The Day of Electronic Music Cekcyn 2007 - el-muzyka w Borach Tucholskich
03.08.2007.

Image

Ile rocznie odbywa się koncertów muzyki elektronicznej w Polsce? Ale takich z prawdziwego zdarzenia, gdy grają gwiazdy formatu Marka Bilińskiego? Niewiele. Ale Marcin Chmara i Tomasz Florek – organizatorzy drugiej już edycji festiwalu The Day of Electronic Music – sprawili, że po raz drugi już w sercu borów tucholskich zabrzmiała el-muzyka w doskonałych wykonaniach.

Image

Gdy ma się pasję, o ileż łatwiej iść przez życie, ileż więcej człowiekowi się chce, więcej może dokonać... Marcin Chmara i Tomek Florek tworzący duet Electronic Revival to pełną gębą pasjonaci. Bo któż by przypuszczał, że w niewielkiej mieścinie można stworzyć instytucję ogólnopolskiego festiwalu? A im się udało. I to nie byle jakiego festiwalu – na tej imprezie zagrał w tym roku Marek Biliński. A to świadczy o prestiżu imprezy. Ale po kolei

Image

Pierwsza edycja festiwalu odbyła się w roku ubiegłym. Jej sukces zachęcił organizatorów do kontynuacji imprezy. By festiwal zyskał na prestiżu zaproszono w tym roku największa polską gwiazdę muzyki elektronicznej – Marka Bilińskiego. Prócz niego na scenie mieli pokazać się Remi Mierzicki, Machine Brothers oraz duet organizatorów – Electronic Revival. O randze imprezy niech świadczy również fakt, że niemal wszystkie liczące się media związane z muzyką, zwłaszcza w wydaniu elektronicznym, zaangażowały się w patronat medialny (miesięcznik Estrada i Studio, wortale mooza, midimania oraz nasz wortal). Szczególnie silnie i skutecznie w promowanie imprezy zaangażowało się wydawnictwo AVT – wydawca Estrady i Studio.

Image

Impreza tego typu to doskonała okazja do poznania się w gronie muzyków elektronicznych. Dzięki organizatorom mogliśmy w swobodnej atmosferze już dzień wcześniej wymieniać poglądy na tematy muzyczne, sprzętowe i nie tylko ;) Dzięki wieczornemu spotkaniu udało się nam poznać z twórcami wortali mooza.pl i midimania.pl.

Image

Warto zaznaczyć, że festiwal festiwalem, a wakacyjny czas ma swoje prawa. Okolica Cekcyna to ogromne powierzchnie lasów, atrakcyjne jeziora ze sprzętem pływającym i interesująco położone ośrodki wczasowe. My wybierając się na festiwal zarezerwowaliśmy sobie cały weekend spędzając czas na wodzie i strasząc łabędzie ;)

Image

Sobota 28. lipca 2007 to dzień festiwalowy. Podobnie jak w ubiegłym roku postawiono profesjonalną scenę, zawodowe nagłośnienie i oświetlenie. Nagłośnienie już w ubiegłym roku było zrealizowane zawodowo – w tym na równie wysoki poziom wkroczyło również światło. I jedynym przeciwnikiem w kontemplacji rozłożystych płaszczyzn dźwiękowych mogła stać się pogoda... Niestety, podobnie jak rok wcześniej wkroczyła silnymi opadami już w trakcie imprezy i co nieco pokrzyżowała plany i przetrzebiła widownię, która zebrała się w liczbie znacząco przekraczającej 1000 słuchaczy.

Image

Pierwszy na scenie pokazał się Remi Mierzicki. Mocno osadzone w rytmie kompozycje emanowały interesującą melodyką i interesująco dobranymi świeżymi brzmieniowo barwami z najnowszego syntezatora Korga M3. Szkoda, że na stoisku z płytami nie pojawiły się krążki tego wykonawcy. Z pewnością cieszyłyby się sporym zainteresowaniem, gdyż wiele osób pytało o nie.

Image

Przyjemnością było zobaczyć i usłyszeć w akcji Piotra Dygasiewicza ze swoją formacją Machine Brothers, w skład której wchodzą . O tym, że Piotr jest muzykiem wiedziałem, ale nie sądziłem, że jego kompozycje i wykonawstwo stoją na tak wysokim poziomie. Muzyka stylistycznie zbliżona do Tangerine Dream wypływała z trzech źródeł: elektrowni syntezatorów (czego tam nie było...), gitary i kontrabasu.

