Behringer BCR2000
01.03.2006.

ImageInterfejs jest najważniejszy! Wiedzą o tym wszyscy. Twórcy oprogramowania i multimedialnych systemów operacyjnych kuszą nas w coraz nowszych wersjach wymyślnymi wizualnymi gadżetami i "ułatwieniami" obsługi. Konstruktorzy elektronicznych instrumentów po przykrej nauczce lat 80-tych dziś prześcigają się w liczbie gałek umieszczanych na froncie obudowy (wystarczy porównać Proteusa 1, Proteusa 2000 i Proteusa 2500). Najlepiej wiemy o tym my – użytkownicy, wiedzą nasze zdrętwiałe karki i oczy bolące od wpatrywania się w dwulinijkowy wyświetlacze.

MB

Image

Dzięki MIDI i uniwersalnym sterownikom dzisiaj nikt już nie jest skazany na ślęczenie przy wielopoziomowym menu syntezatora, a użytkownicy wirtualnych instrumentów i programowych DAW mogą odetchnąć od krzątania się myszką po ekranie. Wszystko co reaguje na komunikaty MIDI typu Control Change, Program Change, NRPN, Note On/Off, Pitch Bend, MIDI Machine Control daje się wspaniale sterować przy pomocy pulpitu z odpowiednim zestawem gałek, przycisków i suwaków.

Skrzynki z pokrętłami i suwakami oferuje dzisiaj wielu producentów w rozmaitych formatach i konfiguracjach funkcjonalnych, można przebierać w markach i modelach niczym w ulęgałkach. Niedawno do stawki dołączył Behringer, który będąc potentatem na rynku urządzeń audio (jeśli liczyć skalę sprzedaży) słynie przede wszystkim z oferowania maksimum funkcjonalności za minimalne pieniądze. I zrobiło się niezłe zamieszanie, bo co tu ukrywać – cała wypuszczona seria sterowników MIDI (na czele z BCR2000 i BCF2000) jest bardzo atrakcyjna, przemyślana funkcjonalnie i niesamowicie tania.

Image Kręciołki BCR2000

Sporych rozmiarów (wielkości przeciętnego laptopa) pulpit onieśmiela baterią 32 pokręteł i 30 przycisków. Bardzo estetyczna obudowa z ciemnego tworzywa ABS, bez pretensji do udawania metalu (pomyślmy jak po paru latach wygląda plastik pomalowany na srebrno), karbowane oparcie dla nadgarstków z przodu, szeroko i wygodnie rozstawione gałki zaopatrzone w pierścienie diod LED wskazujących bieżącą pozycję wirtualnej wskazówki i 4-pozycyjny wyświetlacz cyfrowy – to wszystko robi na dzień dobry bardzo pozytywne wrażenie. Wszystkie 32 pokrętła osadzone są na tzw. enkoderach czyli cyfrowych odpowiednikach tradycyjnych potencjometrów, górujących nad tymi pierwszymi możliwością obracania o 360 stopni (bez końca), zapamiętywania stanu i przywołania z pamięci dowolnej pozycji początkowej. Dzięki temu parametr urządzenia lub programu nastawiony pokrętłem można zmieniać bez skoku wartości, która przy normalnym potencjometrze wynika z niezgodności fizycznej pozycji ślizgacza na ścieżce oporowej z wartością startową wywołaną z pamięci. Wyposażenie enkoderów w świecący pierścień diod to "luksus" rodem z dużych mikserów cyfrowych i drogich sterowników (Mackie, Digidesign itd), dzięki któremu jeden rzut oka wystarczy do sprawdzenia bieżącego stanu pokrętła. Same enkodery pracują płynnie, z minimalnym oporem, bez terkotki spotykanej w innych modelach, a więc wrażenie jest bardzo "analogowe". Przyzwyczajeni do aksamitnej pracy potencjometrów wysokiej klasy mogą trochę narzekać na lekkie wrażenie wewnętrznego "skrobania" i minimalnie chwiejące się ośki enkoderów, są to oczywiste konsekwencje kompromisów wynikające ze śmiesznie niskiej ceny urządzenia.

Gałki zgrupowane są w trzy rzędy po 8 sztuk w głównej części panelu i dodatkowy czwarty rząd w wydzielonej sekcji górnej. Te ostatnie 8 pokręteł posiada dodatkową funkcję przycisku (uaktywnianą wciśnięciem gałki czemu towarzyszy wyraźne kliknięcie) i poza możliwością przypisania wysyłanych komunikatów (jak u reszty) służą one do programowania funkcji wszystkich elementów pulpitu.

