Novation ReMOTE SL ZeRO i ReMOTE SL 25 - panel sterujący MIDI i zaawansowana klawiatura sterująca
17.04.2007.

Image Novation idzie strasznie do przodu. W tym roku pojawiło się kilka nowych produktów, w tym wysoko oceniane przez branżę klawiatury sterujące serii SL. Dzięki zastosowanej technologii AutoMap, mnogości kontrolerów oraz wyposażeniu w szerokie, czytelne wyświetlacze od razu klawiatury SL wskoczyły na pozycję lidera pośród najlepiej wyposażonych klawiatur sterujących. Zrozumiałe, że z wyglądu klawiatury robią wrażenie. Ale czy rzeczywiście rozwiązania zastosowane w serii SL są tym, na co czekają muzycy? Bo przecież o to chodzi w stosowaniu nowych rozwiązań – jeśli w instrumencie nowe technologie nie służą usprawnieniu pracy muzyka, to po co one???

Radek Barczak 

Image

Do testów otrzymaliśmy 2-oktawową klawiaturę sterującą ReMOTE 25 SL oraz kontroler/sterownik ReMOTE ZeRO SL. To drugie urządzenie jest niejako umniejszoną o klawiaturę MIDI, TOUCH PAD i joystick wersją ReMOTE 25 SL. Poza tym różnic nie ma – potencjał kontroli jest identyczny.

Image

Na wstępie wtręt dotyczący ReMOTE 25 SL, czyli klawiaturowej wersji sterownika. Kontroler ma 2-oktawową klawiaturę. To częściowo doważona, komfortowa klawiatura z aftertouch, o wydłużonych klawiszach, których akcja jest po prostu bajką. Ale po co w wersji 2-oktawowej tak wysokiej klasy klawiatura?!?! Na tym nie idzie zagrać nic więcej, niż prosta linia basowa albo solówka w tonacjach F lub G. Dla grającego muzyka to budka telefoniczna i nawet tak wysoka jakość klawiatury tego nie zmieni. A do wbijania bębnów... Bez obrazy – to profanacja ;) No i nie wyobrażam sobie, by ktoś inwestował w drogą klawiaturę w celu nagrywania bębnów. Moim zdaniem wersja 25-klawiszowa tego sterownika nie ma sensu. Są natomiast wersje z 37- i 61-klawiszowe – i to musi być bajka. Bo klawiatura jest najlepsza, z jaką miałem do czynienia w kontrolerach MIDI. No, drzewiej można było znaleźć lepsze klawiatury w sterownikach, choćby w nieodżałowanym A70, którego Roland już nie produkuje... Ale wróćmy do meritum. Reasumując ten krótki wtręt na temat wersji klawiaturowej – jeśli ktoś potrzebuje „krótką” klawiaturę do wbijania bębnów, to lepiej finansowo wyjdzie na inwestycji w ReMOTE ZeRO SL i jakiś sterownik 2-oktawowy (bądź większy ;)).

Image

No tak, ale czy potencjał sterowania nowych kontrolerów serii SL jest rzeczywiście na tyle wysoki, by inwestować choćby te 1300 zł w wersję ZeRO SL? Co mają takiego, że warto się nimi zainteresować?

Są to zaawansowane sterowniki udostępniające w jednym czasie następujący potencjał kontroli:
• 8 suwaków
• 8 gałek typu encoder (bez końca)
• 8 tradycyjnych gałek
• 8 klawiszy PAD czułych na dynamikę gry
• 4 szeregi po 8 klawiszy przełączników (SWITCH)
• klawisze transportu sekwencerów.

Image

Robi wrażenie? Do tego dochodzą jeszcze klawisze funkcyjne. W pierwszej chwili można się zastanowić, jak ogarnąć taki zestaw kontrolerów? Prosto, a właściwie jeszcze prościej ;) W pamięci urządzenia zapisanych jest 40 presetów ustawień do sterowania różnymi syntezatorami programowymi oraz aplikacjami host, w tej liczbie wszystkie właściwie znaczące programy DAW. No tak, ale takich kontrolerów jest na rynku wiele, sporo oferuje podobne możliwości kontroli, zapisywane w pamięci presety. Wiele udostępnia zmotoryzowane suwaki, których testowane kontrolery nie mają... A jednak już pierwsze chwile pracy z ReMOTE SL sprawiły, że polubiłem pracę z nim.

