Temat brzmienia kart dźwiękowych i interfejsów powraca jak bumerang na wszelkich forach i grupach dyskusyjnych. Nierzadko dyskusje na temat wyższości brzmienia jednej karty nad drugą przybierają bardzo gwałtowny obrót ;))) A ile co rusz pojawia się pytań o to, która karta brzmi najlepiej? Skoro to tak przyciągający uwagę temat, postanowiliśmy przeprowadzić multitest kart dźwiękowych i interfejsów audio pod kątem brzmienia. A ponieważ rzadko zdarza się, by mieć do dyspozycji kilkanaście modeli kart na raz postanowiliśmy testy odsłuchowe poszerzyć o testy wydajnościowe i wykonanie pomiarów w programie RMAA. Na pierwszy rzut jednak publikujemy wyniki testów odsłuchowych.
Przyznam, że pomysł przeprowadzenia testu – jak się okazało w sumie 16 kart i interfejsów – przyszedł mi baaardzo łatwo. W sumie nie było również większych problemów, by zebrać sprzęt w jednym miejscu. Co prawda suma sumarum test został przesunięty o niemalże miesiąc (pierwotnie test odsłuchowy miał się odbyć na początku czerwca, a odbył się w ostatnich dniach czerwca), gdyż czekaliśmy na dosłanie kilku modeli kart, ale... w końcu się udało :-) I dopiero w chwili, gdy już miałem komplet kart uświadomiłem sobie ogrom całego przedsięwzięcia... Wprost – nieco się wystraszyłem. Sama instalacja komputerów trwała bite 3 dni.

Do dyspozycji miałem dwa redakcyjne komputery – mimo to, gdyby nie Symantec Ghost cała idea poległaby w przedbiegach. Zwłaszcza, że jeden z kompów to maszyna zakupiona w firmie Tutti z precyzyjnie skonfigurowanym systemem operacyjnym dla celów audio (procesor Intel Pentium4 2.4 HT). Druga maszyna to baaardzo budżetowy składak z procesorem AMD (hihi – np. płyta główna za 139 zł + Barton 2500+). Testy odsłuchowe zostały przeprowadzone na tym drugim komputerze, zaś testy wydajnościowe na komputerze firmy Tutti. A oto lista kart i interfejsów, które wzięły udział w teście. Podzieliliśmy je na trzy kategorie cenowe.
Karty do 1000 zł
Audiotrak MAYA44 mkII
ESI Juli@
M-Audio Audiophile 2496
Novation SpeedIO
Terratec PHASE22

Karty z przedziału 1000 zł – 2500 zł
Creamware Scope Home (Luna2)

Creative Professional EMU1820

ECHO MiaMIDI

Edirol PCR-1

ESI Waveterminal 192X

RME HDSP9632

Karty powyżej 2500 zł
Creamware Scope Project (Pulsar2)

