Ibanez TN120 Thermion
03.09.2007.

ImageCzekałem, czekałem – aż po roku cierpliwego czekania doczekałem się! Japończycy ciągle zwlekali z dostawą! A to coś znaleźli w konstrukcji elektroniki, a to znowu zmiana przepisów unijnych, ale wszystko szczęśliwie się skończyło. Teraz siedzę sobie przed najnowszym dzieckiem firmy IBANEZ i nic tylko podziwiam to cacko. I po zbyt długim wprowadzeniu chciałem powiedzieć, że chodzi mi o wzmacniacz gitarowy IBANEZ TN120 THERMION. Myślę, że opłacało się czekać!

Wojciech Hoffmann 

Ibanez nie był nigdy znaną firmą produkującą dobre wzmacniacze gitarowe. Chociaż sytuacja jest już bardzo niezła w tej dziedzinie, to cały czas brakowało jednak flagowego wzmacniacza gitarowego opartego na pełnej lampie. I tu niespodzianka, bo producent wreszcie postawił na lampę. Czy z dużym powodzeniem?

Image 

Budowa

Wzmacniacz w swej budowie przypomina wprawdzie wyglądem wspaniałą konkurencję, ale ma kilka ekstrasów. Super nowoczesny design head'a z przednią i tylną metalową płytą z podłużnymi otworami robi piorunujące wrażenie! Również panel przedni z elektroniką jest imponujący w wyglądzie - 15 chromowanych gałek, 5 przełączników i włączników oraz bajeranckie podświetlane logo! Znakomity pomysł. Cały panel również jest podświetlony ułatwiający regulację pieca w ciemności. Head pokryty czarną dermą z trzema uchwytami: dwa boczne i jeden środkowy. Przydatne, bo to diabelstwo waży swoje 25 kg! Wzmacniacz jest znakomicie chłodzony przez wspomniane wcześniej otwory. Tył podobny do przodu tylko, lecz znajdziemy tak tylko gniazda - pięć głośnikowych, sieciowy, pętli efektów i foot switch.

Do wzmacniacza przewidziano dwa rodzaje kolumn: ścięta z przodu TN412A i prosta TN412S. Obydwie ze sklejki grubości 5/8” również z potężnym chromowanym logo i głębokimi uchwytami po bokach niezbędnymi przy wadze aż 50 kg!

Image 

Z tyłu są wejścia na przewody typu jack z przełącznikiem mono/stereo. Po zdjęciu tylnej płyty ukazuje się nam podzielone w pionie na dwie sekcje głośników wnętrze - odseparowana lewa komora od prawej. No i to, co przetwarza nam drgania elektroakustyczne, czyli wspaniałe głośniki: 4 × Celestion Vintage 30.To chyba najlepszy wybór z możliwych. O jakości i przydatności i wreszcie kreatywności tych głośników napisano już chyba wszystko. Najwierniej pracujące gitarowe głośniki na świecie. Chyba 90% wszystkich kolumn gitarowych jest wyposażonych w głośniki tej właśnie firmy. Kolumna oczywiście posiada kółka i bardzo przydatne metalowe ochraniacze chroniące przed uszkodzeniem krawędzi paczki.

Po włączeniu wzmacniacza słyszymy bardzo soczysty dźwięk. Kolumna dzięki mocy wzmacniacza jest idealnie dociążona.

 

Brzmienie

Do ustawienia interesującego nas brzmienia służy 15 wyżej wspomnianych gałek. Głowa o mocy 120W daje duże możliwości kreowania barwy. Konstrukcja oparta jest na 4 lampach (6L6) w końcówce mocy i 5 (12AX7A) na przedwzmacniaczu. Wzmacniacz posiada dwa niezależne kanały: Vintage i Hot.

Image 

Po lewej stronie zaraz przy gniazdku wejściowym i przełączniku HI i LO znajduje się kanał VINTAGE dający sound czysty aż do crunch. W kolejności gałki są ustawione: GAIN, BRIGHT (tu mamy trzy możliwości podbijania wysokich tonów- normal, bright i brighter), BASS, MIDLE, TREBLE, PRESENCE i MASTER. Aktywność tego kanału pokazują nam w chwili jego włączenia dwie zielone diody. Kanał charakteryzuje się bardzo ciepłym i czystym dźwiękiem. Oczywiście możemy go również przesterować, ale do pewnego momentu – momentu powszechnie nazywanego cruchem ;) No... Po pełnym przekręceniu GAIN w prawo uzyskujemy wspaniałe delikatne przesterowanie. Taki brytyjski drive. W wcześniej amerykański crunch. Oczywiście to kwestia indywidualnego nazewnictwa. Mnie jednak barwa ta do złudzenia przypomina JCM800, chyba najbardziej popularny wzmacniacz na świecie. Wszystkie gałki znakomicie reagują na regulację w każdym zakresie podziałki. Bardzo czuła jest regulacja poszczególnych barw korektora. Słychać wyraźną różnicę, co nie w każdym wzmacniaczu jest możliwe. Japończycy stanęli na wysokości zadania. Kanał ten daje dużą przyjemność w poszukiwaniu własnego brzmienia. Znakomicie nadaje się do brudnego bluesowego grania poprzez niewielki przester. Po rozkręceniu znakomicie się wzbudza. Oczywiście możemy używać ten kanał do bardzo czystych, balladowych brzmień, ale jeśli go przesterujemy to i tak ściszając gałkę siły w gitarze uzyskamy czyste brzmienie. Przynajmniej taka sytuacja jest przy współpracy pieca z gitarami IBANEZ.

