|
Komputery przyspieszają. Technologie
powszechnieją. Sprzęt tanieje. Potencjalnie te same efekty (a nawet
lepsze) brzmieniowe możemy dzisiaj osiągnąć na niedrogim
sprzęcie. A ponieważ wśród gitarzystów coraz więcej
jest takich, co sami się nagrywają w domu i produkują muzę, na
warsztat wzięliśmy tym razem dwa najtańsze interfejsy audio
dedykowane właśnie gitarzystom.
Radek Barczak

M-Audio od lat jest liderem rynku
semi-pro. Oferta interfejsów i kart dźwiękowych jest tak
szeroka, że spośród oferty każdy znajdzie coś dla siebie –
również gitarzyści. Od jakiegoś czasu w ofercie znalazły
się dwa tanie interfejsy stworzone z myślą o gitarologach –
JamLab i FastTrak.

M-Audio JamLab to niewielkie pudełko z
zainstalowanym na stałe kablem USB udostępniające wejście
instrumentalne (gitarowe) oraz wyjście liniowo-słuchawkowe.
Interfejs może pracować w rozdzielczości do 24-bitów z
częstotliwością próbkowania do 48 kHz. Małe i poręczne
ustrojstwo w jedynie-słusznym-kolorze czarnym kosztuje zaledwie 275
zł!
W komplecie znajduje się host DSound GT Player Express z 6
efektami – przesterem, delayem, pogłosem, bramką, chorusem i
korektorem oraz z modułem odtwarzacza plików dźwiękowych.
Uzupełnieniem pakietu jest zestaw loopów perkusyjnych jak i
całych „kawałków” zagranych na perkusji – idealna
rzecz, żeby poćwiczyć zagrywki z perkusistą w komputerze ;)

Pod względem jakości dźwięku
czepiać się nie można. Przedwzmacniacz gitarowy oferuje odstęp
sygnał/szum na poziomie -78 dB co nie jest rekordem świata, ale w
końcu mówimy o najtańszym interfejsie audio dla
gitarologów... Na wyjściu sygnał osiąga dynamikę 92 dB i
odstęp sygnał/szum na poziomie 91 dB co jest wynikiem absolutnie
wystarczającym do pracy. Również jeśli chodzi o wydajność
sterowników nie można mieć żadnych zastrzeżeń – pod
kontrolą Cubase SX3 testowa sesja na komputerze z procesorem AMD
Athlon 2500+ Barton/1 GB RAM przy latencji 17 ms osiągała
obciążenie na poziomie 85% i... grała. Minimalna latencja to 1.8
ms, ale na testowym komputerze nie było możliwości skorzystać z
tak niewielkiego opóźnienia (dźwięk się haczył).

