Music Media 2010
BOSS GT-10 - profesjonalny multiefekt gitarowy z 2-kanałowym przetwarzaniem COSM
28.10.2009.

ImageTego urządzenia nie trzeba chyba przedstawiać jakiemukolwiek użytkownikowi forów gitarowych - dyskusje o nim toczyły się na nich jeszcze na długo wcześniej, zanim pojawił się w naszym kraju. Wzbudza niemałe zainteresowanie, niemało również potrafi - ten test opisuje efekty i spostrzeżenia po bliższym zapoznaniu się z możliwościami flagowego modelu Bossa.

 Bartek Lewandowski

Image

Zaczynamy jak zwykle od wyglądu zewnętrznego – w tej kwestii Boss od lat trzyma poziom. Już przed odpakowaniem wiadomo było, że multiefekt waży swoje, co zawsze nastraja pozytywnie – wiadomo, że nie mamy do czynienia z byle plastikiem. Przewidywania okazały się prawdziwe, ponieważ obudowa jest naprawdę solidna, wszystkie przełączniki wykonane w sposób znany z poprzednich serii (czyli nie do zajechania), a prawie wszystkie złącza (poza przylutowanym do płyty głównej insertem na słuchawki) przykręcone do zewnętrznej warstwy. Słowem – niespodzianki nie ma. Plus.


Jeżeli chodzi o sprawy wyglądu i designu, nie ma się do czego przyczepić. Jeszcze przed podłączeniem całości do prądu interfejs wydaje się być przyjazny użytkownikowi, a przyciski w sposób jasny i prosty opisane – nie trzeba nawet specjalnie zaglądać do instrukcji obsługi, aby rozpocząć pracę i wykorzystać podstawowe funkcje. Całość prezentuje się profesjonalnie, wszystko zaprojektowane w kolorach jasnej szarości i czerni – barwach najbardziej neutralnych, a jednocześnie kontrastowych i zapewniających dobrą widoczność.
Panel przedni to 6 nożnych przycisków obsługujących wybór efektów i brzmień, znajdujących się w jednej linii w na tyle dużej odległości od siebie, że trafienie w odpowiedni nie stanowi problemu. Odrobinę wyżej znajdziemy dwa kolejne, sterujące bankami brzmień w górę i w dół oraz stanowiące obsługę prostego loopera, który jest kolejną nowością na pokładzie serii  GT. Po prawej stronie umieszczono nieodzowny pedał ekspresji (zamiennie z pedałem wah-wah), natomiast pod wyświetlaczem znajdziemy cztery potencjometry zmieniające aktualne parametry – to bardzo dobre rozwiązanie w typie user-friendly. Są jeszcze przyciski wybierania aktualnie działających efektów, kilka guzików obsługi menu oraz gałka ze strzałkami, służąca między innymi do tego samego celu.

Image


Wyświetlacze są dwa – jeden to podświetlony na niebiesko LCD, przykuwający uwagę mocnym, jednolitym światłem, drugi natomiast to standardowy wyświetlacz numeryczny. Oba charakteryzują są świetnie widoczne nawet przy działających wszędzie dookoła scenicznych lampach, dzięki czemu nie ma problemu z zorientowaniem w aktualnie ustawionych parametrach. Znakomicie udało się rozwiązać ten problem – standardowe czarno-szare lub czarno-zielone ekrany nie sprawdzały się specjalnie, tutaj z kolei wszystko działa jak należy. Panel tylny z kolei obfituje w różnego rodzaju złącza. Poza nieodzownym wejściem, znajdują się również gniazda output (stereo/mono), wejście słuchawkowe, pętla efektów, amp control, wyjście na dodatkowy pedał, wyjście cyfrowe, USB oraz MIDI OUT i MIDI IN.

Image


W pudełku znajduje się kabel zasilający, instrukcja obsługi i sam hardware. Chwila… a gdzie płyta CD ze sterownikami? Przecież najbardziej oczekiwaną nowością jest możliwość podłączenia GT-10 do komputera za pomocą złącza USB? O tym jednak za moment.
Podstawową nowością tego modelu jest ponad dwukrotnie większa moc obliczeniowa w stosunku do poprzednika – zaimplementowana technologia COSM pozwala w teorii na znacznie dokładniejsze symulacje brzmień wzmacniaczy i efektów, co w linii prostej powinno przekładać się na zniwelowanie podstawowych mankamentów cyfrowych multiefektów. Krótko – GT-10 ma nie brzmieć tak samo na każdym wzmacniaczu, do którego jest podpięte, na co często skarżą się użytkownicy starszych Boss-ów, Line6 czy też Zoom-ów.
Pracę zaczynamy zawsze od ustawienia poziomy wyjściowego sygnału i jego charakteru – służy do tego panel znajdujący się w lewym górnym rogu, składający się z gałki output level i przycisku output select. Do wyboru mamy całkiem sporo możliwości: jest pętla efektów wzmaka, jego wejście, słuchawki, poziom liniowy… konstruktorzy wpadli chyba na wszystkie dostępne opcje, zatem nie powinno być problemów z uniknięciem niechcianego przesterowania.

