|
Nie ma klawiszowca z prawdziwego zdarzenia, który by nie wiedział co to
firma Kurzweil. Na przestrzeni wielu lat istnienia konstruktorzy tej
firmy opracowali kilka instrumentów, które stanowiły kamienie milowe w
rozwoju elektronicznych instrumentów klawiszowych. Od zawsze też
instrumenty tego producenta były postrzegane jako
bardzo-muzyczne-instrumenty – stworzone dla wymagających muzyków. To,
że przy okazji stały się obok firmy Ensoniq kwintesencją
„amerykańskiego” brzmienia to inna historia. Ile w tym chwytu
marketingowego, a ile prawdy?
Radek Barczak

Bohaterem niniejszego testu jest nowy instrument, który pojawił się na
rynku w tym roku. Ale nie sposób nie dostrzec, że PC161 bazuje na
konstrukcji wcześniejszych modeli serii PC1. Czy nie jest tak, że
„stary” instrument opakowano w nową obudowę dodając kilka nowych
funkcji i opcji? Ależ tak! Podobnie, jak kontynuacją K2000 były K2500 i
K2600, tak model PC161 oraz PC176 (wersja 76-klawiszowa) są
bezpośrednio kontynuacją serii PC1. Tutaj ważne wtrącenie – nie ma
firmy, której nie udałoby się wprowadzić kiepskiego modelu na rynek.
Również firmie Kurzweil zdarzyło się popełnić kilka błędów. Jednak
faktem podstawowym jest, że wśród syntezatorów, workstation,
masterkeyboardów i stage piano nie zdarzyło się tej firmie zaproponować
muzykom instrumentu źle brzmiącego. Skoro technologia się sprawdza, to
w jakim celu ją zmieniać? A brzmienie PC161 jest rasowe.
Można różnie definiować pojęcie „dobre brzmienie”.
Dla jednych będzie to instrument, który w aranżach brzmi selektywnie i
dynamicznie. Inni oceniają brzmienie instrumentu po brzmieniu
pojedynczych barw. Zdarza się, że w takim przypadku atrakcyjniej może
zabrzmieć któryś z instrumentów firm japońskich nadużywających
procesorów efektów. Jeśli chciałbym się pokusić o ocenę brzmienia
PC161, to najwłaściwszym określeniem wydaje mi się być pojęcie
brzmienia precyzyjnego. Nieważne, czy barwa jest „obarczona” procesorem
efektów czy nie – barwy PC161 brzmią konkretnie, zarówno w aranżach,
jak w solowej grze.
Czym jest PC161? Producent nazwał go Performance Controller
dość stanowczo sugerując głównie zastosowanie pracy scenicznej. W
przypadku instrumentu z 61-klawiszową klawiaturą w pierwszej chwili
może się to wydać dość ryzykownym stwierdzeniem. Ale faktycznie
Kurzweil PC161 został wyposażony w praktycznie wszystkie niezbędne
funkcje masterkeyboardu z wbudowanym do tego modułem dźwiękowym. A
dzisiaj o prawdziwy masterkeyboard niezwykle trudno! Okazuje się, że
wszystkie niemal współczesne klawiatury sterujące, mimo wyposażenia w
niezliczoną ilość gałek i suwaków, oferują pracę TYLKO na jednym kanale
MIDI! Co za nieroztropność... Wystarczy dopisać kawałek kodu do systemu
operacyjnego tychże klawiatur. No, ale dzięki temu Kurzweil ma szansę
na rynku – PC161 jest pełną gębą wypasionym „masterem”, do tego z
wbudowanym modułem dźwiękowym. Właściwie można by spróbować
zaklasyfikować testowany instrument do kategorii syntezatorów, skoro ma
wbudowany generator dźwięku. Czy jest więc syntezatorem? Nie – nie ma
udostępnionego do edycji toru syntezy. Nie możemy budować własnych
barw. Za to możemy budować własne 4-warstwowe programy SETUP określając
zakres aktywności na klawiaturze dla każdej z barw, poziom dynamiki w
którym dana barwa jest aktywna, niezależne opcje transpozycji, wpływu
kontrolerów manualnych na wybrane parametry barwy itd. W programach
SETUP można również definiować parametry zewnętrznych instrumentów MIDI
podłączonych do PC161. I to jest główną siłą testowanego instrumentu –
jest świetnie przygotowany do pracy na scenie. Ale zacznijmy od
początku.
Kurzweil PC161 udostępnia 5-oktawową częściowo doważoną klawiaturę
dynamiczną typu SYNTH z funkcją AFTERTOUCH. Klawiatura nie przypomina
„gumiastych” albo płytkich klawiszy montowanych w wielu tańszych
instrumentach konkurencji – a trzeba zaznaczyć, że PC161 jest
najtańszym instrumentem w ofercie firmy Kurzweil. Klawiatura jest
solidna, głęboka, załączenie AFTERTORUCH jest łatwe do wyczucia, choć
wymaga włożenia dość dużej siły. System operacyjny instrumentu
umożliwia podział klawiatury na 4 strefy z niezależnymi zakresami
klawiatury, aktywności na dynamikę gry, transpozycji i całego
potencjału kontroli. Wbudowany moduł dźwiękowy o 64-głosowej polifonii
pracuje na 16 kanałach MIDI w trybie MULTITIMBRAL (MIDI Recv)
wykorzystując do generowania dźwięku zestaw próbek z pieczołowicie
przygotowywanych przez lata kart rozszerzeń. Pamiętacie moduł
MicroPiano KMP-1? Albo rozszerzenie Orchestral z serii K2000? Otóż
PC161 ma zainstalowane moduły pamięci zawierające komplet tych barw. W
sumie dostępny jest zestaw 520 programów (w tym 128 ułożonych wg listy
barw standardu General MIDI), na które składa się potencjał brzmieniowy
modelu PC2 oraz rozszerzenia Orchestral ROM – standardowo 32 MB próbek.
Listę barw można rozszerzyć o dodatkowe 128 barw modułu Classic Keys
Expansion. Razem daje to 48 MB próbek. Fakt – na tle współcześnie
oferowanych instrumentów producentów japońskich to niewiele... Z
drugiej strony okazuje się, że wiele lat opracowywane próbki i barwy
bronią się w odniesieniu do konkurencji! Oto kilka przykładów
dźwiękowych – dwa aranże opracowane w ramach testu.

