Novation X-Station 61
20.11.2005.

ImageNa początku zastanówmy się, jakie urządzenia musielibyśmy posiadać, aby móc stworzyć małe muzyczne studio projektowe. Przede wszystkim będzie to rejestrator (komputer). Poza tym karta dźwiękowa z szybkimi sterownikami ASIO, przedwzmacniacze mikrofonowe jeśli zażyczymy sobie nagrywać sygnał przez mikrofon, klawiatura sterująca aby ujarzmić potencjał wirtualnych instrumentów, a dodatkowo jeśli czasami koncertujemy – niezłej klasy instrument sceniczny. Co w wypadku, kiedy tych kilka urządzeń możemy zastąpić jednym?

Fabian

Image

W ostatnich latach brytyjska firma Novation prezentuje dosyć oryginalne rozwiązania w dziedzinie szeroko pojętego aspektu produkcji muzycznej. Po sukcesie serii Nova/Supernowa, firma zaczęła zaskakiwać wszystkich koncepcją marketingową oraz odważnymi krokami wprowadzania zupełnie nowych klas urządzeń. Mam tu na myśli chociażby V-Station - alternatywną, software’ową wersje syntezatora K-Station czy dla niektórych dosyć kontrowersyjny produkt SpeedIO (był już testowany w naszym wortalu).

Image Jedno jest pewne – Novation nie ma na swoim koncie złych produktów. Wszystkie urządzenia tej marki cechują się doskonałą jakością oraz świetną koncepcją. Zobaczmy, zatem jak to będzie w przypadku X-Station.

Novation X-Station to swoista stacja robocza, bazująca na wcześniejszym modelu Remote Audio zawierająca na pokładzie:
• karta dźwiękowa/interfejs audio o parametrach 24-bit/44.1 kHz i 24-bit/48 kHz
• 2 przedwzmacniacze mikrofonowe/liniowe, w tym napięcie 48V Phantom
• zaawansowany 61-klawiszowy sterownik MIDI z olbrzymim potencjałem kontroli nad dźwiękiem w czasie rzeczywistym
• moduł wirtualnego syntezatora – de facto jest to zubożony moduł z serii KS

Operując wartościami estetycznymi, można uznać, że urządzenie prezentuje się bardzo ładnie. Niezłej jakości tworzywo sztuczne w kolorze srebrnym (szkoda, że płyta spodnia również została wykonana z plastiku), duża ilość kontrolerów obrotowych, suwakowych i przycisków skupionych po lewej stronie płyty czołowej – to główne spostrzeżenia przy pierwszym kontakcie z X-Station. W gąszczu gałek znajdziemy niezbyt duży wyświetlacz podświetlany na przyjemny, błękitny kolor. Z uwagi na koncepcję urządzenia, jak również na mnogość kontrolerów, „nie-wielkość” wyświetlacza nie wpływa w żaden sposób na utrudnienia w obsłudze urządzenia. Ba... nawet praca z nim to czysta przyjemność. Zastosowanie jakiegokolwiek kontrolera na panelu przyniesie skutek w postaci pojawienia się dedykowanego parametru wraz z jego wartościami.
 

ImagePo lewej stronie klawiatury znajdziemy kontrolery: joystick oraz touch pad – niepodważalne zalety urządzenia. Standardowo działanie joysticka jest bardzo zbliżone do podobnych rozwiązań Rolanda (prawo/lewo pitch bend; góra/dół modulation z tą różnicą, że kontroler modulation ma o wiele głębsze działanie). Jednakże oferuje on dodatkową, bardzo ciekawą możliwość – można odłączyć sprężynę odpowiadającą za „powrót” joysticka góra/dół – wówczas kontroler modulation pozostaje w miejscu, w którym się go zostawiło. Zdecydowanie ta możliwość bardzo przypadła mi do gustu i stosuję ją z powodzeniem. Na początku joystick bardzo trzeszczał. Po upływie dwóch tygodni pracy z instrumentem, trzeszczy mniej, ale jednak.

Kontroler touch pad działa w dwóch płaszczyznach (X,Y). Obcowanie z touch padem przynosi skojarzenia z modelem Korg Z1. Można przyporządkować do niego 4 parametry (po 2 na każda z osi kontroli). Touch pad to niesamowicie kreatywne i inspirujące narzędzie podnoszące przydatność X-Station jako sterownika MIDI oraz urządzenia scenicznego. Ale nie tylko. 