Image


Na uwagę zasługuję technologia EZ Edit – do zapisania mamy 200 wolnych slotów na własne brzmienia. Wszystko jest niesamowicie proste do zrobienia – wystarczy zacząć od paneli EZ Tone, wybrać opcję create, a następnie wpaść w wir dobrze uszeregowanych w kolejności opcji wyboru typu przetwornika, charakteru przedwzmacniacza, efektów… czego dusza zapragnie! Prostota obsługi to jedna z największych zalet tego sprzętu, już jeden wieczór jesienny wieczór pozwala na zapoznanie się z tym multiefektem w stopniu zaawansowanym.
Producent na samym wstępie zaproponował nam 200 gotowych, fabrycznych ustawień, skompletowanych z 10 bloków. Przyciski je obsługujące znajdują się w jednej linii zaraz nad pierwszym poziomem przełączników nożnych – są na tyle małe, że nie ma mowy o sterowaniu bez pomocy ręki, służą jednak nie do zmiany w trakcie grania, a do kreacji odpowiedniej barwy.

Image


Po bloku kompresora znajduje się kolejny, mianowicie OD/DS (Overdrive/Distortion). Mamy do dyspozycji bardzo fajną opcję custom, która pozwala szybko stworzyć przester o pożądanym przez nas charakterze, od dynamiki po tryb zniekształceń. Jeżeli chcemy natomiast skorzystać z  gotowych odwzorowań znanych i lubianych kostek, mamy do dyspozycji zbiór składający się z dość wiernych symulacji takich urządzeń jak Boss MT-2, OD-1/OD-2,  Ibanez BT-88 i innych.
Kolejnym elementem naszej brzmieniowej układanki jest wybór odpowiedniego preampu. Oprócz podobnego jak poprzednio trybu custom są dostępne również ustawienia fabryczne. Tutaj również przygotowane przez producenta symulacje brzmień sprawdzają się znakomicie, osłuchany użytkownik natychmiast rozpozna charakter danego sprzętu spośród 39 różnych typów przedwzmacniaczy – w bogatej ofercie są m.in. Marshall 1959, Mesa Boogie Dual Rectifier, Peavey 5150, Fender Twin Reverb. Wszystkimi parametrami można bardzo łatwo sterować za pomocą dedykowanych gałek pod wyświetlaczem LCD. Voila!
Warto wspomnieć, że wszystkie aktualnie działające bloki podświetlają się na malinowoczerwono, dzięki czemu natychmiast zorientujemy się, czego tak naprawdę używamy – nie ma konieczności zaglądania w zaawansowane opcje, co dodatkowo usprawnia pracę.

Image

Jeżeli spojrzymy dalej, znajdziemy również blok korektora, dwa bloki efektów (tych rzadziej używanych, ale w bardzo dużej liczbie i różnorodności) oraz kolejne przyciski obsługujące najczęściej wykorzystywane kostki typu delay, chorus i reverb.
Najciekawszym jednak punktem całego panelu jest nożny przycisk zmiany wykorzystywanego kanału (A lub B). GT-10 ma bowiem (to kolejna poważna nowość) dwa oddzielne tory, które możemy w dowolnej konfiguracji wykorzystać – miksować, przełączać z jednego na drugi etc. Daje to w praktyce dwa urządzenia w jednej obudowie. Tak, jakby fizycznie rozdzielić sygnał z gitary na dwa oddzielne tory wzmacniaczy i obsługiwać dwoma ustawieniami efektów, wzmacniaczy i całej reszty sprzętu - to rozwiązanie dodatkowo zwiększa potencjał brzmieniowy. Nagranie doubla za jednym zamachem nie stanowi teraz żadnego problemu.
Dodatkowo można zaprogramować automatyczną zmianę kanału w reakcji na siłę uderzenia w struny (sic!). Opcja ta pojawiła się właśnie tu po raz pierwszy i już podczas prezentacji na targach wywoływała w gitarowym światku spory entuzjazm– być może już niedługo stanie się pożądanym standardem. Jeśli tak, inni producenci będą musieli szybko nadrabiać zaległości:)

