|
Jako najsilniejszy bodaj obecnie producent interfejsów audio/MIDI i
klawiatury sterujących zapragnął zapewnić swoim odbiorcom również
pozostałe elementy studia. Od dawna popularność wśród odbiorców zdobył
sobie niskobudżetowy przedwzmacniacz Audio Buddy. Od jakiegoś czasu
M-Audio ma w swojej ofercie również mikrofony. Mikrofony studyjne. Do
testów otrzymaliśmy parkę małomembranowych paluszków pojemnościowych
Pulsar oraz po jednej sztuce wielkomembranowych mikrofonów Nova i
Pulsar.
Radek Barczak

No właśnie – wieeelkomembranowych! Oba studyjne
pojemniki zostały wyposażone w kapsuły o średnicy membrany 1.1”. Zwykle
daje to większą otwartość brzmienia, czułość na transjenty i po prostu
– generalizując – lepsze brzmienie. Czy tak jest w istocie w przypadku
mikrofonów M-Audio?
Jak można się było spodziewać, M-Audio jedynie
firmuje swoim logo mikrofony, które wytwarza podwykonawca z Chin. To
częsta praktyka. Czy należy bać się mikrofonów z Chin? Gdybyśmy te
pytanie zadali 5 lat temu, to odpowiedź byłaby jednoznaczna... Obecnie
praktyka pokazuje, że jakość i powtarzalność chińskich mikrofonów nie
odbiega od europejskich norm i standardów. Więcej – wielu producentów
europejskich również przeniosło produkcję do Chin ;)
Spośród nadesłanych mikrofonów najtańszy wcale nie
jest paluszek. Znaczy – jest najtańszy, ale kosztuje dokładnie tyle,
ile M-Audio Nova – 470 zł. A to, było nie było, mikrofon
wielkomembranowy! Czy to Nova jest tania, czy Pulsar drogi? W końcu są
na rynku nawet dwukrotnie tańsze pojemnościowe paluszki. Dlaczego
producent interfejsów audio/MIDI miałby oferować niemal dwukrotnie
droższy paluszek od chińskich marek? To pierwsze pytania, jakie mi
przyszły do głowy. Solaris to już inna liga – mikrofon kosztuje 1300
zł.
Ale też dostajemy wiele więcej. Nie podlega dyskusji,
że Solaris wygląda atrakcyjnie. Tak zwany „łoł-factor” jest wysoko –
podczas testów kilku wokalistów przewinęło się przez moje domowe
studyjko i każdy zainteresował się mikrofonem. Ale dla samego wyglądu
nie kupujemy przecież mikrofonu. Na szczęście Solaris to nie tylko
wygląd. Brzmi głęboko, nie ma żadnych problemów z czytelnością
transjentów.

M-Audio Solaris to dwumembranowy mikrofon pracujący w zakresie 20 Hz –
20 kHz i oferujący charakterystykę kardioidalną, dookólną oraz
ósemkową. Transformatorowa elektronika jest wyposażona w układ
wzmacniacza pracujący w klasie A – Solaris zawdzięcza temu bardzo niski
poziom szumów własnych. Przy czułości 16 mV/Pa może przenieść bez
zniekształceń sygnał o poziomie 130 dB. Podwójna pozłacana membrana o
średnicy 1.1” jest umieszczona w okrągłej obudowie z gęstej siatki. Do
dyspozycji – prócz przełącznika charakterystyki – są tłumik PAD –10 dB
oraz filtr dolnozaporowy 6 dB @125 Hz. W komplecie otrzymujemy
elastyczny uchwyt z zapasem gumek oraz efektowną aluminiową walizeczkę.
Mikrofon jest dość ciężki i by zapewnić stabilność i bezpieczeństwo
trzeba zastosować solidny statyw.

M-Audio Nova to jednomembranowa konstrukcja o charakterystyce
kardioidalnej. I jakkolwiek również tutaj membrana ma średnice 1.1”, to
konstrukcyjnie jest to zupełnie różny mikrofon. Również membrana jest
inna – ta instalowana w mikrofonie Nova przenoszą do 18 kHz.
Elektronika jest beztransformatorowa, aczkolwiek układ wzmacniacza
również pracuje w klasie A. Maksymalny SPL przenoszony przez ten model
to 128 dB przy zniekształceniach rzędu 0.5% THD. Obudowa o klasycznym
kształcie nawiązującym do mikrofonu Neumann U87 jest lżejsza od
Solarisa. W komplecie dostarczane jest etui z ekologicznej skóry (czyli
skaju ;) oraz sztywny uchwyt.

M-Audio Pulsar to pojemnościowy paluszek kardioidalny z membraną o
średnicy 0.5”. Mikrofon pracuje w zakresie 20 Hz – 20 kHz.
Beztransformatorowa elektronika wyposażona jest we wzmacniacz klasy A
na układach FET. Maksymalny SPL to 134 dB. Jak na paluszek mikrofon
jest dość czuły, co może być powodem pewnych kłopotów przy wysterowaniu
głośnych sygnałów. W praktyce trzeba posługiwać się tłumikiem PAD w
mikserze/przedwzmacniaczu. W razie braku takowego można zbudować sobie
tłumik samodzielnie ;) Co do pasma, Pulsar ma nieco uwydatniony zakres
1 kHz – 3 kHz, a realnie zaczyna „gadać” od 80 Hz. W komplecie jest
etui, osłona przeciwwietrzna z gąbki oraz tradycyjny sztywny uchwyt.

