|
Digidesign to firma wszystkim dobrze
znana. Jeśli nie z platform TDM, to na pewno z systemów LE
lub M-Powered. Rozwój domowych studyjek i studiów
projektowych przyczynił się do powstania w roku 1999 modelu Digi
001. Wielki sukces urządzenia dał do myślenia konstruktorom i tak
w 2002 roku na rynku pojawił się pierwszy z nowej, jeszcze tańszej
rodziny interfejsów – Mbox. Pro Tools zajrzał pod
strzechy...
Michał „Vasyl” Wasyl, Radek Barczak

Z biegiem czasu grono
charakterystycznych, niebieskich interfejsów rosło,
dostosowując funkcje do potrzeb użytkowników. Zmieniała się
ilość wejść i wyjść, ale najnowszy interfejs Digidesign - Mbox
2 Micro – stanowi swoisty przełom. To pierwszy interfejs
pozbawiony wejść audio... Czy na nim się skończy?
Mbox 2 Micro to prosty – ba,
najprostszy z możliwych - interfejs audio pracujący w standardzie
24-bit/44.1 kHz lub 48 kHz wyposażony w jedno wyjście słuchawkowe
1/8”. Wyglądem przypomina raczej popularny pendrive, niż
narzędzie do pracy z audio, ale przecież nie o to chodzi.
Tradycyjnie z urządzeniem Digidesign dostajemy oprogramowanie Pro
Tools LE – zarówno w wersji na komputery Macintosh, jak PC.
Tutaj w zależności od tego gdzie kupimy albo w wersji 7.3.1 z
możliwością darmowej aktualizacji do wersji 7.4 po zarejestrowaniu
się na stronie producenta, albo od razu z wersją PT 7.4.
Wnętrze Micro jest zamknięte w
solidnej, metalowej obudowie utrzymanej w stylistyce serii Mbox. Po
przeciwległej stronie wtyku USB, obok diody sygnalizującej
komunikację z komputerem oraz wyjścia słuchawkowego znajduje się
potencjometr volume. Działa płynnie, logarytmicznie a poziom
wyjściowy ma wystarczający zapas mocy. Z łatwością można
uzyskać odpowiednie wysterowanie, choć trzeba zaznaczyć, że o
przesterowanie np. 600-ohmowych słuchawek AKG k240DF nie jest
trudno. Oczywiście nie musimy się ograniczać do systemu
nagłownego. Do interfejsu bez żadnego problemu możemy podłączyć
monitory, wcześniej uzbrajając się w Y-kabel ;-)
Szybka zmiana interfejsów z
Micro na Digi 002 i odwrotnie na włączonym komputerze nie powoduje
żadnych nieprzyjemnych niespodzianek. Po prostu Pro Tools
automatycznie zaczyna widzieć wszystkie wy/we aktualnie podłączonego
sprzętu. Możemy importować sesje z systemów HD, LE, lub
M-powered z zastrzeżeniem, że nie przekroczymy próbkowania
48 kHz. Pod względem wydajności nie zauważyliśmy różnic w
stosunku do Digi002. Obciążenie odtwarzanej sesji było podobne, a
różnice pomijalne.
Micro może stanowić doskonałe
uzupełnienie wielokanałowego systemu DIGI, szczególnie jeśli
planujemy upgrade Pro Tools’a do najnowszej wersji. Różnica
między samym upgrade’m a Mboxem 2 Micro nie jest zastraszająco
wielka, a przy okazji zyskujemy sprzętowy klucz do programu – w
sam raz na laptopową edycję w podróży. Gdy chcemy w
terenie zająć się wstępnym miksowaniem sesji na laptopie pracując
na słuchawkach, Mbox 2 Micro wydaje się być idealnym rozwiązaniem.
Gorzej, gdy zechcemy coś nagrać... Zwłaszcza, że Mbox 2 Mini z
preampem mikrofonowym z Phantomem i dwoma wejściami liniowymi z tym
samym ProToolsem 7.4 kosztuje... 35 Euro więcej. No i Mbox 2 Micro
(podobnie, jak Mbox 2 Mini) zagra tylko z sesjami o częstotliwości
próbkowania 44.1 kHz lub 48 kHz – wyżej nie podskoczy :-/ W
warunkach „prowincji” cały czas dominuje 44.1 kHz lub dla
„telewizora” 48 kHz. Ale w takiej „stolycy” 44.1 kHz jest
passe :-) i większość sesji na profesjonalnym systemie ProTools
(również tych LE) nagrywa się w 88.2 lub 96 kHz. To nic, że
miksy później są i tak konwertowane na 44.1 kHz lub 48 kHz.
Ale wynika z tego, że współpracując ze „stolicznymi”
studiami nagraniowymi Mbox 2 Micro nie sprawdzi się. A na prowincji
i owszem.
Alternatywa? ProTools M-Powered i
któryś z interfejsów M-Audio. M-Audio Transit może
niekoniecznie można polecać – wprawdzie pracuje w parametrach do
24-bit/96 kHz, ale jest pieruńsko drażliwy na przydźwięki
sieciowe od zasilaczy laptopów, niezależnie od
starości/nowości, jakości czy czegokolwiek innego... Ale już z
takim Fast Track USB jest OKi. Tyle, że z ProToolsem, którego
w komplecie z interfejsem M-Audio nie ma wychodzi drożej. To się
nazywa polityka cenowa.
Idea interfejsu podróżnego nam
się spodobała bardzo. Tak bardzo, że współautor
niniejszego testu skusił się i zakupił niniejszy interfejs :-)
Pracując w radiu mam teraz możliwość edycji w domowych pieleszach
sesji na moim MacBook'u w ProToolsie. Niczego nie muszę konwertować,
bo i tak sesje są w 44.1 kHz, a przeprowadzki do Warszawy nie
planuję ;-) Czy mogę polecić Mbox 2 Micro? Jeśli nie potrzebujesz
możliwości nagrywania, to ze spokojnym sumieniem – tak. To dobre,
stabilne i niedrogie rozwiązanie dla mobilnych ludzi pracujących
nad sesjami w trasie lub w domu, poza studiem.
Interfejs może działać pod kontrolą innych DAW-ów. Digidesign udostępnia na swojej stronie sterowniki ASIO i WaveDriver dla systemu Windows oraz CoreAudio dla Mac OSX. Bez problemu możemy korzystać z takich programów jak Logic Pro, Cubase czy SoundForge. Producent wprowadził jednak pewne ograniczenia dotyczące możliwości wykorzystania wejść i wyjść – te jednak nie dotyczą omawianego mboxa z oczywistego powodu – ma tylko jedno wyjście stereo:-) Minimalistyczny wygląd, minimalistyczna cena, pełen ProTools LE, spore możliwości. Digidesign Mbox 2 Micro otrzymuje od nas tytuł Top Of Econo.
Dystrybutor: DigiPark
|