Image


O wspomnianych rzadziej używanych efektach można by napisać sporo, jest ich wyjątkowo wiele nawet jak na tego typu urządzenie. Znajdziemy tu wszelkie octaver-y, symulacje akustyków, efekty dodające szkliście brzmiące harmoniczne do sygnału i przemieniające gitarę w syntezator – do wyboru, do koloru.
Kolejną sprawą, której nie było we wcześniejszych wersjach GT jest looper. Pozwala on na zapisanie i zapętlenie do 38 sekund frazy w trybie mono lub 19s w stereo. Jest to niesamowicie przydatne zarówno w trakcie ćwiczeń, kiedy po prostu nagrywamy na szybko pożądany akompaniament i ćwiczymy skale, jak i podczas grania na żywo. Co prawda nie posiada to tak rozbudowanych możliwości jak RC-2 czy RC-20XL (nie można np. wykasować ostatniej nadgranej zagrywki nie usuwając całej pamięci), ale i tak z pewnością znajdzie zastosowanie.

Image


Przyszedł czas na refleksję na temat niuansów brzmieniowych. Wiadomo, że tor cyfrowy nie jest w stanie w stu procentach zastąpić analogowej układanki z najwyższej jakości sprzętu, co do tego nie ma wątpliwości. Boss w swoich rozwiązaniach zbliża się do tego jednak coraz bardziej, z każdym kolejnym zaprezentowanym sprzętem udowadniając, że ta granica wcale nie jest tak odległa jak się wydaje. Zarówno gotowe parametry, jak i obszerna możliwość ich kształtowania posiada niespotykaną wcześniej w GT dynamikę, bardzo dobrze odpowiada na charakter wydobywanego dźwięku, zmienia się razem ze zmianą gitary, na której gramy. Przede wszystkim jednak pozwala odezwać się wzmacniaczowi, co nie zawsze jest tak oczywiste przy tego typu konstrukcjach – wspomniałem wcześniej o tym problemie, na który często się narzeka. Niektóre ustawienia są co prawda bardziej podobne do  ich rzeczywistych odpowiedników, inne mniej, ale każde z nich zachowuje się typowo dla siebie.
Pedał ekspresji jest również świetnie przemyślany – po naciśnięciu jego górnej części zmienia się w pełnowartościowy wah-wah. Zakres ruchu jest dość duży, a przede wszystkim w całości wykorzystany. Udało się zatem uniknąć tak zwanego pustego kąta, kiedy nie zmienia się nic mimo zmiany nachylenia. 

Image

Słów kilka na temat USB i braku płyty CD w pudełku. Przyznam, że trochę mnie to zaskoczyło, ale z drugiej strony zaciekawiło. Praca z USB wymaga zapoznania się z instrukcją obsługi, ponieważ wykorzystanie pełnego potencjału złącza wymaga zmiany ustawienia na tryb advanced w menu sterownika. Wystarczy chwila połączenia z internetem i ściągnięcie z działu download odpowiedniej strony driverów o łącznej wielkość 0.5 Mb, króciutka instalacja i… śmigamy! GT-10 to w tej chwili pełnowartościowy interfejs audio o dwudziestoczterobitowej rozdzielności przetworników analogowo-cyfrowych, co pozwala uzyskać dynamikę ponad 100dB. Dodatkowo – wspomniana instalacja ASIO jest chyba najprostszą z możliwych, a znakomicie współpracuje nie tylko z programami do nagrywania typu Samplitude czy Cubase, ale również z zewnętrznymi rejestratorami. 

Image

Poniżej prezentujemy wybrane przykłady dźwiękowe nagrane brzmieniami z potężnej biblioteki, jaką oferuje to urządzenie.

Boss GT-10 Groove Clean (mp3 stereo 256 kbps, 1.4 Mb)

Boss GT-10 Classic Clean (mp3 stereo 256 kbps, 0.6 Mb)

Boss GT-10 House Of Blues (mp3 stereo 256 kbps, 2 Mb) 

Boss GT-10 Thumb Octave (mp3 stereo 256 kbps, 1 Mb)

Boss GT-10 Sparkling Clean (mp3 stereo 256 kbps, 1.5 Mb)

Boss GT-10 Dime Floods (mp3 stereo 256 kbps, 1.5 Mb)

Boss GT-10 Single To Hum Clean (mp3 stereo 256 kbps, 0.5 Mb)

Boss GT-10 Funkmeister (mp3 stereo 256 kbps, 0.7 Mb)

