|

Od chwili premiery filmu Matrix
nazywanie w ten sposób sprzętu stało się ryzykowne... Bo
jak wiadomo Matrix to wirtualna struktura, która wydaje się
rzeczywistością. Matrix to program. Kawałek softu, a nie
hardware'u. Ale skoro już fachowcy od marketingu firmy SSL
„wymyślili” nazwę, to chyba wiedzieli co czynią :-)
Radek Barczak

Powiedzenie „jedzie cyfrą” ma
swoje silne konotacje w naszych umysłach. Konotacje łączące się
z pojęciem zbliżającym się do definicji złego brzmienia. Ileż
to razy na grupach i forach czytaliśmy opinie, że mikser Logica
brzmi lepiej niż mikser Cubase czy Nuendo :-) W tym wartościowaniu
jednak nikt nie podważy tezy, że „nie ma to jak analog” :-)
Analog w czasie, gdy 99% płyt rejestrowanych jest i miksowanych na
komputerach (cyfrowe miksery to też komputery, tyle że wysoce
wyspecjalizowane) jawi się jako panaceum na „dobre brzmienie”.
Solid State Logic Matrix wyrasta na powracającej modzie na
miksowanie w domenie analogowej. Na tej modzie bazują pojawiające
się co rusz sumatory – urządzenia pozwalające wpuścić sygnał
z komputera i wypuścić sygnał do komputera, wszystko o poziomie
liniowym, bez korektorów czy procesorów dynamicznych.
Czyli wystarczy „przegrać” ślad przez sumator i już? Wielu
wydaje się, że to wystarczy, by miks brzmiał dobrze :-) Solid
State Logic swoim Matrixem ma zamiar wznieść tę ideę na wyższy
poziom. Na ile jest to koncepcja racjonalna? Wbrew wyobrażeniom
tworzącym się w naszych głowach po cielesności urządzenia
dotyczącym funkcji SSL Matrix - nie jest to mikser w funkcji, do
jakiej jesteśmy przyzwyczajeni. SSL Matrix to raczej
sumator/przepuszczacz analogowy w obudowie table-top. Ale ponieważ
to nie jedyna funkcja tego urządzenia, sprawa nam się nieco
komplikuje...
Wróćmy do
sumowania/przepuszczania analogowego. Ideą przyświecającą twórcom
SSL Matrix jest nadanie przepuszczanemu (no... określenie pasuje
średnio :-)) materiałowi dźwiękowemu brzmienia pełnego
„szlachetności” i „godności”. O ile owa szlachetność
analogowa toru Solid State Logic jest do zaakceptowania i nie podlega
dyskusji, to nie można zapomnieć o fakcie wprowadzania
zniekształceń i degradacji sygnału przy konwersji z cyfry na
analog i po wyjściu z takiego SSL Matrix konwersji z analogu na
cyfrę. A powstające zniekształcenia to degradacja jakości
materiału. Gdy więc chcemy doświadczyć piękna soundu Solid State
Logic Matrix, musimy dysponować absolutnie topowymi konwerterami
cyfrowo-analogowymi i analogowo-cyfrowymi. To warunek brzegowy, by
inwestycja w SSL Matrix miała sens. Przy założeniu, że
inwestujemy w Matrixa z pobudek brzmieniowych, a nie łoł-faktora
generującego dajmy na to takie reakcje klientów czy
przyjaciół: „OOOooooo... Macie stół SSLa!!! Ja cię
kręcę...”.

Jeśli więc chcemy miksować i/lub
sumować w domenie analogowej materiał, który mamy nagrany na
komputerze, konwertery MUSZĄ być absolutnie najwyższej jakości.
Czyli jest to wydatek rzędu nawet 30,000 PLN – by obsadzić pełne
możliwości miksowania SSL Matrix, czyli: 16 kanałów
wejściowych mono z dwoma separowanymi wejściami insertowymi + 4
stereofoniczne wysyłki i powroty. W sumie 40 kanałów
wejściowych! Złącza wejściowe i wyjściowe są wyprowadzone na
wielozłączach na wtykach D-SUB 25-pin – idealnym rozwiązaniem są
w tym przypadku doskonałe konwertery Sydec Audio.