Image

Koncepcja płyty czołowej jest przejrzysta, a dzięki temu obsługa intuicyjna. Panel podzielony jest na odpowiednie sekcje czy to modułów przedwzmacniaczy, czy sterownika MIDI, czy pokładowego syntezatora. Sekcja syntezatora również podzielona jest na poszczególne moduły toru syntezy. Wystarczy parę chwil, aby zapoznać się gdzie, co i jak. Bardzo podoba mi się praca kontrolerów obrotowych. Wykonane są przyzwoicie, a ich praca doskonała. Trochę inaczej jest w przypadku kontrolerów suwakowych – mam wrażenie, że inżynierowie Novation potraktowali je trochę po macoszemu – są mało stabilne, a ich działanie mało komfortowe. Zupełnie jak suwaki z niskobudżetowych rozwiązań. Moje ulubione zastosowanie suwaków kontrolnych to oprócz defaultowego sterowania obwiedniami możliwość ich użycia jako drawbarów np. przy współpracy z maszynami hammondo-podobnymi.

Image

Tylny panel urządzenia możemy uznać za standardowy. Znajduje się tam w zasadzie wszystko, czego potrzebujemy. Są analogowe wejścia (2 × combo XLR/jack 1/4”) i wyjścia (2 × jack 1/4”), złącze słuchawkowe (jack 1/4”), cyfrowe wyjście S/PDIF (cinch), port USB, złącza kontrolerów nożnych (EXPRESSION i SUSTAIN), standardowe połączenia MIDI (IN, 2 × OUT) oraz gniazdo zasilania DC. Brakuje tylko wejścia cyfrowego, ale raczej nie dla wszystkich jest to absolut. Szkoda, ze producent nie pomyślał o oznaczeniu poszczególnych złączy na płycie czołowej – niestety musimy „nurkować”, aby cokolwiek podłączyć.

Ciekawe jest również to, że urządzenie może być zasilane bateriami. Osobiście wydaje mi się to bardzo dziwne, ponieważ potencjalnie bardziej mobilnym urządzeniem jest SpeedIO. Jednakże nie posiada ono możliwości zasilania bateryjnego. X-Station posiada – możemy sobie wziąć klawiaturę i słuchawki na ryby i w oczekiwaniu na branie pograć ;)

Klawiatura
Model X-Station występuje w 3 wersjach: odpowiednio z 25, 49 oraz 61 klawiszami. Oczywiście najlepszy jest największy ;) Jaka jest klawiatura X-Station? Rewelacyjna!! Częściowo doważona, charakteryzuje się świetnymi właściwościami. Jedna z najlepszych półważonych klawiatur, z jakimi miałem styczność. Dostępny jest również aftertouch. Co prawda, nie ma wyraźnego punktu „załamania” ale nie mam mowy o wysyłaniu komunikatów aftertouch nieświadomie. Dostępnych jest również 8 charakterystyk czułości klawiatury. Klawiatura X-Station to jest jeden z tych elementów, które świadczą o jakości tego urządzenia. Niestety znowu pojawia się małe zastrzeżenie. Klawisz E oktawy razkreślnej delikatnie skrzypi ;)

Instalacja
Novation X-Station wymaga systemu Windows XP z Service Pack 1. Wraz z instrumentem otrzymujemy płytę CD z dedykowanymi driverami USB oraz ASIO. Najnowszy software można również ściągnąć ze strony producenta – i tak powinniśmy od razu uczynić ;) Podczas instalacji należy pamiętać, aby na stałe przeznaczyć jedno wejście USB w komputerze specjalnie dla X-Station. Po zmianie portu komputer będzie chciał ponownie zainstalować drivery – takie małe utrudnienie. Instalacja przebiega standardowo. System będzie kilkakrotnie prosił o włączenie/wyłączenie sprzętu. Następnie gotowy jest do współpracy z aplikacjami muzycznymi. U mnie działał pod platformą Cubase Sx 1.0.6.

