|
Jaki jest najpopularniejszy
przedwzmacniacz mikrofonowy na świecie? Jakich przedwzmacniaczy
sprzedano najwięcej? ART Tube MP. Tak – urządzenie, które
w pełni lampowe nie jest, ale dzięki świetnej cenie oraz
zastosowaniu lampy zasilanej napięciem 48 V dającej interesujące i
plastyczne brzmienie zawojowało światowe rynki. ART TPS II jest
rozbudowaną i udoskonaloną wersją małego Tube MP skierowaną do
bardziej wymagających użytkowników.
Radek Barczak

Zacznijmy od tego, że ART to firma
amerykańska z wieloletnimi tradycjami. A do tego z doskonałymi
pomysłami i konstrukcjami zmieniającymi oblicze rynku sprzętu
studyjnego i nagłośnieniowego. Zacznijmy od tego, że pełna nazwa
firmy brzmi Applied Research and Technology. Taka nazwa zobowiązuje.
ART Tube MP nie jest jednorazowym wybrykiem konstruktorów –
z pewnością starsi realizatorzy pamiętają preamp z kompresorem
Tube PAC, który stał się swego czasu w studiach
niskobudżetowych standardem preampu do gitary basowej. Na pewno
starsi gitarzyści pamiętają multiprocesor gitarowy ART SGX2000.
ART TPS II jest 2-kanałowym
przedwzmacniaczem mikrofonowo-instrumentalnym umożliwiającym
również pracę na sygnałach o poziomie liniowym. Wygląda
atrakcyjnie. Jest kompletnie wyposażony w wejścia – każdy z
kanałów udostępnia: • wejście combo XLR/jack 1/4” umieszczone z przodu przedwzmacniacza akceptujące sygnały o poziomach mikrofonowym i instrumentalnym
• wejście liniowe symetryczne jack 1/4” TRS umieszczone z tyłu przedwzmacniacza
• wejście mikrofonowe XLR umieszczone z tyłu przedwzmacniacza
• liniowe wyjście symetryczne XLR umieszczone z tyłu przedwzmacniacza
• liniowe wyjście niesymetryczne jack 1/4” umieszczone z tyłu przedwzmacniacza.
Świetnym
rozwiązaniem może się okazać to, że jednocześnie można
pobierać sygnał z wejścia symetrycznego jak niesymetrycznego – w
ten sposób prócz funkcji przedwzmacniacza ART TPS II
może zafunkcjonować jako Di-Box dla sygnałów liniowych bądź
instrumentalnych oraz jako spliter mikrofonowy, którą to
opcję wykorzystywałem regularnie w czasie rejestracji koncertów
;-)
Wykonanie
jest wzorowe. Gałki nie chwieją się na boki, wskaźnik jest
podświetlony. Każdy kanał ma niezależne wszystkie regulatory, nie
ma kanału master – to dwa w pełni niezależne kanały. Co
ciekawe, a w początkowej fazie pracy z preampem irytujące,
regulatory są uszeregowane w odwrotnej kolejności! Kogoś pogiglało
i postanowił stworzyć 2-kanałowy preamp z manipulatorami w
lustrzanym odbiciu, gdzie osią odbicia jest środek płyty czołowej.
Ten kto to wymyślił powinien wisieć nie powiem za co – podczas
pierwszego użycia TPS II zdarzyło się, że pamiętając, że w
pierwszym kanale od lewej jest GAIN, w drugim kanale przewaliłem
poziom wyjściowy... Wrrrrr. Po oswojeniu się z odwrotnym
usytuowaniem potencjometrów jest ok, ale początki mogą być
trudne.
Każdy z kanałów
ma więc – w odwrotnej kolejności – potencjometry GAIN, INPUT
IMPEDANCE, OUTPUT, przełączniki PAD GAIN (NORMAL/+20 dB), PHANTOM,
PHASE oraz obrotowy przełącznik załączający układ lampowego
ocieplania i kompresji, naturalnie z możliwością wyłączenia
układu (FLAT). No i jest zarówno diodowy miernik dla kontroli
wejścia, jak wychyłowy miernik poziomu dla kontroli poziomu
wyjściowego, już po przejściu przez układ lampy. Interesująca z
tego zestawu możliwości jest regulacja impedancji wejściowej –
przydaje się dla dostosowania impedancji dla mikrofonów
pojemnościowych, dynamicznych i wstęgowych. Bardzo to przydatne,
choć rzadko spotykane rozwiązanie właściwe dla wyższej klasy
urządzeń, a nie urządzeń budżetowych. Do pełni szczęścia
brakuje w zasadzie tylko jednego – filtru dolnozaporowego. Jednak
jakiś kompromis w tej klasie cenowej jest niezbędny... Układ
przedwzmacniacza zbudowano na tranzystorach bipolarnych, ale we
wnętrzu znajduje się zasilona napięciem 48 V lampa – podwójna
trioda 12AX7A, która w obwodzie wyjściowym nasyca brzmienie.
Poziom wzmocnienia jest imponujący – dla wejścia mikrofonowego
jest to aż 80 dB! Generalnie możliwości uzyskania szerokiej palety
brzmień wynika z proporcji, jakie ustawimy pomiędzy wstępnym
wzmocnieniem preampu a wzmocnieniem poziomy wyjściowego, tego
kształtowanego przez lampę. I to cała tajemnica ;) Rozwiązanie
tyleż niedrogie (bo nie wymaga drogiego transformatora) co
skuteczne. A do tego jeszcze jest kompresor i limiter wykorzystujący
układ lampy.