Edirol UA-1000

Lynx L22

MOTU 828 mkII

Novation ReMOTE25 Audio

***

Niejako poza konkursem (karta nie wzięła udziału w
teście odsłuchowym, a została przetestowana pod kątem wydajności)
wzięła udział karta z interfejsem audio ESI Waveterminal 192M.
Wyniknęło to z kłopotu z instalacją w jednym komputerze tej karty z
innym modelem – ESI Waveterminal 192X. Ponieważ wg danych technicznych
ten drugi model charakteryzował się lepszymi parametrami, do testu
odsłuchowego desygnowaliśmy właśnie ten model.
A’propos idei naczelnej – czy brzmienie kart jest
możliwe do rozróżnienia... Czy można określić z całą pewnością, że
jedna brzmi lepiej od drugiej? Osobiście byłem sceptykiem. I... raczej
sceptykiem pozostałem. Ale nie uprzedzajmy faktów. Poprosiliśmy guru grupy pl.rec.muzyka.bin – MB – o komentarz i odpowiedzi na kilka podstawowych pytań.
Czy karty dźwiękowe mogą mieć swoje brzmienie?
Zdecydowanie tak, podobnie jak każde inne urządzenie elektroniczne,
które przenosi sygnał dźwiękowy w sposób nieidealny, czyli wnosi do
niego specyficzne dla siebie zniekształcenia. To właśnie te
zniekształcenia, odchyłki od liniowości, nierównomierności
charakterystyki oraz dodawane zakłócenia powodują, że wpływ karty może
być odczuwalny.
Czy brzmienie karty można zmierzyć?
I tak i nie – podobnie jak w przypadku pozostałych urządzeń
elektroakustycznych „brzmienie” jest wypadkową wielu nieidealności. Nie
ulega wątpliwości, że czułość i precyzja współczesnych technik
pomiarowych pozwala bardzo dokładnie przebadać kartę pod kątem
parametrów technicznych na poziomie grubo (o całe rzędy wielkości)
przekraczającym dokładność ludzkiej percepcji. Z drugiej strony,
subiektywne wrażenia odbierane przy testach odsłuchowych i pracy z
urządzeniem nie przekładają się łatwo na te mierzalne parametry. Jeśli
jednak dana karta wykazuje wyraźne niedoskonałości w jakiejś
dziedzinie, to te niedoskonałości często (choć nie zawsze) słychać. Z
kolei nie ma żadnych racjonalnych podstaw aby przypuszczać, że
słyszalne zniekształcenia wnoszone przez kartę mogłyby nie znaleźć
odbicia w jej charakterystykach. O ile możemy wykluczyć postrzeganie
pozazmysłowe, wszystkie odbierane ludzkim uchem efekty są wytłumaczalne
prawami fizyki, a zjawiska fizyczne dają się jednoznacznie mierzyć.
Pytanie tylko, czy potrafimy poprawnie zorganizować wszystkie wymagane
pomiary.
Co wpływa na jakość techniczną karty?
Karta dźwiękowa jest złożonym urządzeniem analogowo-cyfrowym,
pracującym w bardzo niekorzystnym środowisku (niezbyt stabilne i
zanieczyszczone impulsami zasilanie, zakłócenia elektromagnetyczne o
dużym natężeniu i bardzo szerokim spektrum), w którym sygnał podlega
przełączaniu, wzmacnianiu i wieloetapowej obróbce w układach
elektronicznych, które z jednej strony są zaawansowane technologicznie,
z drugiej – konstruowane ze świadomością ograniczonego budżetu, a więc
z tanich podzespołów, za to bardzo gęsto upakowanych (wielowarstwowe
płytki drukowane, bardzo wąskie ścieżki przewodzące wrażliwe sygnały w
bliskim sąsiedztwie linii taktujących i przełączających). Im bardziej
skomplikowane urządzenie, im więcej etapów przetwarzania sygnału, a z
drugiej strony – z im pośledniejszych podzespołów skonstruowane, tym
bardziej działanie karty odbiega od idealnego przetwornika A/C i C/A,
którego jedynym wnoszonym zniekształceniem jest kwantyzacja, a więc
„szum” o poziomie wynikającym z liczby bitów. Postęp techniczny
powoduje, że poziom jakości wyznaczany przez bariery technologiczne
nieustannie się przesuwa i rzeczy nieosiągalnie kilka lat temu, dziś są
dostępne za niewielkie pieniądze. Jest to szczególnie wyraźnie widoczne
na przykładzie samych scalonych przetworników analogowo-cyfrowych i
cyfrowo-analogowych. O ile przed kilku laty jakość toru audio karty
determinowały głównie te przetworniki, dziś coraz mniej od nich zależy,
a barierą stała się jakość komponentów analogowych obwodów wejściowych
i wyjściowych, jakość montażu, izolacja od zakłóceń wewnątrz komputera
itd. Niestety, w tej dziedzinie postęp nie jest tak ogromny i trudno
spodziewać się tutaj wielkich rewolucji. Przeniesienie obwodów
analogowych karty do zewnętrznej skrzynki daje szansę na poprawę
warunków pracy tych obwodów, jednak nie wszyscy producenci z tej szansy
korzystają. Nie zawsze zewnętrzny panel będzie oznaczał najwyższą
jakość dźwięku, a przykłady paru kart pokazują, że można osiągnąć
również fenomenalną jakość pozostając całkowicie w obrębie pojedynczej
płytki drukowanej wetkniętej w slot PCI. Z drugiej strony, w bardzo
oszczędnościowych rozwiązaniach mamy do czynienia ze współdzielonym