Pierwsze doświadczenie z nowymi mikrofonami przyszło bardzo szybko. Ot, zespół 4szmery poprosił mnie o nagranie ich koncertu w Muzycznej Owczarni – bagatela, 700 km od Poznania ;)
Ale co tam, przynajmniej miałem wreszcie okazję
poznać ten znamienity, obrośnięty legendami klub. Wziąłem ze sobą
mikrofony M-Audio ze świadomością, że wielkomembranowce raczej się nie
przydadzą, ale Pulsary i owszem. Przesłuchałem je wcześniej i w
porównaniu do moich AudioTechnik PRO 37R zabrzmiały masywniej – w sam
raz do rockowej ściany a’la AC/DC, bo trzeba zaznaczyć, że zespół
4szmery jest najlepszym polskim zespołem grającym covery AC/DC.
4szmery

Następną okazją do testów było nagranie recitalu
Stanisława Soyki. Na wokal Mistrza zastosowałem tradycyjnego SM58 oraz
M-Audio Solaris i Nova, zaś sygnał z sali zbierały M-Audio Pulsar
ustawione w rogach piana cyfrowego Kurzweil PC2X. Pomysł na nagranie
był taki, by do SM58 domiksować sygnał z mikrofonu pojemnościowego. I
tu po raz pierwszy okazało się, że obawy dotyczące jakości mikrofonu
Nova było uzasadnione – pod względem brzmieniowym jest baaardzo
zachowawczy, ciemny, jakby przytłumiony. Co ciekawe, nie oznacza to, iż
charakterystyka przenoszenia jest nierówna. Mikrofon przenosi bardzo
równo sygnał również w górze. Może właśnie dlatego jest taki ciemny? A
może mimo wszystko membrana montowana w tym modelu nie jest wrażliwa na
przenoszenie transjentów? Inaczej rzecz się ma z Solarisem – ten
mikrofon w całej rozciągłości potwierdził klasę. Domiksowując do
sygnału z dynamicznego SM58 sygnał z Solarisa zyskałem głębokie i
zarazem otwarte brzmienie oraz czytelne transjenty oddające idealnie
charakter tembru głosu Soyki.
Są na tym świecie rzeczy
W trakcie nagrań dema zespołu 7sekund wykorzystałem
M-Audio Solaris do zarejestrowania wokalu. W trakcie tych nagrań wyszła
jeszcze jedna dość istotna i pozytywna cecha tego mikrofonu – niska
podatność na złe warunki akustyczne pomieszczenia. Wokale nagrywaliśmy
w moim niewytłumionym pokoju – czy to słuchać? Oto nagranie:
Nie Płacz Ewka
Mikrofony M-Audio Pulsar wykorzystaliśmy jeszcze w teście mikrofonów dynamicznych firmy AKG serii CCS przy nagraniach zestawu perkusyjnego jako mikrofony overheadowe.
Nagrania testowe w studiu przeprowadziliśmy oczywiście z MM Studio
Przemka Ślużyńskiego na systemie ProTools podłączając mikrofony do
przedwzmacniacza TLAudio Ivory5001. Jako mikrofon porównawczy
tradycyjnie zastosowaliśmy Neumanna TLM103. Zarejestrowaliśmy wokal
(Paula Leśna), gitarę akustyczną (Wojtek Hoffmann) oraz saksofon
(Marcin Kajper). Oto przykłady.
Wokal (Paula Leśna)
M-Audio Pulsar
M-Audio Nova
M-Audio Solaris

Saksofon (Marcin Kajper)
M-Audio Pulsar
M-Audio Nova
M-Audio Solaris
Neumann TLM103

Gitara akustyczna (Wojtek Hoffmann)
sygnał liniowy (Taylor 410 CE)
M-Audio Pulsar
M-Audio Nova
M-Audio Solaris
Neumann TLM103

Już pierwsze odsłuchy nasuwają dwie refleksje – po
pierwsze Solaris spokojnie może konkurować z TeeLeMem103. Ten mikrofon
może spokojnie służyć jako podstawowy mikrofon wokalny oraz do ujęć
instrumentów akustycznych. Brzmienie jest otwarte, głębokie, nieco
konturowe, ale bardzo atrakcyjne. Góry jest dosyć, nie wyskakują
sybilanty, czytelność jest wzorcowa... Solaris okazuje się doskonałą
alternatywą dla dużo droższych mikrofonów!
Po drugie Nova bliżej ma do Pulsara, niż do
wielkomembranowego większego brata. Zauważalnie lepiej prezentuje się
Pulsar w porównaniu z Nova w nagraniu gitary akustycznej, choć może
drażnić nieco nosowe brzmienie. Wcześniejsze testy w realu udowodniły
przydatność Pulsara w nagraniach perkusyjnych. I w tej roli będzie
bardzo wartościowym nabytkiem, zwłaszcza do ciężkich gatunków
muzycznych. Niemniej na rynku jest wiele mikrofonów o podobnych
właściwościach, a nieco tańszych.
 Spośród
testowanych mikrofonów bez wątpienia godnym polecenia jest M-Audio
Solaris. Mikrofon kosztujący 1300 zł, który może konkurować z Neumannem
TLM103, a przy tym o takim wyposażeniu to nie lada sztuka. Bo czy na
rynku jest tak imponująco wyglądający mikrofon i tak świetnie brzmiący
o trzech charakterystykach kierunkowych, z tłumikiem PAD i filtrem
dolnozaporowym? W tej cenie nie.
Dystrybutor: Music Info
|