Przy nagrywaniu przy mniejszych
projektach spokojnie można było natomiast zejść do 3 ms. Warto
zaznaczyć, że by moć zainstalować JamLaba (oraz FastTracka)
komputer z systemem Windows XP MUSI mieć zainstalowaną poprawkę
SP2. Na komputerze nowszej generacji z procesorem AMD Athlon X2
4000+/1 GB RAM bez problemu można pracować na najniższych
opóźnieniach, tak samo zresztą, jak na komputerze Macintosh
MacBook z procesorem Intel Core 2 Duo 2.0 GHz i 1 GB RAM. Właśnie w
połączeniu z tym komputerem JamLab sprawdzi się idealnie w trasie
pozwalając na ćwiczenie i nagrywanie pomysłów muzycznych.
Jeśli można mieć jakiekolwiek zastrzeżenia do JamLaba, to brak
odporności na problemy zasilania w niektórych komputerach –
zdarzyło się na jednej z maszyn testowych, że po podłączeniu
JamLaba na wyjściu pojawiał się permanentny pisk na poziomie -74
dB, którego nie było po podłączeniu w to samo gniazdo
wyższego modelu interfejsu dla gitarologów – M-Audio
FastTrack. Fakt, że problem był po stronie zasilacza komputera, ale
z drugiej strony podatność na przenoszenie na sygnał audio tego
typu artefaktów pozostaje... faktem.
Dla bardziej wymagających M-Audio
przygotowało interfejs FastTrack – to już całkiem poważne
urządzenie choćby przez fakt, że jest kompatybilne ze światowym
standardem w nagrywaniu – aplikacją ProTools, wprawdzie w wersji
M-Powered, niemniej z całym swym potencjałem edycyjnym. W sumie
patrząc na potencjał FastTracka wydaje się być niewiele droższy
– sugerowany detal to 450 zł. A udostępnia wejście mikrofonowe
(XLR), liniowo-gitarowe (jack 1/4”), wyjście liniowe (2 ×
cinch) oraz słuchawkowe (stereo jack 1/8”) z regulacją. Ma
również sprzętowy monitoring – funkcja, której
JamLab nie posiada – z opcją monofonizacji sygnału i regulacją
proporcji MONITOR/MIX. A wszystko to w niewielkiej obudowie o
wymiarach 14 × 10 × 4 cm!
Interfejs umożliwia nagrywanie w
standardzie 24-bit/44.1 kHz bądź 24-bit/48 kHz następujących
sygnałów: mono z mikrofonu, mono z gitary, jednocześnie z
gitary bądź liniowego źródła mono i mikrofonu. Jakość audio nie
pozostawia żadnych zastrzeżeń – dynamika zmierzona na poziomie
101 dB (wg danych producenta 105 dB) oraz odstęp sygnał/szum na
poziomie 100 dB (wg producenta 105 dB) to wartości nieosiągalne dla
większości popularnych (w sensie powszechności) kart dźwiękowych
dla graczy i przeciętnych użytkowników. Sterowniki ASIO są
bardzo stabilne i wydajne – w stosunku do karty PCI obciążenie
jest wyższe o około 5%, co dla interfejsu na złączu USB jest
wynikiem znakomitym. Warto zaznaczyć, że FastTrack jest zasilany z
szyny USB. Do pełni szczęścia – z mojego punktu widzenia –
brakuje jedynie zasilania Phantom do podłączenia mikrofonu
pojemnościowego. W końcu nie każdy gitarzysta grana elektryku czy
basie, może ktoś chciałby nagrać przez pojemnik swojego akustyka
albo klasyka? I w tym miejscu niestety FastTrack zawodzi... By móc
nagrać sygnał z mikrofonu pojemnościowego należy niestety kupić
droższy model – FastTrack Pro za 860 zł :/
W komplecie z M-Audio FastTrack również
jest aplikacja hosta gitarowego DSound GT Player Express z 6 efektami
na pokładzie, sample perkusyjne i loopy oraz wersja demo ProTools
M-Powered. Najistotniejsze jednak jest, że do FastTracka dołączana
jest pełna wersja popularnego sekwencera Ableton Live Lite 5, który
można za stosunkowo niewielkie pieniądze upgrade'ować do pełnej
wersji.
Oto przykładowe nagrania – na
początek gitara akustyczna ColeClark nagrana przez mikrofon
Electro-Harmonix EH-R1 na przedwzmacniaczu FastTracka (kanał lewy - linia z gitary, kanał prawy - mic. EH-R1) – gra Wojtek
Hoffmann.
linia + mic EH-R1

A oto przykłady efektów generowanych przez DSound GT Player Express.
Rock
Rock Chorus
Rock Solo
Slow Solo
Clean Rhythm
Clean 12string
Clean Solo
Clean Solo Space Chorus
Heavy
Heavy FX
Heavy FX Delay
Tunnel

Podsumowanie
Oba przetestowane interfejsy są w
swojej kategorii cenowej godne polecenia, choć konkurencja nie śpi.
No i decydując się na JamLab trzeba uważać – lepiej wcześniej
sprawdzić, czy w połączeniu z naszym laptopem nie powstają dziwne
przydźwięki... Pod względem funkcjonalności i jakości
szczególnie wartościowy wydaje się FastTrack – brak
Phantoma jest do obejścia. Dla chcących nagrywać przez mikrofon
pojemnościowy rozwiązaniem może być mikrofon zasilany z baterii.
Dystrybutor: Music Info
|