Boss GT-10 Metalcat (mp3 stereo 256 kbps, 0.8 Mb)

Boss GT-10 Defretter + Octaver (mp3 stereo 256 kbps, 0.6 Mb)

Boss GT-10 Higain Metal (mp3 stereo 256 kbps, 1 Mb)

Boss GT-10 Feed It (mp3 stereo 256 kbps, 0.7 Mb)

Boss GT-10 JB Lead (mp3 stereo 256 kbps, 0.7 Mb)

Boss GT-10 Erupting (mp3 stereo 256 kbps, 1 Mb)

Dodatkowo prezentujemy działanie dwutorowości efektu. W lewym kanale symulacja wyłącznie preampu Marshall 1959, w prawym - Mesa Boogie Rectifier, bez żadnych dodatkowych efektów.

Boss GT-10 Marshall 1959 + Mesa Boogie Rectifier (mp3 stereo 256 kbps, 1.3 Mb)

 

Image

Boss GT-10 wprowadził sporo nowości i zdecydowanie udoskonalił brzmieniowo GT-8. Tego typu multiefekty stają się coraz lepszą alternatywą dla w pełni analogowego sprzętu oraz ze spokojem konkurują z interfejsami w typie Guitar Rig, godnie reprezentując dziedzinę stand-alone. Już wszystkie poprzednie wersje w kwestii łatwości  obsługi pozostawiały daleko w tyle resztę konkurencji, a w tym przypadku zachęcają też brzmieniem. Możliwości operowania tak zwanym tonem są tutaj prawie nieograniczone, dodatkowo dysponują naprawdę pierwszej jakości symulacjami. Przysłowiową wisienką w torcie jest stosunek jakości do ceny, można zatem ze spokojem powiedzieć, że GT-10 broni się znakomicie w każdej konkurencji.

Image

Specyfikacja:

  • Częstotliwość próbkowania 44.1 kHz
  • AD Conversion 24-bit + AF method
  • DA Conversion 24-bit
  • Pamięć programów 400: 200 (user) + 200 (preset)
  • Nominalny poziom sygnału wejściowego:
INPUT: -10 dBu
RETURN: -10 dBu
  • Impedancja wejściowa:
INPUT: 1 M ohm
RETURN: 220 kOhms
  • Nominalny poziom sygnału wyjściowego:
OUTPUT: -10 dBu / +4 dBu
SEND: -10 dBu
  • Impedancja wyjścia
OUTPUT: 2 kOhm
SEND: 3 kOhm
  • Zakres dynamiki 100 dB lub większy (IHF-A)
  • Cyfrowe wyjście: Coaxial type (conforms to IEC60958)
  • Wyświetlacz
132 x 64 punktów graficzny LCD z podświetleniem
7-segmentowy wyświetlacz numeryczny, 3 znaki LED
  • Złącza:
INPUT jack 1/4", OUTPUT L/MONO, R jacks 1/4", PHONES jack Stereo 1/4", EXT LOOP jacks: SEND, RETURN 1/4", AMP CONTROL jack 1/4", EXP PEDAL 2/CTL3,4 jack 1/4", USB connector, DIGITAL OUT jack, MIDI connectors IN, OUT, DC IN jack
  • Zasilanie DC 9 V (AC Adaptor: Roland PSB-1U)
Pobór prądu 800 mA
  • Akcesoria w zestawie: AC Adaptor (Roland PSB-1U
  • Rozmiar i waga:
Szerokość 542 mm
Głębokość 272 mm
Wysokość 77 mm
Waga 4.9 kg

  

Image

 

Dystrybutor: Roland Polska

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 

NAPISZ DO NAS! 

Jeśli brakuje w naszym wortalu testu instrumentu bądź sprzętu muzycznego którego szukasz, napisz do nas! Postaramy się przetestować urządzenie i opublikować test.

info@e-muzyk.net.pl

Ostatnio dodane linki

1. Sonodyne
    Kategoria:Sprzęt studyjny
2. Vermona
    Kategoria:Instrumenty klawiszowe
3. LTD Guitars
    Kategoria:Gitary i sprzęt gitarowy
4. Antelope Audio
    Kategoria:Sprzęt studyjny
5. Digico
    Kategoria:Sprzęt studyjny
6. Big Bends
    Kategoria:Akcesoria
7. Flame Guitars & Basses
    Kategoria:Gitary i sprzęt gitarowy
8. Mokafix Audio
    Kategoria:Plug-ins World
9. Echo Digital Audio
    Kategoria:Karty dźwiękowe i interfejsy audio
10. Pettin house
    Kategoria:Sample i barwy