „Green Box” umożliwia zachowanie tej „iskierki”, którą traciły zarówno Fairchild jak i Teletronix. Kompresor wywarł tak duże poruszenie w środowisku muzycznym, że kompresory optyczne pojawiły się w ofercie niemal wszystkich innych producentów. Według zapewnień producenta P8 potrafi dokładnie odtworzyć charakterystykę CS2 – ale nie tylko jego dynamikę, lecz również uzyskiwany przez niego jego obraz stereo.

Trąci reklamówką, prawda? ;)))

Oto komentarz Joachima Krukowskiego dotyczący urządzeń, na których pracuje na co dzień – dbx166, Drawmer DL241, Drawmer 1960 i UREI 1178.

***

Image

Joachim Krukowski

Moje podejście do procesorów dynamiki jest nieco inne, niż przeważnie stosowane. Kompresor służy mi przede wszystkim do kreowania dynamiki, a nie dla dosłownego wyrównywania i naprawiania brzmienia. Stąd też sporo uwagi poświęcam na prawidłowym (w moim subiektywnym odczuciu) ustawieniu czasów pracy kompresora, dobrania ich do charakteru brzmienia i sposobu grania przez muzyka tak, by sound był bardziej osadzony, ale by jednocześnie nie odbierać wyrazu artystycznego wypowiedzi muzycznej oraz by nie spłaszczyć brzmienia. W zasadzie nie stosuję jakichkolwiek reguł w ustawianiu kompresora (czy innej aparatury), liczy się wyłącznie efekt końcowy. Negatywnie podchodzę do opisywania ustawień kompresora cyframi. Każdy model będzie brzmiał inaczej, a ustawianie tak samo urządzeń będących równoważnymi odpowiednikami różnych firm mija się z celem - praktyka pokazuje, że brzmienie może i często będzie skrajnie różne na różnych urządzeniach.

Ciężko było mi się odnieść do dostarczonego materiału muzycznego – był wyrwany z kontekstu... Jakościowe zastrzeżenia miałem do mocno zabrudzonych przesłuchami próbek werbla, a także do brzmienia jako takiego bębna dużego. Dźwięk tego ostatniego nie tylko nie dał się „naprawiać” za pomocą jakiegokolwiek kompresora, ale także uniemożliwił ukazanie walorów tych urządzeń.

DBX 166 Compressor/Limiter/Gate
Klasyka, urządzenie popularne na całym świecie. Prosty, ale skuteczny stereofoniczny kompresor zawierający prostą bramkę i limiter. Po bramce (regulacja progu zadziałania i przełączanego szybkiego i wolnego czasu powrotu) jest sekcja kompresora. Składa się ona tylko z gałek regulacji stopnia nachylenia (RATIO), progu zadziałania (THRESHOLD) i regulatora poziomu wyjściowego sygnału wyjściowego z sekcji kompresora. Dalej znajduje się pokrętło ogranicznika (limiter) ustawiające próg zadziałania limitera. Procesor jest wyposażony w dwa wskaźniki LED zadziałania bramki, reakcji limitera oraz linijkowy wskaźnik LED pokazujący poziom redukcji kompresora. Do tego dochodzi przycisk linkowania kanałów. Urządzenie ma przyłącza symetryczne (TRS JACK in/out) oraz przyłącze sidechain TS.

Całość brzmi bardzo dobrze, procesor daje się wykorzystać w wielu sytuacjach, znakomicie spisuje się na koncercie, jest też świetny w studio, zarówno do obróbki wokalu, czy różnych instrumentów. Jednak sekcja kompresora nie posiada bardzo ważnych regulatorów czasu reakcji i powrotu (ATTACK/RELEASE). O ile z góry krótkie czasy ataku i powrotu, na jakie został fabrycznie nastrojony moduł VCA kompresora sprawdza się bardzo dobrze w przypadku np. wokalu, o tyle w innych przypadkach może nastąpić spłaszczenie brzmienia poprzez wyeliminowanie transjentów czy efekt pompowania (za krotki czas reakcji i/lub nieprawidłowy czas zwolnienia kompresji).