torem analogowym (wspólny układ scalony wzmacniacza obsługujący kilka
kanałów karty), tanimi i szumiącymi wzmacniaczami operacyjnymi,
konwersją częstotliwości próbkowania (bo przetwornik pracuje jedynie
dla jednej częstotliwości), kiepską filtracją napięcia zasilającego,
symultaniczną (multipleksowaną) pracą przetwornika dla dwóch kanałów,
niestabilnym zegarem z kiepskiej jakości rezonatorem kwarcowym, a nawet
(o zgrozo) nieudolnie napisanymi sterownikami, które nieoptymalnie
konfigurują pracę przetworników na karcie. To wszystko powoduje, że w
przetwarzanym przez kartę sygnale pojawiają się szerokopasmowe
„śmieci”, przydźwięki, szumy, przesłuchy, zniekształcenia nieliniowe i
fazowe, zafalowania charakterystyki, a nawet przesunięcie w czasie
kanałów. Jeśli sumaryczny wpływ tych wszystkich nieidealności
przekroczy granicę przyzwoitości, to karta do poważnych zastosowań po
prostu się nie nadaje – przy odsłuchu będzie przekłamywać odbiór
maskując niedoskonałości materiału, przy nagrywaniu nałoży na sygnał
swoje piętno, które bardzo często bywa później uwypuklone w obróbce
cyfrowej nagrania (np. kompresji dynamiki).
Wiadomo, że urządzenie złożone nigdy nie jest lepsze niż jego
najsłabsze ogniwo, zatem analizując parametry samych scalonych
przetworników analogowo-cyfrowych (A/C) i cyfrowo-analogowych (C/A)
można dowiedzieć się wiele na temat pułapu jakości, jakiego karta na
pewno nie przekroczy. Współczesne karty dźwiękowe wyposażane są
praktycznie wyłącznie w przetworniki A/C i C/A typu delta-sigma. Są to
przetworniki o niewielkiej, nawet jednobitowej rozdzielczości, za to
pracujące z ogromną prędkością taktowania, w których błąd zaokrąglenia
wynikającego ze zgrubnej kwantyzacji jest kompensowany przez odjęcie od
sygnału wejściowego, a specjalne układy kształtowania pracujące w pętli
sprzężenia zwrotnego realizującego to odejmowanie pozwalają tak
uformować pozostały szum zaokrągleń, by zepchnąć go na osi
częstotliwości powyżej pasma akustycznego. W takich przetwornikach
tradycyjne zniekształcenia znane z klasycznych rozwiązań sprzed
kilkunastu lat mają marginalne znaczenie, a znów dominujące znaczenie
ma jakość części analogowej. Zasada delta-sigma tłumaczy jednak,
dlaczego przy pracy z wyższą częstotliwością próbkowania uzyskujemy
gorsze osiągi S/N (odstępu sygnału od szumu) i dlaczego energia szumu
jest największa dla wysokich częstotliwości. Z reguły, przetworniki A/C
i analogowe obwody wejściowe karty są bardziej narażone na obecność
zniekształceń i zakłóceń, z drugiej strony są rzadziej używane niż
część wyjściowa karty dźwiękowej, zatem ich dyktowana ekonomią jakość
(zarówno pod względem parametrów technicznych jak i subiektywnego
wpływu na dźwięk) jest odrobinę gorsza. Warto pamiętać, że nawet dwie
różne karty oparte na tych samych scalonych przetwornikach nie muszą
mieć identycznych osiągów w pomiarach, a co za tym idzie – mogą mieć
słyszalnie inny wpływ na dźwięk.
Jakie parametry są istotne?
Podstawowymi mierzalnymi parametrami karty świadczącymi o jej jakości są:
• zakres dynamiczny
• odstęp sygnału od szumu i zakłóceń
• odchylenie charakterystyki częstotliwościowej od idealnie płaskiej
• przesłuchy międzykanałowe
• poziom zakłóceń aliasingowych.
Wszystkie te parametry można ująć syntetycznymi wartościami liczbowymi
(w procentach lub decybelach), ale tak naprawdę istotne jest również,
jak zależą one od częstotliwości sygnału (przykładowo, dokuczliwość
zakłóceń wąskopasmowych bardzo silnie zmienia się z częstotliwością).
Przeprowadzone niezależne badania wykazały, że dla kilku współczesnych
przetworników 24-bitowych, ich efektywna dokładność spada do 11-12
bitów (!!!) na skrajach pasma akustycznego oraz podwielokrotnościach
częstotliwości próbkowania.
Jakie wartości należy uznać za dobre/bardzo dobre?
To trochę zależy od obszaru zastosowań, oczekiwań i pułapu cenowego. W
skali bezwzględnej odstęp sygnału od szumu i zakłóceń na poziomie 100
dB lub wyższym można uznać za rezultat doskonały. Zniekształcenia
nieliniowe poniżej 0.01% powinny być niesłyszalne, podobnie jak
odchyłki charakterystyki częstotliwościowej od idealnej poniżej 0.5 dB.
Uwaga jednak na poprawną interpretację wykresów pokazujących
charakterystyki częstotliwościowe. Przykładowo, wiele programów
pomiarowych pokazuje widmo gęstości widmowej mocy szumu w odpowiedniej
skali, która może być myląca dla nieświadomego użytkownika. Wyznaczenie
całkowitego poziomu szumu wymaga przeliczenia wartości decybelowych na
liniowe, scałkowania na osi częstotliwości i przeliczenia z powrotem na
skalę dB. Uczmy się zatem poprawnie czytać wykresy, a w ocenie
technicznej stosujmy punkty odniesienia.

