|
Co jakiś czas pojawiają się
urządzenia i instrumenty, które zmieniają perspektywę całej
branży przydając nową jakość, zwiększając możliwości i
zmniejszając dystans między tym co pro i tym co semi-pro. Cieszą
się zwłaszcza wyznawcy religii home recordingu, czyli właścicieli
domowych studiów nagrań. Po chińskiej rewolucji z początku
stulecia, gdy rynek został zarzucony taniością przeciętnej
jakości nadszedł czas na podnoszenie poprzeczki. Avant Electronics
stara się to uczynić mikrofonem lampowym Avantone CV12. Z jakim
skutkiem?
Radek Barczak

Jaki jest najprostszy i najszybszy
sposób na osiągnięcie sukcesu? Zabrzmi brzydko, ale...
skopiować coś, co cieszy się powszechnym uznaniem i zaoferować to
taniej. W tym przypadku dużo taniej. Avant Electronics „wymyśla”
swoje (po części :-)) projekty w USA, po czym zleca wykonanie
chińskiej fabryce. Uprzedzając fakty – CV-12 nie ma nic wspólnego
z lampowymi mikrofonami NADY i Apex. Powstaje w innej fabryce i
według innej specyfikacji. A protoplastą Avantone CV-12 jest nie
byle kto, bo sam AKG C12 – mikrofon, który od lat 50. jest
ceniony i uznany jako jeden z najlepszych mikrofonów lampowych
na świecie. Dość powiedzieć, że oryginalny C12 doczekał się
reinkarnacji w wykonaniu samego producenta i jest obecnie dostępny w
postaci AKG C12 VR. Tyle, że kosztuje słono. Bardzo słono –
minimum 5000 USD. I o ile Avantone CV-12 w cenie 2000 PLN oferuje
podobną jakość co oryginalny C12, to może stanowić nową jakość
w home recordingu.
Budowa mikrofonu jest bardzo solidna.
Zresztą Avantone CV-12 swoje waży – możemy zapomnieć o
umieszczeniu go na standardowym statywie. Powinien to być solidny
statyw, najlepiej z doważeniem u podstawy. W innym przypadku próba
różnych technik mikrofonowania na wyciągniętym ramieniu
może skończyć się wywrotką i uszkodzeniem mikrofonu.
Uwagę zwraca piękny lakier na
korpusie w kolorze czerwonego wina kontrastujący z chromem „sitka”.
Tego mikrofonu nie da się nie zauważyć w studiu. I na większości
sprawia pozytywne wrażenie, choć jeden z kumpli orzekł, że
Avantone CV-12 wygląda obciachowo :-) W komplecie dostarczany jest
elastyczny koszyk, zasilacz, dwie opcjonalne lampy i solidny kabel, a
całość zapakowana jest w walizeczkę. Co do koszyka – jest w
miarę solidny, ale przy nietypowym mikrofonowaniu poziomym ciężar
samego mikrofonu dość mocno przechyla korpus wiszący na gumowym
zawieszeniu. Inna sprawa, że by skutecznie dokręcić mikrofon w
tulejach należy posłużyć się wkrętakiem – ręcznie się da,
ale trzeba mieć niezły uścisk. Pod względem przydatnego
wyposażenia Avantone CV-12 ma tłumik PAD -10 dB i filtr
dolnozaporowy 1-stopnia @80 Hz. Mikrofon pracuje w paśmie 25 Hz –
20 kHz i przy zniekształceniach 0.5% oferuje przenoszenie poziomu
136 dB, a po włączeniu tłumika 146 dB. W praktyce umożliwia więc
nawet nagrywanie overhedów. Jest mikrofonem średnio-czułym
(18 mV/Pa, czyli około 035 dB @ 1V/Pa) – jak na wielkomembranowy
pojemnik, a do tego charakterystyka zmienia się wraz ze zmianą
lampy.
Avant Electronics Avantone CV-12 jest
mikrofonem lampowym. Doskonałym pomysłem producenta jest to, że w
komplecie są dostarczane w sumie 3 lampy – rosyjska 6072A oraz
dwie słowackie JJ Electronic ECC81 i ECC83. Standardowo we wnętrzu
zainstalowana jest lampa 6072A produkcji rosyjskiej. Fajne jest to,
że mikrofon wykorzystuje zwykłe standardowe lampy stosowane np. w
przedwzmacniaczach gitarowych czy mikrofonowych, a nie trudno
dostępne mikro-lampy. Dzięki temu możliwości kreowania brzmienia
znacząco się nam powiększają, bo nawet zastosowanie tego samego
modelu lampy ale innego producenta może mieć ożywczy wpływ na
brzmienie. Wymiana nie jest skomplikowana. Praktycznie w ciągu
minuty-dwóch można dokonać wymiany lampy.