Stosuję ten kompresor do różnych celów, jak obróbka wokalu, czy delikatne minimalne przytrzymanie instrumentów, ale i niekiedy dość agresywna praca, np. do wpasowania w miks gitary basowej. W zasadzie nie korzystam z sekcji bramki, rzadko korzystam z limitera. Tor sterujący sidechain rozszerza zastosowania o pewne mniej popularne zabiegi, jak np. sterowanie w miksie kompresją gitary basowej przy pomocy bębna dużego.

Drawmer DL241 Dual Channel Auto Compressor

Tak, jak DBX166, jest to też bardzo znany stereofoniczny procesor dynamiki. Także posiada prostą bramkę i limiter. Sekcja kompresora, oprócz ustawianego nachylenia i progu zadziałania, wyposażona jest w regulatory czasów pracy i przełącznik AUTO. Urządzenie oprócz wskaźników redukcji posiada wskaźniki poziomu wyjściowego. Przyłącza symetryczne - zarówno XLR i TSR.

Bardzo dobrze brzmiący zwykły (w pozytywnym tego słowa znaczeniu!) kompresor, zdecydowanie bardziej kreatywny niż DBX 166, a to za sprawą ustawialnych czasów ataku i powrotu oraz miękkiego ugięcia tzw. kolana charakterystyki (Soft Knee). Ogranicznik, będący integralną częścią kompresora jest, jak na urządzenie analogowe, precyzyjny i nie wprowadza nadmiernych zniekształceń. Urządzenie lepiej pokaże swoje walory i niuanse w studio, niż na koncercie. Zakres zastosowania znacznie szerszy od słynnego DBX-a, ze względu na lepsze i gładsze brzmienie - wokal, gitary akustyczne i elektryczne, czy np. instrumenty dęte. Nieźle spisuje się praca w trybie automatycznym, kiedy to czasy ataku i powrotu są dobierane automatycznie do sygnału, oraz w zależności od nastaw nachylenia i progu zadziałania. Jednak ten tryb może się nie sprawdzić w przypadku skomplikowanych dynamicznie sygnałów. Osobiście jestem zwolennikiem nastaw manualnych 'na ucho'. Podobnie, jak w przypadku DBX 166, unikam bramki, pozostawiając tę funkcję bardziej wyrafinowanym urządzeniom, specjalnie pod tym kątem stworzonym.

Drawmer 1960 MIC PRE-AMP/VACUUM TUBE COMPRESSOR

Dwa preampy mikrofonowe z napięciem Phantom i z załączanym filtrem górnoprzepustowym (HPF) 50 Hz lub 100 Hz, dodatkowy preamp z wejściem wysokoimpedancyjnym dla instrumentu wraz equalizacją Bass/Treble, Norm/Bright. To wszystko (albo 'aż tyle') na początek w technice krzemowej. Dalej sekcja stereofonicznego lampowego kompresora, ale nieco nietypowego. Do tego przełączany analogowy wskaźnik poziomu/redukcji. Z tyłu przyłącza XLR na preampy oraz bezpośrednio liniowo na sekcje kompresora.

Drawmer 1960 odnosił sukces mniej więcej w tym czasie, kiedy pod strzechy trafiła technika cyfrowa - kiedy to firma Alesis stworzyła swój sztandarowy produkt – cyfrowy magnetofon 8-śladowy ADAT. Ci, którzy nagrywali przez ten kompresor wprost na ADATa, byli szczęśliwi. Cóż niezwykłego było w tym procesorze? Zacznę od tego, iż jest on dość prymitywny. Czas ataku - trójpozycyjny przełącznik. Czas powrotu - już lepiej - sześć pozycji, z tego od 1 do 4 stałe wartości (aż do czterech sekund!), pozycje 5 i 6 to automat, działający zależnie od obrabianego sygnału wejściowego (release time do 20 sekund!). Do tego ustawiany próg zadziałania, regulator poziomu wyjściowego i... to wszystko! Nie ma regulacji nachylenia charakterystyki! To właśnie cały sekret tego urządzenia. W oparciu o lampę zrealizowano obwód kompresji ze zmiennym nachyleniem soft-knee. Im wyższy sygnał przychodzi na kompresor, im niżej ustawiony jest próg zadziałania, tym bardziej poziomo nachyla się krzywa charakterystyki kompresji. Połączenie dobrze brzmiących preampów wraz ze świetnie pracującym kompresorem dało znakomite wyniki - nagrywanie bezpośrednio na magnetofon cyfrowy jest łatwe, nie należy się obawiać o przesterowanie - ten kompresor znakomicie "pilnuje" sygnału, pracując niekiedy jak limiter. Z tego względu nadaje się tez na pracę live. Trzeba dodać, że urządzenie wprowadza niskie szumy własne pomimo pracy ze sporym poziomem kompresji. Wokal brzmi świetnie, nawet przy znacznej kompresji ma dużo szczegółów, ciekawe brzmią też niektóre instrumenty, choć ze względu na specyfikę działania pewne brzmienia uzyskiwane za pomocą tego narzędzia zupełnie mi się nie podobały. I tak np. moim zdaniem sound uzyskują instrumenty perkusyjne po przejściu przez taki kompresor, niekiedy okazuje się, że prosty kompresor w takim przypadku brzmi lepiej. Ciekawie brzmi przy pewnych ustawieniach gitara akustyczna, jakby jednocześnie była obrabiana przez kompresor i leveler. Niemniej jest to moim zdaniem jeden z lepszych i ciekawszych procesorów dynamiki, jaki jest dostępny na rynku.

