|
Przygotowanie instrumentu typu keyboard do sprzedaży na cały świat jest
niełatwym zadaniem. Każdy region ma w końcu swoje własne gatunki
muzyczne, niekoniecznie czerpiące ze stylistyki muzyki anglosaskiej.
Stąd pojawiły się wersje „lokalne”. Jak dotąd producenci docenili
odbiorców z krajów arabskich wprowadzając wersje orientalne swoich
keyboardów. Roland EXR-E2 jest bodaj pierwszym instrumentem ze
zlokalizowanymi stylami dla krajów Europy Wschodniej. W tym Polski.
Historia zatoczyła koło...
Robert Bart
Fenomen disco polo swe apogeum miał dziesięć i więcej lat temu. Muzyka
powstająca na bazie akompaniamentów keyboardów osiągnęła sukces nie
tyle artystyczny, co komercyjny. A prawda jest taka, że gdyby nie
keyboardy większości tej muzyki by nie było. Nie powstałaby. Jaki był
przepis na „hit”? Napisz prosty (jeśli nie prostacki) tekst w stylu „Ja
Ciebie kocham, a Ty mnie już nie”, włącz keyboard, wybierz styl
automatycznego akompaniamentu, ustaw tempo (choć niekonieczne...) i
posługując się uproszczonym sterowaniem harmonii akompaniamentu (1
klawisz – dur, 2 klawisze – moll) zagraj. Później dokładano/odejmowano
poszczególne partie akompaniamentu tworząc „nową jakość”. Skąd wiem? Bo
swego czasu „produkowałem” na zamówienie pliki MIDI SMF dla muzyków
korzystających z dyskietek na imprezach, a mając na bieżąco dostęp do
różnych instrumentów (keyboardów również) nausznie przekonywałem się,
że poszczególne zagrywki pochodzą właśnie z keyboardów. Co ciekawe,
głównie właśnie firmy Roland ;) Teraz na rynek trafia instrument ze
stylami stworzonymi (przynajmniej częściowo) na bazie muzyki powstałej
dzięki keyboardom serii E-. Może stąd właśnie skrót E2 po EXR?

Dobrze, dość tych dywagacji. Instrument nadesłany do testów z pewnością
różni się od serii E. Przyznam, że z keyboardami klasy średniej dawno
nie miałem do czynienia. I już pierwszy kontakt z EXR-E2 sprawił, że
nielekko się zdziwiłem. Keyboardy poszły tak do przodu, że w tej chwili
są już niemal stacjami roboczymi (workstation). A instrument kosztuje
2490 zł - w tej cenie otrzymujemy bardzo przyzwoitą klawiaturę,
64-głosowy moduł dźwiękowy generujący świetnie brzmiące barwy w ilości
aż 533 (!) oraz 26 zestawów perkusyjne w tym zestawy „ludowe”. I co
najważniejsze – to brzmi zawodowo. Ale nie uprzedzajmy faktów.

Często ulegamy złudzeniom. Producenci w końcu wyposażają instrumenty w
pokładowe systemy nagłośnienia tak zoptymalizowane, by ukrywały
niedostatki brzmieniowe modułu dźwiękowego – wiedzą co robią ;) Spora
część użytkowników nawet nie pomyśli, by podłączyć keyboard np. pod
wieżę, o dużym nagłośnieniu nie wspominając. W końcu keyboard to
instrument „domowy”. Ale nie w Polsce. U nas gra się na imprezach od
zawsze na sprzęcie domowym – mamy w tym praktykę! Sam z siebie EXR-E2
brzmi dobrze, ale wiele keyboardów na wewnętrznym nagłośnieniu tak
brzmi. Postanowiłem więc od razu podłączyć instrument do studyjnych
monitorów firmy APS – 200 W mocy RMS i pasmo od 30 Hz do 20 kHz z
tolerancją +/-1.5 dB. By system nagłośnieniowy keyboardu nie
„zagłuszał” dźwięków płynących z monitorów skręciłem całkowicie
głośność potencjometrem VOLUME i zagrałem. Zabrzmiała... cisza. Co?
Jak? Kable podpięte, mikser karty dźwiękowej ma otwarty kanał dla wejść
pod które podpiąłem EXR-E2, monitory włączone, a tu nic. Ruszyłem
potencjometrem VOLUME i okazało się, że... gra – i monitory, i system
nagłośnieniowy keyboardu. No cóż. Nie ma możliwości prostego odłączenia
wewnętrznego zestawu nagłośnieniowego w systemie operacyjnym
instrumentu. Trzeba więc posłużyć się wtykiem stereo jack 1/4”
wkładając go do wyjścia słuchawkowego – to odłącza wewnętrzny system
nagłośnieniowy. A jak już to zrobimy, to okaże się że warto. Instrument
brzmi bez żadnych dodatkowych artefaktów jak szumy, brzęczenia i
chroboty również na dużym nagłośnieniu. I to brzmi wzorcowo. Gdyby ktoś
kilka lat temu chciał uzyskać takie brzmienie, to musiałby posłużyć się
najwyższej klasy modułem dźwiękowym za 2- lub 3-krotność kasy
potrzebnej na zakup EXR-E2.

