|
Wzrost popularności komputerów
w tworzeniu muzyki wymusił szereg zmian w strukturze produktów
firm muzycznych. Fakt tak powszechnego wykorzystywania wirtualnych
syntezatorów sprawił, że oferta syntezatorów
sprzętowych nieco się skurczyła. Za to do niewyobrażalnego wręcz
poziomu rozwinęła się inna grupa – klawiatury sterujące.
Radek Barczak

W mnogości dostępnych modeli trudno
niekiedy się rozeznać. Są jednak modele, które na tle
innych zasadniczo się wyróżniają – zarówno pod
względem wizualnym, jak potencjału i jakości. No i pojawiają się
automatycznie pytania: czy to to jest tak dobre, jak wygląda? Czy
warto położyć więcej kasy? Do tej grupy klawiatur sterujących „z
wyższej półki” należą klawiatury, które są
bohaterem niniejszego testu.
Coraz więcej producentów słucha
muzyków. Oczywiście, księgowych również :-) Ale
coraz więcej pojawiających się na rynku produktów powstało
na wyraźne zapotrzebowanie „oddolne”. A zapotrzebowanie było
konkretne – potrzebne są klawiatury sterujące z pełnymi
częściowo doważonymi klawiszami typu PIANO. Starsi muzycy
pamiętają klawiatury Rolanda A-30, A-33 i A-37. Od tego czasu z
rynku zniknęły takie klawiatury sterujące. M-Audio posłuchało
potrzeb muzyków i wprowadziło serię Axiom, a po roku Axiom
Pro. Dostaliśmy do testów oba modele w wersji 4-oktawowej.
Jak się sprawują?
Wizualnie modele Axiom i Axiom Pro
różnią się kolorem – Pro jest bardziej „macowy” i ma obudowę wykonaną z metalu.
Manualnie oba modele są niemal identyczne. Pod względem ilości
kontrolerów i manipulatorów w zasadzie niczym się nie
różnią. Nieco inna jest klawiatura. Choć akcja klawiszy
jest bardzo zbliżona, osobiście bardziej przypasowała mi
klawiatura starszego – niższego modelu. Oba modele Axiom dają
jednak komfort wyczucia dynamiki, również przy grze na
barwach fortepianów. Klawisze mają przyjemne osadzenie, akcja
jest dość głęboka. Choć oczywiście nie można tych klawiatur
porównywać z klawiaturami z mechaniką młoteczkową. W obu
przypadkach jest realizowany aftertouch. Jeśli można się do czegoś
przyczepić, to do stuku pojawiającego się przy maksymalnej sile
uderzenia w klawisze. Niemniej obie klawiatury zdecydowanie wyrastają
ponad konkurencję jeśli chodzi o komfort, wygodę i tzw. „touch”.
Potencjał kontroli w przypadku obu
klawiatur jest w zasadzie jednakowy. Mamy dokładnie taki sam układ
potencjometrów. Warto pochwalić to, że przy konstruowaniu
panelu sterowania pomyślano o użytkownikach wirtualnych organów.
Na rynku jest sporo klawiatur, w których mamy 8 potencjometrów
suwakowych, idealnie nadających się do sterowania drawbarami
organów, ale z uwagi na ilość ograniczoną do 8 nie mamy
dostępu do wszystkich registrów. W przypadku klawiatur
M-Audio Axiom 49 i Axiom Pro 49 mamy 9 suwaków. Pod suwakami
są przełączniki switch. Prócz tego jest 8 enkoderów
(potencjometrów „bez końca”), 8 dynamicznych klawiszy
PAD, klawisze transportu dla sterowania sekwencerem, kółka
Pitch Bend i Modulation, pasek Ribbon Controller, przełączniki
transpozycji oktawowej, klawiatura numeryczna i klawisze funkcyjne
umieszczone pod wyświetlaczem.
Spoglądając na klawiatury M-Audio
Axiom wizualnie najważniejszym wyróżnikiem w stosunku do
klawiatur konkurencji jest klawiatura. Względem siebie oba modele
różni kolor. Jednak to tylko powierzchowność. Prawdziwa
różnica jest zasadnicza - M-Audio Axiom 49 wykorzystuje
„zwykłe” programy przygotowane do sterowania wybranymi
aplikacjami i wybranymi funkcjami tych aplikacji, zaś M-Audio Axiom
Pro 49 wyposażono w technologię HyperControl pozwalającą przejąć
CAŁKOWITĄ kontrolę nad aplikacją. I tu dochodzimy do podstawowej
różnicy – i zalety nowego modelu.
Jaki jest cel używania rozbudowanych
klawiatur sterujących oferujących mnogość różnorakich
potencjometrów? Uzyskanie maksymalnej kontroli nad
aplikacjami. I pod tym względem M-Audio ze swoją technologią
HyperControl dołącza do innego gracza na rynku – firmy Novation
rozwijającej od kilku lat technologię AutoMap. Bo Axiom Pro pozwala
niemal całkowicie zapanować nie tylko nad aplikacją hosta jak
Cubase, Cakewalk czy Logic, ale również nad wtyczkami – tak
programowymi efektami, jak instrumentami.