UNITED RECORDING ELECTRONICS INDUSTRIES - 1178 DUAL PEAK LIMITER

Przyłącza "na śrubki", separowane transformatorami wyjścia, wielkie pokrętła i wskaźniki wychyłowe - od razu widać, że to jest produkt vintage. Konstrukcja sięga zdaje się końca lat sześćdziesiątych. Model 1178 to stereofoniczna wersja słynnego limitera 1176LN, który był i jest stosowany w największych światowych studiach nagraniowych i stacjach nadawczych.

Jest to bardzo proste w obsłudze urządzenie. Na każdy kanał przypadają duże gałki do wstawienia sygnału wejściowego i wyjściowego, przy czym próg zadziałania jest stały, a akcję ustawia się balansując sygnałem wejściowym i wyjściowym. Wspólne dla obu kanałów są regulatory czasów zadziałania limitera. Aktywnym układem redukcji jest tutaj tranzystor FET. Procesor ma bardzo szybki czas ataku, ustawiany pomiędzy 20 a 800 mikrosekund. Do ustawienia nachylenia (RATIO) służą cztery przyciski, odpowiednio 4:1, 8:1, 12:1 i 20:1, jednak jest dopuszczalne włączenie kilku przycisków jednocześnie - wtedy wartość nachylenia charakterystyki jest sumą poszczególnych ustawień. Ponadto obok wskaźników wychyłowych znajdują się przełączniki wyboru trybu pracy wskaźnika - prezentacja poziomu sygnału lub wskazania redukcji.

To moje ulubione urządzenie spośród w ogóle studyjnego sprzętu analogowego. Jest to bezsprzecznie jedno z najlepszych urządzeń dynamiki, jakie kiedykolwiek zostało skonstruowane. Co ciekawe - limiter ma prostą konstrukcję, patrząc z punktu widzenia elektronika.

Jak już pisałem, w zasadzie jestem wrogiem korzystania z kompresorów czy limiterów do naprawiania i wyrównywania dynamiki źle zagranych instrumentów. Takie zabiegi kończą się najczęściej tragicznie dla brzmienia. Dźwięki za ciche nie są dobrze osadzone, za głośne z kolei mają stanowczo nadmierną kompresję. Dotyczy to każdego źródła dźwięku, czy to będzie wokal, czy gitara, czy też niedobrze zagrany werbel. Muszę jednak przyznać, iż Urei 1178 nierzadko znakomicie radzi sobie właśnie z takimi problemami. Tym limiterem (który może tak miękko pracować, że w zasadzie powinien się nazywać kompresor-limiter), można tak silnie kompresować sygnały bez utraty (a niekiedy i z polepszeniem!) brzmienia, że podobne zabiegi na opisanych wyżej urządzeniach DBX czy Drawmer skończyły by się katastrofą brzmieniową. Urządzenie może wyrównać mocno skaczący i chaotyczny wokal, wpasowując go lepiej w cały miks, można też znakomicie przy pomocy tego limitera wraz z korekcjami i ewentualnie bramkami wykreować bardzo dynamiczne i silne, z dużym atakiem brzmienie bębnów, wyprodukować charakterystyczny trzask werbla czy np. zwiększyć atak bębna dużego. Można wreszcie uchronić się przed skrajnościami w brzmieniu kiepskiego basu czy kontrabasu, kiedy to jedne dźwięki rezonują, mocno wyskakując w miksie, inne z kolei znikają, grając kilkanaście dB niżej od pozostałych składników skali. Wspaniale z pomocą Urei 1178 daje się kontrolować tak trudny dynamicznie instrument, jakim jest gitara akustyczna.