Image 

Każdy enkoder może wysyłać komunikaty typu CC, PC, NRPN, PB, AT i GS/GX. Niestety, nie ma możliwości zaprogramowania łańcuchów System Exclusive. Każdy komunikat może być nadawany na innym (programowalnym) kanale MIDI. Wartość nastawiona pokrętłem (i wskazywana przez wirtualną wskazówkę diodową) może być ograniczona do indywidualnie zdefiniowanego zakresu, w ten sposób cały kąt obrotu pokrętła może zostać odwzorowany na przedział parametru (na przykład od 15 do 50). Jest to bardzo wygodne, jednak nie spodobało mi się działanie funkcji odwzorowania w sytuacji gdy zakres zmienności jest mniejszy niż liczba diod (np. od 1 do 5) – wtedy bowiem pokrętło nie funkcjonuje w całym zakresie obrotu a jedynie w zakresie objętym początkowymi diodami (w podanym przykładzie – pięcioma). Z drugiej strony, jeśli się nad tym zastanowić – takie działanie jest całkiem logiczne.

Podobnie jak pokrętła, również przyciski (2 rzędy po 8 plus dodatkowe 8 przycisków wewnątrz górnego rzędu pokręteł plus wyróżnione 4 w prawym dolnym narożniku) mogą wysyłać różnorodne klasy komunikatów MIDI, w tym Note ON/OFF i MMC. Najbardziej przydatny jest tutaj tryb dwustanowy, w którym pierwsze przyciśnięcie wysyła jedną wartość parametru, czemu towarzyszy zapalenie ukrytej w przycisku diody, a powtórne przyciśnięcie wysyła identyczny komunikat z drugą zdefiniowaną wartością i zgaszenie diody. Możliwy jest również tryb chwilowy, gdy dioda świeci tylko w czasie przyciskania klawisza, a generowany komunikat ma charakter chwilowy (przydatne np. do wyzwalania dźwięków i sterowania napędem sekwencera).

ImageBCR2000 posiada pamięć typu FLASH, w której można zapamiętać 32 zestawy ustawień będących kompletem funkcji dla każdego enkodera oraz przycisku. Dodatkowo, funkcje najwyższego rzędu pokręteł zapisywane są w czterech scenach, które, łącznie z definicją 24 enkoderów w głównej części pulpitu oraz przycisków, składają się na jeden preset. Numer sceny wybiera się jednym z czterech dedykowanych przycisków umieszczonych tuż pod wyświetlaczem. 32 pozycje pamięci to nie oszałamiająco dużo, ale wyobraźmy sobie trudność zapamiętania funkcji 4x8+24=56 gałek i 4x8+16=48 przycisków, które potencjalnie można obsłużyć tym sterownikiem, aby dojść do wniosku, że i tak w większości wypadków trudno wykorzystać wszystko. Wprawdzie pod pokrętłami i przyciskami umieszczono typowy biały pasek pozwalający opisać funkcje flamastrem, ale na co taki opis, skoro funkcje zmieniają się przy przełączeniu presetu? Przydałyby się tu raczej papierowe szablony, na wzór tych oferowanych przez inne firmy. Instrukcja obsługi oferuje jedynie tabelkę do zapisywania ustawień, której należy sobie zrobić ksero.

Przełączanie pomiędzy programami uzyskuje się parą dedykowanych klawiszy, czemu towarzyszy wyświetlenie numeru presetu. Wyświetlacz nie próżnuje również w czasie pracy urządzenia, a każde poruszenie pokrętłem wysyła dokładną informację o wartości transmitowanego parametru. Jeszcze bardziej przydaje się on podczas programowania funkcji enkoderów, gdzie po kolei wyświetla rodzaj komunikatu, numer kanału MIDI, wartość i zakres sterowanego parametru – to wszystko ustawia się niezwykle łatwo i wygodnie za pomocą rzędu wydzielonych i dobrze opisanych 8 enkoderów z najwyższego rzędu. Projektantom urządzenia od razu należą się tutaj prawdziwe brawa, bo dzięki takiemu rozwiązaniu edycji ustawień z pulpitu urządzenia nie tylko można używać bez komputera, ale i samo programowanie jest wyjątkowo wygodne i wręcz intuicyjne, czego nie można powiedzieć o produktach większości konkurencji. Konfigurowanie funkcji może się również odbyć za pomocą dedykowanego programu edytora, który posłuży również jako archiwizator ustawień. Komplety ustawień zapisanych w pliku *.syx, a zawierających definicje funkcji dla popularnych syntezatorów, modułów i programów audio można znaleźć na Internecie, a ich liczba bardzo szybko wzrasta ze względu na wielką popularność, którą pulpit zawdzięcza cenie. Trzecią możliwością programowania gałek i przycisków jest użycie rewelacyjnie prostej funkcji LEARN, która powoduje skojarzenie uaktywnionego kontrolera z pierwszym odebranym komunikatem MIDI.

