Jakiś czas temu byłem zmuszony
sprzedać swój "duży" wzmacniacz i zacząłem się
rozglądać za czymś mniejszym, typowo do domu. Pogooglałem,
poczytałem fora i zainteresował się małym, chińskim pudełkiem,
bynajmniej nie z laki ;) - Epiphone Valve Junior combo.
Przemek Nacewicz
Combo utrzymane jest raczej w
stylistyce vintage. Czarna derma, słomkowa siatka i tylko jedna
gałka (!). Nie ma tu efektów, kanału przesterowanego,
korekcji barwy itd. Wzmacniacz ma 5W lampowej mocy (według zapewnień
producenta pracuje w klasie A). W preampie jest 1 × 12AX7 a w
końcówce 1 × EL84. Wszystko zasilane 8" głośnikiem
firmy Eminence.
Mogło by się wydawać, że 5W to za
mało, ale Epiphone Valve Junior to mały potworek :) Odkręcenie
głośności na 1/4 skali to głośne granie w domu, 1/2 - jest
jeszcze głośniej, 3/4 - przestałem słyszeć własne myśli ;)
Kwestia zniekształceń? :-) Nie próbowałem nawet odkręcić
go na maxa (zaznaczę tylko, że test głośności przeprowadziłem w
domu; w warunkach scenicznych będzie to wyglądało zgoła
odmiennie).
Przy okazji tego "testu" ujawniła się
pierwsza wada Epi - zaczęła trzeszczeć obudowa. Niestety,
konstrukcje combo lubią sprawiać takie kłopoty, dlatego przy
większych głośnościach proponuję podpiąć wzmacniacz do
zewnętrznej kolumny na 16, 8 lub 4 Ohm.
Kolejną wadą, o której
trzeba wspomnieć jest brak przełącznika Stanby, skutecznie
zmniejsza to żywotność lamp. Na szczęście konstrukcja
wzmacniacza pozwala na wiele modyfikacji, nie tylko dodanie tego
przełącznika. Opisy tych przeróbek można znaleźć w sieci.
Wzmacniacz zaskakuje brzmieniem -
pozytywnie oczywiście. Brzmienie w moim odczuciu jest ciepłe,
okrągłe. Nie ma kłującej góry. Co ciekawe, wymieniłem
włożoną lampę 12AX7 Electro Harmonix na JJ. Wiele osób
uważa, że lampy przedwzmacniacza firmy JJ brzmią dość ciemno. W
moim przypadku było inaczej. Z JJ wzmacniacz był bardziej jasny.
Podpięty Startocaster stracił trochę z tej ciepłej, okrągłej
barwy. Podpięcie natomiast gitary z humbackerami zaowocowało
bardziej przejrzystą barwą (przy lampie EH była trochę zamulona).
Przesterowanie uzyskuje się przez
odkręcenie gałki głośności oraz użycie przetworników o
różnej mocy. Przy słabszych dłużej mamy "czysty
kanał", silne powodują wcześniejsze wysterowanie końcówki
i "kanału czystego" prawie nie ma. Dochodzi do tego
jeszcze zabawa pokrętłem głośności w gitarze. Oto przykłady dźwiękowe i próbki (sample) brzmienia w plikach mp3.
Ten wzmacniacz uczy pokory. Nie można
się tu schować za efektami, czy przesterem. Wiernie oddaje niuanse
artykulacyjne. Reaguje zarówno na muśnięcie strun jak i na
silny atak. Dla tych wszystkich, którzy szukają prostoty i
zarazem dobrego brzmienia zdecydowanie polecam ten wzmacniacz. Co
najważniejsze nie kosztuje dużo. Obecnie można go kupić za kwotę
ok. 500zł. Jak dla mnie najlepiej wydane pieniądze na sprzęt
muzyczny, który kiedykolwiek kupiłem.
Dystrybutor: Lauda Audio
|