Nie na darmo ten limiter doczekał się kilku swoich "cyfrowych replik" w postaci pluginów na farmy DSP Protools, TC Powercore, czy w końcu wtyczek od - jakże by inaczej - firmy Universal Audio, producenta słynnej karty akceleratora UAD-1.

Joachim Krukowski
***

Czas na przykłady...

Na początek tabela ustawień kompresorów (spakowany ZIPem plik Excel). 

Image

 

Jedna uwaga dotycząca ustawień P8 – dla wszystkich typów kompresji zastosowano identyczne wartości chyba, że lepsze efekty brzmieniowe uzyskano przy innych wartościach (co zostało zaznaczone w nawiasach). Zapraszamy do słuchania. Wnioski chyba najlepiej wysnuć samodzielnie, jednak należy zaznaczyć, że nie ma jednego super-uniwesalnego kompresora do wszystkich zastosowań. Biorąc to pod uwagę P8 Edward to może się on faktycznie okazać najbardziej uniwersalnym urządzeniem na rynku, oferując aż cztery tryby kompresji. Kwestia dyskusji, czy emulacje klasycznych kompresorów są faktycznie wierne... No i czy rzeczywiście charakter poszczególnych emulacji jest słyszalny. Nie udało nam się niestety uzyskać dostępu do sprzętowych wersji emulowanych przez P8 kompresorów, ale może kiedyś się uda uzupełnić ten multitest? Kto wie ;)

Wokal żeński (śpiewa Baśka Maciąg)

plik źródłowy

dbx 166

Drawmer 1960

Drawmer DL241

UREI 1178

TFPro P2

TFPro P2 SLOPE max

TFPro P8 '1176'

TFPro P8 'GreenBox'

TFPro P8 'LA2A'

TFPro P8 'VCA'

PSP MixPressor

TC PowerCore '247C'

Universal Audio UAD-1 '1176'

Universal Audio UAD-1 'LA2A'

Wokal męski (śpiewa Adam Wasiela)

plik źródłowy

dbx 166

Drawmer 1960

Drawmer DL241

UREI 1178

TFPro P2

TFPro P2 SLOPE max

TFPro P8 '1176'

TFPro P8 'GreenBox'

TFPro P8 'LA2A'

TFPro P8 'VCA'

PSP MixPressor

TC PowerCore '247C'

Universal Audio UAD-1 '1176'

Universal Audio UAD-1 'LA2A'

Lektor (głosu użyczył Roch Siemianowski)

plik źródłowy

dbx 166

Drawmer 1960

Drawmer DL241

UREI 1178

TFPro P2

TFPro P2 SLOPE max

TFPro P8 '1176'

TFPro P8 'GreenBox'

TFPro P8 'LA2A'

TFPro P8 'VCA'

PSP MixPressor

TC PowerCore '247C'

Universal Audio UAD-1 '1176'

Universal Audio UAD-1 'LA2A'

Saksofon

plik źródłowy

dbx 166

Drawmer 1960

Drawmer DL241

UREI 1178

TFPro P2

TFPro P2 SLOPE max

TFPro P8 '1176'

TFPro P8 'GreenBox'

TFPro P8 'LA2A'

TFPro P8 'VCA'

PSP MixPressor

TC PowerCore '247C'

Universal Audio UAD-1 '1176'

Universal Audio UAD-1 'LA2A'

Gitara akustyczna (gra Witek Łukaszewski)

plik źródłowy

dbx 166

Drawmer 1960

Drawmer DL241

UREI 1178

TFPro P2

TFPro P2 SLOPE max

TFPro P8 '1176'

TFPro P8 'GreenBox'

TFPro P8 'LA2A'

TFPro P8 'VCA'

PSP MixPressor

TC PowerCore '247C'

Universal Audio UAD-1 '1176'

Universal Audio UAD-1 'LA2A'