Pierwszą częścią multitestu były testy odsłuchowe
przeprowadzone w AudioTech Studio Camey. Skorzystaliśmy z dwóch
materiałów dźwiękowych:
• Piotr Czajkowski – Serenada na orkiestrę smyczkową
cz. III Elegia w wykonaniu Orkiestry „Amadeus” pod dyrekcją Agnieszki
Duczmal – nagranie zrealizowane w ramach testu mikrofonów AKG C2000B
(dwa podłączone do przedwzmacniaczy Novation SpeedIO i w trybie
sprzętowego monitoringu doprowadzone do wejść karty EMU1820, a dwa
podłączone do preampów EMU1820); sesja była odtwarzana z programu
Cubase SX 1.06 bezpośrednie ze śladów – co ciekawe, po teście
zdradziłem, na jakim sprzęcie dokonane zostało to nagranie i... osoby
biorące udział w teście odsłuchowym nie mogły w to uwierzyć, że zostało
zrealizowane na tak „budżetowym” sprzęcie.
• George Duke – Is Love Enough

Jako system odsłuchowy wykorzystaliśmy monitory pasywne A.D.A.M. ANF-10 „napędzane” wzmacniaczem A100 firmy Yamaha.
Testy odsłuchowe były przeprowadzone „w ciemno” – osoby, które wzięły
udział w testach nie wiedziały, jakich modeli kart słuchają. Więcej...
Wprowadziłem dodatkowe utrudnienie mające zweryfikować dodatkowo test –
jedna z kart w każdej z kategorii grała dwa razy :-) Trzeba było
widzieć miny osób testujących w chwili, gdy dowiedzieli się o tym.
Próby odsłuchowe były dwie w każdej z grup kart – najpierw słuchaliśmy
Czajkowskiego, a następnie nagrania George’a Duke’a. Naturalnie,
kolejność kart w obu próbach była inna, całkowicie przypadkowa i znana
tylko mi :-) Komputer został schowany z tyłu biurka studyjnego, a
monitor odwrócony tyłem tak, że nikt nie widział, której karty
sterownik jest wybierany, ani do której karty podłączam przewody
doprowadzające sygnał do wzmacniacza.
Trochę żałowałem na koniec, że... nie dołożyłem do każdej z kategorii
np. któregoś z modeli SoundBlastera (hihihi). Następnym razem to zrobię!
Testy odsłuchowe rozłożyliśmy na dwa dni. Na pierwszy ogień poszły karty z przedziału 1000 zł – 2500 zł. Udział w teście wzięli:
• Wojtek Chabinka (Estrada i Studio)
• Paweł Ryba Rybarczyk (Estrada i Studio)
• Krzysztof Kris Rudnicki (Audiotech Studio Camey)
• Piotr 2tec Tutka (grupa dyskusyjna pl.rec.muzyka.bin)
• Mikołaj Glub Skalski (Studio S-33, grupa dyskusyjna pl.rec.muzyka.bin)
Ponadto na testach pojawił się Antoni Ożyński z PSP Audioware oraz Konrad Żywiecki z MusicToolz.
Karty z przedziału cenowego 1000 zł – 2500 zł
Test odsłuchowy 1 – Czajkowski, Serenada
1. Creamware Home (Luna)
2tec – (pierwsza, więc niejako referencyjna – nie komentuję)
Glub – Nosowe brzmienie; coś ze stereofonią; smyki nieostre (okolice 2,5 do 4 kH); brak klarowności, brak szczegółów.
Kris – Brzmienie zamulone, brak szczegółów, "wywalony" środek pasma, słabe plany przestrzenne.
Ryba – Bas – trudny do oceny, ale dotyczy to wszystkich
kart, które były testowane na Serenadzie Czajkowskiego; niski środek –
miałem wrażenie lekkiego podbicia przez co wydawał mi się lekko
podbarwiony; środek – precyzyjny, ostry; góra – ostra, precyzyjna, ale
nie chamska; stereofonia – bardzo dobra; całości słucha się dobrze
2. Creative Pro EMU1820
2tec – jeżeli pierwsza była nosowa, to ta niby mniej, może cieplejsze doły
Glub – Bardziej otwarte brzmienie; pojawiły się szczegóły; brak „szkła”; jest „mięcho” w smykach
Kris – Mało szczegółów, brak klarowności i góry. Gorzej niż (1)