Buzz
Romelis

W tym miejscu tradycyjny wtręt krytykancki ;) Wiadomo, że od wielu lat
dominującą rolę przy tworzeniu kompozycji i aranżacji odgrywają
sekwencery komputerowe. Choćby taki Cubase SX firmy Steinberg. Czy
myślicie, że Steinberg udostępnia listę barw Patchnames tak, by pod
kontrolą sekwencera można było wybierać barwy z listy??? Ależ skąd!
Kupując program za niemal 3000 zł (cena Cubase SX 3) i klawisz za ponad
4000 zł musimy sobie sami radzić ręcznie wpisując komunikaty BankSelect
+ Program Change, ewentualnie samemu tworząc sobie odpowiedni Patch z
barwami dla instrumentu. Osobiście twierdzę, że na udostępnieniu
odpowiedniego pliku powinno zależeć zarówno producentowi programu, jak
klawisza. Zwłaszcza, że seria PC jest na rynku od 5 lat! Tymczasem ani
Steinberg, ani Kurzweil nie poczuwają się do poświęcenia 60 minut na
stworzenie odpowiedniej listy barw. Chcąc nie chcąc zabrałem się więc
za stworzenie pliku PatchBank do instrumentów PC161/176 i niniejszym go
udostępniam w pliku ZIP ;)
PatchName Kurzweil PC1 (Cubase)