Karta dźwiękowa
Nie będę się dużo rozpisywał nad tym modułem, ponieważ w zasadzie jest to to samo urządzenie, co SpeedIO – te same właściwości, te same przedwzmacniacze, te same funkcje i złącza. Dodam od siebie, że początkowo sprzęt działał współpracując z komputerem w konfiguracji:
Płyta główna: Abit BD7II
Procesor: Celeron 1.7 GHz 128kb cache
768 Mb RAM 266GHz
WinXP home edition service pack 2

Niestety w tej konfiguracji, sterowniki ASIO nie pozwalały na zaawansowane projekty. Nie pomagało również zwiększenie latencji. Winą był bardzo słaby procesor. Co ciekawe, minimalne wymagania X-Station względem procesora to Pentium 4 1.8 GHz. Nic złego się nie stało. Na szczęście w tym czasie miałem możliwość wymiany procesora w swoim komputerze. Nowym nabytkiem stał się Pentium 4 2.4 GHz z 512kb pamięci cache. Co się stało? Sterowniki X-Station nagle ożyły – można było bez problemów pracować z większymi projektami (mam tutaj na myśli sesje z ok. 10 instrumentami VST + cała garść insertów, w tym kilka CPU-żernych procesorów rodzimej produkcji PSP). To nie koniec informacji na ten temat. Procesor został poddany przeze mnie przetaktowaniu i aktualnie pracuje z częstotliwością 3GHz, a więc współczesny standard. Co to oznacza dla X-Station? Duże sesje „jadą” właściwie na najniższych ustawieniach latencji. Nie mniej jednak, trzeba mieć na uwadze to, że nie wszyscy posiadają równie szybkie maszyny.

Same przedwzmacniacze mikrofonowe nie budzą żadnych zastrzeżeń, jeśli chodzi o ich jakość. Chciałem zweryfikować powszechną opinię jakoby przedwzmacniacze miały by szumieć w połączeniu z mikrofonami dynamicznymi. Miałem do dyspozycji wyśmienity mikrofon wokalny Audio Technica ATM41HE. Rzeczywiście – w odsłuchach usłyszymy nieznaczny szum, ale na poziomie pomijalnym w nagraniu. Jakość przetwarzania dźwięku np. sygnałów liniowych stoi na najwyższym poziomie. Testy pomiarowe kart muzycznych w tym poprzednika X-Station, Remote Audio znajdują się na stronie. W celu bardziej wnikliwej oceny interface’u audio zapraszam do lektury testu Novation SpeedIO. 

Image

KS Synth
X-Station posiada moduł wirtualnego syntezatora, co czyni go nie lada atrakcja dla miłośników kręcenia gałkami ;) Moduł jest właściwie przeniesiony z serii KS (KS 4, KS5), ale w stosunku do niej posiada kilka istotnych ograniczeń:

• w przeciwieństwie do serii KS nie jest wyposażony w multitimbrial, jednak z racji swoistej koncepcji urządzenia nie jest to chyba wielka wadą
• zamiast 16-głosowej polifonii jest obdarzony 8-głosową. Czy jest to duże ograniczenie? I tak i nie. Czasami brakuje kilku głosów grając barwami padopodobnymi. w innych przypadkach niezbyt duża polifonia nie stanowi zupełnie żadnego problemu
• nie posiada setów perkusyjnych
• nie można wprowadzać zewnętrznych sygnałów do toru syntezy np. do bloku vocodera, którego nota bene również nie posiada ;)

Moduł posiada dwa banki po 100 programów barw. Każdą fabryczną barwę można zamienić na swoją. Jak brzmi X-Station? Właściwie jak inne współczesne urządzenia Novation, ponieważ to w zasadzie te same algorytmy syntezy. Instrument brzmi dosyć specyficznie. Jedni bardzo lubią to brzmienie, inni zaś niekoniecznie. Chyba znajduję się w grupie tych pierwszych.

O torze syntezy nie będę się wiele rozpisywał. Syntezator oferuje 3 oscylatory, generator szumu oraz prostą syntezę FM. Producent zawarł oprócz standardowych przebiegów fal (sine, square, saw) również przebiegi szumowe oraz kilka przebiegów czysto niesyntetycznych np. organ, harpsichord, rhodpiano czy whurly ep. Są one niezwykle użyteczne i dzięki nich moduł syntezatora może służyć nie tylko do generowania syntetycznych dźwięków a również bardziej standardowych barw. Duży plus!!