Gitara basowa (gra Donat Zamiara)

plik źródłowy

dbx 166

Drawmer 1960

Drawmer DL241

UREI 1178

TFPro P2

TFPro P2 SLOPE max

TFPro P8 '1176'

TFPro P8 'GreenBox'

TFPro P8 'LA2A'

TFPro P8 'VCA'

PSP MixPressor

TC PowerCore '247C'

Universal Audio UAD-1 '1176'

Universal Audio UAD-1 'LA2A'

Gitara basowa - technika slap (gra Donat Zamiara)

plik źródłowy

dbx 166

Drawmer 1960

Drawmer DL241

UREI 1178

TFPro P2

TFPro P2 SLOPE max

TFPro P8 '1176'

TFPro P8 'GreenBox'

TFPro P8 'LA2A'

TFPro P8 'VCA'

PSP MixPressor

TC PowerCore '247C'

Universal Audio UAD-1 '1176'

Universal Audio UAD-1 'LA2A'

Bęben basowy

plik źródłowy

dbx 166

Drawmer 1960

Drawmer DL241

UREI 1178

TFPro P2

TFPro P2 SLOPE max

TFPro P8 '1176'

TFPro P8 'GreenBox'

TFPro P8 'LA2A'

TFPro P8 'VCA'

PSP MixPressor

TC PowerCore '247C'

Universal Audio UAD-1 '1176'

Universal Audio UAD-1 'LA2A'

Werbel

plik źródłowy

dbx 166

Drawmer 1960

Drawmer DL241

UREI 1178

TFPro P2

TFPro P2 SLOPE max

TFPro P8 '1176'

TFPro P8 'GreenBox'

TFPro P8 'LA2A'

TFPro P8 'VCA'

PSP MixPressor

TC PowerCore '247C'

Universal Audio UAD-1 '1176'

Universal Audio UAD-1 'LA2A'

***

Pozwolimy sobie jeszcze na uzupełniający komentarz. Pierwszy dotyczy ewentualnych ocen – niniejszy multitest nie ma za cel wartościować, który kompresor jest najlepszy. Przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak najlepszy kompresor. W zasadzie wartość sprzętu zależy od tego, czy w danej sytuacji studyjnej, w miksie, sprawdza się czy nie. Do tego prezentowane próbki są całkowicie oderwane od kontekstu aranżu czy kompozycji. Mamy również świadomośc, że próbki perkusyjne są pośledniej jakości... Postaramy się to naprawić za jakiś czas (gdy Studio Giełda na nowo otworzy swoje podwoje w nowej lokalizacji).

Generalnie multitest miał za zadanie przedstawić różnice brzmieniowe pomiędzy przetwarzaniem dźwięku przez użyte kompresory. I tylko tyle. Nie było również celem multitestu wartościowanie, czy lepsze są sprzętowe, czy programowe kompresory. Jeszcze raz – wszystko zależy od miksu, konkretnej sytuacji brzmieniowej. Polecamy również „przejąć” się słowami Joachima Krukowskiego – stosujmy kompresory świadomie, tak by uzyskać zamierzony efekt brzmieniowy, a nie dlatego, by „dowalić” głośność.

Jeśli masz ochotę sprawdzić, jak na materiale źródłowym sprawdzi się twój kompresor, udostępniamy wszystkie pliki WAV skompresowane w jednym pliku RAR ;)

Drugi komentarz dotyczący różnic brzmieniowymi pomiędzy plikami. Zdarzyły się już komentarze na grupach czy forach, że różnice pomiędzy nagranymi plikami są niesłyszalne. Odpowiedź jest dość prosta – jeśli słuchasz na multimedialnym zestawie głośników lub na tzw. „wieży” hi-fi, to faktycznie różnice mogą być minimalne, w każdym razie na tyle subtelne, że pomijalne. Natomiast na monitorach studyjnych z prawdziwego zdarzenia owe różnice są słyszalne, a przez „wyrobiony” słuch dostrzegane natychmiast. Chyba, że nie ;)
 
« poprzedni artykuł
CETi
OSKAR

Logowanie

Zarejestruj się, zagłosuj w ankiecie i wygraj APS IO





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
AudioTech
Arcade Audio RCF
T.Burton
Case-Pack
internetowy sklep Perkusje.pl
Interton
Music Center Poznań Śródka
APS Monitors
Roland
Music Store