Możliwości instrumentu
Roland EXR-E2 powstał na bazie modelu EXR-5. I nie ma tu przypadkowości
– cały system operacyjny jest tożsamy z tym właśnie modelem. Mamy
również wszystkie funkcje protoplasty – jest stacja dyskietek 3.5”,
jest złącze USB do komunikacji z komputerem jako interfejs MIDI USB
oraz do wgrywania styli akompaniamentu. Współczesny muzyk bez komputera
może sobie poradzić, ale o ileż łatwiej pracować z komputerem i
instrumentem! W tym przypadku Roland wyszedł z właśnie takiego
założenia i nie dość, że wyposażył EXR-E2 w złącze USB, to jeszcze w
komplecie znajdziemy szereg ważnych i niezwykle przydatnych programów.
Dzięki aplikacji Style Works możemy konwertować pliki MIDI i pliki
styli muzycznych do formatu EXR-E2, a za pomocą aplikacji Style Factory
możemy tworzyć nowe style muzyczne.

Panel instrumentu jest zorganizowany w sposób przejrzysty i oczywisty.
Tu nie ma żadnych niepożądanych nowinek. Po środku umieszczono spory
wyświetlacz, z lewej strony klawisze funkcyjne służące do obsługi styli
akompaniamentu, transpozycji, podziału klawiatury itp., a z prawej
strony klawisze wyboru funkcji, dwie pary klawiszy kursorów (dwa
poziomy sterowania), klawisze wyboru barw i klawiaturę numeryczną.
Skrajnie z lewej strony, na przedłużeniu klawiatury znalazł się
joystick PITCH BEND/MODULATION, a poniżej dwa gniazda słuchawkowe. Z
przodu, pod klawiaturą we wnęce zainstalowano stację dyskietek FDD. Z
tyłu instrumentu znajdziemy złącze zasilania, złącze na kontroler nożny
(SUSTAIN lub SWITCH), gniazda MIDI IN i OUT, gniazdo USB oraz wyjścia
sygnału (2 × jack 1/4”).

Podświetlony i wyraźnie ukazujący dane wyświetlacz podzielony został na
sekcje prezentujące informacje o poszczególnych elementach środowiska
pracy. Widnieje więc na nim numer aktualnie wybranego programu (barwy
lub akompaniamentu), na pięciolinii ukazują się aktualnie wciśnięte
klawisze, tempo, prezentowany jest akord interpretowany przez moduł
akompaniamentu, aktywne funkcje akompaniamentu takie jak synchronizacja
startu akompaniamentu, poziom stylu, poziom orkiestracji i miksu stylu.