Szczególnie mocnymi punktami w liście barw są
programy fortepianów (w tym 3-warstwowa barwa fortepianu koncertowego)
i pian elektrycznych. Oto prezentacja kilku barw pian elektrycznych:
Classic E. Piano
70s E Piano
C3PO
Digital E Grand
Digital E Piano
Dyno My E Piano
Hard E Piano
Hybrid E Piano
Lounge E Piano
My Best Wurly
Pearly Keys
Najistotniejszą cechą brzmienia barw jest
selektywność i doskonałe opracowanie punktów zapętleń próbek – długo
trzeba szukać przykładów na niedokładności w tym względzie. Instrument
miałem w testach niemal 2 miesiące. Raptem doszukałem się 4
pojedynczych próbek (nie mylić z warstwami multipróbek), których
zapętlenie można by było poprawić... To doskonały wynik.
Warto jeszcze wspomnieć w tym miejscu o dwóch
faktach. Po pierwsze, domyślnie barwy zestawów perkusyjnych są
poukładane wg systemu opracowanego przez Kurzweila wiele lat temu. W
międzyczasie wszyscy przyzwyczaili się do układu określonego przez
standard General MIDI – w PC161 możemy przywołać te ustawienia, więc
nie musimy uczyć się od podstaw grania na zestawach perkusyjnych na
klawiaturze ;) Druga sprawa, to standard General MIDI. Producent
umieścił na płycie górnej instrumentu logo informujące o zgodności z
tym standardem, jednak by faktycznie instrument był z nim zgodny należy
w systemie operacyjnym w menu GLOBAL uaktywnić standard. Wówczas mamy
dostęp jedynie do barw General MIDI. Jeśli tego nie zrobimy, bank barw
General MIDI jest wprawdzie dostępny ale z poziomu sekwencera musimy
wybrać kontroler BANK SELECT CC#000 o wartości 6... Jeśli więc mamy
sekwencje w standardzie GM, a chcemy korzystać również z barw PC161
musimy zmienić kontrolery wyboru banku w sekwencji.

Jak wspomniałem, PC161 nie udostępnia trybu edycji
pojedynczych barw określanych przez producenta jako PROGRAM. Znaczy się
– udostępnia... ale trudno klasyfikować edycję kontrolerów manualnych
jako edycję barwy. To, że można zapisać nowy program ze zmienionymi
parametrami środowiska kontroli oraz zmienionymi ustawieniami procesora
efektów to za mało, by nazwać PC161 syntezatorem. Tak na prawdę
instrument pokazuje pazur przy tworzeniu programów SETUP.
Jeśli chcemy rozpocząć edycję nowego programu SETUP
musimy wywołać program domyślny 128 – w innym przypadku nie zyskamy
dostępu do wyboru programów składowych dla jednej z 4 udostępnionych
warstw. Nieco to dziwne, ale tak jest i trzeba się przyzwyczaić.
Programowanie struktury SETUP udostępnia 8 poziomów edycji:
• MIDI Xmit
• Program
• Key Range
• Transpose
• Velocity
• Controllers
• Arpeggiator
• Effects.
W pierwszym określamy kanały MIDI, warstwa ma odnosić
się do wewnętrznego modułu dźwiękowego czy do podłączonego pod MIDI OUT
innego generatora dźwięku oraz definiujemy zakresy aktywności
kontrolera PITCH BEND.
W sekcji PROGRAM wybieramy programy barw wewnętrznego modułu dla każdej
z 4 stref. W razie wyboru dla danej strefy zewnętrznego instrumentu,
definiujemy typ wyboru banku barw wg ogólnego standardu CC#6/CC#32, a
do tego jest ustawienie dla modeli firmy Kurzweil K1000 oraz K2000.
Można też wybrać standard ustawienia barw wg listy Program Change: 0 –
127, 1 – 128, 11 – 88, A1 – P8. W następnych podmenu – KEY RANGE,
TRENSPOSE i VELOCITY definiujemy zakresy aktywności każdej strefy (ZONE
1 – 4) na klawiaturze, transpozycję warstwy i zakres aktywności na
wartości komunikatów VELOCITY, czyli siły (szybkości) uderzenia w
klawisz.
W sekcji CONTROLLER możemy określić głośność barwy przypisanej dla
każdej ze stref oraz cały potencjał kontroli manualnej i MIDI – jakimi
parametrami mają sterować kółka PITCH BEND i MODULATION, co ma
uaktywniać AFTERTOUCH, kontrolery nożne, opcjonalny RIBBON CONTROLLER –
wszystko niezależnie dla każdej ze stref i z podaniem wartości
początkowej i końcowej (maksymalnej) każdego elementu sterującego! No i
oczywiście jakimi parametrami mają sterować potencjometry obrotowe i
definiowalne przełączniki SWITCH. To element niesamowicie zwiększający
potencjał. Dość powiedzieć, że można np. określić sterowanie
arpeggiatorem (START/STOP), dołączeniem efektu, rozjaśnieniem brzmienia
dzięki modyfikacji filtru itd. I oczywiście – wszystko to dla każdej
strefy klawiatury niezależnie. Interesujące możliwości daje sekcja
ARPEGGIATOR. Może być aktywny w zdefiniowanym zakresie klawiatury,
niezależnie dla każdej strefy klawiatury. Trochę szkoda, że producent
nie zaopatrzył instrumentu w możliwość programowania przebiegów –
przydałyby się do np. podkładów perkusyjnych (rytmów), akordów
gitarowych itp. Ale i tak dzięki temu elementowi na scenie możliwości
kreacji brzmienia zwiększa się zasadniczo.

