|
Po raz kolejny Woodstock był miejscem,
gdzie można było nauczyć się grać na gitarze akustycznej. Firma
Kisielewski – dystrybutor typowo akustycznych marek Taylor,
Garrison i T. Burton – postawił iście gitarowy namiot.

W gitarowym namiocie
firmy Kisielewski jak co roku każdy, kto chciał, mógł
pograć na akustykach T.Burton lub też uczestniczyć we
Frikolekcjach – darmowych warsztatach gitarowych. W tym roku
woodstockowicze mogli skorzystać z lekcji fingerstyle,
prowadzonych przez prawdziwego wirtuoza – Roberta Kordylewskiego.
Każda kolejna grupa
uczniów (w każdej z 9 Frikolekcji wzięło udział po
20 osób) siadała naprzeciwko prowadzącego zajęcia Roberta
Kordylewskiego, a kiedy ten zaczynał grać, wszyscy jak jeden mąż
wpatrywali się w niego z niedowierzaniem, zastanawiając się, jak
to jest możliwe. Jak można jednocześnie z jednego instrumentu
wydobyć melodię, linię basu i akompaniament harmoniczny?
Robert zarówno
swoją skromnością, komunikatywnością, zaangażowaniem w
prowadzeniu lekcji, jak i niezwykłymi umiejętnościami w grze na
gitarze potrafił w przekonujący sposób zachęcić do trudnej
sztuki fingerstyle niejednego ucznia-słuchacza. Pokazał on
początkującym gitarzystom, że są w stanie zagrać rzeczy na pozór
wyglądające na topową, gitarową ekwilibrystykę. Robert w
następujący sposób wypowiedział się na temat
woodstockowych Frikolekcji, zwracając się bezpośrednio do
uczestników:
Prowadząc warsztaty z
techniki „fingerstyle” i bluesowego grania solo, miałem okazję
osobiście doświadczyć, jak wielkie jest Wasze zainteresowanie. Nie
przeraziła Was ta trudna technika gry, wielu z Was przychodziło na
zajęcia systematycznie, radząc sobie świetnie z zagadnieniem. Jest
to budujące dla mnie – gitarzysty chcącego propagować ten styl.
Dziękuję Wam za uczestnictwo w warsztatach i dobrą wolę. Mam
nadzieję, że zwróciłem Waszą uwagę na inny sposób
grania na gitarze akustycznej. Jeśli tak, to zrobiliście właśnie
pierwszy duży krok w „nowy świat”, a gitara akustyczna nie
będzie już dla Was taka jak wcześniej.
Jednocześnie w
namiocie obok Leszek Cichoński prowadził próby zespołu
złożonego z woodstockowiczów, który przygotowywał
się do występu finałowego na dużej scenie. Na wielkiej scenie
dzielni artyści na 22 T.Burtonach wykonali trzy piosenki: Hey Joe
Jimiego Hendriksa, Kiedy byłem małym chłopcem Tadeusza
Nalepy oraz piosenkę finałową, kompozycję Leszka Cichońskiego,
napisaną specjalnie na Przystanek Woodstock, która
zdecydowanie przypadła do gustu słuchaczom. Zespół
kilkakrotnie bisował. Na długo zostanie nam w pamięci płynący z
tysięcy gardeł śpiewany wraz z zespołem refren: PRZYSTANEK
WOODSTOCK!
Gitary akustyczne T. Burton
Dystrybutor: Kisielewski
|