Tutaj drobny wtręt
– jakkolwiek ART TPS II jest raczej urządzeniem studyjnym, to
doskonale sprawdza się również w systemach nagłośnieniowych
do wzmacniania ważnych sygnałów mikrofonowych. A dodatkowo
układ kompresora sprawdzi się na pewno lepiej, niż tanie
kompresory Behringera. Robiłem wspólnie z przyjacielem
nagłośnienie stoiska targowego o powierzchni 280 m2 na targach
samochodowych. Dysponowałem parką RCF 322A i dodatkową kolumną
Peavey Pro-15, prostym mikserem Yamaha i systemem bezprzewodowym
Selene U800A. Po drugiej stronie hali rozłożyła się firma
nagłośnieniowa obsługująca konkurencyjną markę motoryzacyjną
;) Dysponowali również sprzętem RCF tyle, że profesjonalną
serią RCF 4PRO 4001-A. Tyle, że prócz klasowego sprzętu to
z profesją nagłośnieniową niewiele mieli wspólnego – ich
lektor choć pracujący na dużo droższym systemie mikrofonowym
firmy Sennheiser i nagłaśniany dwukrotnie mocniejszymi paczkami
(800 W RMS zamiast 400 W RMS) o efektywności wyższej o 2 dB (max
SPL 130 dB) nie był nawet w połowie tak dobrze słyszalny jak nasz
;-) Właśnie dzięki podłączeniu mikrofonów do ART TPS II i
załączeniu kompresora z programem 'vocal'. Żeby dodać pikanterii
całej sytuacji, presja mocodawców konkurencji żeby zgłośnić
ich lektora była tak wielka, że chłopcy spalili jedną paczkę
4PRO 4001-A ;))) A wystarczyło kupić kompresor... Tyle tytułem
wtrętu.
W sytuacji
studyjnej z kompresora będziemy pewnie korzystać rzadziej, chyba że
mamy do czynienia z bardzo niesfornym wokalistą. Ale można się
pokusić o swoisty re-amping i przepuszczenie sygnałów z
komputera przez lampowy – było nie było – układ
kompresji/nasycania. Układ jest na tyle skuteczny, że jest to opcja
warta rozpatrzenia. Oto przykłady nagrań gotowych ustawień
kompresji i nasycania przygotowanych przez konstruktorów
urządzenia.
plik źródłowy
ART TPS II - V3 program BASS
ART TPS II - V3 program E-GTR
ART TPS II - V3 program KBD
ART TPS II - V3 program GUITAR
ART TPS II - V3 program VALVE
ART TPS II - V3 program VOCAL
Sam
przedwzmacniacz przy wokalu daje nieco ciemniejszy sygnał niż
referencyjny dla naszych nagrań testowych TLAudio Ivory 5001, ale
jednocześnie jest bardziej miękki i głębszy. Oto nagrania testowe
dokonane w MM Studio na systemie ProTools HD. Nagranie wokalu
dokonano na mikrofonach Neumann TLM 103 – śpiewa Paulina Leśna.
wokal - ART TPS II + Neumann TLM103
wokal - TLAudio Ivory 5001 + Neumann TLM103
Ciekawie wypadło
nagranie gitary akustycznej – zabrzmiał Cole Clark Wojtka
Hoffmanna pod palcami właściciela ;) Nagrania dokonaliśmy na
mikrofonach Neumann TLM103 oraz Superlux S-241/U3. O dziwo lepiej
wypadły nagrania na ART TPS II – brzmienie uzyskane na TLAudio
Ivory 5001 było bardziej metaliczne, zwłaszcza przy ujęciu
mikrofonem Neumann TLM103. Lepszym punktem wyjścia do dalszej
obróbki wydaje się ujęcie wykonane przez mikrofon Superlux
S-241 podłączony do preampu ART TPS II. Oto przykłady.
gitara akustyczna - ART TPS II + Neumann TLM103
gitara akustyczna - TLAudio Ivory 5001 + Neumann TLM103
gitara akustyczna - ART TPS II + Superlux S241/U3
gitara akustyczna - TLAudio Ivory 5001 + Superlux S241/U3
Przeglądając
ofertę 2-kanałowych przedwzmacniaczy do 1000 zł do montażu w
skrzyni rack 19” nie znajdziemy wiele interesujących propozycji.
Jest jeden przedwzmacniacz Behringera, co do którego wiadomo,
że jeden kanał na 90% będzie brzmieć inaczej niż drugi, możemy
skusić się na preamp firmy Phonic o podobnych zaletach co Behringer
i do tego gorszym brzmieniu. ART to marka z tradycją. Nie powstała
na bazie kopiowania pomysłów innych producentów – to
ART wyznaczał i nadal wyznacza kierunek rozwoju budżetowego sprzętu
studyjnego i nagłośnieniowego. Dlatego rozwiązaniom ART warto
zaufać. Również dlatego, że to najbardziej dopracowane
konstrukcje w swojej klasie. Godne uwagi jest i to, że w ofercie
jest również dostępna wersja z optycznym i elektrycznym
wyjściem cyfrowym S/PDIF DPS II – idealne rozwiązanie dla
posiadaczy interfejsów 18-kanałowych jak choćby EMU1820
rozszerzające realnie liczbę dostępnych kanałów.
Dystrybutor: Arcade Audio |