Ryba – Przymulone brzmienie, baza stereo poprawna, ale moje odczucie jest nie najlepsze. Brzmi brzydko.
3. Edirol PCR-1
2tec – nieco głośniejszy odsłuch, więc słychać więcej szczegółów
Glub – Dudni; brzmienie przerysowane - za ostre; ale słychać oddech sali.
Kris – Brzmienie nieco mniej zamulone, lepsze niż (2),
dużo wyższego środka, niekorzystne wrażenie "napompowania" brzmienia.
Brak otwartości.
Ryba – To co się rzuca od razu, to „bałagan” w obrazie
stereo; niski środek – podbity, środek cofnięty, przez co górne pasmo
wydaje się łagodniejsze, ładniejsze; ogólnie – przeciętnie
4. ESI Waveterminal 192X
2tec – trochę matowa, może szersze stereo
Glub – Ciemne; brzydki niski środek; są szczegóły.
Kris – Lepsza góra niż (3), lepsze odwzorowanie planów
dźwiękowych. Brzmienie dość pełne, ale minimalnie nierówne w niższym
środku (niewyważone). Sporo szczegółów - generalnie lepiej niż (2) i
(3).
Ryba – baza stereo – odczucie bałaganu; niski środek lekko podbity, środek cofnięty, góra mało precyzyjna, „matowa”
5. RME HDSP9632
2tec – może i ma górę, ale gorzej ze szczegółowością brzmienia
Glub – Cos źle z dynamiką; chrobotanie; jakiś przester (efekt podobny do zatartego przetwornika)
Kris – Słaba klarowność, niewyraźny środek, mało
szczegółów, nieprzyjemny jakby lekko przesterowany w wyższym środku i
górze. Brzmienie charczące.
Ryba – karta bardzo wyrównana w całym spektrum, ale trudno powiedzieć coś in plus/ in minus. Po prostu gra poprawnie
6. Creative Pro EMU1820
2tec – matowe
Glub – w porównaniu do poprzedniej, bardzo jasno brzmiącej karty – koc na głośnikach
Kris – Brzmienie jakby przez poduszkę. Brak klarowności i otwartości. Najmniej przypadło mi do gustu z całego zestawu.
Ryba – Brzmienie lekko konturowe, ale całość brzmi poprawnie
7. ECHO MiaMIDI
2tec – najładniejsza ze wszystkich (brzmieniowo)
Glub – Mój Faworyt; masywne, konkretne brzmienie bez przejaskrawień
Kris – wyrównane, dużo szczegółów, nie męczące w odbiorze, naturalne. Dobre odwzorowanie głębi.
Ryba – brzmienie wyrównane w całym paśmie. Pojawiły się
detale nieobecne przy kartach poprzednich. Dobra stereofonia. Chyba
najlepsza w klasycznej części testu
Test odsłuchowy 2 – George Duke
1. ECHO MiaMIDI
2tec – ładne brzmienie, miękkie
Glub – Bliskie brzmienie; bas mało selektywny; wokale czytelne; dobry kop; środek i góra w porządku.
Kris – Dobre brzmienie, czytelne, przyjemne w odbiorze. Dużo szczegółów, najbardziej mi odpowiadało.
Ryba – świetne szczegóły, dobra stereofonia, lekkie
podbicie środka ale brzmi to precyzyjnie, bas mały ale przez to można
go lepiej usłyszeć gdzie się zaczyna i kończy (to lubię). Całość
naprawdę dobra
2. Creative Pro EMU1820
2tec – nieco matowa dużo szczegółów (może za głośno)
Glub – dobra góra; ciepłe, lepsze wokale niż poprzednia karta, nie są zduszone. Słychać pomieszczenie.
Kris – Brzmienie nieco niewyraźne w środku pasma, jakby lekko przymulone, za mało czytelne.
Ryba – spektrum basu przesunięte w dół, co daje efekt
zwiększenia odczucia basu, ale kosztem selektywności. To samo w
średnicy i paśmie góry - brzmienie „ładniejsze” cofnięte kosztem
precyzji
3. Edirol PCR-1
2tec – * (patrz komentarz poniżej)
Glub – cholera wi..., wokal mniej czytelny; jakieś takie zduszone
Kris – Brzydki wyższy środek i wrażenie dużych nierówności w paśmie. Brzmienie za mało otwarte.