Lubię brzmienie filtrów Novation. Do dyspozycji mamy jeden filtr LP/BP/HP z możliwością wyboru czy będzie to filtr drugiego 12dB/okt czy czwartego rzędu 24dB/okt. Występuje również parametr Overdrive powodujący przesterowanie sekcji filtracji oraz Q-resonanse. Oczywiście mamy jeszcze 2 generatory LFO z wieloma możliwymi przebiegami, generatory obwiedni, portamento oraz pokładowy arpeggiator.

Wszystkie parametry dostępne są właściwie z poziomu panelu sterującego za pomocą dostępnych kontrolerów oraz przejrzystemu menu, dzięki czemu mamy możliwość swobodnej kreacji barw, również w czasie rzeczywistym. Poszczególne parametry można przypisać dedykowanym kontrolerom: joystick, touch pad, aftertouch oraz 2 kontrolery nożne. Rewelacyjnym rozwiązaniem jest to, że moduł syntezatora komunikuje się bezpośrednio za pomocą złącza USB, zatem logiczne, że sygnał audio idzie również via USB. Oczywiście sygnał można również przesyłać drogą analogową.

Podstawowa wada modułu – nie znalazłem niestety możliwości automatycznego sprzęgnięcia poszczególnych parametrów toru syntezy z MIDI. Dotyczy to również arpeggiatora. Jest możliwość sprzęgnięcia np. LFO i delaya z arpeggiatorem, ale tego zaś trzeba ustawić manualnie.

Parę słów jeszcze o fabrycznych brzmieniach instrumentu. Moim zdaniem nie jest to stricte urządzenie dla „wielbicieli presetów”. Generalnie w 200 programach odnajdziemy dźwięki o proweniencji elektronicznej. Jest spora liczba ciekawych programów pad. Szkoda, że do dyspozycji jest tylko 8-głosowa polifonia. Znajdziemy również dobre basy. Oscylatory X-Station potrafią zejść naprawdę nisko ;)

Spory wybór jest w przypadku programów z użyciem arpeggiatora. Niestety mało dobrych barw lead. Nic nie szkodzi!! Przecież możemy sami zakasać rękawy i wykręcić własne brzmienia. W tym właśnie tkwi moc syntezatora. Przy odrobinie kreatywnego kręcenia gałkami uzyskać możemy rewelacyjne barwy lead czy o dziwo, świetnie brzmiące barwy organowe oraz wiele, wiele innych. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od naszej inwencji twórczej. Wspomnę jeszcze, że w sierpniu producent zamieścił na stronie nowy soundbank do X-Station przygotowany przez firmę Vengeance. Sto nowych presetów to przede wszystkim świetne barwy użytkowe: bas, lead i efx.


Przekonajcie się sami jak brzmi X-station ;)

Distortion Organ

EFX

Lead's

Organ FX

PAD 1

PAD 2

Sequence

ImageProcesor efektów
To dosyć istotny element X-Station. Składa się z podwójnego procesora (indywidualnie na każdy kanał wejściowy), gdzie dostępnych jest jednocześnie 5 efektów: Delay, Reverb, Chorus/Flanger, Compressor oraz Distortion. Wszystkie efekty są edytowalne. Mamy, zatem całkiem niezły delay, niezły chorus/flanger, distortion – jego brzmienie należy uznać za satysfakcjonujące, jeśli nie będziemy korzystali z maksymalnych ustawień parametru drive. W innym przypadku zauważalna będzie nie wszystkim pasująca cyfrowość brzmienia. Mimo wszystko algorytm przesterowania doskonale nada się w przypadku kreacji barw efektowych, leadów i basów. Zalety pozostałych efektów: reverb oraz compressor to przede wszystkim wykorzystanie ich jako efekty podczas nagrywania przez mikrofon.