Skoro jesteśmy przy stylach – w EXR-E2 mają teoretycznie 2 poziomy
(ORIGINAL i VARIATION) maksymalnie 8-ścieżkowych aranżacji. Tyle, że
dzięki dodatkowym funkcjom możemy uzyskać w sumie aż 18 różnych
poziomów/wariacji styli. Dlaczego? Gdyż prócz wyboru poziomu stylu mamy
do dyspozycji funkcję STYLE MIX z trzema opcjami oraz funkcję BAND
ORCHESTRATOR również z trzema opcjami. STYLE MIX pozwala
włączyć/wyłączyć sekcję perkusyjną (ACC DRUMS), basową (ACC BASS) i/lub
akompaniamentu harmoniczno-melodycznego (ACCOMP). W przypadku funkcji
BAND ORCHESTRATOR mamy do wyboru 3 poziomy „zagęszczenia”
akompaniamentu (DRUM&BASS, COMBO oraz FULL BAND). Dzięki temu w
sposób bardzo plastyczny możemy kreować odpowiedni poziom zagęszczenia
aranżu, a wszystko w prosty i oczywisty sposób za pomocą dedykowanych
klawiszy funkcyjnych. Dostępna jest również funkcja stopniowego
wyciszenia akompaniamentu (FADE OUT). Dla szybkiego zdefiniowania
proporcji pomiędzy partią automatycznego akompaniamentu a sekcją
klawiatury EXR-E2 został wyposażony w klawisze balansu (BALANCE). Do
tego producent wyposażył EXR-E2 w funkcję inteligentnego dogrywania
melodii na bazie aktualnie wybranej funkcji akordowej (klawisz
funkcyjny MELODY INTELLIGENCE) z osiemnastoma wzorcami melodycznymi
oraz funkcję odwrócenia linii basowej (INV BASS) – ta druga niestety
jest dostępna z poziomu menu FUNCTION, albo... wystarczy dłużej
przycisnąć klawisz MELODY INTELLIGENCE i przejść jeden poziom menu w
lewo klawiszem SELECT i mamy dostęp do funkcji BASS INV ;) Takich
skrótów jest zresztą przygotowanych więcej. Klawisz transpozycji
wywołuje transpozycję sekundową i pozornie nie ma dostępu do szybkiej
transpozycji oktawowej. Tylko pozornie – dla partii prawej ręki
wystarczy np. przycisnąć na dłużej klawisz TONE i klawiszami +/-
przetransponować partię w zakresie +/- 2 oktawy. Należy zaznaczyć przy
tym, że instrukcja obsługi jest w języku polskim, zarówno w postaci
drukowanej, jak na dołączonej płycie CD w pliku PDF. I jakkolwiek dla
mnie nie była potrzebna niemal przez cały test, to na koniec do niej
zajrzałem by się przekonać, jak została napisana. Jest dobrze
przetłumaczona, a co więcej – przejrzysta i nieskomplikowana. Duży plus
dla dystrybutora.

Wróćmy do styli akompaniamentu. Najciekawszą nowinką
w EXR-E2 jest fakt udostępnienia styli stworzonych w oparciu o lokalne
(w tym również polskie) przeboje muzyki rozrywkowej. Co więcej, zostały
one zorganizowane nie tylko w tradycyjne grupy (8-bit, 16-bit, rock czy
pop), ale również dzięki muzycznemu asystentowi konkretne style zostały
przygotowane do odtwarzania konkretnych utworów. Włącznie z adekwatnym
do oryginału tempem i zestawem barw. Więcej – do każdego stylu
producent przygotował po dwa zestawy barw przypisane do prawej części
klawiatury dostępne na szybko dzięki funkcji ONE TOUCH. W ten sposób
przygotowany instrument jest na pewno bardziej użyteczny do obsługi
imprez już w chwili wyjęcia z kartonu. A to nie wszystkie niespodzianki.
Na dołączonych do instrumentu dwóch płytach
znajdziemy nie tylko aplikacje do tworzenia i konwertowania styli
muzycznych na potrzeby EXR-E2 i sterowniki USB do współpracy z
komputerem – nota bene są dostępne sterowniki zarówno dla systemów
Windows 98/Me, jak Windows 2000/XP. Na jednej z płyt znajduje się
dodatkowych 100 styli przygotowanych przez producenta. Biorąc pod
uwagę, że EXR-E2 udostępnia pamięć wymienną Flash pozwalającą zamieścić
50 dodatkowych styli, testowany instrument jest najlepiej przygotowanym
do pracy keyboardem klasy średniej na rynku. I to zwłaszcza dzięki
temu, że dostarczone style są stworzone na nasz rynek.