Ryba – Brzmienie konturowe, bałaganiarskie, mało precyzyjne... beee
4. ESI Waveterminal 192X
2tec – * (patrz komentarz poniżej)
Glub – Lepszy bas, ostrzejszy werbel, przejaskrawiony wokal
Kris – Potężniejszy niższy środek i dół pasma niż (3), ale brzmienie mało czytelne, przewalona góra, nieprzyjemny wysoki środek.
Ryba – Bas miej selektywny niż 1, może lekkie podbicie średnicy? Całość dosyć zwarta, poprawna. Dobra baza stereo
5. Creamware Home (Luna)
2tec – dość jasna ale nie przerysowana
Glub – Mdłe, niby wszystko jest ale bez życia
Kris – Brzmienie zamulone z nienaturalnie wysuniętym środkiem. Jedna z najgorzej brzmiących kart w teście.
Ryba – Brzmienie wyrównane, ale niczym mnie nie zainteresowało, przeciętne
6. RME HDSP9632
2tec – * (patrz komentarz poniżej)
Glub – żywsze ale i brudniejsze brzmienie, jakby głębszy bas
Kris – Brzydkie brzmienie, jakby przesterowane, mało
czytelne i płaskie. Najmniej mi się podoba ze wszystkich. Dziwnie
wyważone pasmo.
Ryba – Całość dosyć zwarta, nawet precyzyjna, bez większych uchybień, ale niczym szczególnym się nie wyróżnia
7. Creative Pro EMU1820
2tec – * (patrz komentarz poniżej)
Glub – wszystko mi jedno... mam dość
Kris – W miarę przyjemne, ale nieco niewyraźne w środku
pasma, jakby lekko przesadzone. Mimo to numer dwa w drugiej próbie
odsłuchowej.
Ryba – Brzmienie wydaje się być mniej zamulone, stopa
zestawu dobra, bas poprawny ale nie tak precyzyjny jak w przypadku
karty (1); stereofonia poprawna.
* 2tec - ogólnie w Próbie II materiał muzyczny nie pozwalał na taką wnikliwą ocenę jak w Próbie I
Karty Powyżej 2500 zł
Test odsłuchowy 1 – Czajkowski, Serenada
1. MOTU 828 mkII
W.CH. – Miękki środek, materiał spójny lecz za bardzo zwarty. Brak „smaczków” w średnicy. Problemy z fazą?
Glub – dosyć szczegółowo, ładna stereofonia. brzmienie ciepłe, ostre w stopniu odpowiednim, lekkie przybrudzenie niskiego środka
Kris – Brzmienie z dużą ilością góry, szczegółowe, otwarte.
Ryba – Zwarty dźwięk, wyrównany, dobra baza stereo; góra wyrównana, spokojna; całość bardzo dobra.
2. Edirol UA-1000
W.CH. – Bardziej liniowo (mniejsze maskowanie?)
Glub – brzmienie mniej otwarte w porównaniu z poprzednią,
przybrudzona góra, siłą rzeczy wychodzi nieładny niski środek. Bas
ujdzie, szczegóły mogą być
Kris – Brzmienie ciepłe, przyjemne w odbiorze, szczegółowe, ale nie tak klarowne bardzo jak (1).
Ryba – wrażenie lekkiego konturu na środku, przez co
wysokie pasmo robi się jaśniejsze i „ładniejsze”, ale kosztem precyzji;
bas miękki, ale mniej precyzyjny
3. Novation ReMOTE25 Audio
W.CH. – Poszło dołem, kubeł środkiem. Więcej szczegółów w dolnym paśmie – słychać lekkie niestrojenie w altówkach i nie tylko
Glub – brzmienie masywniejsze od poprzedniej, "karajanowskie", lepsze odwzorowanie szczegółów, słychać arco, mięcho
Kris – Ciepłe brzmienie, mniej szczegółowe i dynamiczne niż (1), nieco mniej otwarte i jakby za ostre.
Ryba – Brzmienie „konsumenckie” – takie za ładne, raczej do słuchanie, niż nagrywania. Pasmo środka podcięte (stąd ta ładność)
4. Creamware Project (Pulsar 2)
W.CH. – Lepiej pogłosy? Chyba lepsze oddanie akustyki sali. Brzydki atak.
Glub – lekki brud w dole, masywny bas, „mięso” obecne, trochę rozmazane stereo - ogólnie brzmienie twarde.
Kris – Dość przyjemne w odbiorze, choć mogłoby być bardziej otwarte, i szczegółowe
