Synthesizer Magazin - analogowa oaza: klasyczne analogowe (i nie tylko) syntezatory
08.04.2008.

ImageTych co mimo 21. wieku ciągle jeszcze żyją w świecie 1 volta/oktawę, Musikmesse od lat przyciągała wielkim, zbiorowym stoiskiem superbooth organizowanym przez Schneider Büro. Tym razem jednak ich zabrakło. Na szczęście znalazł się ktoś, kto tę lukę potrafił wypełnić – Synthesizer Magazin.

 

Image

Obok aktualnych konstrukcji dla nostalgików, gdzie swoje nowości zaprezentowali tacy jak MFB (pół-modularny Kraftzwerg; cóż za nazwa - "mocny karzeł"), Doepfer (Monsterkofer, nowe moduły), czy Sherman (Restyler), na swego rodzaju wystawie stworzonej przez Synthesizer Magazin można było nie tylko zobaczyć stare analogowe (jak również nowe cyfrowe) zabytki. Lecz mimo nierzadko leciwego wieku, dużych pokładów kurzu oraz chwiejnych pokręteł i przycisków również je było wziąć pod własne palce. Kto od lat marzył o klasycznym ARPie, kultowym Rolandzie, historycznym synthu Yamaha (ale niestety nie tej słynnej 80-tce, tylko tej o numer mniejszej 40-tce), Korgu serii MS wraz z sekwencerem, jak również wielu innych egzotykach, mógł się tam nakręcić do woli. Szkoda tylko, ze organizatora nie stać było na lepsze słuchawki. Do instrumentów były podłączone bowiem te piankowe stworki, które niegdyś dołączano do walkmanów. Jak wspominałem, na stoisku stały nie tylko analogowe dinozaury, lecz również instrumenty już z ery cyfrowej. Do najbardziej prominentnych tam zaprezentowanych przedstawicieli zaliczam Rolanda JD-800, który swego czasu był u mnie bardzo, bardzo wysoko na liście marzeń do spełnienia (ale jednak kultowy Wavestation wygrał wówczas ten wyścig).

Image

A propos Synthesizer-Magazin... Jako organizator stoiska-wystawy czasopismo postanowiło - i slusznie - zrobić trochę reklamy dookoła swojego wydawnictwa. Przyznam się bez bicia - nigdy wcześniej ani nie widziałem tego tytułu, ani o nim nie słyszałem. Jakież było moje zdziwienie gdy wertując kilka numerów mogłem rzucić okiem na zawartość: zarówno artykuły o wspołczesnych instrumentach wirtualnych i hardware'owych, jak i o znanych i mniej znanych analogowych perłach z minionej epoki, wywiady z ludźmi, których nazwiska coś mówią nie tylko dzisiejszej młodzieży oraz dużo na temat techniki syntezatorów i teorii. Jednym słowem - dokładnie to, co od lat człowiek sobie życzył abonując np. niemieckiego Keyboards'a (obecnie rozbitego na dwa czasopisma: "Keyboards" oraz "Sound & Recording"). Jeśli ktoś ma więc dosyć płacenia za przedłużone ramię przemysłu muzycznego nadzianego do obrzydzenia reklamami z testami i poziomem informacji tylko lekko wykraczającego poza to, co i tak darmo można znaleźć w Internecie i jeśli ktoś pewnie siedzi w językowym siodle (Synthesizer-Magazin jest wydawane po niemiecku), to bardzo gorąco polecam rzucić okiem na ten wyjątkowo atrakcyjny dwumiesięcznik!

autor: Marek Twardochlib

Wydawnictwo: Synthesizer Magazin

Image

Image

Image

Image

Image

 
następny artykuł »
CETi
Gothart

 

Logowanie

Zarejestruj się, zyskasz możliwość wzięcia udziału w ankietach z nagrodami!





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Case-Pack
Arcade Audio RCF
T.Burton
Music Store
Interton
internetowy sklep Perkusje.pl
APS Monitors
Music Center Poznań Śródka
AudioTech
Roland