Image

W swojej pracy korzystam z Cubase SX do realizacji koncertowych oraz ProTools M-Powered do miksowania nagrań. I radzę sobie doskonale bez sterownika manualnego. Lata praktyki operowania myszakiem i klawiszami skrótów ;) Owszem, zdarza się, że siadam do instrumentarium VSTi i wówczas brakuje mi gał do sterowania parametrami toru syntezy. Ale by w tym celu kupować kontroler, zwłaszcza tak rozbudowany? Nie... Nie widziałem sensu. Przy pracy nad miksami również brakowało mi niekiedy suwaczków do np. wgrywania automatyki w miksie. Ale jak dotąd każdy kontroler miał ograniczenia, które mnie irytowały. No bo jak można się pogodzić choćby z tym, że większość niedrogich kontrolerów ma ograniczoną do 3 ilość warstw sterowania? Przy 8 suwaczkach, w jakie zwykle są wyposażone, oznacza to ograniczenie sesji do 24 kanałów i grup – łącznie. Niestety, to za mało.

Image

Podstawową zaletą kontrolerów ReMOTE SL jest po raz pierwszy zastosowana technologia AutoMap. Novation wyposażył sterowniki serii SL w automapy dla wszystkich najpopularniejszych aplikacji DAW, w tej liczbie Ableton Live 5, Steinberg Cubase SE/SL/SX 3 oraz Nuendo 3, Logic Pro 7, Pro Tools (HD, TDM, LE i M-Powered), Mackie Tracktion, Reason 3 oraz VJamm 3 Pro. To dzięki tej technologii posiadając jeden teoretycznie 8-kanałowy kontroler możemy obsłużyć nawet potężne, 64-śladowe sesje. To nie wszystko – jeśli w sesji są aktywne instrumenty VSTi, to również one są widziane przez sterownik umożliwiając kontrolę nad WSZYSTKIMI parametrami! A jak to wygląda w praniu?

Image

By Novation ReMOTE SL był widoczny przez naszą aplikację, trzeba wpierw wybrać sterownik w programie. W Cubase SX wystarczy wejść do menu Device:
Device –> Device Setup –> Add Devive –> Novation SL.

Uruchomienie sesji np. Cubase SX z nazwanymi śladami, aktywnymi korektorami i kanałami wysyłek (SEND FX bądź SEND GROUP) przy podłączonym Novation ReMOTE SL sprawia, że wyświetlacz ożywia się – w zależności od aktywnego poziomu wyświetlania pojawia się na ekranikach nazwa kanału, poziom tłumika, poziom sygnału na danym kanale w trakcie odtwarzania projektu (!) itp. Urządzenie samo odczytuje konfigurację kanałów miksera sesji ;) Tłumiki usytuowane z prawej strony panelu ReMOTE SL służą do definiowania poziomu głośności danego kanału, zaś dwa przyciski poniżej tłumików są odpowiedzialne za uruchamianie i dezaktywację funkcji SOLO oraz MUTE (wyciszenie) dla każdego kanału. Umieszczone z prawej strony prawego wyświetlacza klawisze służą do przechodzenia pomiędzy kolejnymi „ósemkami” kanałów. Trzeba wspomnieć, że programiści Novation rozwiązali problem wartości „początkowych” poszczególnych kanałów. No bo tak – jesteśmy na grupie kanałów 1 – 8, zmieniamy poziom kanału 1, następnie przechodzimy na grupę kanałów 9-15. Testowany sterownik nie ma zmotoryzowanych tłumików tak, by pozycja tłumika zmieniła się automatycznie na wartość ustawioną na kanale 9. Poruszamy pierwszy z lewej tłumik i... nic! Poruszenie suwaka teoretycznie powinno zmienić wartość na kanale 9 – począwszy od wartości dla kanału 1. Czyli np. na kanale 1 mamy ustawiony poziom –12 dB, a na 9 kanale +2 dB. Czyli zmiana położenia suwaka na dziewiątce powinna spowodować przeskok z +2 dB na okolice –12 dB. Na szczęście by zmienić poziom dla kanału 9 trzeba fizycznie „przejść” tłumikiem przez wartość ustawioną na tym kanale. Dzięki temu nie narobimy sobie „bałaganu” w miksie ;)

Image

W lewej sekcji obejmującej 8 encoderów, 8 potencjometrów, 16 klawiszy switch i 8 PAD do dyspozycji mamy 3 główne poziomy wyświetlania dla wizualizacji i sterowania mikserem. Za pośrednictwem manipulatorów mamy do dyspozycji absolutnie pełną kontrolę nad sekcją EQ (EQ1 – EQ4) z kontrolą aktywności każdego korektora, dobrocią filtru, częstotliwością środkową i poziomem wzmocnienia/osłabienia częstotliwości w dB. Również sekcja Routing udostępnia pełną kontrolę nad parametrami. W przypadku sekcji FX SEND nie mamy oczywiście możliwości tworzenia torów efektowych, ale jeśli już wcześniej zostały stworzone, to możemy je aktywować wybierając konkretny moduł efektu i określając poziom wysyłki sygnału do danego procesora – lub grupy, bo na tym poziomie możemy również definiować jako wysyłkę założone wcześniej w aplikacji grupy kanałów. Uruchamiając najniższy skrajny lewy klawisz SWITCH przechodzimy na tryb sterowania aktywnymi w sesji instrumentami VSTi.