Ryba – Twardsze brzmienie, co skutkuje lepszymi szczegółami; dobra baza stereo
5. Lynx L22
W.CH. – Dobra dynamika, łatwe wyłapywanie szczegółów, dość ostre brzmienie
Glub – Rozmazany bas, lekko przerysowana góra, brzmienie
raczej natarczywe mimo dużej szczegółowości. Lekkie podbicie w okolicy
160-250 Hz. Schowany środek. Ogólnie męczące brzmienie...
Kris – W odbiorze przyjemne, ale za mało szczeegółów, coś dziwnego dzieje się ze środkiem pasma, jakby lekko się "przytykał".
Ryba – Ładna głębia, lekki dołek w średnicy, dobre szczegóły, mniej basu ale za to bas jest czytelniejszy w całym miksie
6. MOTU 828 mkII
W.CH. – Bez blasku, mało atrakcyjnie ale równo
Glub – nosowość w porównaniu do poprzedniej, słychać piasek w smykach
Kris – Zamulone i nieczytelne, zwłaszcza w środku pasma. Nie podoba mi się.
Ryba – Wyrównane brzmienie, dobra baza stereo, całość nie męczy; bez słyszalnych podbarwień
Test odsłuchowy 2 – George Duke
1. Lynx L22
W.CH. – Ostry atak, dużo szczegółów? Kontur
Glub – natarczywy bas, schowany wokal, stopa z
problemami, rozmazane; po powtórzeniu odsłuchu (po karcie nr 2 w tej
próbie) wrażenia są nieco odmienne – wypada lepiej, niż przy pierwszym
odsłuchu, otwarte brzmienie
Kris – Ciepłe, dość przyjemne brzmienie, nie natarczywe, klarowność, wyraźne szczegóły, bez brutalnej i przesadnej góry.
Ryba – Brzmienie lekko ostre ale czytelne, dużo szczegółów; dobra baza stereo; bas czytelny, punktualny
2. MOTU 828 mkII
W.CH. – Bardziej miękki atak
Glub – szumi bardziej od poprzedniej, płaskie brzmienie, jest kop, natarczywy bas
Kris – Dość wyraźne brzmienie, ale już nie tak okrągłe i pełne jak (1), więcej górnego środka.
Ryba – Brzmienie ładne, cieple, dobrze się jej słucha – choć mam wrażenie, że gubią się niektóre szczegóły
3. Novation ReMOTE25 Audio
W.CH. – Selektywnie, wyrównane w pasmach
Glub – dobra góra, lekki brudek w dole
Kris – Wyraźne szczegóły, dość ciepłe brzmienie, odpowiednia głębia i dynamika.
Ryba – Brzmienie miękkie, ale nie zamulone; łagodna góra; całość może być
4. MOTU 828 mkII
W.CH. – Brzmienie jakoś do tyłu... Obojętne. Mniej dynamiki
Glub – mdłe, nieczytelne wokale, za ciepłe, pojawiają się „esy”. Lekkie popierdywanie na niskich częstotliwościach, jakby się karta zatykała przy ataku.
Kris – Wyraźnie mniejsza dynamika brzmienia, brak takiego
otwarcia, wrażenie jakby lekkiego braku wyrównania w paśmie, zwłaszcza
niewyraźny niższy środek.
Ryba – mniej basu ale z to jest czytelniejszy, bez
podbarwień; całość zwarta, ale nie tak analityczna jak karta (1) w tej
części próby odsłuchowej
5. Edirol UA-1000
W.CH. – Piasek w dolnym środku
Glub – nosowość i guma, dziwny atak stopy, ogólny bałagan.
Kris – Wyraźny i głęboki środek, dynamika brzmienia,
wyraźne szczegóły i dużo góry, być może lekko męczącej. Generalnie
bardzo dobrze.
Ryba – Zamazany, nieczytelny niski środek; całość brzmi lekko matowo, gubią się szczegóły
6. Creamware Project (Pulsar 2)
W.CH. – Rozkrzyczane brzmienie (ale może to właśnie prawda?), generalnie nieźle gdyby nie naskakujący środek
Glub – bardziej dynamiczne, ale brudne; dobra góra, bałagan w okolicy 160-250 Hz
Kris – Brzmienie cieplejsze ale nie tak szczegółowe jak
(5), chociaż naturalne w odbiorze, wyważone i dynamiczne. szczegółów
mniej niż (5).
Ryba – Podbarwienia w całym paśmie, bałagan w miksie; zupełnie mi się nie podoba