W trakcie testów zaprosiłem do siebie dwóch klawiszowców grających
regularnie imprezy (wesela, bankiety). Jeden z nich pracuje na E500
Rolanda uzupełnionym o syntezator Juno-D, a drugi korzysta z Korga
iS35. Naturalnie w czasie imprez wspierają się odtwarzaczami MD... Obaj
po kilku godzinach testowania EXR-E2 zgodnie orzekli, że w przypadku
większości „zamówień” klientów na współcześnie grane na imprezach
utwory wystarczą same akompaniamenty dostępne w testowanym keyboardzie.
Obaj chwalili również dobór i brzmienie barw, jak również szybkość i
łatwość pracy. Czy nie jest to najlepsza rekomendacja dla producenta?
Zdaje się, że specjaliści Rolanda trafili w dziesiątkę. W zasadzie
jedynym zastrzeżeniem zaproszonych klawiszowców było to, że pomimo
udostępnienia transferu przez USB producent nie umożliwił korzystania z
pamięci USB typu PenDrive. Do dyspozycji jest wprawdzie pamięć Flash
pozwalająca wgrać z komputera do 100 utworów w postaci plików SMF,
jednak objętość pamięci (2 MB) umożliwia realnie wczytanie co najwyżej
40 utworów. No i nie należy zapominać, że w pamięci Flash przechowywane
są również style akompaniamentu użytkownika (50 miejsc w pamięci), a
każdy z nich ma od 20 do 35 kB... Jest na szczęście nieśmiertelna
stacja dyskietek ;)

W pamięci instrumentu znajduje się 100
akompaniamentów fabrycznych w pamięci stałej (ROM) – w tym ponad 70 to
nowe style opracowane specjalnie dla tego modelu keyboardu. No i do
pamięci Flash można wgrać do 50 dodatkowych styli, choćby z tych
dołączonych na płycie (100 styli). Prócz tego, przy odrobinie zacięcia
można stworzyć nowe style wykorzystując bądź pliki SMF, bądź
tworząc/nagrywając nowe style za pomocą dołączonych programów
komputerowych. Takie możliwości w instrumencie klasy średniej są godne
pozazdroszczenia. Ciekawe, co na to konkurencja?
Sekwencer
Roland EXR-E2 udostępnia 16-ścieżkowy sekwencer, na którym można
nagrywać w dwóch trybach – wielościeżkowym z wykorzystaniem
automatycznego akompaniamentu, albo w trybie pojedynczym, rejestrując
pojedyncze ścieżki. Nie oczekujmy zaawansowanych opcji edycyjnych –
praktycznie sekwencer jest ich pozbawiony. Jedyną funkcją ułatwiającą
pracę nad aranżami jest funkcja podrzutki (PUNCH IN/OUT) umożliwiająca
nagrać wybrany fragment jeszcze raz. Nagrywany utwór jest przechowywany
w pamięci Flash pod numerem 00, a po zarejestrowaniu można go zapisać
na dyskietkę lub na stałe wpisać do dalszych komórek pamięci Flash.
Moduł dźwiękowy
Ilość barw jest absolutnie wystarczająca do zrealizowania wszelkich
współczesnych kompozycji. Zostały pogrupowane w sekcje dostępne na
szybko z panelu sterowania:
• PIANO
• ORGAN
• GUITAR/BASS
• STRINGS
• VOCAL
• SAX/BRASS
• SYTNH/ETHNIC
• DRUMS
Dostęp do podkategorii jest przyspieszony dzięki zorganizowaniu barw w
podgrupy adekwatne do standardu General MIDI. Do następnej podgrupy
przeskakujemy za pośrednictwem klawiszy FAMILY usytuowanym z prawej
strony wyświetlacza, a wyboru poszczególnych barw dokonujemy za pomocą
klawiszy SELECT. Możemy też wpisać numer barwy z klawiatury
numerycznej.
Fakty są takie, że przy 64-głosowej polifonii trudno
jest zapchać instrument – realizując utwory za pomocą styli
akompaniamentu jest to wręcz niemożliwe, a i nie znalazłem w swej
przepastnej bibliotece midów takiego utworu, który wykończyłby
polifonię EXR-E2. Pierwsza rzecz, jaka nasuwa się po przesłuchaniu
barw, to stonowane, plastyczne brzmienie instrumentu jako całość.
Odtwarzając pliki SMF na EXR-E2 i keyboardzie konkurencyjnej japońskiej
firmy tej samej klasy okazywało się, że na Rolandzie utwory brzmiały
niemal „na gotowo” – żadna z partii instrumentalnych nie wyskakiwała
czy poziomem, czy dynamiką, czy też charakterem ponad pozostałe. Co
najwyżej przydałyby się drobne modyfikacje, by „uszlachetnić” brzmienie
aranżów. U konkurenta w przypadku wielu utworów należałoby od początku
poustawiać przynajmniej poziomy głośności poszczególnych partii...
Mocną stroną EXR-E2 są barwy fortepianowe, pian elektrycznych, organów,
akordeonów, basów i sekcji smyczkowych. Te ostatnie zostały uzupełnione
interesująco brzmiącymi barwami HIT. Świetnie prezentują się również
wszystkie barwy syntetyczne – prowadzące LEADY są momentami wyśmienite,
a rozłożyste PADy doskonale wpasowują się w aranże. Nieco zawiodłem się
barwami wokalnymi – nie to, że brzmią źle, ale spodziewałbym się
klasycznej już dla Rolanda barwy Scat ;) Jeśli ładują ją do pian
scenicznych (np. RD-300), to dlaczego nie ma jej w testowanym
keyboardzie? Są za to barwy etniczne, których nie uświadczymy nigdzie
indziej – do tego są przygotowane naprawdę zawodowo. Fajnie brzmią dęte
blaszane, również solowe. Spośród sporego wyboru saksofonów mi do gustu
przypadły tylko dwie barwy. Dobre i to. Co do gitar – akustyki i
klasyki są bardzo w porządku, natomiast nie do końca dostrzegam
użyteczność barw gitar elektrycznych. W aranżach jako instrumenty
akompaniujące, schowane w tle, brzmią przyzwoicie, ale moje próby
wykorzystania gitara elektrycznych w grze kończyły się miernymi
efektami. Dopiero wpięcie procesora efektów dawało jakieś akceptowalne
rezultaty.
Roland EXR-E2 ma procesor efektów o sporym
potencjale. Do dyspozycji są trzy bloki efektów – pogłosowy (8
algorytmów), chorus (8 algorytmów) i multiefekt MFX (47 algorytmów).
Możliwości oferowane przez trzeci blok są ogromne – zestaw algorytmów
obejmuje efekty przesterowania, phaser, automatyczną kaczkę, kompresor
oraz limiter, enhancer, przestrzenny chorus SPACE-D, delaye oraz
multiefekty łączące różne algorytmy.
Wracając do barw – zestawy perkusyjne brzmią
dynamicznie i dobitnie. Wybór obejmuje zestawy akustyczne, jak
elektroniczne dedykowane nowoczesnym stylom muzycznym. Ponadto w
pamięci instrumentu znalazły się dwa świetne zestawy etnicznych
instrumentów perkusyjnych. Jedyne do czego można się przyczepić, to
nieco zbyt krótkie wybrzmienie otwartego hi-hatu w zestawach bębnów
akustycznych.