Image 

Cały proces sterowania jest intuicyjny i doskonale przemyślany. Prawdę mówiąc, w wielu przypadkach zapomina się o myszce i klawiaturze komputera ;) Choć przyznam, że chwilami brakowało mi np. funkcji automatycznego wywołania ekranu miksera w Cubase SX w chwili, gdy zacząłem edytować ustawienia korektorów. Rozumiem, że ReMOTE SL ma wyświetlacze, na których można kontrolować wartości... Ale mimo wszystko kręcąc gałkami oczy wędrują same na ekran monitora komputera ;) To nie koniec „krytyki”. Brakuje w ReMOTE SL w testowanej wersji oprogramowania v.1.5 możliwości uaktywnienia zapisu i odczytu automatyki na wybranym kanale – tu trzeba się posłużyć myszką. Ale należy liczyć się z tym, że tę „niedoróbkę” w następnej wersji sterowników dla ReMOTE SL producent naprawi. Bo Novation bardzo poważnie podchodzi do supportu swojej nowej technologii... Zabrakło również możliwości sterowania parametrami kanału MASTER wraz z sekcją EQ. Należy liczyć na to, że w następnej wersji producent udostępni również sterowanie wtyczkami insertowymi. Wówczas myszka będzie jedynie pomocniczym narzędziem.

Image

Mimo tych niedociągnięć Novation ReMOTE SL jest absolutnie najlepszym sterownikiem i multikontrolerem w cenie akceptowalnej przez muzyków „domowych”. Bez wątpienia potencjał sterowania jest ogromny a obsługa intuicyjna. Nie do końca rozumiem jaki jest sens proponowania wysokiej klasy klawiatury o wątłym ambitusie 2-oktaw... W tym przypadku jest to moim zdaniem pomyłka – dla chęci posiadania zawodowego sterownika wystarczy ReMOTE ZeRO SL bez klawiatury w cenie około 1300 zł. Chyba, że ktoś poszukuje wysokiej klasy klawiatury sterującej z rozbudowanymi funkcjami sterowania – wówczas 3-oktawowa wersja wydaje się być absolutnym minimum, by cokolwiek móc zagrać. Fakt, że klawiatury montowane w serii ReMOTE SL są świetne. Zaryzykuję twierdzenie, że najlepsze spośród obecnie oferowanych klawiatur sterujących.

ImageAle taka wersja 37-klawiszowa to już relatywnie spory wydatek. Może lepiej zainwestować w ReMOTE ZeRO SL i jakąś tańszą klawiaturę? Albo w 5-oktawową wersję ReMOTE SL – to zdecydowanie opłacalna inwestycja. No bo tak – sam sterownik bez klawiatury kosztuje 1300 zł. Przy cenie 2300 zł za ReMOTE SL 61 za sama klawiaturę płacimy 1000 zł.... Warto?

Z naszego punktu widzenia ReMOTE ZeRO SL i ReMOTE SL 61 zasługują na nominację do nagrody "Top of the Best".

 

Dystrybutor: AudioTech
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
CETi
Gothart

 

PROMOCJE w Music Center Poznań Śródka

Promocja MORLEY w Music Center Poznań Śródka

Image

Tylko do 11 października trwa w Music Center Poznań Śródka promocja na efekty MORLEY! 

Czytaj całość…
 

PROMOCJE w Music Store Poznań

T.Burton LE 2006 W-CE - gitara elektroakustyczna z litą świerkową płytą rezonansową

Image

Gitara elektroakustyczna dreadnaught Limited Edition 2006 z belkowaniem "scalloped" i litą świerkową płytą wierzchnią. 

Czytaj całość…
 

Logowanie

Zarejestruj się, zyskasz możliwość wzięcia udziału w ankietach z nagrodami!





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Music Center Poznań Śródka
Music Store
T.Burton
internetowy sklep Perkusje.pl
Arcade Audio RCF
Case-Pack
AudioTech
Interton
Roland
APS Monitors