Karty do 1000 zł
Test odsłuchowy 1 – Czajkowski, Serenada
1. Audiotrak MAYA44 mkII
W.CH. – Brak szczegółów, dynamiki, pasmo jakby ograniczone
Glub – dziwny dół, dziwny środek, nienaturalna góra. Jakieś rezonanse, brak planów – jedna linia. Brzmienie „soundblasterowe”.
Ryba – Całe spektrum wyraźnie podbarwione, na pogłosach syczenie, mały bas, brak ładnych planów w zarejestrowanej orkiestrze
2. ESI Juli@
W.CH. – Więcej przestrzeni, plany dalej dość płaskie
Glub – rozmazany bas + dudnienie, podcięte okolice 4 kHz, jednoplanowe bez głębi. Brak otwartości w brzmieniu
Ryba – Bardziej wyrównana od karty1. Brzmi to bardziej kulturalnie.
3. Terratec PHASE22
W.CH. – Schowany środek, przy dużej dynamice wyłazi przester
Glub – nos, ciut lepsza góra, bałagan w basie, krzyczą
Ryba – Wyczuwalny lekki kontur, przez co brzmienie robi
się jaśniejsze, ładniejsze, ale kosztem precyzji. Czytelniejsze pasmo
basu granego arco
4. Novation SpeedIO
W.CH. – słychać szczegóły (smyczek po kalafonii), wybity środek
Glub – pojawiły się dalsze plany, masywniejsze brzmienie, ciepłe. Węższe stereo
Ryba – Mocniejszy bas, ale brzydszy. Dziwny plan orkiestry, raczej bałagan. Partie pizzicato słyszalne w innych miejscach (???)
5. M-Audio Audiophile 2496
W.CH. – rozmazane plany, brak głębi
Glub – wąskie stereo, gra z głośnika, brak planów, bałagan w stereofonii, nos
Ryba – Odczucia bardzo podobne, jak w teście karty (4)
6. ESI Juli@
W.CH. – (wyszedłem na chwilę)
Glub – czy to nie przypadkiem karta numer 2?
Ryba – Brzmienie bardziej kulturalne. Wyraźne podkolorowania, podcięty środek. Całość taka sobie
Test odsłuchowy 2 – George Duke
1. ESI Juli@
W.CH. – Wybita średnica, ale sympatyczne brzmienie
Glub – wąskie stereo, plastik, krzyczy wokal, rozmazany i nienaturalny bas (pudełkowaty)
Ryba – Mały bas, dzięki temu lepiej jest wyczuwalny jego
początek i koniec. Fortepian plastikowy. Wyraźne podbarwienia w całym
paśmie
2. Audiotrak MAYA44 mkII
W.CH. – Bez blasku, plany cofnięte
Glub – wokal schowany, coś z fazami, słychać głośniki, a nie plany dźwiękowe.
Ryba – Odczucie bardzo podobne jak przy karcie (1) + mało energetyczny bas
3. Novation SpeedIO
W.CH. – Nieźle, plany nieco schowane ale poprawna stereofonia
Glub – jakby lepsza mimo że plastikowa i szklista, więcej góry, wokale z tyłu, problemy z planami - znajdują się między głośnikami, ergo bardzo wąsko. Krzyczą
Ryba – Więcej basu mniej podbarwień, wokale z mniejszą ilością syczków, lepsza lokalizacja instrumentów w planie stereo
4. ESI Juli@
W.CH. – Nieźle, choć przeciętny atak
Glub – podobna do poprzedniej, wokale schowane, brud w głosie, efekt dziurki od klucza.
Ryba – Nic nie mogę powiedzieć ponad to, że mi się ta karta nie podoba.
5. Terratec PHASE22
W.CH. – Więcej drugiego planu,
Glub – lepszy wokal nie schowany tak bardzo, lepsze stereo, dalej plastik
Ryba – Karta w brzmieniu nie odbiega od przeciętnej w
całym teście do 1000 zł, ze wszystkimi wadami i plusami (jeśli jakieś
są) tych kart
6. M-Audio Audiophile 2496
W.CH. – Fazy do d... Kiepsko
Glub – wąsko podobnie jak trzecia karta
Ryba – Słaba baza stereo. Brzmienie stopy - kubeł, fortepian plastikowy. Brzmienie jazgotliwe
Komentarz Ryby: Przy dobrym odsłuchu (a taki mieliśmy)
test kart do 1000 zł to męczarnia. Nic dobrego o ich brzmieniu nie mogę
powiedzieć – strata czasu i pieniędzy potencjalnych nabywców.
***************
Wnioski? Każdy musi sobie je sam wyciągnąć... Jeszcze raz pragniemy zaznaczyć, że w teście odsłuchowym słuchacze nie wiedzieli która karta gra w danym momencie, ani nawet jakie modele biorą udział w teście.
Zapraszamy na następne części multitestu – bardziej obiektywne.
Obejmować będą one pomiary wydajności na bazie rozbudowanej sesji w
Cubase SX 1.06 ze sztabem załączonych wtyczek PSP Audioware oraz
pomiary w pętli dokonane w programie RMAA. Zapraszamy! |