Image

Z tyłu skrzynki znajduje się gniazdko przewodu sieciowego (umieszczenie zasilacza wewnątrz obudowy to kolejny plus), gniazdka MIDI IN, OUT, THRU, gniazdko USB (dzięki któremu pulpit można podłączyć do komputera bez pośrednictwa interfejsu MIDI, który jest symulowany programowo) oraz dwa gniazda TRS (Jack) do podłączenia zewnętrznego przełącznika (np. pedału), które to zamieniają zewnętrzne sygnały (załączenie/rozłączenie) na dodatkowe komunikaty (analogicznie jak dla przycisków). BCR2000 może pracować w kilku trybach MIDI, pozwalając na wygodne routowanie sygnałów wychodzących do komputera i do innych urządzeń, a funkcja MERGE w gniazdku MIDI IN pozwala na uniknięcie kłopotliwego przepinania kabli, a także na kaskadowe połączenie kilku pulpitów. Na pulpicie znajdują się dodatkowe diody LED sygnalizujące odbieranie i nadawanie komunikatów na poszczególnych gniazdkach (w tym USB).

Jak to działa w praktyce?

W telegraficznym skrócie – fantastycznie. Zastosowałem BCR2000 do programowania syntezatora analogowego Pulse, który ma formę skrzynki 19" i niezbyt wygodną matrycę parametrów na płycie czołowej. Dzięki gotowemu plikowi z ustawieniami mogłem od razu i z biegu modyfikować barwy instrumentu, z łatwością taką, jakby to był Minimoog Voyager. Podłączyłem pulpit do komputera i wykorzystałem do sterowania instrumentami programowymi z poziomu sekwencerów Cubase i EnergyXT, a także do manipulowania skomplikowanymi strukturami modularnymi w środowisku Reaktor i MAX/MSP. Za każdym razem bez wyjątku praca urządzenia była bezbłędna, a wrażenie bezpośredniego kontaktu ze sterowanym źródłem dźwięku – wręcz fenomenalne. Warto wspomnieć, że BCR2000 naturalnie obsługuje mechanizm sprzężenia zwrotnego, co oznacza, jeśli sterowany program lub urządzenie wysyła komunikaty MIDI, to pulpit prawidłowo je odbierze i zmodyfikuje wartość wskazywaną przez wirtualną wskazówkę tego enkodera, który jest skojarzony z danym komunikatem, dzięki czemu ponowne jej poruszenie nie wywoła żadnego skoku wartości parametru.

Wrażenia z kilkutygodniowego obcowania z pulpitem są bardzo pozytywne, a porównując jego funkcjonalność i cenę z resztą oferty rynkowej trzeba powiedzieć bez ogródek, że Behringer rozkłada konkurencję na łopatki. Jedyne zastrzeżenia jakie można mieć dotyczą (jak to zwykle u tej firmy) solidności wykonania: jeden raz w trakcie pracy pulpit odmówił posłuszeństwa po tym, gdy został dość bezceremonialnie położony na stercie innych elektronicznych gratów, które prawdopodobnie naciskały na jakiś wrażliwy punkt na spodzie obudowy. Efektem tego było losowe zapalnie diod i brak reakcji niektórych enkoderów, jednak po wyłączeniu i ponownym włączeniu zasilania wszystko wróciło do normy i nigdy się już nie powtórzyło.

ImageCzy polecam ten sterownik z ręką na sercu? Tak, jeśli tylko nie jesteś aktywnym DJ-em, który taszczy swoje urządzenia w plecaku i używa ich w najbardziej niesprzyjające warunkach estradowych (tacy powinni zaopatrzyć się w zbudowane jako czołg skrzynki Doepfera). Do użytku w studio domowym (a taki jest zapewne target tego produktu) BCR2000 nadaje się idealnie. Szczerze mówiąc jestem zachwycony jego ergonomią i funkcjonalnością i nie omieszkam prywatnie sprawić sobie takiego cacka.

MB

 

Dystrybutor: Showsystem 
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
OSKAR
CETi

Logowanie

Zarejestruj się, zagłosuj w ankiecie i wygraj APS IO





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Music Center Poznań Śródka
Music Store
APS Monitors
internetowy sklep Perkusje.pl
Arcade Audio RCF
AudioTech
Roland
T.Burton
Case-Pack
Interton

Testy gitarowe

ZOOM G2

ImageWiększość gitarzystów pewnie pamięta efekt Zoom 505. Małe pudełko wyprodukowane w 96 roku ubiegłego wieku zrobiło spore zamieszanie wśród nas. Ci początkujący byli wniebowzięci możliwościami, jakie oferował w stosunku do swojej ceny. Bardziej zaawansowani z kolei dostrzegli w nim dziecko Frankensteina.

Gambit
Czytaj całość…
 

NAPISZ DO NAS! 

Jeśli brakuje w naszym wortalu testu instrumentu bądź sprzętu muzycznego którego szukasz, napisz do nas! Postaramy się przetestować urządzenie i opublikować test.

info@e-muzyk.net.pl