Image 

Piotr Dygasiewicz okazał się być kolejnym polskim dystrybutorem sprzętu z pasją muzyczną – warto zaznaczyć, że Piotr jest współwłaścicielem Audiostacji, firmy specjalizujące się m.in. w syntezatorach (Clavia, Access, Waldorf, klawiatury CME). Muzyka Machine Brothers mogłaby być idealną wizytówką możliwości sprzedawanych instrumentów...

Image

Następny występ to koncert organizatorów całej imprezy – Electronic Revival. Zagrali materiał zarówno z debiutanckiego krążka, jak i ostatniego 2-płytowego albumu. Trzeba przyznać, że na scenie muzycy czuli się znakomicie i w kreowaniu muzycznego show nie przeszkodził im nawet nagły atak deszczu. Baaa... Na chwilę nawet uciekła jedna faza ;) Ale chłopacy z Electronic Revival niczym nie zrażeni zagrali do końca. I nastał czas na Gwiazdę wieczoru – Marka Bilińskiego.

Image

O jego nowym materiale słychać od dawna. Dzięki rozmowom przed koncertem dowiedzieliśmy się, że materiał muzycznie jest ukończony, ale mistrz nie jest zadowolony jeszcze z brzmienia zgrania materiału. Stwierdził, że nie po to tak wiele lat pracuje nad nowym materiałem, by zrezygnować z poczucia wewnętrznej doskonałości... Cóż. Miejmy nadzieję, że wreszcie Marek Biliński odnajdzie realizatora, który zrozumie potrzeby sonorystyczne Marka i zgra materiał w sposób go zadowalający. A póki co na koncercie Marka usłyszeliśmy wszystkie najważniejsze przeboje, niektóre w odświeżonych aranżacjach. Czy lepszych, niż te „klasyczne” znane z krążków? Moim zdaniem Biliński stał się niewolnikiem swego sukcesu sprzed lat. Jego muzyka jest pamiętana i kojarzona z dźwiękami z płyt. Jakakolwiek modyfikacja to jakoby zmiana partytury klasycznego dzieła. Coś, jakby sam Biliński grał covery swoich utworów... Czy o to chodzi? Gwiazda Bilińskiego powinna skupić się raczej na tworzeniu nowych dzieł. Równie doskonałych, jak te sprzed lat. Jako instrumentalista Marek jest cały czas w najwyższej formie – otoczony klawiaturami nie ograniczał się do „udawania”, lecz wykonywał wszystkie istotne partie czy melodyczne, czy harmoniczne na żywca, z łapy.

Image

Festiwal The Day of Electronic Music Cekcyn 2007 był – mimo deszczu – udaną imprezą. Imprezą muzyczną, z profesjonalnym nagłośnieniem i świetną oprawą świetlną na zawodowym poziomie. Liczba słuchaczy, w tym gości z całego kraju świadczy o tym, że muzyka elektroniczna cały czas jest popularna w Polsce i cieszy się wiernymi fanami. Dość powiedzieć, że Marek Biliński został ograbiony doszczętnie z płyt, które wystawił na stoisku, na którym można było również otrzymać darmowe numery miesięczników „Estrada i Studio” oraz „Gitarzysta” i „Live Sound”. W jakim kierunku pójdzie festiwal w przyszłym roku? Kogo można się spodziewać na deskach sceny w Cekcynie? Czas pokaże, ale zapowiedzi są bardzo odważne ;)

Strona organizatorów: Electronic Revival















 
« poprzedni artykuł
CETi
Gothart

PROMOCJE w Music Store Poznań

T.Burton LE 2006 W-CE - gitara elektroakustyczna z litą świerkową płytą rezonansową

Image

Gitara elektroakustyczna dreadnaught Limited Edition 2006 z belkowaniem "scalloped" i litą świerkową płytą wierzchnią. 

Czytaj całość…
 

PROMOCJE w Music Center Poznań Śródka

Yamaha HS-50 M - aktywne monitory studyjne

Image

Aktywne monitory studyjne 70 W RMS z przetwornikami 5" LF i 3/4" HF - teraz w Music Center Poznań-Śródka w super cenie i z markowym okablowaniem wysokiej klasy gratis!

Czytaj całość…
 

Najpopularniejsze z MusikMesse 2008

 

Logowanie

Zarejestruj się, zyskasz możliwość wzięcia udziału w ankietach z nagrodami!





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
APS Monitors
Case-Pack
Music Center Poznań Śródka
Interton
AudioTech
Music Store
Roland
Arcade Audio RCF
internetowy sklep Perkusje.pl
T.Burton