|
Jest taka grupa instrumentów, o których w żadnym momencie nie można
powiedzieć jako produkcjach budżetowych, a które równocześnie będąc
kuzynami tych najdroższych modeli, starają się jak najwięcej czerpać z
ich zalet. Taką gitarą jest właśnie PRS SE 24 Custom.
Paweł Rutkowski
Minęło już dość sporo czasu, odkąd Paul Reed Smith szturmem zdobył uznanie amerykańskich ( i nie tylko) gitarzystów. Często tak bywa, że kiedy do pracy zabierają się ludzie z pasją, udaje się im nawet w pojedynkę stworzyć naprawdę wartościowe rzeczy, a szef PRS-a jest tego najlepszym przykładem:) Seria SE Custom różni się od swoich bardziej kosztownych krewniaków głównie miejscem produkcji, pochodzą bowiem nie z USA, a z Korei. Model 22 – progowy zaprezentowano już ładnych kilka lat temu, natomiast od nieco krótszego czasu mamy do dyspozycji wersję z pełną, dwuoktawową podstrunnicą.

Instrument wykonano bardzo ładnie, z dbałością o szczegóły. Nie ma najmniejszych śladów kleju, nierówno położonego lakieru czy też niedokładnie połączonych ze sobą kawałków drewna, w tym kryterium PRS dostaje zdecydowanego plusa. Materiały stanowiące najbardziej widoczną część wiosła dobrano stylowo (zwłaszcza znaczniki), a nasz egzemplarz doceniła również żeńska część oglądających;)

Gitara posiada mahoniowy korpus z klonowym topem. Sprawia to, że jej ciężar jest dość odczuwalny, ale mimo wszystko i tak znajduje się w średnim przedziale wagowym. Po powieszeniu instrumentu na pasku i pograniu w różnych pozycjach nie zauważyłem szczególnych tendencji do samoistnej wędrówki gitary w pionie lub poziomie, zatem z wyważeniem problemów nie ma.

PRS SE Custom 24 został wyprodukowany w konstrukcji z wklejanym gryfem, co jak zawsze ma swoich kilka istotnych konsekwencji. W zasadzie najważniejszą jest fakt, że drgania z gryfu lepiej i silniej przenoszą się na korpus, zwiększając czas wybrzmiewania instrumentu. Podczas ogrywania go „na sucho” w pewnym cichym i zamkniętym pomieszczeniu reguła oczywiście się potwierdziła, a sam dźwięk z drewna był raczej ciepły i przyjemny.

Ze strojnością na progach po regulacji nie ma większych kłopotów, natomiast w konstrukcji kluczy tkwi jedna z różnic pomiędzy Custom a SE Custom – mianowicie, droższe wiosło posiada blokadę na każdym z nich, która przydaje się podczas korzystania z mostka tremolo. W normalnym stroju wszystko zachowywało się prawidłowo, natomiast nieco jednorazowej regulacji było wymagane przy otwartych wersjach typu C lub D.

Bardzo ciekawy w tym egzemplarzu jest jego gryf, głównie w kwestii wyprofilowania i konstrukcji. Już na samym początku widać, że jest dość szeroki, mimo wszystko nie będąc deskowatym. Kształty, jakie w dużej mierze mają nowoczesne Jacksony i w pewnej części wyścigowe Ibanezy mają swoich wiernych fanów, ja jednak wolę odrobinę krągłości w ogólnej sylwetce chwytni. Zadowoleni z SE Custom będą zatem wszyscy ci, którzy moje preferencje podzielą – nie ma jednak wątpliwości, że w tym przypadku gra się swobodnie i naturalnie. Menzura zastosowana w opisywanym modelu ma charakterystyczną dla amerykańskiej firmy długość 25 cali, będąc typowym przedstawicielem swojego gatunku.

Sercem elektronicznej serii instrumentów są dwa humbuckery PRS Designed Treble/Bass Humbucker with Zebra Bobbins. Już na pierwszy rzut oka wyglądają dość ciekawie, nas jednak interesuje głównie produkowany przez nie dźwięk;) Przy sprawdzaniu SE na kilku bardzo różniących się od siebie wzmacniaczach można było zauważyć fajną cechę – gitara świetnie współgrała z większością z nich, podstawową różnicą była raczej zmiana palety barw, niż jej poszerzenie bądź zwężenie (oczywiście, zależnie od wzmacniacza). To całkiem dobrze świadczy o ich jakości. Pomimo faktu, że nie są modelem zupełnie topowym, swoje zadanie spełniają doskonale. Generują ciepły, dynamiczny, charakterystyczny dla amerykańskiej manufaktury rodzaj dźwięku, który zadowoli nie tylko wielbicieli tej marki. Mi najbardziej podobały się konfiguracje na czystych kanałach z dodatkami „okołodelayowymi”, niemniej wersjom przesterowanym nie brakowało ani dynamiki, ani ataku.

PRS Custom SE 24 to instrument naprawdę dobry w swojej cenie. Jak zresztą napisałem na samym początku, garściami czerpie z wszystkich zalet swoich najbardziej topowych kuzynów, a przy jego budowie starano się raczej kompromisów unikać – ten cel został osiągnięty. Do dyspozycji dostajemy gitarę całkiem solidną, która znakomicie pracuje na zainwestowane w nią pieniądze. Na dodatek, z charakterem;)

Specyfikacja:
- Korpus: Mahoń
- Top: Klon
- Liczba progów: 24
- Menzura: 25"
- Gryf: Klon
- Podstrunnica: Palisander
- Kształt gryfu: Wide Thin
- Znaczniki: Moons
- Mostek: PRS Designed Tremolo
- Klucze: PRS Designed Tuners
- Osprzęt: Niklowany
- Przetwornik przy mostku: PRS Designed Treble Humbucker with Zebra Bobbins
- Przetwornik przy gryfie: PRS Designed Bass Humbucker with Zebra Bobbins
- Kontrola: trójpozycyjny przełącznik, potencjometry Tone oraz Volume
Dystrybutor: FX Music Group
|