|
Jak już przy gitarach jesteśmy... Na
stoisku jak zwykle całkowicie skąpanym w krwistej czerwieni
niejeden zwiedzający obserwując najnowsze dzieło IK Multimedia z
pewnością musiał dojść do wniosku "już nie ryba, ale
jeszcze nie mięso."

No bo jeśli weźmiemy np. wzmacniacz
Fendera i podrasujemy go takim Ibanezem Tube Screamerem, to mamy
zdecydowanie hardware. Jeśli weźmiemy PC'ta z takim AmpliTubem na
pokładzie, to w zasadzie mówimy o oprogramowaniu. No a co
powiedzieć o rozbudowanym i pancernym kontrolerze pod buta, z masą
przycisków, szerokim wyświetlaczem okraszonym sześcioma
enkoderami do edycji parametrów, możliwości podłączenia
maksymalnie 6 (sześciu!) zewnętrznych pedałów/stompboxów
lub przełączników (jeden pedał znajduje się już w
zestawie) i armada wejść/wyjść, która w zasadzie nie
pozostawia nic do życzenia? Do tego warto jeszcze wspomnieć o
wbudowanych przetwornikach AC/CA wysokiej klasy oraz DI-boxie, które
czynią ze stompboxa zewnętrzny interfejs audio do recordingu z
bardzo małą latencją (producent pisze o 2 ms...). Gdyby nie to, że
emulacje wzmacniaczy, kolumn i efektów są liczone na
zewnętrznym komputerze, to niewiele odróżniało by IK
Multimedia Stomp box IO od takiego np. PODa X3 Live, który
jednak uchodzi za hardware. No więc jak to jest w przypadku IK'owego
Stomp boxa? Najpóźniej przy włączeniu urządzenia
użytkownik zauważy, że pod maska nie siedzi wyspecjalizowany DSP ,
tylko klasyczny komputer - IK pisze o "bootowaniu w mniej niż
45 sekund na przeciętnym PC/MACu". Na stoisku IK Multimedia
wyposażonym w cztery stanowiska do testowania Stomp boxa IO z
podłączoną gitarą wszystkie jednostki były podłączone do
MiniPC'ta. W warunkach studyjnych równie dobrze można by
wykorzystać klasyczne przemysłowe PCty montowane w 19-to calowych
rackach. Producent podkreśla, że Stomp boxa IO można używać
całkowicie bez monitora, myszki, czy klawiatury - wszystko daje się
obsługiwać z panelu. Jak łatwo się domyślić software'owym
silnikiem całego urządzenia jest AmpliTube, a ściślej ujmując
pięć różnych jego wersji: AmpliTube 2, AmpliTube Jimi
Hendrix, basowy AmpliTube SVX, AmpliTube Metal (póki co tylko
dla zarejestrowanych użytkowników AmpliTube 2) oraz AmpliTube
X-Gear. Sama listowa wartość całego oprogramowania to niecałe
1000$. Kładąc na ladę jedyne 800$ dostaje się wraz z tym
oprogramowaniem niejako "na dokładkę" Stomp boxa IO. Na
pierwszy rzut oka to dość ciekawa oferta, ale trzeba wziąć pod
uwagę, że nowy POD oferuje również duży wybór
ampów, paczek i efektów i swoim brzmieniem na pewno nie
musi się wstydzić przed AmpliTubami. Do tego po wyjęciu z
opakowania i włączeniu po prostu działa: bez niecałych 45 sekund
liczenia baranów i bez konieczności podłączenia dodatkowego
komputera... No i wydania na niego dodatkowych kilku setek dolców.
W tym świetle to nie wiem, czy można wróżyć temu
konceptowi świetlaną przyszłość. Z drugiej strony, gdy Line6
dorobi się lepszych algorytmów dla użytkownika oznacza to w
praktyce kupno całego nowego PODa. Dla IK Multimedia taka akcja to
jedynie update oprogramowania, co po pierwsze nie oznacza wymiany
całego urządzenia, a po drugie często w ramach akcji upgrade'owych
jest atrakcyjne cenowo. Tylko, że moc obliczeniowa użytego PC'ta
czy Maca nie jest z gumy. Wcześniej czy później użytkownik
Stomp IO będzie zmuszony zainwestować w nowy komputer. Jednak
dzięki podzielonemu konceptowi - jedynie w komputer. No i jak w
każdym zastosowaniu z udziałem komputera (czy to z fruwającymi
okienkami, czy z nadgryzionym – lub jak niektórzy wolą z
niedojedzonym - jabłkiem) zawsze pozostaje pewna porcja niepewności
co do stabilności. Zawieszenie takiego systemu w studio to najwyżej
utracenie aktualnej ścieżki i parę chwil siarczystego wyzywania,
na scenie to już tragedia dużych rozmiarów, a przecież
między innymi w ten rynek usiłuje uderzyć IK Multimedia. Cóż,
na dzień dzisiejszy można sobie tak w nieskończoność
filozofować. Czas pokaże, jak rynek zareaguje na pomysł niskich i
śniadych gości, którzy wyjątkowo mocno preferują kolor
czerwony. Ciekawe jednak, że nagrodę MIPA skasowali nie Włosi z IK
Multimedia, a ich izraelscy konkurenci - za GTR3. Szkoda tylko, że
poskąpili kasy na pokazanie się na targach... Więcej informacji na
stronie producenta.
autor: Marek Twardochlib
Producent: IK Multimedia |