Potężne możliwości ma zainstalowany w PC161 procesor efektów. Dwa
niezależne tory wyposażono w ponad 160 algorytmów skonfigurowanych w
niemal 400 programów efektowych, wśród których prócz podstawowych
efektów typu pogłos, delay czy efekty modulacyjne znajdziemy
zaawansowane dwuelementowe algorytmy łączone. Brzmienie efektów jest
znakomite – zwłaszcza pogłosów i efektów dynamicznych oraz łączonych
delay+chorus itp. Pod tym względem japońscy producenci mają wiele do
nadrobienia.
Pod względem obsługi instrument jest niezwykle przyjazny. Barwy są
udostępnione w kategoriach z panelu sterowania, kształtowanie brzmienia
w czasie rzeczywistym umożliwia szeroki wybór kontrolerów manualnych i
możliwość podłączenia opcjonalnego RIBBON CONTROLLERA o szerokości 60
centymetrów i 4 definiowalnych strefach programowania kontrolera. Jako
całość PC161 sprawia wrażenie instrumentu dopracowanego i kompletnego.
W zasadzie nie ma się do czego przyczepić – wad konstrukcyjnych brak,
jakość poszczególnych elementów nie budzi zastrzeżeń, klawiatura chodzi
cicho bez zgrzytów i trzasków, a dynamika toru audio wręcz powala.
Zastosowane przetworniki 24-bitowe w połączeniu z symetrycznymi
wyjściami i doskonale przygotowanymi barwami dają przyzwoitego kopa.

Jeśli można się do czegokolwiek doczepić, to do dwóch elementów
instrumentu. Po pierwsze, producent nie udostępnia pełnej i kompletnej
listy kontrolerów MIDI z określeniem, który kontroler odpowiada za
który element toru syntezy. Trzeba się domyślić na przykład, który
kontroler jest odpowiedzialny za sterowaniem punktem odcięcia filtru
dolnoprzepustowego. Skandal, prawda? :-) A po drugie producent nie
udostępnia listy komunikatów System Exclusive. Młode pokolenie muzyków
pewnie nie wie w ogóle, co to takiego ;) Dość powiedzieć, że za
pośrednictwem komunikatów System Exclusive można definiować szczegółowo
parametry pracy procesora efektów, ustawienia toru syntezy itd. No i
szkoda trochę, że nie ma edycji barw... Nie należy jednak zapominać, że
PC161 to jednak przede wszystkim instrument na scenę. I w takiej
sytuacji sprawdza się idealnie oferując przy tym świetny poziom
użytkowy w połączeniu z sekwencerem – już stricte w roli
masterkeyboardu z modułem dźwiękowym. A w tej cenie nie otrzymamy tak
szerokiego potencjału u żadnego innego producenta. Więc warto?
Dystrybutor: Music Info |