Podsumowanie
Pomysł stworzenia instrumentu ze stylami charakterystycznymi dla
naszego regionu jest doskonały (tylko dlaczego tak późno!?! – można to
było zrobić wiele lat temu ;)). Mając do wyboru EXR-5 i EXR-E2 polski
muzyk nie będzie się zastanawiać, tylko wybierze EXR-E2. Mając
alternatywę pomiędzy EXR-E2 a keyboardami tej samej klasy
konkurencyjnych firm również nie ma wielkich powodów do zastanawiania
się... Roland EXR-E2 kosztuje około 2490 zł – zależy to od sklepu ;)
Konkurencja w podobnej cenie jest w nieciekawej sytuacji – nie ma tak
dobrze fabrycznie już przystosowanego instrumentu do pracy na imprezach
w tej cenie. Prócz tego pozostałe walory EXR-E2 odziedziczone z EXR-5
sprawiają, że instrument jest bardzo dobrą propozycją dla muzyków
poszukujących dobrze brzmiącego keyboardu klasy średniej wyposażonego w
sekwencer i odtwarzacz plików SMF. Dodatkowym atutem jest
oprogramowanie umożliwiające łatwe konwertowanie, modyfikowanie i
tworzenie styli akompaniamentu na komputerze. A do tego wystarczy nawet
leciwy komputer z zegarem ok. 500 MHz za nie więcej jak 300 zł. Tym
sposobem mamy uniwersalną stację roboczą, o jakiej kilka lat temu można
było pomarzyć...
Przedstawiciel: Roland Polska |