W starszym modelu Axiom mamy
przygotowane przez producenta programy ustawień przeznaczonych do
sterowania wybranymi aplikacjami. Niezbyt tego wiele w sumie... I w
dość ograniczonym zakresie. Mamy program General MIDI, syntezatory
wtyczkowe Gforce (Oddity, ImpOSCar i Minimosta:Melohman), emulatory
Hammonda NI B4, wtyczki Wizoo Darabuka/Latigo, emulację ARP2600,
kilka sterowników dla np. sekwencera zgodnego z GM, GX/SG
NRPN. Prócz tego Axiom 49 obsługuje kilka warstw
Propellerhead Reason (mikser, Substractor, Malstrom, Dr.Rex, NN-19 i
efekty). Do obsługi Ableton Live stworzony jest program 17, gdzie
możemy przypisać sobie ręcznie który kontroler manualny ma
czym sterować. Patrząc na ilość manipulatorów, programy w
jakie wyposażono klawiaturę Axiom 49 są po prostu ubogie...
Przerost formy nad treścią. No, chyba że ktoś uwielbia sobie
samodzielnie programować to ma spore pole do popisu – w pamięci
jest 128 komórek na programy.
Producent wyposażył modele Axiom w
możliwość programowania i przypisywania do kontrolerów
manualnych nie tylko standardowych kontrolerów MIDI z zakresu
CC 00 – CC127, ale także kontrolery złożone RPN i NRPN, a także
dodatkowe funkcje sterujące jak dostrojenie Fine Tune i Coarse Tune,
zakres PitchBend, sterowanie parametrami General MIDI 2 jak regulacje
chorusa, poziomu wysyłki na pogłos, typ pogłosu i chorusa itp. Nie
można natomiast programować komunikatów System Exclusive –
a to byłoby nieprawdopodobnie przydatne zwłaszcza we współpracy
z zewnętrznymi instrumentami MIDI jak syntezatory czy moduły
dźwiękowe. Wszak Axiom jest wyposażony w 4 strefy klawiaturowe i
dwa wyjścia MIDI – prócz standardowego MIDI OUT mamy
wyjście „wirtualne”, przez USB do programów
komputerowych.
W M-Audio Axiom Pro 49 jest zupełnie
inaczej. Naturalnie mamy te same możliwości edycji własnych
programów z identyczną funkcjonalnością. Ale po pierwsze,
mamy więcej przygotowanych programów. Lista jest tyleż
długa, co atrakcyjna – dla użytkowników wielu aplikacji
znajdzie się coś miłego. Po drugie, zaletą modeli serii Axiom Pro
jest technologia sterowania HyperControl – AUTOMATYCZNIE, bez
programowania zyskujemy PEŁNĄ kontrolę zarówno nad
aplikacją host (np. Cubase, Logic) jak uruchamianymi wtyczkami. Mamy
dostęp zarówno do elementów miksera (głośność,
panorama, mutowanie i solowanie śladów), korektorów –
włącznie z włączaniem i pełną regulacją, a także insertów
(!). Wszystko dzieje się automatycznie. Przyznam, że w pierwszej
chwili... oszalałem ze szczęścia :-) Nagle wszystkie elementy
znalazły się pod palcami. Super. Edycja korekcji przykładowo stała
się bardziej „na słuch” niż „na wzrok” – bo nie trzeba
się wpatrywać w ekran i celować myszką w poszczególne
potencjometry. Tutaj wszystko mamy pod gałami. To, czym aktualnie
możemy sterować mamy na wyświetlaczu. Fakt, że naraz mamy 8
potencjometrów, ale przechodząc na następną „stronę”
przeskakujemy na pozycję edycji następnych parametrów.
Działa to bardzo sprawnie.
Jeszcze większą niespodzianką
okazała się możliwość PEŁNEJ edycji parametrów wtyczek.
Tu już bez patrzenia na monitor się wprawdzie nie da pracować, ale
faktycznie mamy dostęp do wszystkich parametrów. Nawet zmiany
presetów. Analogicznie jest przy wirtualnych instrumentach
(!). Absolutnie każdy parametr mamy pod gałami. W tym momencie
jednak przekonałem się, że HyperControl nie jest idealnym
rozwiązaniem. Owszem, daje niesamowite możliwości kontroli, ale
przy „większych” wtyczkach, z bardziej zaawansowaną strukturą
można się trochę pogubić... Z jakich parametrów edycji –
dajmy na to w syntezatorach – korzystamy najczęściej? Z filtracji
(punkt odcięcia, rezonans) i LFO. Tymczasem żeby dostać się do
„okienka” z edycją filtracji trzeba przejść przez kilka
„podstron” z edycją funkcji usytuowanych wyżej w interfejsie
graficznym instrumentu, patrząc od góry z lewej strony. A
przydałaby się możliwość oznaczenia np. 8 preferowanych funkcji,
które byłyby dostępne z poziomu pierwszej strony.
M-Audio Axiom Pro jest mimo to
niezwykle interesującą konkurencją dla Novation i ich technologii
AutoMapy. Fakt, że HyperControl w AxiomPro jest w pierwszej odsłonie
i na pewno będzie rozwijane. Należy się więc spodziewać jeszcze
lepszej funkcjonalności.
Do testów dostarczył: Music Info


















|