ImageDrugi kanał to kanał HOT. To już potężna metalowo-hardrockowa machina. Gałki ustawione są w kolejności: GAIN, BASS, MIDLE, TREBLE, PRESENCE i MASTER. Nie ma co mówić, tylko grać. A raczej walić w struny. Kanał ten nadaje się do ostro rockowego i metalowego grania - ze wskazaniem na heavy ;) Przester można znakomicie nasycić poprzez dodawanie GAINU w odpowiedniej konfiguracji w stosunku do MASTERA. Kreowanie dźwięku jest jak w kanale VINTAGE bardzo precyzyjne. Siedząc przy wzmacniaczu i zabawiając się korektorem, a w szczególności torem basu, możemy doprowadzić brzmienie do potężnego walca. Ba... Nawet nie trzeba za bardzo dodawać basu! W połączeniu ze świetną kolumną wzmacniacz ten jest idealnym rozwiązaniem dla siódemkowców, bo ta kolumna przenosi dół, a wzmacniacz nie tnie pasma. Tu jawi się przewaga nad JCM800, gdzie regulacja basu nie daje tych możliwości. Typowo szatańsko solówkowy kanał. Długi wybrzmiewający dźwięk i znakomite sprzęganie.

Pewną ciekawostką jest włączanie na foot switchu kanału DAMPENING. Jest to trzeci, lecz „niewidoczny” kanał. Po wciśnięciu przełącznika dźwięk jest głośniejszy, ale przester mniejszy. I tu nasuwa mi się jedyna wątpliwość, bo nie bardzo rozumiem tego zjawiska? Jeśli ma to być podbicie siły do grania solówek to, dlaczego przester się zmniejsza? Następne gałki na przednim panelu to regulacja pętli efektów lewego i prawego kanału. Do włączania i wyłączania pętli służy foot switch, który jest dołączony do wzmacniacza.

Image

Oto przykładowe nagrania zrealizowane tradycyjnie w MM Studio. Zwykle nagrywamy próbki na Shure SM57 - tym razem dodatkowo mieliśmy do dyspozycji wstęgowy mikrofon Electro-Harmonix EH-R1.

 

kanał VINTAGE clean SM57

kanał VINTAGE clean EH-R1

 

kanał VINTAGE crunch SM57

kanał VINTAGE crunch EH-R1

 

kanał HOT distortion 1 SM57

kanał HOT distortion 1 EH-R1

 

kanał HOT distortion 2 SM57

kanał HOT distortion 2 EH-R1

 

Podsumowanie

W mojej ocenie i w porównaniu do wzmacniaczy firm MESA BOOGIE i MARSHALL - bo na takich piecykach najczęściej grywałem, THERMION mieści się pomiędzy tymi markami zbliżając się chyba w kierunku MARSHALLA. I to dobrze. Jest bardzo uniwersalny. Zaletą jego też jest cena w stosunku do wymienionych wyżej wzmaków. Ibanez – w sumie 3-kanałowy 120W head lampowy - kosztuje 910 EURO plus 22% VAT. Kolumna o naprawdę solidnej budowie i mocnym brzmieniu to koszt 748 EURO plus VAT. Przy dużych możliwościach regulacji, potężnym brzmieniu i zajefajnej estetyce wzmaka THERMION wart jest polecenia. Myślę, że stanie się dość popularnym wzmacniaczem. I pewnie o to głównie firmie Ibanez chodziło, żeby dać muzykom wzmacniacz najwyższej jakości za rozsądną cenę.

Wojciech Hoffmann

 

Dystrybutor: Interton
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
CETi
Gothart

 

PROMOCJE w Music Center Poznań Śródka

Hofner HC-502 + GigBag GRATIS!

Image

Klasyczna gitara niemieckiego producenta cieszącego się doskonała opinię za wysoką jakość wykonania. Teraz pokrowiec GIG-BAG GRATIS!

Czytaj całość…
 

PROMOCJE w Music Store Poznań

Richwood RE-125 CS - świetnie wykonany Les Paul na którego Cię stać!

Image

Richwood RE-125 CS to interesująca propozycja dla wielbicieli gitar typu Les Paul posiadających ograniczone środki finansowe.

Czytaj całość…
 

Logowanie

Zarejestruj się, zyskasz możliwość wzięcia udziału w ankietach z nagrodami!





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
T.Burton
Roland
APS Monitors
Interton
AudioTech
Arcade Audio RCF
Case-Pack
Music Store
Music Center Poznań Śródka
internetowy sklep Perkusje.pl