Pierwszym krokiem jest odkręcenie
stopki mikrofonu.
Następnie należy wysunąć z tuby
korpusu elektronikę – okazuje się, że elektronika jest bardzo
zbliżona do oryginalnego AKG C12.
W zasadzie jedyne zastrzeżenia
można mieć do sposobu lutowania stopki lampy, gdzie niektóre
luty są po prostu przegrzane...
Kolejnym krokiem jest przyciągniecie
dociskanego sprężyną grzybka mocującego lampę i wyjęcie go
Kolejnym krokiem jest już wysuniecie
lampy.
Należy pamiętać, żeby lampę
dotykać przez bibułę bądź szmatkę.
Jest pewna cecha lampowych mikrofonów
pojemnościowych, którą bardzo lubię. Określam to
stworzonym na własny użytek określeniem, że słychać stojący
dźwięk ciszy. Jest to specyficzna głębia pojawiająca się w
pauzach. Jakby było słychać powietrze. Tranzystorowe mikrofony
tego nie mają.

Wiadomo, że lampowe układy delikatnie kompresują
dźwięk – w tym przypadku w większym stopniu w połączeniu z
lampą 6072A. Charakterystyki brzmienia w ogóle na
poszczególnych lampach dość znacznie się różnią.
Najbardziej zniekształca charakterystykę częstotliwościową –
zaznaczmy, że w bardzo korzystny i przyjemny dla ucha sposób
– wkładana standardowo do środka rosyjska lampa 6072A. Jest też
zarazem najcieplejsza w brzmieniu, ale i wymaga największego
wzmocnienia. Nie zmienia to faktu, że dla mnie mikrofon z lampą
6072A brzmi najlepiej. Avantone CV-12 z 6072A jest najbardziej
zadziorny, przydaje fajnej chrypki. Lampy ECC81 i ECC83 są
grzeczniejsze, bardziej układne, dają częstotliwościowo bardziej
wyrównane brzmienie. Przy tym ECC83 ma zauważalnie więcej
dołu i niskiego środka – może być interesującym mikrofonem do
ujęć kontrabasu. Mikrofon z lampami ECC we wnętrzu przekazuje
więcej detali, jest jaśniejszy ale... nadal brzmi ciepło.
Avantone
CV-12 z pewnością w każdym modzie jest cieplejszy niż Neumann
TLM103. Oto przykładowe nagrania zrealizowane w studio Przemka
Ślużyńskiego MM Studio. Za platformę rejestrującą posłużył
ProTools HD – mikrofony podłączyliśmy do przedwzmacniacza
TLAudio Ivory 5001. Przykłady wokalne tradycyjnie zaśpiewała
Paulina Leśna.
Na gitarze akustycznej Cole Clark Fat Lady FA-2 zagrał Wojciech Hoffmann
Avantone CV-12 ma w sumie 9
charakterystyk kierunkowych – dookólną, nerkową i ósemkową
oraz pośrednie – i w zależności od typu źródła mamy
spore możliwości kombinowania i eksperymentów. Faktycznie
dysponując np. fajnie brzmiącym pomieszczeniem do perkusji Avantone
CV-12 świetnie się sprawdzi przy nagraniach ambientowych. No
właśnie - pod warunkiem, że mamy dobrze brzmiące studio :-/ A
ponieważ 99% z nas pracuje w domu, więc ograniczymy się pewnie do
nerki... Która i tak jest dość szeroka.
Osobiście zakochałem się w tym
mikrofonie. Głębia brzmienia jest rozbrajająca, a w połączeniu z
możliwością samodzielnego dobierania lamp trudno dla Avantone
CV-12 znaleźć potencjalną konkurencję. Ten mikrofon może
zmieniać brzmienie według potrzeby. I nie chodzi tu o kształtowanie
charakterystyki brzmienia a'la korektor. Wraz ze zmianą lampy
zmienia się podatność na dynamikę poszczególnych pasm i
zakresów. I za każdym razem uzyskujemy świetny brzmieniowo
efekt. Nie spotkałem lepszego mikrofonu w tej cenie. To najlepsza
propozycja na rynku dla grona home recordingowców. I nie
tylko. To doskonała propozycja także dla studiów
nagraniowych. Ten mikrofon winien znaleźć się w każdym
profesjonalnym studiu. Mimo ceny jest to absolutnie klasa
profesjonalna. A dla studia domowego absolutny top. Nie trzeba
wydawać więcej na Neumanna – wystarczy CV-12.
Dystrybutor: MusicToolz
|