Wróćmy do samego Solid State
Logic Matrix. Naczelną ideą przyświecającą konstruktorom było
stworzenie urządzenia skupiającego wszelkie narzędzia dźwiękowe
we współczesnym studiu. Wiadomo, że do tej pory centralnym
urządzeniem jest komputer. I tego faceci z SSLa zmieniać nie chcą.
Chcą natomiast przenieść ciężar miksowania z myszaka i miksera
wybranej aplikacji do nagrywania na analogowy stół SSL
Matrix. We współpracy z komputerem. Solid State Logic Matrix
działa jako 16-kanałowy mikser sumujący do kanału stereo lub jako
16-kanałowy swoisty „saturator” sygnału od wejścia , przez
tłumik, tory insertowe i wysyłki, aż do wyjścia każdego kanału.
Ale do tego dochodzi sterowana cyfrowo z funkcją przywołania
ustawień krosownica. Nie trzeba używać kabelków, wystarczy
zaprogramować schemat krosowania sygnałów i zapisać w
ustawieniach miksera czy sesji w komputerze.
Urządzenie może także służyć jako
centrum sterowania odsłuchem, zarówno tym w reżyserce
(monitory studyjne), jak w pomieszczeniu nagraniowym. Jest specjalnie
zaprojektowany tor komunikacyjny dla nagrywanego muzyka.
Oprócz miksowania w domenie
analogowej SSL Matrix może działać jako 4-poziomowy sterownik
manualny dla aplikacji muzycznych. Dla 4 jednocześnie. A funkcje
sterowania mikserem aplikacji dostępne są jednocześnie dla 32
kanałów – 16 kanałów jest na heblach, a 16 na
potencjometrach obrotowych. Przy czym tłumiki suwakowe są
zmotoryzowane. Komunikacja odbywa nie po kłopotliwym częstokroć
USB, a po złączu sieciowym LAN.
Niewątpliwą zaletą konsoli Matrix
jest w pełni programowalna i sterowana cyfrowo analogowa krosownica
SuperAnalogue 32x16x16 z funkcją przywołania ustawień Total
Recall. Pozwala to pod aplikacją DAW kontrolować zewnętrzne
urządzenia efektowe na wzór programowych efektów,
zapisywać ustawienia i je wczytywać do miksera.

Prezentacja która odbyła się w
budynkach Polskiego Radia Trójka skupiła kilkudziesięciu
analogowych napaleńców i wielbicieli wszystkiego co
analogowe. Zjawiło się również kilku sceptyków, do
których autor niniejszego tekstu również się zalicza
:-) Prócz sporej grupy „młodszej” młodzieży
rozdziawiającej z wrażenia japy na prezentację dotarła również
śmietanka zawodowców, pośród których wywiązały
się burzliwe dyskusje. Więc jak to jest? Czy Solid State Logic
Matrix jest wart tych 60000 PLN? Jako sceptyk wyraziłem opinię, że
skoro na nowy samochód wydajemy częstokroć więcej, to
dlaczego krytykować kogoś, kto sobie zamarzył mieć eSeSeLa w
swoim domowym studiu? Czemu więc nie „wylizać” sobie takiego
Matrixa? Leasing na samochód za 100000 PLN nikogo nie dziwi.
Więc czemu nie zainwestować w SSL Matrix? Jeśli do tego pod
względem brzmieniowym Matrix pozwala mu na osiągnięcie TEGO
WŁAŚNIE brzmienia, to rewelacja! Osobiście inaczej wydałbym te
pieniądze (owe 60000 PLN, gdybym mógł sobie na taka
inwestycję pozwolić...) – i bynajmniej nie na samochód :-)
Jest na rynku parę klocków, które z wielką chęcią
miałbym w swoim setupie... A Matrix? Ja tam wolę real :-D
Dystrybutor: Audiotech

|