Tutaj należy wspomnieć, że X-Station ma możliwość użycia procesora efektów podczas nagrywania sygnałów zewnętrznych w 3 możliwych konfiguracjach:
• bypass - procesor wyłączony
• listen + record - dźwięk z efektami w odsłuchach i na wyjściu
• listen and no record – dźwięk w odsłuchach, ale zostanie zarejestrowany czysty sygnał Jest bardzo pomocne w przypadku, gdy wokalista będzie chciał słyszeć swój głos z odrobiną reverb czy delay, a my chcemy zarejestrować czysty sygnał po to, by móc go później obrobić wewnątrz komputera (osobiście nie użyłbym pokładowego efektu reverb w celu użycia go w projekcie – wiele wirtualnych wtyczek prezentuje lepsze algorytmy). Mimo wszystko bardzo przydatna funkcja – następny duży plus dla konstruktorów!!

ImageSterownik MIDI
X-Station posiada duże możliwości w aspekcie sterowania komunikatami MIDI. Bardzo pomocna jest również spora biblioteka template’ów sterownia (gotowych setupów MIDI). Do dyspozycji będziemy mieli ustawienia sterowania poszczególnych urządzeń hardware i software np. Cubase SX, V-Station, B4, Pro53, poszczególnych modeli Clavii czy firmy Access. Wybór jest spory. Dodatkowe sety są również dostępne na stronie internetowej producenta. Możemy również stworzyć swój własny template. Pomocny przy tym może być dedykowany ku temu edytor programowy. Podczas pracy z edytorem odkryłem również buga w X-Station. Pusty template zapisałem jako główny – sterujący modułem KS Synth. Powrót do pierwotnych ustawień stał się bardzo utrudniony. Nie pomagało również wgranie template’a KS Synth wysłanego przez obsługę techniczną firmy Novation (a właściwie Focusrite Audio Engineering) – poszczególne parametry toru syntezy są wyświetlane nie tak jak powinny. Niemniej jednak „gotowce” są bardzo przydatne przy pracy nad wieloma wtyczkami i syntezatorami, jak również samym Cubase SX – odpowiednie przyciski transportu na panelu znakomicie ułatwiają prace z sekwencerem. Btw. duży plus za natychmiastową odpowiedź i próby rozwiązania problemu przez dział techniczny Novation/Focusrite.

Podsumowanie
Całość przedstawia się jako swoista stacja robocza spełniająca zadania kilku urządzeń jednocześnie. Zastosowanie znajdzie przede wszystkim w studiach typu home recording. Ale nie tylko. Ze względu na swoją uniwersalność, z powodzeniem może się znaleźć w studiach profesjonalnych lub jako instrument estradowy. Czego chcieć więcej? Poza drobnymi mankamentami w wykonaniu urządzenia, X-Station prezentuje się wyborowo. Przydałaby się na pewno większa polifonia w module KS Synth, odrobinę lepszy algorytm reverb w sekcji procesora efektów, możliwość wpięcia zewnętrznych sygnałów audio w tor syntezy oraz możliwość sprzęgnięcia z MIDI poszczególnych parametrów tory syntezy i procesora efektów ;)

Image Starałem się zrozumieć politykę cenową firmy Novation. Za syntezator KS5 musimy liczyć około 3800PLN. Cena X-Station oscyluje w granicach 3500PLN, a mamy do dyspozycji oprócz bardzo podobnego, jak w modelu KS5 modułu syntezatora zaawansowany sterownik MIDI ze świetną klawiaturą i olbrzymim potencjałem kontrolowania dźwięku w czasie rzeczywistym, przedwzmacniacze mikrofonowe z 48V Phantom, procesor efektów oraz doskonały interface audio USB + szybkie drivery ASIO. Ze względy na sposób komunikowania się z komputerem (USB) jest to urządzenie bardzo kompaktowe i mobilne. Jak się okazuje, inżynierowie Novation nie musieli iść na żadne kompromisy przy konstruowaniu urządzenia. Zaserwowali nam rzecz niezwykle multifunkcyjną mogącą stanowić główne ogniwo w naszym studio projektowym.

Fabian
 

Dystrybutor: AudioTech 
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
CETi
OSKAR

Logowanie

Zarejestruj się, zagłosuj w ankiecie i wygraj APS IO





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Music Store
AudioTech
Roland
T.Burton
Interton
Case-Pack
APS Monitors
internetowy sklep Perkusje.pl
Music Center Poznań Śródka
Arcade Audio RCF